Powrót
Andreas Kofler, fot. Natalia Konarzewska
    Andreas Kofler fot. Natalia Konarzewska
Andreas Kofler: "Skoki narciarskie na nowo sprawiają mi radość"
Niedziela, 29 listopada 2009, 10:45

Puchar Świata w Kuusamo przeszedł już do historii. Podopieczni Alexandra Pointnera mogą zaliczyć go do udanych. Drużynowo zajęli pierwsze miejsce a w konkursie indywidualnym Wolfgang Loitzl uplasował się na trzeciej pozycji.

"Jestem zadowolony z mojego rozpoczęcia sezonu" – powiedział Wolfgang Loitzl po zakończonym konkursie. "Moje skoki były już całkiem dobre, przy odrobinie szczęścia można byłoby osiągnąć więcej" – dodał Austriak.

"W trakcie konkursów nabiorę jeszcze większej stabilności, wtedy wszystkie elementy będą do siebie dobrze pasować" – podsumował Loitzl.

Austriacy swoje pierwsze zgrupowanie odbyli na skoczni w Lillehammer. "Podczas zgrupowania mogłem porównywać się do Gregora i Morgiego. Tutaj w Kuusamo potwierdziłem swoją formę na arenie międzynarodowej. Brakuje tylko stabilności" – zakończył Wolfgang Loitzl.

Do formy wydaje się powracać Andreas Kofler, który w Kuusamo w konkursie indywidualnym zajął 7. miejsce. "Mogę naprawdę mówić o wspaniałym rozpoczęciu sezonu. Zwycięstwo w konkursie drużynowym oraz siódma lokata w indywidualnym" – powiedział Kofler.

"Moja forma idzie w górę, dodatkowo wzrasta z każdym konkursem zaufanie do mojej techniki. Skoki narciarskie na nowo sprawiają mi radość" – mówił uradowany Kofi.

Słabiej niż oczekiwano wypadli natomiast Gregor Schlierenzauer oraz Thomas Morgenstern, którzy zajęli odpowiednio 19. i 20. miejsce w zawodach indywidualnych.

"Niestety moje skoki nie były perfekcyjne z powodu złych warunków atmosferycznych. Kolejny weekend spotkamy się w Lillehammer, na skoczni która mi pasuje i tam dopiero zacznie się dla mnie Puchar Świata" – powiedział ubiegłoroczny zwycięzca Pucharu Świata Gregor Schlierenzauer.

Również młody Austriak po konkursie drużynowym nie był zadowolony. "Nie mogę być zadowolony z moich skoków" – mówił po piątkowych zawodach.

"Nie mogłem przed drugim skokiem odpowiednio się przygotować, dlatego skok mi się nie udał. Pomimo tego, nie uważam zawodów jako rozczarowanie. Udało mi się zebrać pozytywne doświadczenie, które wykorzystam w Lillehammer" – powiedział Thomas Morgenstern.

"Konkurs drużynowy był dla mnie ogromnym wyzwaniem oraz dużą szansą. Już od treningów do kwalifikacji moja forma rosła, ale dopiero skok w konkursie ją weryfikuje" – dodał Morgenstern.

Kolejnym przystankiem w przygotowaniach Austriaków będzie Lillehammer. Skoczkowie wraz z trenerami udadzą się do norweskiej miejscowość już dziś i będą w spokoju przygotowywać się do kolejnych zawodów Pucharu Świata.

