Powrót

Simon Ammann, fot. Tadeusz Mieczyński
    Simon Ammann fot. Tadeusz Mieczyński

Janne Ahonen, fot. Anna Szczepankiewicz
    Janne Ahonen fot. Anna Szczepankiewicz

Adam Małysz, fot. Tadeusz Mieczyński
    Adam Małysz fot. Tadeusz Mieczyński

Kamil Stoch, fot. Horst Nilgen
    Kamil Stoch fot. Horst Nilgen
Podsumowanie sezonu 2009/2010 w skokach narciarskich
Sobota, 27 marca 2010, 14:46

Dobiegł końca kolejny, emocjonujący sezon w skokach narciarskich. Był to czas wielkich wydarzeń sportowych. W tym roku odbyły się Igrzyska w Vancouver i Mistrzostwa Świata w lotach w Planicy. Byliśmy świadkami powrotu Janne Ahonena, reaktywacji Adama Małysza i ogromnej dominacji Simona Ammanna. Cały sezon obfitował w niepowtarzalne przeżycia.

Niespodziewany powrót Janne Ahonena

Jeszcze na długo przed rozpoczęciem sezonu, świat skoków obiegła wiadomość o powrocie do rywalizacji fińskiego skoczka. Janne Ahonen, który postanowił zakończyć karierę po sezonie 2007/2008, zatęsknił za walką o medale olimpijskie i odkurzył narty. Wielkie pożegnanie ze skokami w Lahti poszło w niepamięć i kibice na nowo mogli podziwiać zawodnika w akcji. W tym sezonie Janne Ahonen zajął bardzo dobre 2.miejsce podczas Turnieju Czterech Skoczni, przegrywając jedynie z Andreasem Koflerem. Niestety Olimpiady nie może zaliczyć do najbardziej udanych. Na skoczni normalnej po raz trzeci w karierze uplasował się na 4. pozycji. Przegrał z Simonem Ammannem, Adamem Małyszem oraz Gregorem Schlierenzauerem. Na dużej skoczni Finowi poszło jeszcze gorzej. W pierwszej serii skoczył 125m, co dało mu 16. miejsce po pierwszej serii. Jednak zrezygnował z udziału w serii finałowej z powodu urazu jakiego doznał podczas upadku w serii próbnej. Z tego samego powodu nie mógł wystartować w rywalizacji drużynowej. Bez Ahonena Finlandia zajęła 4. miejsce. Podczas Mistrzostw Świata w Lotach, Janne nie zachwycał dużymi odległościami. Ani razu nie przekroczył granicy 200m. Ostatecznie Fin uplasował się na 27. lokacie. W generalnej klasyfikacji Pucharu Świata Janne Ahonen zakończył sezon na 11. pozycji.

Reaktywacja Adama Małysza

Ileż razy dziennikarze i „kibice” wysyłali Adama Małysza na sportową emeryturę. Na szczęście nasz Mistrz nie stracił wiary i nadziei. Konsekwentnie podążał za swoimi marzeniami. W tym roku po raz pierwszy w karierze do rozpoczynającego się sezonu Adam Małysz przygotowywał się indywidualnie pod okiem doświadczonego Hannu Lepistoe. Z konkursu na konkurs nasz Mistrz skakał coraz lepiej. Forma szła w górę. Podczas Olimpiady w Vancouver Adam Małysz cieszył dalekimi skokami. Niesiony na skrzydłach nadziei i zagrzewany do walki przez kibiców, znowu sięgał po najwyższe trofea. W Kanadzie nasz skoczek wywalczył dwa srebrne medale. Musiał jedynie uznać wyższość, skaczącego w innej lidze, Simona Ammanna. Po fantastycznym występie na Igrzyskach media ogłosiły wielki powrót „Małyszomanii”. „Orzeł z Wisły” znowu wzniósł się na wyżyny. Aż do końca sezonu nasz skoczek prezentował wyśmienitą formę. Na Mistrzostwach Świata w Planicy zajął 4. miejsce, najlepsze w swojej karierze. To był bardzo udany sezon dla naszego reprezentanta. Adam Małysz po raz kolejny potwierdził swoją wielkość i udowodnił, że wiek to tylko liczba i nie jest istotny podczas rywalizacji na skoczni.

Walka o Kryształową Kulę

W tym roku byliśmy świadkami pasjonującej walki pomiędzy Simonem Ammannem a Gregorem Schlierenzauerem. Obaj zawodnicy zaczęli od mocnego akcentu w Lillehammer. Jako pierwszy zaszokował Szwajcar. Ammann oddał rewelacyjny skok na odległość 146m, bijąc tym samym rekord skoczni należący do Schlierenzauera. Nie długo po nim na belce zasiadł Gregor. To co zrobił było niesamowite. Austriak uzyskał 150,5m lądując niemal na płaskim. W tym miejscu nie dało się ustać skoku. Na szczęście Schlierenzauer wyszedł z upadku obronną ręką. Ostatecznie konkurs wygrał Ammann, a Austriak zajął 4. miejsce. W Engelbergu również nie obeszło się bez wielkich emocji. Simon i Gregor przez trzy dni toczyli zawziętą walkę na skoczni. Pierwszego dnia zwyciężył Ammann. Tuż za nim znalazł się Schlierenzauer. W drugim dniu rywalizacji zawodnicy zamienili się miejscami. Trzeci konkurs również był pełen niespodziewanych zwrotów akcji. Ostatecznie wygrał Ammann, a Austriak musiał zadowolić się 6. lokatą, którą zajął ex aequo z Morgensternem. Po rozegraniu dramatycznej walki w Szwajcarii, dla większości osób było już pewne, kto w tym sezonie będzie rozdawał karty i dominował na skoczniach. Szwajcara i Austriaka stawiano w roli faworytów do triumfu w Turnieju Czterech Skoczni. Niestety jak to w sporcie bywa, pojawił się ktoś trzeci, ktoś kto zepchnął faworytów na drugi plan. Tym razem był nim Andreas Kofler, który po raz pierwszy w karierze wygrał ten prestiżowy cykl zawodów. Schlierenzauer zajął ostatecznie 4. miejsce, a Ammann uplasował się na 5. lokacie. Większość czołowych zawodników darowało sobie zawody w Sapporo. Z powodu uciążliwej zmiany czasu, w Japonii zabrakło m.in. Schlierenzauera. Dla Ammanna była to świetna okazja, aby dobrze wykorzystać nieobecność największego rywala i odzyskać pozycję lidera w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata. W Japonii Szwajcar zajął 5. i 1. miejsce. W Zakopanem miało zabraknąć Simona Ammanna, jednak Szwajcar w ostatniej chwili zdecydował się wystartować w zawodach. Niestety Simi musiał pogodzić się z podwójnym triumfem Schliernzauera. Na pokonanie Austriaka nie wystarczyło nawet pobicie rekordu skoczni. Simon dwukrotnie zajął 2. lokatę. Obaj zawodnicy prezentowali się z jak najlepszej strony i żaden z nich nie miał zamiaru odpuścić walki o triumf w Pucharze Świata. Po zawodach w Polsce priorytetem dla skoczków stały się ostatnie szlify do Olimpiady. Wielkim dominatorem Igrzysk był Simon Ammann, który wrócił do domu z dwoma złotymi medalami. Po rewelacyjnym starcie na skoczniach w Whistler Simon triumfował także w Pucharze Świata. W Turnieju Nordyckim Szwajcar nadal szokował i zaskakiwał umacniając swoją przewagę nad Austriakiem. Gregor był w coraz słabszej formie. Zmęczenie wyczerpującym sezonem dawało odzwierciedlenie w zajmowanych przez niego lokatach. Ostatecznie Ammann wygrał wszystkie konkursy TN, a Schlierenzauer musiał zadowolić się 4. miejscem i pogodzić się z przegraną w Pucharze Świata. Po ostatnim konkursie w Oslo, Szwajcar odebrał swoją pierwszą Kryształową Kulę.

Nasza drużyna

W tym sezonie pod jego okiem Łukasza Kruczka, wyraźnie wzrosła forma Kamila Stocha. Dla młodego zawodnika był to najlepszy sezon w karierze. Nasz reprezentant zajął 24. miejsce w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata, gromadząc na swym koncie 203 punkty. Swój najlepszy występ zanotował w grudniowym konkursie w Lillehammer zajmując 7. miejsce. Oprócz tego Kamil uplasował się na 10. lokacie w Engelbergu, oraz zajął 10. pozycję w Lillehammer podczas Turnieju Nordyckiego. Na Igrzyskach nasz zawodnik również pozytywnie zaskoczył. Na dużej skoczni zajął bardzo dobre 14. miejsce, niestety na skoczni normalnej wypadł słabiej, kończąc rywalizację na 27. lokacie. Na zakończenie zimowego sezonu, podczas MŚwL w Planicy, Kamil Stoch pięknym skokiem (a właściwie lotem) na odległość 222,5m ustanowił swój nowy rekord życiowy.
W przeciwieństwie do Kamila Stocha słaby sezon zaliczył Stefan Hula. Nasz zawodnik w Pucharze Świata zajął dopiero 63. miejsce. Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie zajmie lepszą lokatę i swoimi skokami będzie cieszył polskich kibiców.
Udany sezon miał także Krzysztof Miętus, który zajął 45. miejsce w klasyfikacji generalnej. Dziewiętnastoletni zawodnik swój najlepszy występ zaliczył podczas konkursu w Lillehammer zajmując 12. miejsce. Łącznie nasz reprezentant punktował w 11 konkursach. Dobre skoki młodego skoczka pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość.
Kolejnym zawodnikiem, który pokazał się z dobrej strony był Łukasz Rutkowski. Szczególnie udany miał środek sezonu, kiedy to dwukrotnie zajął 13. miejsce w Sapporo. Co niektórzy będą wypominać dla Łukasza niezbyt dobry start w Planicy. Powinniśmy jednak być dumni i zadowoleni z 4. miejsca naszej reprezentacji. Jakby nie patrzeć jest to najlepsza pozycja Polski w historii MŚwL.
Podczas Igrzysk w Vancouver Polacy zajęli 6. miejsce. W porównaniu z poprzednią Olimpiadą zaliczyliśmy spadek o jedną pozycję. Wiele mówiono jakoby przyczyną słabego(?) występu w Wishler była mało efektywna współpraca z psychologiem. W Pucharze Narodów Polska zajęła 6.miejsce gromadząc 1806 punktów.

