Powrót

Skocznia w Oberstdorfie, fot. Karolina Osenka
    Skocznia w Oberstdorfie fot. Karolina Osenka

Adam Małysz, fot. Tadeusz Mieczyński
    Adam Małysz fot. Tadeusz Mieczyński

Michael Uhrmann, fot. Tadeusz Mieczyński
    Michael Uhrmann fot. Tadeusz Mieczyński

Stefan Hula, fot. Tadeusz Mieczyński (Skijumping.pl)
    Stefan Hula fot. Tadeusz Mieczyński (Skijumping.pl)

Wojciech Skupień, fot. Tadeusz Mieczyński
    Wojciech Skupień fot. Tadeusz Mieczyński
Podsumowanie weekendu w Oberstdorfie
Wtorek, 30 stycznia 2007, 01:17

Zawody w Oberstdorfie za nami. Czas na małe podsumowanie. Po raz pierwszy od długiego czasu pogoda była litościwa i udało się rozegrać obie serie obu konkursów.

Wyniki tych zawodów z pewnością można określić jako bardziej sprawiedliwe niż te z Zakopanego, czy Vikersund, gdyż warunki wietrzne, choć może nie idealne, to jednak były w miarę obiektywne.

Sobota 26.01.2007
Po treningach i serii próbnej trudno było wskazać faworyta zawodów. Tę ostatnią wygrał Jernej Damjan, który ostatnio jest daleki od formy, którą prezentował choćby 2 lata temu. Z kolei najlepsi skoczkowie tego sezonu zajmowali miejsca w drugiej dziesiątce. Widać było wpływ wiatru oraz gęsto padającego śniegu, z powodu którego trzeba było opóźnić start pierwszej serii.

Konkurs nie stał na najwyższym poziomie. Z obawy przed wiatrem organizatorzy ustawili belkę startową nisko co zaowocowało krótkimi skokami. Dopiero czołówka skoczków ucieszyła nasze oczy skokami poza punkt konstrukcyjny. Na półmetku zawodów polscy kibice mieli powód do radości. Adam Małysz po skoku na 132,5 zajmował druga pozycję. Prowadził Thomas Morgenstern, który skoczył półtora metra dalej. Trzecią pozycję okupował Janne Ahonen. Nieco zawiedli faworyci - Schlierenzauer był 7, Jacobsen dopiero 15.

Druga seria zapowiadała się więc niezwykle ciekawie. Małysz miał walczyć o zwycięstwo, lider i wicelider PŚ chcieli się zrehabilitować. Udało im się to tylko częściowo. Jacobsen ostatecznie zajął 6 miejsce, a Schlierenzauer uplasował się tuż za podium. Na trzecie miejsce awansował po wspaniałym skoku na 134 metry Michael Uhrmann, który po pierwszej serii zajmował dopiero 10 pozycję. Po tym skoku wszyscy czekali na to, co zrobi Adam Małysz. Nasz faworyt nie zawiódł i skoczył aż 137 metrów, co było najdłuższym skokiem w drugiej serii (tyle samo skoczył Jacobsen). Thomas Morgenstern nie wytrzymał presji i skoczył 131,5 metrów, zamieniając się miejscami z Małyszem. Było to 30 zwycięstwo Orła z Wisły w karierze. Z kolei dla Morgensterna było to już 12 drugie miejsce w karierze. Przy dwóch pucharowych zwycięstwach - do złotego medalisty z Turyny może za niedługo przylgnąć przydomek "wiecznie drugi".

Pozostali Polacy spisali się fatalnie. Zawiedli Robert Mateja i Kamil Stoch, którzy obiecująco prezentowali się w treningach. Ten drugi, ze skokiem na odległość 93 metrów zajął ostatnie miejsce.