Anna Szczepankiewicz, źródło: informacja własna
BIFI - Jogurt pitny


oglądalność: (3650)   ilość komentarzy: (34)

Szafy z drzwiami przesuwnymi, zabudowa wnęk



Opinie czytelników
Użytkownicy: niezarejestrowani, zarejestrowani, redaktorzy serwisu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się, aby skorzystać ze wszystkich opcji forum!
autor: karola (*222.neoplus.adsl.tpnet.pl), 03 grudnia 2009, 14:13
aajjj
Kofi gratulacje 7 lokaty:) mam nadzieje ze bedzie tylko lepiej! -D
jestes najlepszy i powinnienes w to wierzyc trzymam kciuki napewno bede ogladac ;) pozdro.ko.ham. fanka
autor: materac (*154.internetdsl.tpnet.pl), 30 listopada 2009, 16:21
czarnylis
nie ma co, świetlaną wizję polskich skoków (i nie tylko skoków) nakreśliłeś :) ale pewnie rzeczywiście masz sporo racji, no chyba że zamiast Małysza pojawiłby się nam ktoś inny, odnoszący podobne (bo że takie same to nawet ciężko mi napisać) sukcesy. ale to już chyba opcja z gatunku science-fiction ;)
i szkoda że zapewne niewiele osób przeczyta Twój wywód, a nawet jeśli, to niekoniecznie te, do których powinien być on skierowany, czyli takie, o których wspomniałeś. zresztą, podejrzewam że osobniki tego pokroju są tak tępe, że niewiele z tego wszystkiego by zrozumiały.
ale to naprawdę maskara, że siądzie taki przed komputerem i wypisuje bzdury pod adresem osób, którym (założę się o to) nie dorównuje pod żadnym względem. i nie mówię tylko o Małyszu, ale i o każdym innym sportowcu, który samym tym, że poświęca ogromną ilość czasu na treningi i pewnie musi ponosić wiele wyrzeczeń, kontuzji itp, nie zasługuje żeby jakiś anonimowy pajac bluzgał na niego za pośrednictwem internetu. konstruktywna krytyka wyrażona w kulturalny sposób owszem, ale nie chociażby to o czym pisałeś.
po prostu ręce opadają na coś takiego. a najgorsze że do niektórych naprawdę nic nie dociera. przerażające.
autor: alfons6669 , 30 listopada 2009, 15:09
@czarnylis
Niektórzy po prostu czekają na choćby drobne niepowodzenie Adama i zaczynają najeżdżać. Nie widzą, że poza tym dajmy na to jednym krótkim skokiem jest masa świetnych i pojawiają się tutaj tego typu komentarze. Albo widzą i jedynie chcą prowokować i zrobić szum wokół swojej wypowiedzi.
Ale z nimi damy sobie radę :)
autor: Patryk (*w88.neoplus.adsl.tpnet.pl), 30 listopada 2009, 12:52
-
puchar dsj3 .jun .pl ZAPRASZAM
autor: czarnylis , 30 listopada 2009, 10:50
@Materac
