Viessmann - oficjalny partner skijumping.pl
Środa, 18 czerwca 2003, 11:01

90 rocznica urodzin Stanisława Marusarza

Stanisław Marusarz
Stanisław Marusarz
"Człowiek jak fundament"
Dzisiaj minęła 90. rocznica urodzin Stanisława Marusarza, jednego z najwybitniejszych polskich narciarzy, nazywanego „królem Krokwi”. Stanisław Marusarz był dla polskiego narciarstwa postacią niemalże legendarną, łącznikiem między pokoleniem przedwojennym i tym, które po straszliwej zawierusze II wojny światowej ruszyło na narciarskie szlaki...

Pierwsze skoki na nartach oddał w wieku zaledwie kilkunastu lat, w tajemnicy przed wszystkimi, na skoczni w Jaworzyce, potem były pierwsze „loty” na Krokwi aż wreszcie w 1932 r. 19-letni zawodnik przypiął do swetra orzełka do swojego pierwszego startu olimpijskiego w Lake Placid. Na zimowych igrzyskach startował czterokrotnie i w 1936 r. walczył jak równy z równym na olimpijskiej skoczni w Garmisch-Partenkirchen z najlepszymi Norwegami, Szwedami i zawodnikami z Niemiec. Zajął wtedy 5 miejsce w skokach i 7 w kombinacji norweskiej. W 1938 r. na skoczni „Salpauselkä” w Lahti odniósł swój życiowy sukces, zdobywając tytuł wicemistrza świata w skokach narciarskich, chociaż tak naprawdę to zawody wygrał właśnie on. Należał mu się bowiem złoty medal za najdłuższe skoki w konkursie, jednak sędzia norweski dał tak wysokie noty za styl zawodnikowi z Norwegii Asbjoernowi Ruudowi, że ten wygrał z niewielką przewagą nad Marusarzem. Rok później Marusarz znowu znalazł się w światowej czołówce, zajmując 5 miejsce w konkursie skoków na Krokwi, rozegranym w niedzielę 19 lutego na zakończenie zakopiańskiego „fisu”. To, jak wielkiego formatu był człowiekiem pokazała wojna. Dawny mistrz skoków ruszył na kurierski szlak, idąc przez Tatry na Węgry w kurniawy i zawieje. Schwytany przez Niemców, osadzony w celi śmierci w więzieniu przy ulicy Montelupich w Krakowie, cały czas myślał o ucieczce. Wreszcie udało się uciec, a skok oddany z okna celi na drugim piętrze więzienia na Montelupich po latach nazwał jednym z najważniejszym swoim życiu... był to bowiem skok po życie. Z Krakowa Marusarz dostał się do Zakopanego, a stamtąd na Węgry. Tam został rozpoznany przez jednego z działaczy Węgierskiego Związku Narciarskiego, Gyulę Belloniego, i zaczął pracę szkoleniową ze skoczkami węgierskimi. Zbudował dla nich dwie skocznie narciarskie, w tym piękną „siedemdziesiatkę” w Borsafűred. Po wojnie wrócił na narciarskie szlaki, startował dwukrotnie w zimowych igrzyskach olimpijskich : w 1948 r. w St. Moritz w Szwajcarii i cztery lata później na „Holmenkollbakken” w Oslo. Był sztandarowym polskich narciarzy na obydwu olimpiadach, wprowadzając w świat sportu kolejne pokolenie polskich narciarzy. On, przedwojenny mistrz, który nadal był w wysokiej sportowej formie był dla nich przewodnikiem i wzorem, niosąc łopoczącą na wietrze biało-czerwoną. Po raz piąty pojechał na igrzyska do Cortiny d Ampezzo w 1956 r. Na skoczni „Italia” otwierał olimpijski konkurs skoków. Po raz ostatni na Mistrzostwach Polski przypiął skokówki w 1957 r. i był czwarty. Wtedy też zakończył karierę zawodniczą, ale nie przygodę ze sportem. Jeździł na zawody, doradzał, chętnie spotykał się z młodzieżą. Radość ze skoków czerpał nadal sprawując opiekę nad Wielką Krokwią. On ją gładził nartami, opiekował się dniem i nocą oraz przygotowywał skocznię do kolejnych zawodów. – To w jego przypadku było najwyższe uwielbienie. On na niej mieszkał – powiedział senator Franciszek Bachleda-Ksiedzularz. Marusarz przygotował Krokiew do kolejnych Mistrzostw Świata, rozegranych w lutym 1962 r. Któż jak nie On mógł dostąpić zaszczytu otwarcia zawodów. Wśród wiwatów ponad 100 tysięcznej widowni „Dziadek” pofrunął w skoku otwierającym zawody na około 70 metrów. W 1966 r. otwierał skokiem konkursy w Garmich-Partenkirchen i Innsbrucku w ramach Turnieju Czterech Skoczni. Dziennikarze pisali „kapelusze z głów przed wielkim Polakiem, weteranem narciarstwa”, uznając wielkość sportową 53-letniego zakopiańczyka. W dwa lata później chciał skakać na „swojej” Planicy – największej „mamuciej” skoczni świata, której był rekordzistą, ale... jeden z polskich trenerów schował mu narty w obawie, że „Dziadek” może na tak dużej skoczni mieć jednak upadek. Ileż dzieci, skaczących na nartach na Lipkach, Żywczańskiem w Zakopanem, chciało być „Marusarzem” i iść w Jego ślady? Tak wyrósł między innymi mistrz olimpijski Wojciech Fortuna. Gdy zdobył złoto w Sapporo to Marusarz wśród 25-tysiecznego tłumu powitał mistrza olimpijskiego w Zakopanem. Ostatnie skoki Stanisław Marusarz oddał w wieku 68 lat do filmu „Dziadek” w reżyserii Janusza Zielonackiego. W latach późniejszych zajął się nowymi zajęciami: domem, który zaprojektowała jego żona, Irena, a on go wybudował, wędkarstwem, motocyklami, które już od przedwojennych lat były jego wielką pasją i... wnukami, których doczekał się za sprawą dzieci. Był człowiekiem, który idąc przez życie napotykał różne przeszkody, ale zawsze potrafił sobie dać radę i wyjść z twarzą. Był prawdziwym człowiekiem i w tym stwierdzeniu, krótkim, ale przecież niebanalnym, zawiera się cała prawda o Marusarzu. Wielkość sportowa, patriotyzm, miłość do rodziny splotły się w nim w jedno, tworząc człowieka, który na stałe przeszedł do zakopiańskiej legendy.