Ostatnie słowa podsumowania

Minął kolejny piękny sezon. Byliśmy świadkami niespodziewanych triumfów, łez przegranych i radości zwycięzców. Większą cześć sezonu zdominował Simon Ammann, który wygrał niemal wszystko, co można było wygrać. Rozegrał on pasjonującą walkę z Gregorem Schlierenzauerem o triumf w Pucharze Świata. Cały sezon był przepełniony duchem rywalizacji. Z ogromną determinacją i nadzieją skakał Adam Małysz, który nie pierwszy raz sprawił, że w całej Polsce zima była gorąca. Po raz kolejny nasz mistrz udowodnił swoją wielkość. Bez wątpienia był to najlepszy sezon w historii polskich skoków narciarskich. Miejmy nadzieję, że następny sezon będzie równie piękny i emocjonujący.

Monika Chraniuk, źródło: informacja własna
BIFI - Jogurt pitny


oglądalność: (10019)   ilość komentarzy: (96)

Szafy z drzwiami przesuwnymi, zabudowa wnęk



Opinie czytelników
Użytkownicy: niezarejestrowani, zarejestrowani, redaktorzy serwisu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się, aby skorzystać ze wszystkich opcji forum!
autor: elvis (*-94.net.stream.pl), 05 kwietnia 2010, 15:26
"Bez wątpienia był to najlepszy sezon w historii polskich skoków narciarski
nie do końca się z tym zgodzę, choć faktycznie po pewnymi względami tak było
autor: Allison , 04 kwietnia 2010, 14:35
-
Nawet pomimo sukcesów Adama Małysza uważam, że ten sezon nie równał się z poprzednim. Nie mam pojęcia dlaczego, takie mam odczucia. Dużo minusów wpadło na konto tego sezonu przez nowy system.
Gina, masz sporo racji.
autor: Florianek , 29 marca 2010, 20:29
-
moja refleksja na temat tego oto sezonu soków narciarskich sprowadza się głównie do stwierdzenia iż - największą porażką i żenadą uznaję nowy system hofferrowo-tepeszowy pod tytułem- dodawanie i odejmowanie punktów za wiatr. System ten można uznać za ewidentną manipulacje wynikami, która może swobodnie być przeprowadzana przez wspomnianych przeze mnie osobników (których określić można jako postaci nietypowe, , szkodliwe, zmanierowane, wrogo nastawione do świata, wzbudzające we mnie negatywne emocje) Uważam że system kompletnie się nie sprawdził ,czego niejednokrotnie byliśmy świadkami. Pan Tepes skutecznie manipulował belką, światełkiem oraz wiatrem, natomiast pan Hofer towarzyszył mu w tej zabawie cały czas wiernie i niezmiennie. Podsumowanie Floriana C.d.n...
autor: Gina (*204.neoplus.adsl.tpnet.pl), 29 marca 2010, 19:47
-
Niestety dla mnie ten sezon nie był aż tak ciekawy jak poprzednie z prozaicznego powodu - nie było jak pisał zresztą Doktor An indywidualności.... wcześniejsze sezony pokazywały skoczków, którzy bywali odkryciem, wnosili jakiś nowy powiew do skoków.... i nie myślę tu o skoczku jednego konkursu w sprzyjających warunkach. Myślę o skoczkach wchodzących do czołówki... poza Prevcem i na początku sezonu Bodmerem - kiepsko. Japończycy - stara (czytaj - dobrze znana) gwardia, Rosjanie..... nikogo u Finów, Norwegów...., a jeszcze niedawno odkryto Hilde, Haponena, Evensena...żeby chociaż ich "stare gwiazdy" zaskoczyły.... nawet Austriacy mający nadmiar skoczków nie mieli już miejsca na pokazywanie nowych talentów.... Zanosiło się na fajne pozycje Rutkowskiego czy Miętusa, ale ich dobra forma trwała bardzo krótko.
Czy to rodzime federacje postawiły w roku olimpijskim na sprawdzone nazwiska, czy po prostu talenty wymarły.... Z drugiej strony niestety nowe zasady systemu ściągają skoki w dół... jeśli komuś zdarzyło się oddać dobry skok kończyło się zmianą belki, ujemnymi punktami za wiatr.... Nowy system chyba nie zakłada, że skoczek - młody skoczek może zwyczajnie progresować, poprawiać się, awansować. Trzeba naprawdę mieć równą i dobrą formę długo by sędziowie zaczęli dawać normalne noty i traktować na równi z innymi, bardziej znanymi skoczkami.... . Może w sezonie poolimpijskim pojawi się jakaś "nowa fala"....
autor: Dr An (*h78.internetdsl.tpnet.pl), 29 marca 2010, 19:05
zmiana warty
Sporo startowało w tym sezonie zawodników po "30": Kasai, Okabe, Higashi, Małysz, Schmitt, Uhrman, Neumayer, Ljoekelsoey, Ahonen, Janda, Matura, Loitzl, Kuettel, Wasiliew... i wielu jeszcze nieźle sobie radziło, ale praktycznie tylko Adam łapie się na podium, a w przyszłym roku pewnie kolejni pójdą w ślady Roara... a w kolejce czekają Hautamaeki, Kranijec, Roemoren, niewiadomo czy Amman znajdzie dalej motywacje... a następcy? Plejada Austriaków, Jacobsen, Hilde, Olli (?), Larinto (?), Prevc, Hajek, oby Stoch... ale zupełnie nowych twarzy jak na lekarstwo (poza Zaunerem i "orodzonym" Hajkiem)
autor: Anna (*148.neoplus.adsl.tpnet.pl), 29 marca 2010, 16:18
@GAWON
"oddałem sobie skok i se skoczyłem" heh;)
Wiesz, może masz trochę racji.... może właśnie dzięki takim osobom jak Simon czy Gregor, skoki są o wiele ciekawsze. Co by to był za sport, gdzie wszyscy tylko grzecznie oddają skoki, z wszystkim i wszystkimi się zgadzają, nikt nie ma pretensji do sędziów, bo przecież "oni tak mogą"... tak, trochę różnorodności jest wskazane;)
autor: Fanka , 29 marca 2010, 08:01
-
Wczoraj jeszcze raz sobie postanowiłam obejrzeć cały sezon począwszy od LGP.
Co prawda to masa godzin i jeszcze nie skończyłam dojechac do końca zimy ale LGP i początek zimy obejrzałam.
Niektórzy wciąż jak mantry powtarzali zimą, że Amman skakał tak dzięki nowym wiązaniom, że oszust itd...........
No to jak wytłumaczyć jego świetnie skakanie już latem ?
Przecież tam nie miał nic nowego, skakał na swoim sprzęcie bez żadnych ulepszeń i podczas LGP nie było na niego mocnych już co wygrał całość w cuglach i co ważne były konkursy gdzie już rywalizował tylko z Adamem i Adam był przeważnie drugi.
Forma Ammana nie wzięła się z kosmosu, to nie sprzęt ani wiązania ale lata pracy przyniosły efekt.
Ta super forma utrzymała mu się praktycznie przez całą zimę.
Adam juz w Kuusamo prezentował się wyśmienicie no ale kiedy doszło do jego skoku w kwalifikacjach znowu o mało mnie krew nie zalała pomimo, ze to było parę miesięcy temu:)
Kiedy w treningach skakał najdalej i kiedy Łukasz Kruczek zrobił zdjęcie pomiarów wiatru na monitorze i wszystkie paliły sie na czerwono Tepes zamiast zdjąć Adama z belki puścił go i ten przepadł.
Swoja formę potwierdził w konkursie drużynowym kiedy naszą drużynę wprowadził na 5 miejsce skacząc w obu seriach po 141m, i 143 m.
No cóż, było minęło ale wówczas już odebrano Adamowi kto wie czy nie 100 pkt.
Co do Simmona, to ta forma może go trzymać jeszcze co najmniej przez przyszły sezon.
autor: Dr An (*h78.internetdsl.tpnet.pl), 29 marca 2010, 00:02
-
Sezon niezwykły, bo olimpijski...
- Amman tylko nie wygrał TCS, ale to co wygrywał nie było wątpliwości, no może poza lądowaniem ;)
- Adam znakomity powrót, jak już bywało druga część sezonu znakomita, niewielu w tym wieku tyle osiągało, ale podejrzewam, że nutka żalu jest... no, bo to była chyba ostatnia szansa na złoto IO, no i nieszczęsny finał w Planicy; Adam pewnie będzie skakał jeszcze znakomicie, ale przykład Kasai'ego pokazuje, że mimo podziwu o najwyższe laury w tym wieku jest trudno...
- Schlirenzauer - właściwie zdobył sporo, a mimo to też chyba jest dla niego i jego fanów jakiś niedosyt, ale przed nim jeszcze tyle lat...
- Austriacy - jako drużyna byli niedoścignieni, ale indywidualnie jak zwykle poniżej aspiracji i oczekiwań
- Ahonen - Adam może w duchu żałować, że nie udało się zdobyć złota na IO, a co ma powiedzieć Jane? Po TCS wydawało się, że będzie groźny, a tu klops... z dużej chmury...
- Polacy - jest postęp, choć nadal zbyt duża huśtawka formy; patrząc jednak realnie Ci zawodnicy mają szansę na sukces pod warunkiem wykorzystania swoich możliwości na 100% i przy słabszej dyspozycji rywali, bo na pewno średnio więcej dobrych skoczków mają: Norwegia, Finlandia, Niemcy, Czechy a podobnie Japonia i Słowenia
- mało było w tym sezonie objawień (może Hajek), więcej za to rozczarowań (Rosja). Wygrywali faworyci i tak będzie w następnych latach, bo nowy system preferuje czołówkę...
- nowy system... niby założenie dobre, ale w praktyce to karykatura... nie da się "wyliczyć" warunków atmosferycznych - każde są inne i inne na każdej skoczni i w określonych porach, nie mówiąc o widzach, którzy emocjonuja się rekordowymi skokami np. Kasai i okazuje sie, że nie mieści się w "10", a hdyby chciał musiałby pobic rek świata o 10-15 m... ale ten system przejdzie, bo decydenci muszą mieć wpływ na przebieg zawodów; będzie podobnie jak w narciarstwie alpejskim - o zwycięstwo będzie walczyć tylko czołówka...
autor: GAWON (*ail.profitcorp.net), 28 marca 2010, 22:21
-
Ammann to prawdziwy mistrz, a skromny to on nie jest.I dobrze.On i Schlierencauer potrafią tupnąć na sędziów czy jury, w przeciwienstwie do naszych orłów.Może pomijając Stocha, spodobała mi sie jego reakcja w Planicy gdy po średniawym skoku bił brawo z ironią w strone sędziów.Taki powinien być sportowiec, zadziorny i ufny w swoje możliwości.No i nie poddający się, który potrafi sie sprzeciwić.[]Czy wyobrażacie sobie protestującego Rutkowskiego albo Bachlede na sędziów? Nie, oddałem sobie skok i se skoczyłem podsumują nasi ambitne walczaki.[]Pośmiać się z tego można i owszem, ale już to przestaje być śmieszne.