Powiem Ci jak by było, gdyby Adam Małysz nie odniósł sukcesu i zajął się dekarstwem. Po pierwsze nie mógłbyś zadać tego pytania tu, ponieważ portal SJ by nie istniał. Skoki miałyby garstkę kibiców dla których nikt nie prowadziłby portalu tematycznego. Na zeskoku Wielkiej Krokwi nadal rosłaby trawa w lecie, a po zmroku zapadałyby tam egipskie ciemności bo zamiast jupiterów świeciłby się co najwyżej znicz zapalony ku pamięci polskich skoków narciarskich. To samo z mniejszymi Krokwiami. Skocznia Wisła-Malinka już dawno zarosłaby krzakami a starą konstrukcją zajęłyby się korniki. Podobnie ze skoczniami w Szczyrku i Zagórzu. Ogólnie proroctwo dotyczące infrastruktury skokowej w Polsce w wypadku braku Małyszomanii brzmi- brak infrastruktury.
Brak Małyszomanii to brak środków na szkolenie młodzieży i to nie tylko skoczków, ale reszty zawodników chcących uprawiać narciarstwo klasyczne. Kamil Stoch, Piotrek Żyła, Stefan Hula, Łukasz Rutkowski, Rafał Śliż, Marcin Bachleda być może by skakali ale pozbawieni profesjonalnej opieki i bez szans na rozwój, i ich każdy pojedynczy awans do konkursu trzeba by traktować jako sukces, a moglibyśmy wystawić do kwalifikacji co najwyżej dwóch skoczków w każdym konkursie pucharu świata bez możliwości skorzystania z prawa gospodarza i wystawienia kwoty krajowej, no bo jak, skoro Latający Cyrk Monty Hofera omijałby Polskę szerokim łukiem. Wielu obiecujących obecnie młodzieńców z kadry juniorskiej zapewne wybrałoby inne dyscypliny sportowe albo wręcz podążyło zupełnie inną drogą, bo kiedy zapisywali się do szkółek chcieli być jak ich idol, chcieli być jak Adam Małysz. A bez narybku...
Nie wiadomo, czy przy braku kasy od sponsorów stać by było PZN na sukces Justyny Kowalczyk i jej taem. Nie wiadomo również kto rządziłby w PZN, może nadal kombinator Włodarczyk. Teraz mamy Apoloniusza Tajnera, który nie jest może idealny ale w porównaniu z poprzednikiem to anioł o gołębim sercu z duszą managera.
Czy polskie skoki by istniały? Pewnie tak, ale na poziomie Ukrainy i Kazachstanu. Być może ta wizja wydaje się zbyt pesymistyczna, ale czyżby? Czy bez tego Małego Rycerza, który porwał tłumy i sprawił, że skoki stały się w Polsce sportem narodowym, choć paradoksalnie mało uprawianym, bylibyśmy liczącym się krajem w skokach, z najlepszymi pucharowymi konkursami? Nie, nie, nie i powtórzę to tyle razy ile będzie trzeba.
Dlatego drogi @Materacu (fajny nick:)) tak mnie wkurza kiedy ktoś niezasłużenie krytykuje Adama Małysza, kiedy widzę teksty typu "kończ waść", "na dach" to szlag mnie trafia i pytam. Czym sobie Adam na to zasłużył? I jacy ludzie są zdolni pisać podobne brednie? Ale to temat na inne opowiadanie. Pozdrawiam.
autor: JUSTYNA60 , 29 listopada 2009, 23:09
-
Kofler powraca nareszcie w końcu się doczekałam.
autor: materac (filip_z87@yahoo.com) , 29 listopada 2009, 22:00
-