Niedziela 27.01.2007
W niedzielę pogoda zdawała się być jeszcze lepsza, niż w sobotę. Świeciło słońce, wiatr był słabszy niż poprzedniego dnia. Zawody przeprowadzono niemal bez przerw. Znów Polacy mieli czterech zawodników w konkursie i znów do drugiej serii awansował tylko jeden. Ponownie nasz skoczek zamykał tabelę - tym razem był to Robert Mateja. Rewelacją pierwszej serii był Andrea Morassi - brązowy medalista Mistrzostw Świata Juniorów z Kranj. Skoczył aż 133 metry i na półmetku zajmował piąte miejsce. Prowadził Michael Uhrmann, dzięki imponującemu skokowi na 140,5 metra. Drugi był Wasiliew, trzeci Małysz. Tuż za nim plasował się Anders Jacobsen.

W drugiej serii walka zapowiadała się zacięta, choć Uhrmann był prawie pewien zwycięstwa. Miał nad rywalami sporą przewagę. Ostatnia piątka skakała w porównywalnych warunkach. Wydawało się, że Andrea Morassi nie powtórzy świetnego skoku i spadnie znacznie w klasyfikacji konkursu. Tymczasem Włoch oddał fantastyczny skok 132 metry i wysunął się na prowadzenie. Po nim skakał Jacobsen. 131,5 metra w lepszym stylu i objął prowadzenie. Następny był Małysz. Wielu kibiców liczyło na powtórkę z soboty Niestety - Adam skoczył "tylko" 129,5 metra i zajmował wtedy 3 pozycję. Słabiej skoczył Wasiliew i spadł na 6 miejsce. I w końcu Uhrmann - 129 metrów w zupełności wystarczyło do zwycięstwa. Podium - Uhrmann, Jacobsen i Morassi.

Cóż można powiedzieć o tym weekendzie? Najwięcej powodów do radości mają chyba Niemcy, którzy przeżywali ostatnio wyraźny kryzys. Po 3 latach ich zawodnik znów zajął pierwsze miejsce w konkursie. To dobry prognostyk przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata. W ciągu dwóch dni Uhrmann zdobył łącznie 160 punktów, co pozwoliło mu awansować na 8 pozycję w klasyfikacji generalnej. Awans zaliczył też Adam Małysz. Pierwsze miejsce w sobotę i czwarte w niedzielę pozwoliło mu przesunąć się na czwartą pozycję i zbliżyć się nieco do "młodych wilczków". Ci z kolei wydają się powoli tracić impet z pierwszej części sezonu.

Słabiej spisują się również Szwajcarzy - Amman i Kuettel. Amman co prawda w klasyfikacji jest wciąż na miejscu trzecim, ale jego przewaga nad kolejnymi zawodnikami wyraźnie stopniała. Kuettel, który po lekkiej kontuzji skacze już wyraźnie krócej spadł na pozycję 6. Zwyżkę formy prezentuje za to Thomas Morgenstern, drugi w sobotę i siódmy w niedzielę.

Kibice najgłośniej komentują jednak nagły błysk Morassiego. Młody podopieczny Roberto Cecona zdobywał punkty PŚ tylko dwa razy i tylko w Oberstdorfie. Pierwszego dnia zajął miejsce 29 i zdobył 2 punkty, drugiego trzecie miejsce i punktów 60. Czyżby nagła eksplozja formy? Ciężko tu mówić o szczęśliwym podmuchu, który wywindował w Zakopanem Roka Urbanca. Tu mieliśmy do czynienia z dwoma równymi dalekimi skokami, oddanymi w warunkach porównywalnych do tych, jakie mieli zawodnicy skaczący bezpośrednio przed i po nim. Za tydzień zawody w Titisee-Neustadt, które zapewne dadzą nam odpowiedź na pytania dotyczące Morassiego.

Niestety, wraz ze zwyżką formy Adama Małysza obserwujemy regres u Kamila Stocha. Po świetnym występie w Turnieju Czterech Skoczni oczekiwania wobec dziewiętnastolatka z Zębu były duże. O ile słabe występy w Vikersund czy Zakopanem można tłumaczyć fatalnymi warunkami wietrznymi o tyle w Oberstdorfie Kamil wyraźnie popełniał błędy na progu. Tak więc po 5 zawodach z rzędu w których Stoch punktował, mamy passę czterech konkursów bez punktów. W klasyfikacji generalnej wciąż zajmuje 29 miejsce, ale zaprzepaścił szansę awansu o kilka miejsc, gdyż do Oberstdorfu nie przyjechało kilku zawodników nieznacznie wyprzedzających go w tabeli. Czy Kamil zdoła się odbudować przed Mistrzostwami Świata w Sapporo, by być pewnym filarem polskiej drużyny?