*** Komentarz zmodyfikowany przez Moderatora(438), 2010-03-29 19:51:59 ***
autor: Fanka_Simona , 28 marca 2010, 22:14
-
@Anna
"Wolę uprzedzić, żeby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji" no tak doskonale wiem o czym mówisz...:) ale uwierz mi ostatnie czego bym chciała na tym portalu to kłócić się z fankami Schlierego i je wyzywać...:) Każdy sobie może lubić kogo chce i ja do Schlierenzauera nic nie mam, o czym już niejednokrotnie wspominałam. Jak czasem mi się nie podoba jego zachowanie to o tym piszę i to wszystko.
A wracając do Simona to myślę że on akurat w ten sposób okazuje radość, jednym się to podoba, innym nie. Trudno, wszystkim nie dogodzi:)


@underdog
no widzisz dla Ciebie zabrzmiało jakby mówił o sobie, dla mnie jakby mówił o Adamie... ale dajmy już temu spokój
Masz rację nie ma co oceniać charakteru skoczków, bo nikt z nas nie zna ich osobiście, tu by się pewnie mogły wypowiedzieć dziewczyny z akrą ;D heheh :) ja do nich nie należę, więc wyciągam wnioski tylko z wypowiedzi i zachowania które widzę;)
autor: underdog , 28 marca 2010, 21:22
-
@Fanka_Simona
"To chyba było głównie o Adamie"

Zabrzmiało jakby mówił o sobie. Zresztą, nieważne.
Po wypowiedziach dla mediów - które rzadko kiedy są szczere - i mimice twarzy mamy oceniać charaktery skoczków. Mija to się z sensem.

Popatrzmy na takiego Ahonena. Gościu może mieć ogromne poczucie humoru tyle że z natury jest ponury i nieśmiały, a swobodnie zachowuje się nie w obecności kamer, tylko przyjaciół. Kto wie, kto wie ;)
autor: materac (filip_z87@yahoo.com) , 28 marca 2010, 21:12
-
@Gina

nie sądziłem że kiedykolwiek będziemy mieć podobne zdanie w kwestii Austriaków, ale tym razem muszę zgodzić z tym co napisałaś. u nich na pewno robota już wre, a przynajmniej zaczyna, a potem znów będzie płacz że Austria najlepsza. choć ja szczerze mówiąc chciałbym w końcu zobaczyć kogoś innego na pozycji lidera. już nawet nie mówię o Polsce (aż takim optymistą nie jestem), ale o Norwegii chociażby.
chciałoby się teraz rzec: do pracy, rodacy! ;)
***
tak sobie czytam Waszą rozmowę na temat charakterów niektórych skoczków i tak tylko krótko chciałbym dodać, że moim zdaniem i Ammanna i Schlierenzauera da się lubić. i na odwrót, u każdego z nich da się znaleźć coś do czego się można doczepić (wypowiedzi, miny itp.) wszystko zależy od chęci i podejścia.
autor: Anna (*112.neoplus.adsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 21:10
-
Dziękuję;) Wolę uprzedzić, żeby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji;)

Chodziło mi bardziej o sposób w jaki on to robi, sposób jego zachowania się, bo jak chce, to niech sobie nosi te okulary, klęka przed skocznią itd mi to nie przeszkadza. Niech pokazuje swoją radość, ale może właśnie trochę skromniej.
autor: Fanka_Simona , 28 marca 2010, 20:44
-
@Anna
Ok, rozumiem że można lubić Schlierenzauera i na pewno nie zamierzam Cie wyzywać "nastoletnich fanek schlieriego" :)
Ale to co napisałaś - "Przecież nie chodzi o jedną wypowiedź ale o całokształt jego występów: te okulary, wjazd na podium, machanie do publiczności etc..." - jakoś mnie nie przekonuje do tego braku skromności... , bo nie widzę w tym nic złego, mi się to nawet podoba. Ale oczywiście każdy może mieć swoje zdanie na ten temat.
autor: Quavertone (*-46.man.bydgoszcz.pl), 28 marca 2010, 20:23
-
Simon Ammann nie należy do osób ani przesadnie skromnych, ani przesadnie pysznych, kiedy trzeba doceni klasę innych, a kiedy trzeba przypomni że jest najlepszy. Ja tam go cenię takiego, jakim jest, albo jakim przedstawia się szerszej publiczności. Małysz zna go lepiej i mówił, że przy bliższej znajomości nie traci, więc tym bardziej nie mam mu nic do zarzucenia...
autor: Fanka_Simona , 28 marca 2010, 20:22
-
@underdog
To chyba było głównie o Adamie
autor: Anna (*112.neoplus.adsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 20:20
-
@Fanka_Simona
Muszę przyznać, że to co zrobił w tym roku Amman było niesamowite. Jednak skromnego Simona wyobrażam sobie trochę inaczej. Przecież nie chodzi o jedną wypowiedź ale o całokształt jego występów: te okulary, wjazd na podium, machanie do publiczności etc... Ja osobiście nie czuję do niego sympatii.
Już wolę Schlierenzauera, naprawdę. Mimo "pukania się w kask", braku umiejętności przegrywania da się chłopak lubić.

Aha, i proszę nie wyzywać mnie od "nastoletnich fanek schlieriego" itp, a podejrzewam, że i tacy by się tutaj znaleźli.

Natomiast co do artykułu - rewelacyjny sezon, świetne podsumowanie.
autor: underdog , 28 marca 2010, 20:14
-
"tylko wielcy sportowcy potrafią osiągnąć formę na najważniejsze starty."

To zdanie raczej o skromności Simona nie świadczy :p
autor: Fanka_Simona , 28 marca 2010, 20:07
-
@Gina
Specjalnie dla Ciebie kilka wypowiedzi Simona, które jednak chyba świadczą o jego skromności... Ty podałaś tylko jedną którą zresztą różnie można interpretować...

"Jestem szczęśliwy, że mogłem stanąć na podium pomiędzy dwoma znakomitymi zawodnikami - Adamem i Gregorem Schlierenzauerem"

"Małysz jest ode mnie starszy i powiedział mi, że z wiekiem coraz trudniej przychodzi utrzymanie formy. Dlatego muszę przyznać, że jest niewiarygodny osiągając sukces w Vancouver. Nie miał udanego początku sezonu, a teraz prezentuje się znakomicie. To cecha wybitnych sportowców."

"Szwajcaria ma dwóch prawdziwie wielkich sportowców - skoczka Ammanna i tenisistę Federera. To oni zajmują pierwsze strony gazet i wzbudzają w kibicach najwięcej radości. "Mnie do Rogera nie można porównać. On jest niesamowicie równym zawodnikiem. Ciągle wygrywa, ja nigdy nie miałem takiej serii jak on. Takim Federerem na skoczni jest Adam Małysz lub Janne Ahonen" - ocenił niepokonany w Whistler Ammann.

"To niezmierny komplement. On ma najcenniejsze dla sportowca trofea: cztery złote medale olimpijskie. Dlatego tym bardziej się cieszę, że też docenia mój wysiłek" - odpowiada Małysz."

"Tak jak osiem lat temu obok mnie był Adam. On jest starszy ode mnie o trzy lata i uwierzcie mi, że wiem, ile musiało go kosztować osiągnięcie takiej formy. Ile musiał się napracować, żeby mieć tę moc i szybkość w nogach, by latać na równi z młodymi. Słabo zaczął sezon, ale tylko wielcy sportowcy potrafią osiągnąć formę na najważniejsze starty. Mnie też się udało, pomogło doświadczenie."

no tak rzeczywiście może ja pierwsza to napisałam, ale nie sądziłam że komuś może to przeszkadzać ;)
autor: Gina (*181.neoplus.adsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 19:59
Fanka_Simona
nie ja zaczęłam - odwołałam się do Twojego wczorajszego wieczornego posta z tej strony
autor: Quavertone (*-46.man.bydgoszcz.pl), 28 marca 2010, 19:54
-
@Gina

Na 100% nie mogę powiedzieć, że będzie tak samo, wiadomo, że ludzie się zmieniają i każdy ma swoją odporność na sukces i "sodówkę".
autor: Allison , 28 marca 2010, 19:44
-
Wielkie brawa dla redakcji, podsumowanie super napisane, wszystko się zgadza. Dostrzegłam małe błędy (literówki), ale nie rzucają się zbytnio w oczy.
Teraz to tylko czekać te prawie 250 dni do następnego sezonu.
autor: Fanka_Simona , 28 marca 2010, 19:39
-
@Gina
skoro Ty interpretujesz tą wypowiedź jako brak skromności, no to trudno ja Cie nie będę przekonywać... ale z tymi cechami charakteru to sama zaczęłaś :)
autor: Gina (*181.neoplus.adsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 19:34
-
huberts51

Jeżeli posądzasz mnie o kibicowanie Gregorowi, czy uważaniu go za super skoczka to.... baaardzo się mylisz....