czasem się zastanawiam jak by wyglądały nasze skoki gdyby nie wyczyny Małysza. pewnie gorzej niż obecnie, bo mimo wszystko sytuacja jest chyba lepsza niż, powiedzmy 15 lat temu (aczkolwiek stanu sprzed 15 lat nie mam możliwości pamiętać ;))
ale mimo wszystko, z przykrością muszę przyznać że ciężko będzie nam stać się taką potęgą w skokach jak jest choćby Austria. chociaż teoretycznie wszystko jest możliwe ;)
autor: candy (*213.76.164.149), 29 listopada 2009, 19:30
do fanka
i tu droga fanko zgadzam się z tobą co do Polskich skoków i co do Adama. Noi i w sumie co do Thomasa że Gregor go przyćmił i że psycha mu siadła.
autor: Fanka (fanka4@onet.pl) , 29 listopada 2009, 19:19
-
Jeśli chodzi o Morgensterna to nie może się pozbierać juz od początku ubiegłego sezonu a właściwie odkąd gwiazda jego kolegi z drużyny rozbłysła na dobre.
Odkąd zdobył KK to był ostatni sezon kiedy błyszczał.
Nie mówię, ze to był jego ostatni sezon bo to zbyt ambitny i utalentowany zawodnik i tak łatwo się nie podda.
Ale przyćmiony zwycięstwami swojego młodszego kolegi nie może się pozbierać.Bardziej u niego psychika siadła niż przygotowanie fizyczne bo to ma zawsze bardzo dobre.
Ale jestem niemalże pewna, że Morgenstern jeszcze zabłyśnie wystarczy mu tylko jakiś impuls, jakaś wygrana i zaskoczy, uwierzy znowu w siebie i jego skoki będą dalekie i ładne.
Bo jak na razie to na treningach skacze dobrze a w zawodach ma raczej przebłyski dobrego skoku z popsutym, ale to kwestia czasu.
Fakt, u nich jest sporo zawodników na najwyższym światowym poziomie u nas niestety nadal to tylko Adam, ile lat musiało upłynąć abym mogła zobaczyć Polską drużynę na podium w lotach w Planicy no ale tak się stało.Niby cos drgnęło, od Zakopanego 2009 skaczą lepiej, coś poszło do przodu.Ale u nas jest i był problem z całym systemem szkolenia, wreszcie coś w tym kierunku się robi ale nie ma się co łudzić, potęgą nie będziemy choć uważam,że talentów nam nie brakuje.
Tylko coś wolno u nas to wszystko idzie ale idzie i coraz więcej młodych zawodników wystawiamy do PŚ, teraz mamy już Krzysia Miętusa, tylko patrzeć jak dołączy do niego jego brat, mamy w zapleczu jeszcze kilku młodych zdolnych zawodników zobaczymy jak to dalej będzie sie rozwijać wszystko.
Jednego jestem pewna, że jak Adam kiedyś odejdzie to będzie jedna wielka klapa bo nie tak prędko ktokolwiek zbliży się choć w połowie do tego co on osiągnął.
I czy można mieć do niego pretensje nawet jeśli mu jakiś skok nie wyjdzie ? moim zdaniem, nie bo ileż można od niego oczekiwać.
Jeden mały człowiek musi zadowolić miliony rodaków a to nie zwykły bagaż do udźwignięcia to cud,że Adam ma jeszcze cel i motywację.
autor: DamianF (*t42.internetdsl.tpnet.pl), 29 listopada 2009, 18:51
-
@ david27

