Czwartek, 06 września 2012, 14:05

Puchar Świata subiektywnie i przeglądowo cz. 0

Stefan Hula
Stefan Hula
fot. Anna Szczepankiewicz

Doszliśmy już do zawodników, którzy startowali w konkursach PŚ, ale... tym razem zajmę grupą 49 zawodników, którzy ani razu nie zdobyli punktów w cyklu.

Oznaczenia myślę są dość czytelne, zwrócę tylko uwagę na konkurs w Klingenthal, który się nie odbył - niemniej kwalifikacje zostały przeprowadzone - w tabelkach został on ujęty jako "odwołany". Dla zwolenników angielskiej latynizacji z cyrylicy mam dwie wiadomości - dobrą i złą. Zła to taka, że trzymam się zasad obowiązujących na stronie i latynizuję wg polskich prawideł. Dobra to taka, iż w tabelce umieściłem także zapis latynizacji angielskiej w nawiasie. Napisałem coś o każdym z zawodników, ale... skoczkowie z tej grupy nie zasłużyli na to, by o każdym napisać coś więcej. Zapraszam więc do lektury.

Shuji Endo (Japonia) - zawodnik, który jeszcze sporo się musi nauczyć. Słaba obsada konkursów japońskich sprawiła, iż jedną szansę dostał.
Kazuyoshi Funaki (Japonia) - długa końcówka kariery wielkiego zawodnika w latach dziewięćdziesiątych, który teraz chyba skacze już tylko dla przyjemności - ma już 37 lat i raczej w ślady Okabe, który miał renesans kariery w wieku lat 38 nie pójdzie. I chwała mu za to!
Tomaz Naglic (Słowenia) - ma spory potencjał. Jeden z bardziej obiecujących skoczków słoweńskich ostatnich lat.
Kazuya Yoshioka (Japonia) - podobnie jak Funaki, skacze raczej już dla siebie. Z tym, że Yoshioka ma raptem 34 lata i nigdy aż tak pięknej kariery nie miał.
Mario Innauer (Austria) - paskudne kontuzje chyba bezpowrotnie zniszczyły wielki talent 21-latka. Nie będzie już raczej wielkim zawodnikiem (jak ojciec), tylko jednym z wielu przeciętniaków.
Kalle Keituri (Finlandia) - obniżył znacząco loty. Teraz to taka fińska średnia, a tak jak wiemy, nie jest za wysoka.
Stefan Kraft (Austria) - wicemistrz świata juniorów z 2011 nie jest jeszcze w pełni ukształtowanym zawodnikiem. Z jednej strony ma dopiero 18 lat, z drugiej - ma już 18 lat!.
Manuel Poppinger (Austria) - ten 23 latek kariery do tej pory nie zrobił. I raczej już nie zrobi.
Sho Suzuki (Japonia) - obok Shimizu główny kandydat do "zamieszania" w ekipie japońskiej. Obecnie w lecie skacze naprawdę nieźle.
Roman Siergiejewicz Trofimow (Rosja) - zawodnik, którego FIS musi lubić, bo tylko przy nim piszą jego "otczestwo". Czasem zdarza mu się uczknąć punciki... tym razem się nie zdarzyło.
David Winkler (Niemcy) - kolejny zawodnik bez historii i raczej bez przyszłości wielkiego skoczka.
Ville Larinto (Finlandia) - po kontuzji nie wrócił do formy, która była wielka. Ogólnie to bodaj najbardziej pechowy zawodnik ostatnich lat. Raz mu się udało, czy uda mu się wrócić drugi raz?
Juha-Matti Ruuskanen (Finlandia) - od wielu lat skacze już 28-latek na światowych skoczniach i nie wynika z tego wiele. Kiedyś byłaby to fińska głęboka rezerwa, teraz jednak jest to rezerwa bezpośrednia.
Pascal Bodmer (Niemcy) - rozczarowywał zimą i to bardzo. Latem już nieco lepiej (choć nie np. dużo lepiej). Zobaczymu...
Ilmir Hazetdinow (Rosja) - raczej przeciętny Rosjanin, który jakoś nie miał okazji się pokazać z lepszej strony.
Vojtech Stursa (Czechy) - bardzo młody i raczej na siłę forowany Czech - nie jest jeszcze zawodnikiem będącym w stanie konkurować z najlepszymi. W sezonie 2011/02 przeszedł do historii raczej tylko dzięki byciu najmłodszym zgłoszony do kwalifikacji (w Kuusamo miał 16 lat i 114 dni) i startującym w konkursie (16 lat i 122 dni w Lillehammer).
Kim Hyun-Ki (Korea Południowa) - sporo razy odpadł w kwalifikacjach, tylko raz udało mu się - bez powodzenia - startować w konkursie głównym. Ogólnie jednak to zawodnik bardzo doświadczony i skaczący (co z tego, że bez sukcesów) od lat 90. w PŚ. W sezonie 2011/12 najdalej doszedł z Koreańczyków.
Alexandre Mabboux (Francja) - nieźle skaczący w lecie 2012 Francuz miał trochę pecha. Co prawda raz tylko przeszedł kwalifikacje, za to bardzo niewiele brakło do zdobycia punktów PŚ.

