Porywisty wiatr, towarzyszący ulewnemu deszczowi był przyczyną odwołania dzisiejszych kwalifikacji w Einsiedeln. Adam Małysz jest jednak zadowolony ze swoich dwóch skoków treningowych i zapowiada walkę w niedzielnych zawodach.
"Decyzja o odwołaniu kwalifikacji była chyba dobra. z tego co trener mówił, to na górze skoczni wiało od 5 do 8 m/s z boku, a to już jest trochę niebezpieczne. Jutro ma być lepsza pogoda, więc lepiej skakać wtedy" - mówił po przerwanej serii kwalifikacyjnej Adam Małysz.
"Deszcz raczej problemem dziś nie był, skakaliśmy już przy większych opadach, chociażby w Hinterzarten, gdzie lało bardzo mocno. O odwołaniu kwalifikacji zadecydował wyłącznie wiatr" - uważa "Orzeł z Wisły".
"Te dwa skoki treningowe technicznie były niezłe, chociaż dosyć mocno je spóźniłem, więc w drugiej fazie brakowało odległości i szybkości. Po podrózy z Courchevel nogi nie są takie świeże, potrzebują odpoczynku. Miejmy nadzieję, że dobrze się dziś wyśpimy i jutro będziemy walczyć" - zakończył z optymizmem nasz najlepszy skoczek.
Korespondencja z Einsiedeln, Tadeusz Mieczyński
This text will be replaced
Tadeusz Mieczyński, źródło: informacja własna
oglądalność: (4516) ilość komentarzy: (7)
TIP: Prosimy o używanie kulturalnego języka i pisanie na temat!
Komentarze nie na temat będziemy usuwać!