Fanka_Simona
Miałam na myśli jego odpowiedź na pytanie - Czy czuje, że Adam depcze mu po piętach.... powiedział jakoś tak butnie wtedy, że Adam musi pamiętać, że on też tam jest, czy coś w tym stylu...

ja nie mam nic przeciwko Ammanowi, ale omawianie jego cech charakteru tutaj to przesada...
autor: Gina (*181.neoplus.adsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 19:31
Quavertone
wiem, wiem - zdobył dwa złote medale 8 lat temu... ale to była zupełnie inna sytuacja - wtedy forma przyszła nagle, zdobył złoto, co było niezwykłym wydarzeniem dla niego i nie było poparte jakimiś nadzwyczajnymi wynikami wcześniej. Był to krótki okres wzrostu formy - potem długo nic nie wygrał.... ale tak naprawdę złoto na olimpiadzie wtedy było pewnego rodzaju wyjątkiem od reguły.... Nie powiesz mi, że w tej chwili jest w takiej samej sytuacji - teraz jest 4 złotym medalistom, wygrał PŚ, Mistrzostwo w lotach, ugruntował się na pozycji niekwestionowanego lidera. Nie powiesz, że gdyby teraz przestało mu "iść" byłaby to dla niego taka sama sytuacja
autor: Fanka_Simona , 28 marca 2010, 19:27
-
@Gina,
ja nie chcę Simona idealizować, bo wiem że jak każdy człowiek na pewno ma jakieś wady, ale jednak bym nie powiedziała że brakuje mu akurat skromności. Przynajmniej ja tego w jego wypowiedziach i zachowaniu nie zauważyłam. Nie wiem która wypowiedź z Planicy mogłaby o tym świadczyć ... Rzeczywiście zrobił głupią minę na mistrzostwach kiedy zauważył że przegrywa z Adamem, ale po prostu był zaskoczony i tyle, a że niektórzy na siłę muszą się w tym doszukiwać czegoś złego to już nie rozumiem. (Schlieri pewnie zrobiłby na jego miejscu jeszcze głupszą minę :)
A jaki będzie gdy forma spadnie...pewnie cały czas taki sam, bo on zawsze taki był nawet jak mu nie szło tak dobrze. Ja myślę że wcale się nie zmienił pod wpływem tych wszystkich zwycięstw, na pewno nie robi z siebie jakiejś wielkiej gwiazdy. A z tym że uważał się ostatnio za najlepszego to tez bym nie przesadzała, po prostu był pewny siebie, ale można też popatrzeć na to z innej strony, np z jakim szacunkiem i uznaniem odnosił się do swoich rywali, szczególnie do Adama i Gregora.


@Negrita
hello koleżanko :) a Ciebie to już tutaj chyba dosyć długo nie było..? może w przyszłym sezonie nie będzie już walki o KK Simon-Gregor tylko Simon-Adam.... ? :) chociaż w sumie to nie wiem czy bym tego chciała... ciężko by było, bo któryś z nich wtedy by musiał przegrać i być na tym niezbyt fajnym 2 miejscu....no ale zobaczymy jak będzie:)
autor: Quavertone (*-46.man.bydgoszcz.pl), 28 marca 2010, 19:14
-
@Gina

"popatrzymy jaki będzie gdy forma spadnie... "

Okres, kiedy był bez formy ma już za sobą, a jego zachowanie i charakter się nie zmieniły, mówił o tym m.in. Małysz.
Ammann nie jest ideałem? A ktoś mówi, że jest ideałem?
autor: Gina (*181.neoplus.adsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 18:05
Fanka_Simona
Zgadzam się co do oceny formy Ammana ale nie przesadzałabym z określeniami - skromny, itd.... pod koniec sezonu Simon zdecydowanie uważał się za najlepszego zawodnika, widać to było po jego wypowiedziach w Planicy, czy po minie i zaskoczeniu w I dniu mistrzostw, gdy Adam prowadził... jest świetnym skoczkiem, uśmiecha się i robi show, wszystko mu się udawało, ale nie róbmy z niego ideału.... jest najlepszym skoczkiem, wszystko wygrał, łatwo mu być zadowolonym, nie widzę tutaj jego jakiś nadzwyczajnych cech charakteru - popatrzymy jaki będzie gdy forma spadnie...
autor: Gina (*181.neoplus.adsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 18:00
materac
też nie wiem, jak by to miało pomóc Austriakom, ale to było w wypowiedzi Małysza, chyba, że ktoś coś przekręcił... a co do nowinek - myślę, ze po prostu mamy za słabe zaplecze, w takiej Austrii mają większy sztab i możliwości testowania, przecież wiązania też sprawdzali wcześniej... myślę, że oni już pełną parą przygotowują się na następny sezon, by nowinki testować w czasie przygotowań do sezonu, bo potem jest za późno....
autor: Negrita (*226.internetdsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 17:11
-
Zwracam się do mojej bardzo dobrej koleżanki z forum Fanki Simona:
ten sezon był Twojego idola, ale następny będzie dla mnie i Adama
autor: materac (filip_z87@yahoo.com) , 28 marca 2010, 16:55
Gina
mi to bez różnicy czy napiszesz czy nie, bo raz że i tak wiadomo o kogo chodzi, a dwa że mi to naprawdę obojętne czy ową nację ktoś lubi, czy nie. mówiłem nieraz że nie jestem ich fanem, tylko drażniły mnie masowe nagonki i twierdzenia że swoje sukcesy zawdzięczają tylko i wyłącznie nieuczciwości (tak zresztą było też potem z Ammannem).
a mi właśnie chodzi o to żeby może Polacy popróbowali coś w ten deseń, to znaczy w granicach przepisów, aby nikt nie miał za co się do nich przyczepić. ale nie-inni kombinują, a my wylewamy swoje żale, że wszyscy wokół to oszuści, a biedna Polska wiecznie pokrzywdzona.
takie typowo polskie użalanie się nad sobą i zrzucanie winy na innych oraz na niesprzyjające okoliczności dostrzegam zresztą w również innych sferach życia, ale to już ze skokami nie ma nic wspólnego, więc myśli tej nie będę tu rozwijał.
co do zaostrzenia BMI to mi się na przykład wydaje że niekoniecznie musi to być z korzyścią dla AUT-ów, przynajmniej nie dla wszystkich. wystarczy popatrzeć na takiego Schlierenzauera, choć może coś wymyślą aby mu to nie zaszkodziło. znając ich, to prawdopodobne.
autor: Fanka , 28 marca 2010, 16:43
@Z.Kuba36
Przeczytałam, dziekuję za odpowiedź.
Przyjęłam do wiadomości :)
Pozdrawiam cię i bez urazy proszę :)
autor: Gina (*181.neoplus.adsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 16:27
materac
nie - myślę, że przekręty w naszym wykonaniu się nie sprawdzą - bo nie mamy siły przebicia i nam na nie nie pozwolą.... możemy minimalizować straty czyli podpatrywać innych i sprawdzać ich nowinki u nas....
nie pamiętam gdzie, ale czytałam gdzieś już po sezonie wypowiedź Adama Małysza, że FIS znowu zaostrza BMI, więc albo przytyje albo czekają go krótsze narty... że jest to zmiana wprowadzana pod wpływem mojej "ukochanej" nacji... nie napiszę jakiej coby Ciebie nie rozzłościć....
autor: materac (filip_z87@yahoo.com) , 28 marca 2010, 13:39
Gina
no, same "przekręty" wokół nas. może Polacy też powinni trochę pokombinować? zawsze myślałem że jesteśmy w tym dobrzy. chociaż w sumie i bez takich manewrów można 2 srebra na Igrzyskach zdobyć.
autor: Artur (*z84.neoplus.adsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 13:31
-
Wszystko git, ale jesli Malysz odejdzie, to nasza druzyna bedzie na poziomie Francji,Wlochy, najwyzej Slowenii...wtedy 6 miejsce bedzie wyczynem :)
autor: Maciek5052 , 28 marca 2010, 12:56
-
Nasza Drużyna zmierza w dobrym kierunku :)
autor: . (*511.lubin.dialog.net.pl), 28 marca 2010, 12:29
wisła malinka otrzymała organizacje pf !!
www.ultrasonline.com/ref/luko1946/
autor: SKI (*77.46.60.94), 28 marca 2010, 12:16
@Fanka , 27 marca 2010, 19:30
Zgadza się. Kolejne wyzywania, które już na przyszły sezon zostały ustalone- to 5 i 5. Ale to pierwsze 5 może oznaczać również 6, jeśli zostanie osiągnięte na naszej "eksportowej" skoczni. Pierwsze 5 może też po tygodniu zmienić się w 6. W tym wypadku zostanie również osiągnięte to wcześniej wymienione przeze mnie 6 na tej naszej "eksportowej" skoczni. ;)
Na koniec sezonu zaś- to drugie 5. Lecz zanim do tego dojdzie, w przeciągu poprzedzających je ok. 2 dób może być jeszcze kolejne 4 i 5. ;)
W najbliższym sezonie Turnieju Nordyckiego nie będzie.
I wszystko jasne. ;)
autor: underdog , 28 marca 2010, 10:44
-
No, jest niesamowicie obiektywnie.
autor: blondi_mamba (*196.neoplus.adsl.tpnet.pl), 28 marca 2010, 00:04
Będzie mi tego brakowało...
Podsumowanie sezonu jest kwintesencją tego co oglądaliśmy przez cały zimowy sezon. Po raz kolejny nasze (kibicowskie) serca mocno biły na dźwięk słów ..." na belce startowej usiadł już Adam Małysz" i choć posumowań, liczb, metrów, odległości, punktów będzie tak wiele jak wiele jest opinii na temat tego sezony, to dla nas kibiców liczyło się jedno ...bycie blisko (choć jednocześnie tak daleko) tych cudownych chwil wzruszeń, emocji z naszym Adasiem...Może i nieco wbrew logice ale jednak.... będzie mi brakowało tych "magicznych" ;) słów Szczęsnego czy Szaranowicza, wpadek słownych, nawet pomyłek sędziów, które nie raz tak nas rozsierdziły, nerwów, obgryzionych paznokci, emocji, chwil niesamowitej euforii i łez wzruszeń, krzyków ze złości, zagorzałych dyskusji na naszym forum. Spyta ktoś dlaczego...?Hmmm bo to nas w przedziwny sposób ...jednoczy :) cieszmy się tymi niezapomnianymi chwilami...póki trwają, bo mamy wielkie szczęście:) wiec...pora powiedzieć, może nieco paradoksalnie, byle do zimy, zimy z Adasiem Małyszem:):)
autor: fan skoków85 (*93.95.88.137.gl.digi.pl), 27 marca 2010, 23:20
@Ojciec Marek
Jak to Kochowi się nie należał wyjazd na ZIO? Dlatego bo w Zakopanem bardzo dobrze skakał Zauner gdzie Kocha nie było? To by było niesprawiedliwe Koch odpuszcza Zakopane, gdzie przyjeżdża do tej pory gorszy Zauner bardzo dobrze skacze i mimo że do tej pory był gorszy od Kocha, to on jedzie.
Koch zasłużył też na start na K95 w Vancouver, gdzie był bodajże lepszy od Loitzla na treningach, albo Koflera.
autor: fan skoków85 (*93.95.88.137.gl.digi.pl), 27 marca 2010, 23:08
Hula
Trzeba też pamiętać że jak Hula dobrze skoczył to przerywali serię, a miałby więcej punktów z około 40 więcej bodajże.
autor: air_show (*83.238.126.11), 27 marca 2010, 23:07
Ammann Ammann i jeszcze raz Ammann
co tu dużo gadać, wszyscy inni skakali tylko po to żeby on miał z kim wygrywać i to tyle w tym temacie.
autor: mike (*133.bredband.comhem.se), 27 marca 2010, 22:44
-
Piekny i bardzo emocjonujacy sezon! Powiem Wam, ze Amman zasluzyl na te wszystkie "mile slowka" pod Jego adresem, bo udowodnil, ze jest znakomitym sportowcem! Oczywiscie Adas, rowniez pokazal ze nienalezy Go lekcewaszyc .b o jest Geniuszem w tym co robi! Dziekuje Adam za piekny sezon i Wam skijumping za zdawanie relacji!
autor: Fanka_Simona , 27 marca 2010, 21:57
manuel@
no pewnie że świetne:) szczególnie te okrzyki Szymkowe:) hehe
autor: manuel@ (*195.116.50.112), 27 marca 2010, 21:52
@Fanka_Simona
Słyszalam już wcześniej to Tribute to Simon Ammann i to jest świetne ;) Dziś słuchalam to co najmniej z 5 razy ;)
autor: Fanka_Simona , 27 marca 2010, 21:32
-
Podsumowując jednym zdaniem- To był sezon Simona Ammanna ;)))

