Powrót
Lech Nadarkiewicz (1945-2010) - człowiek, który całe życie oddał skokom narciarskim i Wielkiej Krokwi...
Środa, 28 lipca 2010, 03:11

Lech Nadarkiewicz


W Serwisie Skijumping.pl prezentujemy obszerny tekst, który poświęcony jest pamięci Lecha Nadarkiewicza, działacza Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, Polskiego Związku Narciarskiego oraz Komisji Skoków FIS. Wykorzystaliśmy w nim także fragmenty wywiadów z kwietnia i maja 2002 r. Nadarkiewicz był wspaniałym człowiekiem, kochał skoki narciarskie i przyczynił się do tego, że zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem stały zawsze na bardzo wysokim poziomie organizacyjnym. Był pasjonatem podniebnej dyscypliny i cenionym w kraju i za granicą znawcą skoków narciarskich. Mam też jakże przykrą świadomość, że już nigdy w biurze TZN-u nie zobaczę jego uśmiechniętej twarzy i bardzo tego żałuję.

W piątek 23 lipca 2010 r. po południu w Zakopanem dotarła do nas bardzo smutna wiadomość. Po długiej chorobie w wieku 65 lat zmarł Lech Nadarkiewicz, znany działacz sportowy, wiceprezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego. Nadarkiewicz był także członkiem władz Polskiego Związku Narciarskiego, trenerem skoków narciarskich - trenował między innymi jednego z najlepszych polskich skoczków w historii - Stanisława Bobaka, a także Piotra Fijasa i wielu innych. "Pan Leszek", jak Go w rozmowach tytułowałem, był człowiekiem, któremu najwięcej zawdzięczają zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. On stworzył zespół, który profesjonalnie organizował te zawody, On tworzył na bieżąco legendę Wielkiej Krokwi w Zakopanem i zawodów PŚ, które były jednymi z najlepszych na świecie. Tym wartościom poświęcił całe swoje życie. Życie, które przeżył z pasją... Lech Nadarkiewicz, był człowiekiem totalnie oddanym swojej pracy, a związana ona była z dalszym rozwojem polskiego narciarstwa. Po pierwsze sam był skoczkiem narciarskim, zawodnikiem klubu WKS Zakopane i miał medale w Mistrzostwach Polski w konkursach drużynowych. Ponadto trenował skoczków i był z nimi trzy razy na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich (Innsbruck (1976), Sarajewo (1984) i Calgary (1988) i kilkakrotnie na Mistrzostwach Świata Federacji FIS. Był wielokrotnym szefem komitetu organizacyjnego i wykonawczego Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem (nieprzerwanie od 2002) i Letniej Grand Prix w skokach narciarskich w Zakopanem (od 2004). Dzięki niemu zawody PŚ w Zakopanem na Wielkiej Krokwi im. Stanisława Marusarza stały zawsze na tak wysokim poziomie organizacyjnym i sportowym. On stworzył zgrany zespół ludzi, którzy profesjonalnie zajmowali się tymi zawodami. Wszyscy znaliśmy jego charakterystyczny krok, gdy przechadzał się wokół skoczni, doglądając szczegółów, by wszystko było zapięte na ostatni guzik... W pracy był bardzo wymagający wobec siebie i wobec innych. Pisałem kiedyś, że to "człowiek orkiestra" zawodów Pucharu Świata w Zakopanem. To prawda. Zawsze zapracowany, często pracujący do późnych godzin nocnych w biurze TZN, szukał sponsorów, dbał o szczegóły. Nie pchał się jednak do mediów, jakby z boku stojąc i patrząc na swoje dzieło. Dbał o skocznię Wielka Krokiew, która przy nim piękniała. Był członkiem Komisji Skoków FIS i miał wielu przyjaciół wśród działaczy FIS z Walterem Hoferem na czele. Podczas Mistrzostw Polski w skokach narciarskich w Szczyrku 2010 Jego pamięć uczczono minutą ciszy. Zawsze miał pomysły na rozwiązanie problemów. Zawody PŚ w Zakopanem wielokrotnie przeżywały trudne chwile. Zawsze je potrafił przezwyciężyć. W czasie zawodów, gdy doszło wtedy w Polsce do pamiętnej tragedii na Śląsku w styczniu 2007 (zawalenie się dachu budynku, gdzie organizowano targi gołębiarskie) zawody w Zakopanem stanęły pod znakiem zapytania, gdyż Prezydent ogłosił żałobę narodową. I jednak z tej, jakże trudnej sytuacji, Lech Nadarkiewicz znalazł wyjście. Ksiądz proboszcz Stanisław Olszówka pomodlił się za tych, którzy zginęli na Śląsku, a modlitwa miała miejsce na zeskoku skoczni. Zawody się odbyły. Sytuacja była uratowana. Trzeba dodać, że publiczność zachowała się na poziomie, nie było fajerwerków, publiczność dostosowała swoje zachowanie do powagi sytuacji. To był wielki sukces Lecha Nadarkiewicza. Takich sytuacji podczas zawodów, nawet nazwijmy je krytycznych, było więcej. Zawsze dawał sobie radę. Sponsorzy i specjalni goście też dzięki niemu chętnie wspierali zawody w Zakopanem. Na przykład na zawody w 2004 r. przyjechał Prezydent Aleksander Kwaśniewski, a na Wielkiej Krokwi pełno zawsze było przedstawicieli rządu i znanych Polaków. Dzięki zapobiegliwości i zaangażowaniu Nadarkiewicza zakopiańskie zawody miały zawsze właściwą oprawę i świetnych sponsorów. Zawsze były to zawody zorganizowane na wysokim poziomie organizacyjnym i sportowym, a w roku 2003 okazały się najlepszymi na świecie.



