PK Pań: Daniela Iraschko nokautuje, ale ma czego żałować
Poniedziałek, 01 marca 2010, 18:56
Gdyby Sąd Apelacyjny Kolumbii Brytyjskiej nie podtrzymał decyzji sądu niższej instancji o niewłączaniu skoków kobiet do programu dwudziestych pierwszych zimowych igrzysk olimpijskich, to być może po historyczne złoto w tej konkurencji sięgnęłaby w Kanadzie Daniela Iraschko, która po raz kolejny w tym sezonie nie dała żadnych szans swoim rywalkom i skokami na odległość 99,5m i 89,5m pewnie wygrała konkurs Pucharu Kontynentalnego w japońskiej miejscowości Zao.
Drugie miejsce, ale już ze znaczną stratą do zwycięzczyni zajęła reprezentantka Norwegii - Anette Sagen, która uzyskała odpowiednio 95,5m oraz 87,5m, a trzecia była Ulrike Graessler. Niemka lądowała na 92m i 89,5m.
Na dalszych lokatach uplasowały się kolejne przedstawicielki naszych zachodnich sąsiadów - Melanie Faisst (85m i 85,5m) i Carina Vogt (85,5m i 79m), a czołową szóstkę zamknęła Słowenka Eva Logar (85,5m i 79m).
W klasyfikacji łącznej cyklu z bezpieczną przewagą prowadzi Iraschko (1364). Tuż za nią plasują się Graessler (1047) i Sagen, która zgromadziła 1010 punktów.
W zmaganiach wystartowały trzydzieści trzy zawodniczki. W tym gronie znowu zabrakło Polek.