- 16 razy podium, w tym 9 razy zwycięstwo w PŚ
- dwa złote medale olimpijskie
- wygrana w Turnieju Nordyckim
- 5 miejsce w Turnieju Czterech Skoczni
- mistrzostwo świata w lotach
- i w końcu pierwsza w karierze Kryształowa Kula

Dzięki Simon za wszystko! To było piękne co zrobiłeś w tym sezonie. Dzięki że przy tych wszystkich zwycięstwach cały czas pozostałeś tym skromnym, uśmiechniętym i sympatycznym chłopakiem co zawsze. Nic nie było w stanie Cie powstrzymać, nawet Pointner ze swoją żałosną "aferą wiązaniową" :) Ty ich po prostu wszystkich rozwaliłeś:)

http://www.youtube.com/watch?v=hcHL8nxCXCY
http://www.youtube.com/watch?v= FEWixQ4V8Vs&feature=related

Tribute to Simon Ammann - dla wszystkich którzy chcą sobie przypomnieć piękne chwile z Vancouver:) "jaaaaaa gold jaaaaaa":)

Wielkie podziękowania również dla Adama Małysza, za ten niesamowity powrót prawie na sam szczyt, za srebrne medale na IO, za wszystkie emocje których nam dostarczyłeś. Adaś, jesteś absolutnym mistrzem, kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Polacy są z Ciebie dumni.

Oczywiście podziękowania też dla całej naszej kadry skoczków, Kamila, Rutka, Stefanka, braci Miętusów i wszystkich pozostałych...
Mam nadzieję że cały czas będziecie się rozwijać i osiągać coraz lepsze wyniki. Powodzenia chłopaki!

I jeszcze na koniec dla trenerów - Łukasza Kruczka i Hannu Lepistoe, za całą waszą pracę która przynosi efekty.

"Bez wątpienia był to najlepszy sezon w historii polskich skoków narciarskich. Miejmy nadzieję, że następny sezon będzie równie piękny i emocjonujący."

Thank You very much Kibice ;)))
autor: pelek (*170.ssp.dialog.net.pl), 27 marca 2010, 21:27
-
Trochę wzorowane na podsumowaniu sezonu, które jest na innej stronie o skokach... ale dobre
autor: ZKuba36 (*-N1.aster.pl), 27 marca 2010, 21:21
@Fanka
Odpisałem na Twoją małą prowokację w komentarzu do art. "Niedzwiedzie grasują..." Pozdrawiam.
autor: kibic_malysza , 27 marca 2010, 20:54
-
Polska mentalność niektórych ludzi - ciągłe narzekanie.
Niektórzy nie potrafią cieszyć się z czegoś co dla Adama jest złotem, co dla Polaków jest złotem.
autor: fat , 27 marca 2010, 20:14
-
Ten sezon dla całego Adama a nie "kawałka Adaśka" nie był w pełni udany gdyż nie osiągnął tego co sobie dawno temu zamierzył.
Odważnie powiem ,bo siedzę w głowie Adama :) , że jest on zawiedziony i chyba rozgoryczony nawet teraz jakie by mu Prezydent RP ordery nie wieszał.
A Małyszomania w pełni nie wróciła.
„Niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki”, " Panta rhei”
Fakt Adam się reaktywował, robił co tylko mógł aby spełnić marzenia,ale zbrakło oprócz szczęścia topowej dyspozycji.
Nie będę już powtarzał ciągle, ze jest wielki bo to było pewnik już dawno.
Myślałem, ze tuz po konkursach w Vancouver po złotku krzyknę Adam jest nie wielki a ogromny
autor: Fanka_Ammanna (fanka_ammanna@interia.pl) , 27 marca 2010, 20:09
-
Podsumowanie godnego tego seoznu. Malysz i Ammann godni takiego podsumowania. I wszystko się zgadza :).
autor: Fanka , 27 marca 2010, 20:02
-
Co znaczył uniesiony kciuk Hannu przed skokiem Adama?

Przed chwilka o tym powiedział w TVP, żona Hannu prosiła aby dał jej jakoś znać przed skokiem Adama czy Hannu będzie pewny bardzo dobrego skoku Adama, kiedy Hannu widział na monitorze dobre warunki wówczas uniósł kciuk dając znak swojej żonie, że skok będzie super:)
autor: Ja (*251.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 19:49
@mlody kibic
Kamil jest o 10 lat młodzy od Adama, 23 lat skończonych jeszcze nie ma - ma je 25.05.
Więc skoro piszesz rocznikowo - Kamil ma 23, a Adam 33.
autor: Fanka , 27 marca 2010, 19:30
@SKI
Tak, słyszałam przed chwilką na TVN, nawet pokazali kawałek Adaśka jak mówił :)
To pięknie brzmi a wszystko co najpiękniejsze jeszcze przed nami bo nasz Orzeł jeszcze będzie lądował i to w pięknym stylu po jeszcze piękniejszych lotach:)
Przed Adamem liczba 5 i 5 :)
Domyslasz sie co mam na mysli ?
Ja to tak czuję.
autor: fanka (*195.116.94.242), 27 marca 2010, 19:29
-
Bardzo dziękuję Simonowi za to, że dał mi w tym sezonie tak dużo szczęścia. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wygra TCS, następnie kolejną KK i MŚ w Oslo, życzę powodzenia Simi!
autor: kibic_malysza , 27 marca 2010, 19:15
-
Za wybitne osiągnięcia sportowe oraz zasługi w działalności na rzecz krzewienia i propagowania idei olimpijskiej: Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski: Adam Małysz i Justyna Kowalczyk

Brawo.
autor: huberts51 (*098.xdsl.centertel.pl), 27 marca 2010, 19:07
...
...Austriak uzyskał 150,5m lądując niemal na płaskim. W tym miejscu nie dało się ustać skoku...

przepraszam bardzo ale nie ejst to powiedziane na 100%. W zawodach "longest stamding" nie takie skoki są ustawane a jakos upadków jest zadziwiająco mało. Skakał tam np Stefan Turnbichler. Filmiki są na Tubie. Zobaczcie sami.

co do podsumowania to jest na prawde świetne. Miło sie czyta:) pzdr
autor: Ojciec Marek (*191.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 18:55
Bezpośredni link do wyników mistrzostw Finalndii
tiny.pl/hg5c8
autor: Ojciec Marek (*191.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 18:52
Do redakcji!
Przeprowadzono mistrzostwa Finlandii! Wyniki do pobrania pod linkiem poniżej:

http://www.oh.fi/ (link "SM Normaalimäki, lopputulokset").
autor: Asia94 , 27 marca 2010, 18:51
Podsumowując...
Ogólnie sezon 2009/10 był dla nas udany. Były oczywiście momenty, których mogłoby nie być, ale było ich niewiele i nie musimy ich pamiętać. Gratuluję wszystkim naszym skoczkom, a zwłaszcza Adamowi, Kamilowi i braciom Miętusom, udanego sezonu i liczę, że kolejny będzie jeszcze lepszy i to dla wszystkich;] Fajne podsumowanie:]
autor: SKI (*77.46.60.94), 27 marca 2010, 18:51
@Fanka , 27 marca 2010, 16:40
Adam Małysz został dziś odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Jest to order II klasy.
Przed Nim jeszcze Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski, czyli order I klasy.
Za kolejne osiagnięcia Orłowi z Wisły Order Orła Białego będzie się należał. Jak ładnie to brzmi. :)
autor: alfons6669 , 27 marca 2010, 18:50
-
@Ojciec Marek
Loitzl w tym roku poprawił swój rekord życiowy. Wprawdzie o pół metra, ale jednak ;)
autor: olaw (*gw4.wapgw.era.pl), 27 marca 2010, 18:33
-
Moze w koncu redakcja napisźe cos o gali dzis w Warszawie! Sezon sie skonczyl ale jest wiele fajnych spraw a redakcja zasnela na amen!
autor: Gina (*171.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 18:29
materac
no i zapomniałam o głównych kombinacjach wietrzno - belkowych panów Hofer i Tepes
autor: Gina (*171.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 18:27
materac
a jak może sam zauważyłeś "kombinacje" stają się modne w świecie skoczków - kombinezony, wiązania, każdy próbuje jak może... że o astmie nie wspomnę.... przy tym wszystkim przerwanie sezonu i powrót to żadna kombinacja...
autor: kate013 , 27 marca 2010, 17:52
-
Bardzo dobre, ciekawe i zwięzłe podsumowanie ;)
Jaka szkoda, że przez najbliższy czas nie będzie skoków :/
Taka nudna teraz ta sobota ;D
No , ale cóż musimy poczekać te pare miesięcy ;)