Strona: 1 z 5
Następna >>

Wojciech Szatkowski, źródło: informacja własna
BIFI - Jogurt pitny


oglądalność: (5288)   ilość komentarzy: (11)

Szafy z drzwiami przesuwnymi, zabudowa wnęk



Opinie czytelników
Użytkownicy: niezarejestrowani, zarejestrowani, redaktorzy serwisu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się, aby skorzystać ze wszystkich opcji forum!
autor: mat b (*194.internetdsl.tpnet.pl), 14 sierpnia 2010, 12:14
-
[*]
autor: skoczek (*126.neoplus.adsl.tpnet.pl), 08 sierpnia 2010, 11:46
Odszedł człowiek nart
Byłeś super człowiekiem trenerem działaczem autorytetem człowiekiem godnym do naśladowania dziękuje ci za wszystko co dlamnie zrobiłeś i czego prubowałeś nauczyć odpoczywaj w pokoju
autor: kuba1998 , 28 lipca 2010, 15:37
Fanka
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&id=9759
autor: Fanka , 28 lipca 2010, 15:31
-
Chciałam podac linka do zdjęć i artykułu o pogrzebie Pana Nadarkiewicza ale wyskakują mi w nawiasach same kropki.

Jest to w tygodniku podhalańskim.
autor: kolesio , 28 lipca 2010, 14:30
-
[*]
autor: Malyszomaniak (malyszomaniak@o2.pl) , 28 lipca 2010, 11:52
Dołaczam się do słów :
"...wydawało się, że nic się nie zmieniło, a jednak... Bardzo nam będzie Go brakowało...."
autor: kibic_malysza , 28 lipca 2010, 11:13
-
Artykuł ten pisała osoba, która miała z pewnością możliwość poznać ś.p Lecha Nadarkiewicza z bliska, napewno był człowiekiem któremu najbardziej zależało przy organizacji PŚ. Po zatwierdzeniu w Antalyi kalendarzu skoków było wiadome już że Grand prix nie odbędzie sie jak zwykle w Zakopanem. Tatrzański związek i pan Nadarkiewicz chcieli zrobić wszystko, żeby przyszły Puchar Świata w Zakopanem w 2011r był kolejnym świetnym przedsięwzięciem i już w czerwcu ogłoszone były przetargi na telebimy, diody itd. Udało mu się jeszcze to załatwić na Puchar Świata w 2011 bo do 19 lipca spływać miały oferty różnych firm zainteresowanych w Puchar Świata, więc organizacyjnie ś.p Lech Nadarkiewicz znów podołał, znów chciał zrobić świetną impreze dla kibiców i za to mu dziękujemy. Za te wszystkie lata z Pucharem Świata w Zakopanem. I jak w tym hymnie na PŚ w 2010 moge powiedzieć tylko tyle:
Pucharu Świata w Zakopanem nie oddamy!
autor: Adu_Siaa  gg: 11339023, 28 lipca 2010, 10:52
-
Piękny artykuł.
Będzie go nam bardzo brakowało .. [*]
autor: Anonimowy Anonim , 28 lipca 2010, 10:48
-
Szczerze? Nie wiedziałem, że chorował...

W czasie PŚ w Zakopanem (chyba w tym sezonie) napisałem pod jednym z newsów, że bardzo się postarzał i zeszczuplał... teraz już wiem co było tego powodem.

Dziękujemy za rozwój skoków narciarskich w Polsce.
autor: adus (*235.adsl.inetia.pl), 28 lipca 2010, 10:17
-
Piękny artykuł o wielkim człowieku!:) Panie leszku nie zapomnimy o Panu.;)
autor: Fanka , 28 lipca 2010, 08:23
-
Bardzo piękny artykuł o człowieku, który tak bardzo poświęcił swoje życie temu sportowi a mimo to nie jednokrotnie był jeszcze krytykowany.
Bardzo go lubiłam wiedziałam zawsze, że to dzięki niemu PŚ w Zakopanem rozbłysł pełnym światłem, skromny ale niezwykle pracowity.
Jeszcze nie dawno napisał na stronie TZN oświadczenie dla kibiców, że bardzo mu przykro iż LGP zostało przeniesione do Wisły, czuł, że zawiódł kibiców a przecież to nie jego wina.
Natomiast nie wiedziałam, że od dawna tak bardzo chorował tym bardziej go podziwiam za zaangażowanie do ostatniej chwili w sport.

Nasuwa się zatem pytanie kto go teraz zastąpi ? Kto będzie realizował jego cele z taka pasją ? Kto w styczniu po prowadzi PŚ w Zakopanem ?
Strasznie mi przykro z powodu jego śmierci.

Artykuł warto było przeczytać,
Pozdrawiam autora.
Dodaj własny komentarz
TIP: Prosimy o używanie kulturalnego języka i pisanie na temat!
Komentarze nie na temat będziemy usuwać!


Pseudonim/Imię:
Email:
Temat:
Treść:




Wysłanie komentarza, oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach Skijumping.pl

Podobne tematy


Sonda
Jak oceniasz kadry polskich skoczków na nowy sezon?
Świetne!
Dobre
Mogą być
Słabe
Złe!
Nie mam zdania
Wyniki :: Archiwum Sond



 
         

 
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | współpraca | czat | forum
©2000-2011 skijumping.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.