Ale właśnie chodzi o to, ze nie miał szansy pokazać sie z najlepszej strony, bo miał jako jeden z kliku najgorsze warunki ! Tak ja Aho.
autor: czarnylis , 29 listopada 2009, 18:47
@Fan_Małysza
Masz sporo racji, ale u nas dopiero mozolnie buduje się to, co u Niemców, Finów, Norwegów, Japończyków a zwłaszcza Austriaków działa od dawna, czyli system szkolenia. Wyszkolenie skoczka to długie lata pracy i nie można o tym zapominać. Systemy wyżej wymienionych krajów "produkują" skoczków od dawna, my dopiero się zaczynamy rozkręcać. Jeśli ktoś oczekuje, że z dnia na dzień zostaniemy światową potęgą i będziemy mieć po 3-4 zawodników w pierwszej dziesiątce, to się myli. Na to potrzeba czasu. Efekty Małyszomanii dopiero nadejdą, a na razie pracujmy nad tym i bądźmy cierpliwi.
Pytanie o koniec ery Małysza po ostatnich kwalifikacjach było chyba retoryczne. Każdy kto choć trochę orientuje się w tym sporcie powinien dostrzec, że Adam Małysz jest w stanie dopisać kolejne, piękne rozdziały do swej kariery i są ku temu obiektywne przesłanki.
autor: David27 , 29 listopada 2009, 18:39
@DamianF
tylko lato Thomas Miał Fatalne... no i narazie zimą nie zachwyca ale ma jeszcze czas :)
autor: DamianF (*t42.internetdsl.tpnet.pl), 29 listopada 2009, 18:30
Forma
Morgenstern ma bardzo wysoką forme. Niestety nie miał szansy pokazać tego w Kuusamo, z powodu złych warunków ;/
Byłem na ich treningach w Lille i widziałem jakie oddaje skoki. Bedzie bardzo groźny.
autor: candy (*213.76.164.149), 29 listopada 2009, 18:24
do fan
wreszcie ktoś dobrze napisał
autor: fan_Małysza (*139.neoplus.adsl.tpnet.pl), 29 listopada 2009, 18:14
-
Kurde,ci Austriacy są jednak niesamowici. Co roku ktoś tam wyskakuje. Pamiętam jak świetnie skakał Goldberger, Widhoeltz czy Hoellwart. To była ich taka ,,wielka 3".Kiedy oni zeszli ze sceny przyszło cudowne dziecko austriackich skoków Morgenstern. Swój wielki sezon miał też Liegl. Później bardzo dobrą formą błysnęli Koffler i Koch. 3 lata temu pojawił się tam ktoś kto może pobić Nyykjaenena pod względem zwycięstw w PŚ i w innych trofeach. Mowa tu o Schlierenzauerze. W zeszłym roku oprócz Schlierenzauera po 9 latach zimowego snu eksplodował Loitzl ze swoją życiową formą. W odwodzie mają Zaunera, Mullera, Fettnera i innych. Podobna sytuacja u Norwegów. Najpierw był Ingebrigsten, później chwilowo Peterssen, kapitalny Lyokelsoey. Do formy wraca Romoeren. Nie ma już Bystoela ale jest Jacobsen młodzi: Evensen,Hilde i Gangnes. W odwocie Bardal. Finowie też mają silne zaplecze jak nie Ahonen czy Hautaemaki to Olli, Larinto czy Happonen mogą napsuć sporo krwi. U Niemców jak na razie Schmitt ale inni też wskakiwali na podium w niektórych sezonach(Uhrmann, Speaht, Hocke)Teraz wychyla się Bodmer.Nawet Słoweńcy i Japończyki mieli kilku zawodników na podium przez kilka sezonów.A u nas?Adam to.Adam tamto. Najbardziej szlag mnie trafił jak oglądając wiadomości na TVP1 po niezakwalifikowaniu się Małysza do konkursu napisali:Czy to koniec ery Małysza?Cały czas pieprzą,że u nas skoki mają się dobrze chłopcy są zadowoleni z 20 miejsca w konkursie, a jak nie wejdą do 30 to nic się nie stało bo będą inne zawody.Ludzie obudźcie się do jasnej cholery. Od kiedy nastała Małyszomania żaden, podkreślam żaden polski skoczek nie był chociaż raz na podium w zawodach w PŚ. Od prawie 10 lat żyjemy Małyszem i żyć będziemy dotąd dopóki on będzie skakał. Pozostaje jeszcze Stoch.Ale to jest nie ta pólka jak na razie. On ma przebłyski jak żarówka, ktora za moment ma się spalić. Raz świeci, później gaśniej. Daj Boże, żeby posmakowal w swojej karierze jakieś podium, bo jak Małysz odejdzie to będzie u nas kruchuteńko ze skokami.I nie zmieni tu zdanie szanownego specjalisty od wszystkich dziedzin sportowych pana Kurzajewskiego jacy to my jesteśmy silni, potężni a na końcu wygra Fin czy Austriak.