Kliknij, aby zobaczyć tabelę nr 1 >>

Fredrik Balkaasen (Szwecja) - dość przypadkowo zapunktował w sezonie 2010/11, tym razem jednak zabrakło sporo - w zawodach startował tylko dzięki temu, iż w Kulm kwalifikacji nie było.
Bartłomiej Kłusek (Polska) - jeden z wcale nie tak nielicznej grupy Polaków, którzy skaczą zdecydowanie lepiej latem niż zimą. Będzie miał okazję jednak niebawem już ten mój pogląd zweryfikować - oby negatywnie.
Lukas Mueller (Austria) - ex-mistrz świata juniorów zdecydowanie nie potrafi sforsować skoków seniorskich - co udało się Morgensternowi i Schlierenzauerowi. Czasem zdarzą mu się przebłyski, ale w PŚ dawno nie miało to miejsca. Niemniej dobrze zaprezentował się podczas LGP w Wiśle - zobaczymy, co z tego wyniknie.
Takanobu Okabe (Japonia) - japoński weteran niestety bez punktów (a tak niewiele brakło!). Na osłodę zostaje mu być najstarszym zgłoszonym do zawodów i w nich startującym - w drugim konkursie w Sapporo miał 41 lat i 95 dni!
Kento Sakuyama (Japonia) - wsród Japończyków, podobnie jak wśród naszych reprezentantów istnieje grupa zawodników lepiej skaczących w lecie, niż w zimie - i Kento do nich należy.
Vegard Swensen (Norwegia) - ma już niemal 26 lat i jeszcze nie pokazał, że potrafi zamieszać w PŚ. Czy pokaże? Wsród Norwegów takie historie miały już miejsce.
David Unterberger (Austria) - kolejny Austriak z grupy narodowej skaczącej w zawodach niższej rangi oraz pokazujących bez powodzenia w zawodach niższej rangi.
Peter Frenette (USA) - najlepszy z Amerykanów. Budzi pewne nadzieje, choć jeszcze brakuje mu równości w skokach.
Sami Heiskanen (Finlandia) - nawet na słabą kadrę fińską za słaby. Bez jakichkolwiek sukcesów do tej pory.
Kenshiro Ito (Japonia) - 21 latek od kilku lat już stara się pokazać się z dobrej strony w zawodach, co mu szczerze mówiąc średnio wychodzi. Zdobył kilka punktów w karierze i to wszystko.
Marcin Bachleda (Polska) - w dzień, w którym piszę te słowa Marcin jest dokładnie w przedzień trzydziestych urodzin i niestety muszę to napisać - zawiódł mocno pokładane w nim przed laty nadzieje. Szkoda, bo talent miał.
Antonin Hajek (Czechy) - po spektaklularnym powrocie w sezonie 2009/10 znowu pogrążył się w odmętach przeciętności - i na razie nie wydaje się, by miał z nich się wydostać.
Carl Nordin (Szwecja) - obok Balkaasena najlepszy ze Szwedów, co dziś nie znaczy absolutnie nic. A młodszym czytelnikom przypomnę, iż Jan Bokloev zdobył ongi Puchar Świata, a do czołówki zaliczali się choćby Mikael Martinssen i bracia Taellbergowie.
Kim Rene Elverum Sorsell (Norwegia) - mający swoich zwolenników, uważających że skoro jest sympatyczny i przystojny, musi być też skoczkiem wysokiej klasy Norweg na razie poza sympatycznością wiele nie pokazał w PŚ. Niemniej miał lepsze sezony w przeszłości.
Aleksiej Pczelincew (Kazachstan) - brak kwalifikacji w Kulm sprawił, iż dwa razy mogliśmy go oglądać w konkursie głównym. Częściej mogliśmy go w drużynie podziwiać (no... oglądać bardziej pasuje, ale powtórzeń chciałem uniknąć).