To był naprawde świetny sezon ! Mam nadzieję , że przyszły będzie także udany ;)
autor: fankaPrevca , 27 marca 2010, 17:50
-
Rzeczywiście ten sezon był piękny i pełen emocji. Najważniejsze że Adam powrócił do formy i kolejny raz udowodnił swoją wielką klasę. Simon Ammann i Gregor Schlierenzauer znów rywalizowali między sobą o KK. Walkę wygrał jednak Szwajcar i muszę przyznać że naprawdę byłam pod wrażeniem jego wielkiej formy, szczególnie w ostatnich tygodniach kiedy zwyciężał z taką zupełną łatwością i luzem. Osobiście najmilej wspominam konkurs w Oberstdorfie, który w tym roku miałam okazję obejrzeć na żywo. Na TCS byłam pierwszy raz i naprawdę bardzo mi się podobało. Jedyne co nie dopisało to może pogoda, ale i tak atmosfera była niesamowita, porównywalna do tej w Zakopanem:) Pod skocznią bawiliśmy się świetnie, Jest kilka śmiesznych sytuacji których chyba nigdy nie zapomnę, jak choćby "taniec radości" niemieckich kibiców :) szalone fanki Koflera, które mało co się między sobą nie pozabijały ;) "niezbyt trzeźwy" pan sprzedawca szalików ;) podskakujący Ammann w swoim pomarańczowym płaszczu przeciwdeszczowym, dzieciaki śpiewające piosenkę o Schlierim:) i wiele innych zabawnych akcji... Najbardziej żałowałam że Peterowi nie udało się wtedy zakwalifikować do 30, ale przynajmniej całkiem niezłe 8 miejsce Adama i jakaś okazja do świętowania była;) W przyszłym sezonie też mam nadzieje że uda mi się tam wybrać. Do Zakopanego jeżdżę praktycznie co roku, niestety tym razem nie mogłam. Oglądać skoki na żywo to zupełnie inna sprawa niż w TV, kto choć raz był na PŚ to chyba wie o czym mówię. Atmosfera zawsze jest świetna i można się naprawdę dobrze bawić. Dlatego staram się jeździć na zawody tak często jak tylko mogę i polecam wszystkim kibicom:)
autor: Kostka , 27 marca 2010, 17:20
-
Fajne podsumowanie :)
Gdyby był sezon, to oglądalibyśmy pewnie już 2 serię konkursu :(
Dobrze, że przynajmniej można coś ciekawego o skokach przeczytać.
Od siebie do tego podsumowania dodam jeszcze mniej znaczące postaci, ale dobrze zapowiadające się na następny sezon.
Peter Prevc - na pewno nadzieja słoweńskich skoków, wszedł do PŚ bez kompleksów i fajnie przebiegały te jego występy. Szczególnie udany był jego debiut na IO na średniej skoczni.
Drugim skoczkiem, na którego warto zwrócić uwagę jest David Zauner. Jak dla mnie sprawia wrażenia człowieka z ADHD :D Zaprezentował w tym sezonie bardzo dobrą formę i na pewno może żałować, że w takiej dyspozycji nie pojechał na IO.
autor: materac (filip_z87@yahoo.com) , 27 marca 2010, 17:15
Gina
uderz w stół, a Gina się odezwie ;) ależ Ty lubisz wytykać mi wszystko co napiszę, nieprawdaż?
nie powiedziałem że jest to nieuczciwe. możliwe że "dał sobie czas na odpoczynek i regenerację organizmu", możliwe że naprawdę odkrył że nie może żyć bez skakania, możliwe też że była to sprytna kalkulacja obliczona na zdobycie medali olimpijskich.
jasne że nie ma w tym nic złego. ale to mojej opinii nie zmienia.
autor: Gina (*171.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 17:06
materac
Nie rozumiem, dlaczego odejście i powrót Ahonena nazywasz "kombinacją"... miał do tego pełne prawo, wielu zawodników w innych konkurencjach zimowych tak robi, np. kombinatorzy (ha, ha) norwescy. Myślę, że Ahonen po prostu dał sobie czas na odpoczynek i regenerację organizmu. A że nie wyszło jak chciał..... ale generalnie nie ma w tym nic nieuczciwego...
autor: pawel24061993 (*136.ssp.dialog.net.pl), 27 marca 2010, 17:05
-
kiedy będą podane kadry Polski reprezentacji na przyszły sezon
autor: Ewelimcia (ewelimcia@wp.pl)  gg: 19906254, 27 marca 2010, 17:03
.....
B. dobre podsumowanie sezonu ;)
autor: Piotr S. , 27 marca 2010, 16:58
@młody kibic (*136.ssp.dialog.net.pl),
Adam jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Nikt z naszych skoczków nie osiągnie tyle co on, mimo, że jest ich idolem. Niemniej Kamil pokazał, że on też może skakać na wysokim poziomie i ma duże możliwości. Zresztą Łukasza, Krzyśka, Stefana i innych naszych skoczków stać na dobre wyniki.
autor: Leonidas24 (*188.33.226.163), 27 marca 2010, 16:51
żegnam fanów Adama do LGP
szkoda, że sezon się już skończył, zostanie po skokach w tym sezonie wielki come back Adama, rozgoryczenie po decyzjach tepesa i reszty zabierających Adamowi uczciwe i zasłużone dwa zwycięstwa pod koniec sezonu oraz podczas MS w Planicy, ale z nadzieją czekam na kolejny sezon i z pewnością, że Adam będzie sie liczył w walce o KK i Ms w Oslo, oby czas szybko zleciał i obyśmy wszyscy kibice Adama i pozostałych zawodników się spotkali za kilka miesięcy ..ale bez trolli i "znafcuf", do napisania, bo z kilkoma osobami stąd można było merytorycznie popisać, będę tęsknił ;p
autor: młody kibic (*136.ssp.dialog.net.pl), 27 marca 2010, 16:48
-
Ville Larinto został Mistrzem Finlandii. Srebrny medal wywalczył Janne Ahonen, brąz Matti Hautameaki.

Fot. Paulina Stawiarz/na zdj. Ville Larinto (FIN)

20-latek z Lahti skoczył 94,5 metra w pierwszej serii oraz 101,5 metra w drugiej. Był to pierwszy występ Larinto od czasu, gdy doznał kontuzji uda pod koniec lutego.

Drugie miejsce wywalczył czternastokrotny mistrz swojego kraju - Janne Ahonen, który oddał najdłuższy skok w pierwszej serii (97 metrów), lecz w drugiej spisał się znacznie gorzej (93 metry).

Brąz wywalczył Matti Hautameaki, który skoczył 94,5 oraz 92,5 metra.

Niespodzianką jest dopiero siódme miejsce Janne Happonena oraz dziewiąta lokata Olliego Muotki. W Mistrzostwach Finlandii udziału nie wziął kontuzjowany Harri Olli.

Jutro odbędą się zmagania drużynowe. Faworytem jest klub Lahden Hiihtoseura, którego zawodnicy wywalczyli dwie najwyższe lokaty w zmaganiach indywidualnych.

Wyniki Mistrzostw Finlandii w Rovaniemi:
1. Larinto Ville 265,0
2. Janne Ahonen 252,0
3. Matti Hautamäki 245,5
4. Kauhanen Mika 233,0
5. Yliriesto Kimmo 232,0
6. Jussi Hautamäki 229,5
7. Sami Niemi 228,0
Janne Happonen 228,0
9. Muotka Olli 226,5
10. Maatta Jarkko 226,0
11. Ikonen Joonas 209,5
12. Ylipulli Anssi 206,0
autor: młody kibic (*136.ssp.dialog.net.pl), 27 marca 2010, 16:46
-
Szukając następców mistrza musimy stwierdzić, że Adam Małysz to nie tylko najlepszy polski skoczek, ale także ikona polskich skoków. Jego zasługi na międzynarodowych arenach są tak duże, że można bez problemu zaliczyć Go do najlepszych skoczków świata.

Sezon skoków już minął, a my jesteśmy dumni, że Adam pomimo swojego wieku (32 l.) może powalczyć z najlepszymi.
Jednak z każdym zakończonym sezonem czujemy jednocześnie wielką radość, że Adam nadal jest w czołówce, a jednocześnie niestety dochodzimy do wniosku, że o następców mistrza będzie ciężko.

Największą szansą zdobycia miana "Następcy Mistrza" ma dziś Kamil Stoch (23 l.), jednak o to miano będzie jeszcze musiał powalczyć, bo o ile potrafił zająć bardzo wysokie lokaty (m. in. 4 miejsce na MŚ w Libercu) oraz ma imponujący rekord życiowy (222.5 m. z Planicy), to jednak potrafi zawodzić (wiele razy nie wchodził do punktowanej II serii konkursów). Ambicje ma ogromne, lecz często ma nieustabilizowaną formę. Będzie musiał z biegiem lat nabierać doświadczenia i umiejętności, które są tak cenne by stać się mistrzem.

Kolejnymi wschodzącymi gwiazdami polskich skoków, którzy mogą powalczyć o wysokie miejsca na międzynarodowych
arenach to Stefan Hula i Łukasz Rutkowski, którym jednak brak większego doświadczenia, a nieraz odrobinę szczęścia.

Warto również zwrócić uwagę na bracia Miętusów oraz Klimka Murańkę, którzy też posiadają duże ambicje, jednak to są przyszłościowe plany, nam pozostaje mocno kibicować za tych którzy już maja za sobą parę startów w PŚ.
autor: materac (filip_z87@yahoo.com) , 27 marca 2010, 16:44
Ojciec Marek
mimo tego małego błędu, niezłe podsumowanie.
nawet nie wiedziałem że w nowym systemie do średniej wlicza się wiatr, który dmie w miejscach, do których skoczek nie dolatuje. kolejny minus zatem. a sam pomysł tak bardzo mi się podobał.
a czytając fragment o Jacobsenie, doszedłem do wniosku, że już wiem z kogo bierze przykład Kamil Stoch ;) a przecież aby znaleźć świetny wzór do naśladowania nie musi szukać daleko ;)
autor: Fanka , 27 marca 2010, 16:40
-
Piękne podsumowanie.

O kontynuację kariery przez Adama można byc spokojnym oto co dziś powiedział na uroczystej gali :
"Adam Małysz gościł na gali olimpijskiej PKOl "Vancouver 2010", która odbyła się w Warszawie. Dwukrotny srebrny medalista kanadyjskich ZIO powiedział, że nie kończy jeszcze kariery i chciałby przynieść Polakom jeszcze wiele radości.

- Dopóki mi starczy sił, to będę kontynuował karierę, czerpię z tego przyjemność i chciałbym przynieść Polakom jeszcze wiele radości - dodał."
...........................
Super wiadomość.
Natomiast Polska The Times ma "fantastyczny " pomysł jak poprawic kondycje pozostałych naszych skoczków .

"Drugi pomysł jest bardziej realny. "Niech Łukasz poprowadzi kadrę wspólnie z Hannu. Podział na grupę Małysza i reszty nie jest zły, ale Lepistoe powinien zdecydowanie częściej doradzać młodszemu koledze, pomagać mu w układaniu planów, Fin powinien podglądać też skoki młodzieży. A do tego niech włączy się i Tajner. Może wielka burza mózgów wyciągnie Kamila Stocha i spółkę z przeciętności?" - pyta się "Polska The Times"
Pierwszy pomysł był o zatrudnieniu Kojonkoskiego u nas ale to nie realne.