autor: candy (*213.76.164.149), 29 listopada 2009, 17:58
-
a jak będzie ? już w sobotę mi było smutno jak zajął tak odległą pozycję :(
autor: TAMM (oleejnarbjoerndalen@gmail.com)  gg: 11287359, 29 listopada 2009, 17:40
@candy
Nie martw się.
Nie będzie smutno.
autor: candy (*213.76.164.149), 29 listopada 2009, 17:37
-
ktoś tam dobrze napisał że Gregor 3 poprzednie sezony miał super a właśnie jak taraz jakiś kryzys będzie oby nie :(
smutno będzie jak słabo bedzie skakał. mam nadzieję że w Lillechamer już wszystko bd ok
autor: KisielDohko  gg: 10912637, 29 listopada 2009, 17:29
-
, bo co Kofi umie innego robić, to skacze - czy chce czy nie :D A że sprawia mu to jescze radość, to git !
autor: David27 , 29 listopada 2009, 15:23
-
Kofler będzie mocny ;) i Loitzl też ;))
autor: gnojek82  gg: 63804, 29 listopada 2009, 14:01
-
Gregor miał słabe 3 skoki konkursowe pod rząd (drugi w drużynie i dwa w konkursie) to już o czymś świadczy. Wszystko się wyjaśni w lillehammer. To już czwarty jego sezon, w poprzednich trzech był prawie zawsze w super albo dobrej formie, zawsze przychodzi okres kryzysu, dobrze mu to zrobi ;)
autor: JerzJerzy , 29 listopada 2009, 13:51
-
Już nie róbcie z Bodmera drugiego Gregora. To napewno bardzo utalentowany chłopak, ale mimo to mnie nie do końca przekonuje. Narazie mam wrażenie że w najwyższej formie są Małysz i Loitzl, z tym że obydwaj mają rezerwy, zwłaszcza Adam, Gregor i Amman też są bardzo mocni, ale mniej równi, mam jednak wrażenie że stać ich na większe wysoki, a wczoraj mieli trochę pecha. Roomorem skakał bardzo dobrze w drużynie i w konkursie indywidualnym wiec napewno jest bardzo mocny. Najlepiej dla zawodnika by szczyt formy zaczął się podczas TCS, tak jak Małysz w sezonie 2000/2001 czy Loitzla ostatnio. Widzieliśmy w sezonie 2007/2008 Morgensterna, wygrał pierwsze 6 konkursów 1x Kuusamo, 2x Trodndheim, 2x Villax i 1x Engelberg, a w drugim konkursie w Engelbergu był 3, potem wgrał jeszcze konkurs w Oberstdorfie i potem był 6, 2 i 3 (czyli dobrze, ale bez fajerwerków, TCS nie wygrał. Później stawał jeszcze na podium i wygrywa w Japoni (gdzie większość nie startuje), wygrał jeszcze 1 konkurs w Libercu i na tym koniec, nie było medalu na MŚ i zaczął skakać wręcz przeciętnie. Wszystkie konkursy zwycięskie nie miały żadnej wartości poza zdobyczami punktowymi i rzecz jasna $. Dokładnie to samo było z Ammanem, na początku dominacja do pierwszego konkursu TCS i dalej dupa, choć forme 3mał dobrą do końca i stawał często na podium, ale nie wygrał jednak ani TCS, ani MŚ, miał co prawda brąz. Podobnie było z Małyszem w sezonie 2001/2002, z pierwszych 9 konkursów wygrał 6 i tylko raz był poza podium, w TCS juz jednak tylko miejsca 5, 3, 2 i 9, po TCS wygrał tylko Zakopane, szczyt formy był dawno za nim, na IO skakał jednak na tyle dobrze by zdobyć medale i stanął w konkursach jeszcze parę razy na podium.
autor: materac (filip_z87@yahoo.com) , 29 listopada 2009, 13:26
-
to dopiero początek i nie ma co wyrokować. uważam że im dalej w las, tym lepiej będzie dotychczasowa czołówka (Ammann i Schlierenzauer szczególnie) skakać. nie ma się o nich co martwić, zresztą Schlierenzauer rok temu też nie od razu zaczął wygrywać.
lepiej się na naszych reprezentantach skupić.
autor: Allison , 29 listopada 2009, 13:22
-