Stanisław Marusarz zmarł 29 października 1993 r. przemawiając nad grobem swojego przyjaciela z lat okupacyjnych, szefa kurierskiej bazy w Budapeszcie, prof. Wacława Felczaka. „Z nim odeszło do grobu polskie narciarstwo” pisali niektórzy, ale pewno jest jedno, że dobry duch „Dziadka” nadal jest obecny w Zakopanem, na progu Wielkiej Krokwi, jak kiedyś mówił jeden z zawodników, których Stanisław Marusarz wprowadzał w świat dwóch desek – Stefan Dziedzic.
Wojciech Szatkowski, źródło: Informacja własna
oglądalność: (7617) ilość komentarzy: (6)


Komentarze
Legenda kolorów użytkownika:
szary-niezarejestrowany, niebieski-zarejestrowany, czerwony-administrator.
Zawody
Letnia
Prix
Letni
PK
FIS
Cup
LGP
Pań
LPK
Pań
FIS
Cup Pań
Najbliższy konkurs:
Rasnov HS100
01.10.2016
godz. 14:30
Aktualna klasyfikacja:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.OSTERC AljazSlowenia386
2.BRESADOLA DavideWlochy365
3.IWASA YukenJaponia312
4.HUBER StefanAustria280
5.ZIOBRO JanPolska269
7.KASTELIK DominikPolska222
11.WĄSEK PawełPolska186
13.ZNISZCZOŁ AleksanderPolska175
17.BIELA StanisławPolska151
20.MIĘTUS KrzysztofPolska123
31.KŁUSEK BartłomiejPolska76
42.KANTYKA PrzemysławPolska54
50.PILCH TomaszPolska42
50.CZYŻ BartoszPolska42
50.ZAPOTOCZNY AndrzejPolska42
53.LEJA KrzysztofPolska41
57.RUTKOWSKI ŁukaszPolska34
72.KUKUŁA ArturPolska16
82.BUKOWSKI ŁukaszPolska10
101.HUTYRA PatrykPolska1
Pełna klasyfikacja..»
Najbliższy konkurs:
Notodden HS100
16.12.2016
Aktualna klasyfikacja:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.MORAT Lucile Francja200
2.ALTHAUS KatharinaNiemcy160
3.HUBER JuliaAustria117
3.STRAUB RamonaNiemcy117
5.VOGT CarinaNiemcy105
28.RAJDA KingaPolska18
Pełna klasyfikacja..»
Najbliższy konkurs:
Rasnov HS100
01.10.2016
godz. 10:00
Aktualna klasyfikacja:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.RAJDA KingaPolska334
2.HARALAMBIE DanielaRumunia285
3.KRAUS HenrietteNiemcy232
4.LOGAR EvaSlowenia200
5.BODNARCHUK NatashaKanada186
11.TWARDOSZ AnnaPolska137
31.KARPIEL KamilaPolska66
33.SZWAB JoannaPolska58
39.PAŁASZ MagdalenaPolska54
72.KIL JoannaPolska16
Pełna klasyfikacja..»
Kroppa
2000-2016 skijumping.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Poltyka cookies
Skijumping.pl