Ani jeden pomysł ani drugi jest fantazją.Juz miała miejsce u nas sytuacja kiedy Hannu prowadził całą kadrę i nic z tego nie wyszło.Hannu nie lubi pracować z przeciętniakami ale zawodnikiem, który wie czego chce, sumiennie się do tego przykłada i jak Hannu musi jechac na kilka dni do domu to ma pewnośc 100% tową, że jego zawodnik zrealizuje cały plan treningowy.
Wówczas na efekty takiej współpracy można liczyć.

Fajne podsumowania zarówno autorki jak i @Ojca Marka
autor: paulka (agata11117@o2.pl) , 27 marca 2010, 16:36
-
Bardzo fajne i udane podsumowanie :)
autor: materac (filip_z87@yahoo.com) , 27 marca 2010, 16:29
Ojciec Marek
"Ammann ustanowił też jeden zupełnie niewyobrażalny rekord - dziewięć zwycięstw z rzędu(Klingenthal, 2x Igrzyska, Turniej Skandynawski, piątek i sobota w Planicy)."

między Klingenthal a Vancouver był jeszcze konkurs w Willingen, wktórym Ammann w ogóle nie brał udziału.
autor: Ojciec Marek (*194.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 16:26
Cz4/4
-Polacy
Sezon, jak na naszą kadrę, całkiem udany. Bardzo dobry początek w konkursie drużynowym w Kuusamo, świetne Lillehammer niezły Engelberg. Trzeba przyznać, że miło patrzyło się na klasyfikację generalną po grudniowych konkursach w Norwegii. Potem przyszedł TCS, gdzie wszyscy nasi kadrowicze obniżyli loty. Potem loty na Kulm i mieszane uczucia. Z jednej strony wyraźna poprawa po Bischofshofen u Adama małysza, dobra postawa Łukasza Rutkowskiego w pierwszym konkursie, punkty zdobyte w debiucie na tak dużym obiekcie u Krzysztofa Mietusa, z drugiej - potężny zgrzyt u Kamila Stocha, czyli brak kwalifikacji do konkursu głównego. Potem Sapporo i rozczarowanie Maciejem Kotem - wicemistrzem świata juniorów niezdolnym do zdobycia punktów w Japonii. Dobrze skakał na Okurayamie Łukasz Rutkowski, ale niestety nie potrafił utrzymać miejsca w czołowej dziesiątce konkursu. Kolejny przystanek to Zakopane i można o konkursach w Polsce z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że z wyjątkiem Adama Małysza, wyniki naszych kadrowiczów były klapą. W konkursach niemieckich mogliśmy cieszyć się z dobrych wyników Grzegorza Miętusa, który biorąc udział w czterech konkursach zdobył tyle punktów, ile Stefan Hula w 16 startach. Na igrzyskach szału nie było - to niemal dokładna kopia Turynu. Konkursy w Finlandii i Norwegii pokazały, że z jakiegoś powodu Łukasz Kruczek nie lubi Rafała Śliża. Co do Planicy, to sądzę, że Rafał doleciał by jednak w warunkach, w jakich skakał Łukasz do tych stu sześćdziesięciu kilku metrów.

Walter Hofer i Miran Tepes
Co do Tepesa, wcześnie wspomniany Ahonen już go ładnie podsumował po konkursie w Zakopanem w 2007 roku. Jeśli chodzi o Waltera Hofera, nie znam odpowiednich słów (wulgaryzmów?), aby scharakteryzować tę postać.

-Nowy system punktacji
Po LGP zaczynałem się doń przekonywać, konkursy na mamutach i wietrzna Skandynawia mnie znięchęciła. Chyba próbowano to zrobić zbyt szybko. Argumenty Waltera Hofera o tym, że wiele konkursów by się nie odbyło pokazuje słabość jury i decydentów FIS. Czy naprawdę są oni zmuszeni przeprowadzać konkursy w takich miejscach jak Lahti, czy Kuopio, gdzie wypaczanie wyników przez wiatr jest pewne? Na dodatek brakuje punktów pomiarowych. Kolejnym argumentem przeciw jest wliczanie do średniej wiatru, który dmie w miejscach, do których skoczek nie dolatuje. Nietrudno wyobrazić sobię sytuację, w której skoczek skaczący z potężnym wiatrem w plecy ląduje na Letalnicy w okolicach 180 metra, a nie otrzymuje rekompensaty punktowej, gdyż od 200 metra jest wiatr pod narty. Nowy system powinien być jeszcze długo dopracowywany, zanim wejdzie on na stałe w do rozgrywek o najwyższe cele.

-Tomasz Zimoch
Bez wątpienia był radiowym krogulcem i pobudził wszystkie niedźwiedzie i to jego zapach był w Kanadzie najintensywniejszy.
autor: Ojciec Marek (*194.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 16:25
Cz3/4
-Martin Koch
O tym skoczku dla odmiany nie napiszę zbyt wiele, bo Martin niemal dokładnie skopiował poprzedni sezon. Gorzką pigułką musiał być dla niego brak udziału w konkursach olimpijskich, ale i w gruncie rzeczy nie należało mu się nawet miejsce w składzie na Igrzyska, gdyż do Kanady powinien zamiast niego polecieć David Zauner, który zarówno w konkursach przedolimpijskich, jak i w zawodach po najważniejszej imprezie sportowej sezonu, sprawował się lepiej od Kocha.

-Bjoern Einar Romoeren
Jeden z trzech liderów PŚ w sezonie 2009/2010 tę role zawdzięczał głównie szczęściu do warunków atmosferycznych w Kuusamo. Potem zaczął brać przykład z Andersa Jacobsena - miejsca w dziesiątce przeplatał z kiepskimi rezultatami. W Planicy uplasował się w pierwszej dziesiątce, ale po skoku z kwalifikacji na 230.5 niewątpliwie nie był to dla niego satysfakcjonujący rezultat

-Robert Kranjec
Kto by pomyślał, że świetne rezultaty z LGP przeniesie na sezon zimowy?! Miejsce Roberta w czołowej dziesiątce PŚ to kolejna z niespodzianek minionego sezonu. Na dodatek zdobył Małą Kryształową Kulę za loty! Nie pamiętam, kiedy ostatni raz to trofeum zdobył któryś z lotników. I na dodatek tylko raz nie zakwalifikował się do finałowej serii! Czyżbyśmy obserwowali u Kranjca pod koniec jego kariery regularność?
(Aby uniknąć nieporozumień, definiuję lotnika w skokach narciarskich jako skoczka, który w lotach osiąga rezultaty, jakich nie zwykł odnosić na mniejszych skoczniach. Przykłady lotników: Kranjec, Koch, Evensen, Ingebrigtsen und so weiter).

-Powrót i kontuzja Ahonena
Początek sezonu w wykonaniu Janne nie był zbyt przekonujący. Po dobrych skokach w konkursie drużynowym w Kuusamo, następnego dnia nie wszedł do drugiej serii. Potem były to skoki na pierwszą, to na drugą dziesiątkę PŚ. I wtedy nadszedł 58 TCS, a Janne niesiony wiatrem zajął drugie miejsce ustępując tylko zwycięzcy cyklu, Koflerowi. Wtedy po raz kolejny odniosłem wrażenie, że Adama prześladuje pech. Pamiętacie zapewne to zamieszanie z listą startową, czyż nie? Janne, jak to ma w zwyczaju, stanął na podium Turnieju Czterech Skoczni dziesiąty raz w swej karierze. Wychodzi więc na to, że częściej stawał na pudle TCS, aniżeli tego nie czynił! Potem był już tylko spadek w dół, miejsca pod koniec pierwszej i na początku drugiej dziesiątki, tak, jak w grudniu. Jakby tego wszystkiego było mało, w Whistler zajął trzeci raz czwarte miejsce, a potem na treningu przed zawodami na dużej skoczni dorobił się urazu. I chociaż cechą, która wyróżnia Ahonena zawsze był olimpijski spokój, to nie da się ukryć, że prześladuje go także olimpijski pech. Jego występy w Planicy nie zachwycały, nie mogliśmy być pewni, czy zobaczymy Janne w przyszłym sezonie. Na szczęście zdecydował się zaszczycać nas swą obecnością na skoczniach całego świata (choć chyba słuszniej byłoby powiedzieć - całej Europy, bo z występów w Japonii pewnie zrezygnuje) jeszcze przynajmniej przez rok.
autor: Ojciec Marek (*194.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 16:24
Cz2/4
-Adam Małysz
Adam to największa niespodzianka tego sezonu obok Andreasa Koflera. 32 letni zawodnik zdobywający dwa tytuły wicemistrza olimpijskiego to rzecz naprawdę nieprawdopodobna. Przecież jeszcze w Oslo sprawił wszystkim ogromną niespodziankę! Nie ma sensu chyba dłużej o Adamie pisać, bo i tak wszyscy czytelnicy portalu doskonale się orientują, czego dokonał w minionym sezonie.

P.S.
Marzy mi się mała Kryształowa Kula za ilość zdejmowania z belki zawodnika w sezonie. Tutaj Adam mógłby być pewny zwycięstwa!

-Wolfgang Loitzl

Zaczął od mocnego uderzenia w konkursie drużynowym i indywidualnym w Kuusamo. Gdy Ammann skończył na dwunastym, a Schlierenzauer na dziewiętnastym miejscu, on uplasował się na trzecim stopniu podium. W ogóle to był taki klasyczny sezon Loitzla - bez przerwy w pierwszej dziesiątce, dwa razy na podium, ale bez zeszłorocznych fajerwerków. Jedyna godna uwagi progresja, to jego wyniki na skoczniach mamucich, jednak nie poprawił swojego zeszłorocznego rekordu życiowego,a była ku temu okazja, bo warunki do latania w Planicy były najlepsze od pamiętnego 2005 roku. Wydaję mi się, że w przyszłym roku obniży loty jeszcze bardziej, bo świetne wyniki w wieku 30 lat, to domena Japończyków i największych w historii (Weissflog, Małysz).