Kliknij, aby zobaczyć tabelę nr 2 >>

Jarkko Maeaettae (Finlandia) - ktoś kiedyś stwierdził, że to największy talent z rocznika 1994. No, ale to było w czasach mojej działalności na SNC, a tam zawsze było silne lobby pro-fińskie. Talent może, ale na pewno ustępuje choćby naszym Murańce i Zniszczołowi.
Gregor Deschwanden (Szwajcaria) - obok Grigolego ma zaszczytne miano "drugiego najlepszego Szwajcara". Ciekawym jak będzie po Ammannie. A w latach wczesnych dziewięćdziesiątych i późnych może nie było nikogo na miarę Ammanna, czy nawet Kuettela, ale drużyna robiła lepsze wrażenie. Kto pamięta dziś tercet śpiewaków?
Mitja Meznar (Słowenia) - słaby sezon Słoweńca, który jednak wcześniej pokazał, że coś potrafi.
Tomasz Byrt (Polska) - o Tomku było ostatnio głośno, niestety nie w tym sensie, w jakim byśmy chcieli. Mam nadzieję, że jakoś wyjdzie z tych zawirowań i nie skończy jak wielu przed nim. Bo nasza kadra bez Byrta sobie jednak poradzi, za to miłoby było, gdyby o miejsce w niej powalczył.
Ole Marius Ingvaldsen (Norwegia) - rozczarowanie sporego kalibru. Po dobrym sezonie 2010/11 zagubił się i jakoś nie potrafił nawiązać do tamtych wyników.
Dawid Kubacki (Polska) - kiedyś Maciej Kot był etatowym zawodnikiem punktującym tylko w lecie. Kubacki póki co zajął jego miejsce, będąc jednym z dwóch (a kto drugi? - zagadka) zawodników stających na podium w LGP, bez dorobku punktowego w PŚ, co - myślę - zmieni się w sezonie 2012/13, bo jak nie wtedy, to kiedy? Póki co życzę Dawidowi dalszych sukcesów w bieżącym LGP.
Aleksander Sardyko (Rosja) - przedstawiciel młodego pokolenia rosyjskich skoków, który na razie nie skacze z powodzeniem u seniorów. Z tego samego rocznika był śp. Karelin, który dużo szybciej skakał z powodzeniem wśród najlepszych.
Jan Ziobro (Polska) - moim zdaniem słabszy od wielu innych zawodników młodego polskiego pokolenia, ale dostał parę szans - raczej na wyrost.
Jewgienij Lewkin (Kazachstan) - ja do Kazachów mam sporą sympatię i zawsze im życzę wszystkiego najlepszego. Więc mam nadzieję, iż Lewkin punkty pierwsze w PŚ zdobędzie niebawem.
Borek Sedlak (Czechy) - jednak rozczarowanie. Nie pokazał się w ogóle z dobrej strony, mimo aż ośmiu prób. 31 letni Czech też raczej już długo nie poskacze, może jednak jakoś zaznaczyłby mocniej swą obecność.
Kaarel Nurmsalu (Estonia) - najbardziej obiecujący z Estończyków, dość sensacyjny medalista MŚ Juniorów z 2011, który blisko był tego, by zapunktować, ale niestety jeszcze mu się to nie udało. Pewnie się uda w końcu.
Nikołaj Karpienko (Kazachstan) - w przeciwieństwie do młodego Lewkina jego starszy (już 30 letni) kolega punktował parę razy w PŚ, jednakże tym razem nie udało się to. Chyba jednak poniżej oczekiwań.
Stefan Hula (Polska) - przed kontuzją wydawało się pewniak w polskiej ekipie. Ale niestety - nie wrócił do formy, a młodsi skoczkowie zajęli jego miejsce. Mam nadzieję, że Stefan w ramach rozwijania zdrowej konkurencji w naszej ekipie wróci do formy. Sezon poprzedni miał bowiem dalece rozczarowujący.
Davide Bresadola (Włochy) - dwadzieścia jeden prób zakończonych niepowodzeniem - to rozczarowujący wynik ex-kombinatora, który nie wiedzieć czemu znalazł nawet trochę czasu, by skakać w Pucharze Kontynentalnym. 24 latkowi życzymy, by w sezonie 2012/13 miał choćby jeden niezły start.

Kliknij, aby zobaczyć tabelę nr 3 >>

CDN

Jarek Gracka, Źródło: Informacja własna
oglądalność: (8240) ilość komentarzy: (39)

Dyskusja do wiadomości

PROSTY ZAGNIEŻDŻONY
Letnie
Grand Prix
Letni
CoC
FIS
Cup
LGP
Pań
LPK
Pań
FIS
Cup Pań
Najbliższy konkurs:
Notodden HS100
15.12.2017
Aktualna klasyfikacja PK Pań:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.KARPIEL KamilaPolska280
2.STRAUB RamonaNiemcy262
3.SEYFARTH JulianeNiemcy200
4.JAKOWLEWA LidijaRosja182
5.SZPINIEWA AnnaRosja154
19.TWARDOSZ AnnaPolska52
22.RAJDA KingaPolska34
33.SZWAB JoannaPolska20
45.PAŁASZ MagdalenaPolska5
Pełna klasyfikacja..»
Najbliższy konkurs:
Whistler HS106
07.12.2017
Aktualna klasyfikacja:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.HARALAMBIE DanielaRumunia382
2.KRIZNAR NikaSlowenia380
3.KARPIEL KamilaPolska237
4.GOERLICH LuisaNiemcy206
5.LEMARE LeaFrancja180
6.TWARDOSZ AnnaPolska141
7.RAJDA KingaPolska135
15.PAŁASZ MagdalenaPolska90
23.CIEŚLAR PaulinaPolska61
29.HARSCHE KatarzynaPolska48
55.KIL JoannaPolska8
Pełna klasyfikacja..»
Czy Dawid Kubacki wygra klasyfikację generalną LGP 2017?
Tak
Nie
Nie mam zdania
Głosuj
  1. Tak
    99,99%
  2. Nie
    99,99%
  3. Nie mam zdania
    99,99%
Poprzednie ankiety
Kroppa
2000-2017 skijumping.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Poltyka cookies
Skijumping.pl