Co do Bodmera to.. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony zdolny, a z drugiej.. To dopiero pierwszy sezon. Nie chciałam tego mówić, ale koleś działa mi na nerwy, zupełnie nie wiem dlaczego.
Ciesze się, że Thomas i Gregor mają formę, bo po tych słabiutkich pozycjach bałam się, że już nie są tacy dobrzy;)
Zgadzam się, że warunki na skoczni się zmieniały i gdyby Amman i Schlierenzauer mieli lepsze warunki byliby na podium, tyle że wygrał by Simi. Gregor nie jest jeszcze w tak dobrej dyspozycji jak w zeszłym sezonie.
Ale dojdzie do siebie;D
autor: pawlak (*193.adsl.inetia.pl), 29 listopada 2009, 13:03
-
Romoren był najlepszy Gregor i Amman słabo Małysz też............. może ktoś coś powie o Bodmerze w końcu był 2 mi się wydaje, że to taki Gregor z poprzedniego sezonu
autor: Fanka (*206.adsl.inetia.pl), 29 listopada 2009, 12:45
-
Myślę, że ani Morgi, ani Schlieri ani nasz Adam nie są jeszcze w pełni formy, co bardzo mnie cieszy, gdyż najważniejsze imprezy są dopiero za jakiś czas:) Wtedy mam nadzieję będzie można oglądać wyrównaną walkę o zwycięstwo, której nie zepsują ani niekorzystne warunki, ani kochany pan Hofer...
autor: asadas (*183.neoplus.adsl.tpnet.pl), 29 listopada 2009, 12:18
-
Gregor miał z Morgim wielkiego pecha tak jak Ahonen i tyle! Oni dobrze skakają:D Austria jest super i tyle:) Dobrze skakał Fettner:) A jestem zadowolona że Kofi był na 7 miejscu:)
autor: TAMM (oleejnarbjoerndalen@gmail.com)  gg: 11287359, 29 listopada 2009, 12:17
@Me_94
W równych warunkach Gregor by nie wygrał.
Ammann skakał lepiej od niego.
I to on by pewnie wygrał.
Adam drugi - w równych warunkach spokojnie przeszedłby kwalifikacje.
A Gregor trzeci.
autor: Fanka (fanka4@onet.pl) , 29 listopada 2009, 11:39
-
Od kiedy to zdobywca KK narzeka na warunki :))
Dobrze się dzieje, ze kolega z drużyny zaczyna świetnie skakać i deptać młodemu po piętach.
Teraz to młody musi się kwalifikować czyli ma lekki dyskomfort psychiczny :))
Nasz Adam wcale tak wiele nie stracił nie jest w tym osamotniony :)
Jakbym oglądała powtórkę sytuacji z 2006 roku:)
Lub z Willingen gdzie Adam nie pojechał a Sven Hannawald zawalił skok i Adam nic nie stracił:)W 2003 roku chyba to było.
autor: candy (*213.76.164.149), 29 listopada 2009, 11:26
-
heh a czy nie zauważyliście że jak skoczkom coś nie wyjdzie to zawsze się tłumaczą warinkami. jakoś w ubiegłych sezonach Gregor nie miał problemów z warunkami prawie zawsze latał najdalej. mnie się wydaje ze coś inne jest przyczyną jego słabszego startu :(
autor: Me_94 (*149.static.akk.net.pl), 29 listopada 2009, 11:17
sledzik16
Gregor nie zgubił formy.
To warunki mu nie pozwoliły na wygraną.
autor: candy (*213.76.164.149), 29 listopada 2009, 11:16
-
ehhh Gregor nie miał powodów do zadowolenia po KUUSAMO :(
ale ja wierzę że w LIllechamer będzie dużo lepiej ... chociaż kto wie ...
autor: sledzik16 , 29 listopada 2009, 11:05
-
Czyżby Schlierenzauer zgubił formę
autor: kamka , 29 listopada 2009, 10:56
-
Schlierenzauer nie zadowloony a to szok
Dodaj własny komentarz
TIP: Prosimy o używanie kulturalnego języka i pisanie na temat!
Komentarze nie na temat będziemy usuwać!


Pseudonim/Imię:
Email:
Temat:
Treść:




Wysłanie komentarza, oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach Skijumping.pl

Podobne tematy


Sonda
Które miejsce zajmie Polska w klasyfikacji Team Tour 2012?
Pierwsze
Drugie
Trzecie
Czwarte
Piąte
Szóste
Siódme
Nie mam zdania
Wyniki :: Archiwum Sond



 
         

 
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | współpraca | czat | forum
©2000-2011 skijumping.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.