-Anders Jacobsen
I znów nierówno, ale z przebłyskami. Na samym początku sezonu zajmuje piąte miejsce, a w dwóch kolejnych konkursach w norweskim Lillehammer nie mieści się w czołowej trzydziestce. Następnie przeciętność w Engelbergu (miejsca w drugiej i trzeciej dziesiątce). Małe odrodzenie w TCS, po trzech konkursach zajmował 9 miejsce i wielki spadek w dół po czterdziestym miejscu w Bischofshofen. Na kulm znów huśtawka - 40 i 13 miejsce. W Zakopanem pierwszego dnia nie kwalifikuje się do konkursu, by dnia następnego zameldować się na 7 miejscu. W FIS Team Tour zademonstrował coś, czego nie widzieliśmy u Andersa od 2007 roku - regularność na najwyższym poziomie. Igrzyska pokazały jego psychiczną słabość, z którą MIka Kojonkoski boryka się od 2007 roku. Po konkursie na dużej skoczni zmierził mnie nieco swą wypowiedzią, jakoby sędziowie mieli puszczać skoczków przed Adamem Małyszem nie zwracając uwagi na warunki. Wypowiedź wydawała mi się baaardzo nieuprawniona po skoku Jacobsena z drugiej serii. Skaczący tuż po nim Gregor Schlierenzauer jakoś potrafił się sprężyć, a Anders nawet do punktu K nie doleciał. W Turnieju Skandynawskim powrócił do tego, do czego nas przyzwyczaił - po 41 miejscu w Lahti wskoczył na podium w Kuopio, a dwa następne konkursy zakończyły się dla Andersa miejscami w drugiej dziesiątce. W Planicy, drugiego dnia latał fenomenalnie i w pełni zasłużył na medal, a moim zdaniem jego ostateczna przewaga punktowa nad Adamem była zdecydowanie za mała.
autor: Ojciec Marek (*194.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 16:23
Cz1/4
Dwa tygodnie temu napisałem dość obszerne podsumowanie PŚ, skupiające się niemal zupełnie na zawodnikach z pierwszej dziesiątki. Po Planicy dopisałem kilka adnotacji Kto chętny, niech czyta.

-Simon Ammann
Niewątpliwie skoczek sezonu, pewna wygrana w klasyfikacji generalnej, knock out na igrzyskach, wygrany Turniej Nordycki i średnia punktowa 75 pkt pokazuje, że mamy do czynienia z prawdziwym mistrzem. Na pewno niejednego z was (w tym i mnie) wytrąciła z równowagi sprawa wiązań. Niewątpliwie zasiało to mnóstwo fermentu, ale jednak jestem pewien, że na igrzyskach oraz w Lahti i Kuopio nikt by Szwajcara nie dogonił. Pod znakiem zapytania pozostaje jedynie zwycięstwo w TN (przecież Adam w drugim skoku w Oslo odrobił 15 pkt. do Simona!) i tylko tej jednej rzeczy mi żal.
Ammann ustanowił też jeden zupełnie niewyobrażalny rekord - dziewięć zwycięstw z rzędu(Klingenthal, 2x Igrzyska, Turniej Skandynawski, piątek i sobota w Planicy). No i nie dał nikomu żadnych szans w Planicy, a gdyby nie asekuranctwo jury, pobiłby rekord świata!

-Gregor Schlierenzauer
Już nie tak dominujący jak w zeszłym sezonie, ale to w końcu czwarty sezon, w którym nie wypada z czołowej piątki PŚ, więc ma prawo do zmęczenia. W tym roku, po przeskakiwaniu skoczni uśmiechał się(Lillehammer), a po krótkich lotach pukał się w głowę (Oberstdorf), co dobitnie ukazało zmianę, jaka zaszła w jego psychice. Chyba największe rozczarowanie igrzysk,co pokazuje, z jakiej klasy zawodnikiem mamy do czynienia, jeżeli dwa brązy i drużynowe złoto musimy nazwać porażką. Kto wie, może wpłynie to pozytywnie na Morgensterna, który pozostaje jedynym indywidualnym mistrzem olimpijskim w austriackiej ekipie. Po zawodach w Oslo wydawało mi się, że już o nic w tym sezonie nie zawalczy, jednak udowodnił w na Letalnicy, że gdy poczuje świeżą krew, to jest w stanie walczyć do końca. To już jego trzeci z rzędu sezon, w którym staje na podium końcowej klasyfikacji PŚ i zdobywa medale na imprezach mistrzowskich. Prawo serii mówi, że czas spuścić z tonu, ale domeną największych w historii jest nie przejmowanie się sztucznie wykreowanymi regułami. Ciekaw jestem, jak sobie poradzi z pierwszą zmianą regulaminową wprowadzoną przez FIS w trakcie trwania jego kariery.

-Thomas Morgenstern
Ciężko coś napisać tym Austriaku. Niby są pierwsza wygrane od dwóch lat, ale do tego co Thomas pokazywał na początku sezonu 2007/2008 jeszcze bardzo daleko. Chyba już tak jest, że takie sezony trafiają się raz w życiu. Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej to niewątpliwie wynik godny uwagi, lecz nie mogę pozbyć się wrażenia, że byłoby mu o nie tak łatwo, gdyby jednak Miran Tepes traktował Adama Małysza z równą przychylnością, co Austriaków.

-Andreas Kofler
Ależ to było odrodzenie! Przypominało mi ono (z zachowaniem proporcji, rzecz jasna) powrót z dna Adasia po trzech sezonach posuchy w 2001 roku. Do tej pory żałuję, że nie udałem się jednak do bukmachera, żeby postawić na niego chociaż 20 złotych, co nieźle by mi się opłaciło, gdyż przed Oberstdorfem jego szanse na zwycięstwo oceniano na 1 do 35. No i można powiedzieć, że nieco "poskromił" Schlierenzauera, gdyż Gregor nawet przed nim przyklęknął w BIschofshofen!
autor: Angelika (*c54.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 16:20
-
Oby sezon 2010/2011 był jeszcze piękniejszy niż ten miniony ! :):)
Bardzo dobry artykuł :):)
autor: materac (filip_z87@yahoo.com) , 27 marca 2010, 16:00
-
ja prawdę mówiąc cieszę się, że Ahonenowi nie udało się osiągnąć tego, co sobie zaplanował. te kombinacje z odchodzeniem, a potem z niespodziewanym powrotem, jakoś nie wzbudziły mojej aprobaty.
no i nie bez znaczenia dla nas jest fakt, że porównując osiągnięcia dwóch tak zwanych "starych wilków" (czyli Małysza i Ahonena właśnie) w tym sezonie, zdecydowanie lepiej wypada Polak. a to cieszy.
tak samo jak cieszy dobry występ Stocha w skali całego sezonu. uważam że możemy oczekiwać coraz lepszych rezultatów tego zawodnika, i mam tu też na myśli nawet miejsca na podium (nie mówiąc już o częstszym wskakiwaniu do pierwszej 10-tki).
ogólnie rzecz biorąc był to kolejny sezon zdominowany przez Ammanna i Schlierenzauera. był on właściwie odwrotnością poprzedniego, kiedy to również ci dwaj od samego początku byli najpewniejszymi kandydatami do zdobycia Kuli. rok temu druga połowa sezonu należała jednak do Schlierenzauera, teraz było dokładnie na odwrót. osobiście mam nadzieję że w sezonie 2010/11 nie oni będą głównymi aktorami. bardzo chciałbym żeby do tej walki włączyło się co najmniej kilku innych skoczków (najlepiej polskich ;))
jeszcze wracając do Małysza, ciekaw jestem czy weźmie przykład ze swojego japońskiego kolegi ;) (rzecz jasna chodzi mi o Kasai).
i na koniec mam pytanie-czy ktoś się może orientuje czy decyzja o zmianie psychologa w polskiej kadrze jest już w 100% pewna? czy na razie padł tylko taki pomysł?
autor: milky (*nh2.naszasiec.net), 27 marca 2010, 15:54
@lolopo
z tym 4. miejscem mowa drużynowym konkursie IO :)
autor: krzyskie (*188.smsiarkowiec.pl), 27 marca 2010, 15:53
-
@lolopo
Czytaj ze zrozumieniem na olimpiadzie Finlandia bez Ahonena byla 4. a MŚwL jest juz nowe zdanie.
autor: lolopo (*-72.dynamic.gprs.plus.pl), 27 marca 2010, 15:50
-
Pan autor raczył był wspomnieć o Huli a o Bachledzie to już nie łaska? 15 miejsce w Lilehammer Bachledy, Hula mógł o takim pomarzyć.

A Grzegorz Miętus?

Hula, to Hula, szału nie ma.
autor: lolopo (*-72.dynamic.gprs.plus.pl), 27 marca 2010, 15:46
-
Chyba jest błąd. Bez Ahonena na MŚ w lotach Finlandia była 3...
autor: alfons6669 , 27 marca 2010, 15:36
Błąd
Krzysztof Miętus punktował w sześciu konkursach, w jedenastu startował.
autor: małyszka (*113.neoplus.adsl.tpnet.pl), 27 marca 2010, 15:23
-
dzisiaj Adaś był na śniadaniu u prezydenta http://sport.interia.pl/sporty-zimowe/news/medalisci-na-sniadaniu-z-prezydencka-para,1457626
autor: pawel24061993 , 27 marca 2010, 15:17
!!!
Muszę przyznać że Skijumpinng.pl to najlepsza Polska strona zajmująca się skokami narciarskimi.
skcznia.narciarska.eu czy też skocznia nie mają żadnych szans w starciu z tą stronką.
Niby chwalą się że mają tyle niusów ale co z tego. Wkońcu nie tylko to jest najważniejsze.
Popatrzmy choćby na sylwetki skoczków- na tamtych stronach nie ma nic a tu wszystko dokładnie wypisane- każdy zawodnik dobrze opisany!
o rewelacji tej strony świadczy choćby ilość komentarzy pod artykułami.
Brawo- oby tak dalej!
autor: pawel24061993 , 27 marca 2010, 15:08
!!!
Mistrzostwa Polski przełożono oficjalnie na grudzień z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych!
autor: adus (*-48.adsl.inetia.pl), 27 marca 2010, 14:50
-
Super podsumowanie;) Brawa dla redakcji;)
Dodaj własny komentarz
TIP: Prosimy o używanie kulturalnego języka i pisanie na temat!
Komentarze nie na temat będziemy usuwać!


Pseudonim/Imię:
Email:
Temat:
Treść:




Wysłanie komentarza, oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach Skijumping.pl

Podobne tematy


Sonda
Jak oceniasz kadry polskich skoczków na nowy sezon?
Świetne!
Dobre
Mogą być
Słabe
Złe!
Nie mam zdania
Wyniki :: Archiwum Sond



 
         

 
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | współpraca | czat | forum
©2000-2011 skijumping.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.