Robert Mateja po raz kolejny prezentuje bardzo rozchwianą formę. Skoki lepsze przeplata gorszymi, niestety te lepsze przypadają tylko na treningi. Stefan Hula jest zupełnie bez formy i coraz głośniej słychać głosy kwestionujące sensowność zabierania go na kolejne zawody.

Jeśli tak jak mówił drugi trener Łukasz Kruczek, Stefan na treningach w Zakopanem prezentował się równie dobrze jak na samym początku sezonu, to forma ulotniła się równie szybko jak przyszła. Przez cały weekend w Oberstdorfie Stefan Hula nie oddał ani jednego skoku, który dawał by choć cień szansy, by powiększyć swe zdobycze punktowe w klasyfikacji generalnej, w której znajduje się na miejscu 49.

Tymczasem w odwodzie znajduje się choćby Wojciech Skupień, który zaprezentował się od niezłej strony w Pucharze Kontynentalnym w Sapporo. Warto zauważyć, że fiński szkoleniowiec Toni Nikkunen dysponując nieporównanie szerszą kadrą od trenera polskiej kadry, Hannu Lepistoe dał szansę Kalle Keituri na występ w PŚ po jego niezłych wynikach w tamtych zawodach. Przypomnę - Keituri zajmował tam miejsca 6, 23 oraz 8. Tymczasem Wojciech Skupień, choć w Sapporo zaprezentował się lepiej do Fina (miejsca 1, 6, 15) startował tylko w Zakopanem. I również na Wielkiej Krokwi zdawał się być w lepszej dyspozycji od zawodnika ze Szczyrku. Do Niemiec pojechał jednak Hula. Być może lepiej by było dać szansę doświadczonemu Zakopiańczykowi wykazać się w niemieckich turniejach, a Stefan Hula mógłby, spokojnie trenując, przygotowywać się do Mistrzostw Świata. Na IO w Turynie pokazał wszakże, że potrafi zmobilizować się na dużej imprezie, i być solidnym członkiem kadry w konkursie drużynowym.

Marcin Hetnał, źródło: informacja własna
BIFI - Jogurt pitny
oglądalność: (3351)   ilość komentarzy: (43)



Opinie czytelników
Użytkownicy: niezarejestrowani, zarejestrowani, redaktorzy serwisu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się, aby skorzystać ze wszystkich opcji forum!
autor: kosma (kosman16@o2.pl)  gg: 10324613, 11 lutego 2007, 09:54
małysz
wygrał po raz 30!!!
autor: jozek_sibek (jozek_sibek@interia.pl) , 31 stycznia 2007, 19:19
Podlium PŚ 2006/2007
Po 13 rozegranych konkursach PŚ 2006/2007:\

1.Schlierenzauer - 4 - 0 - 1
2.A.Jacobsen ----- 3 - 4 - 1
3.S.Ammann ----- 1 - 2 - 2
4.A.Kuettel ------- 1 - 2 - 0
5.A.Małysz ------- 1 - 0 - 3
6.M.Uhrmann ---- 1 - 0 - 1
7.A.Lappi --------- 1 - 0 - 0
7.R.Urbanc ------- 1 - 0 - 0
9.T.Morgenstern - 0 - 3 - 1
10.M.Hautamaeki-0 - 1 - 2
11.R.Ljoekelsoey-0 - 1 - 0
12.N.Kasai --------0 - 0 - 1
12.A.Morassi ----- 0 - 0 - 1

Kolejność według ilośći zwycięstw.

Tylko 2 zawodników wygrało w tym sezonie więcej niż 1 konkurs (Schlierenzauer - 4 x, A.Jacobsen - 3 x),czy po tym wekendzie do wspomnianej dwójki dołączy A.Małysz?
autor: jozek_sibek (jozek_sibek@interia.pl) , 31 stycznia 2007, 19:13
Polacy
Polacy w Oberstdorfie

1.A.Małysz -- 1 i 4 miejsce
2.S.Hula --- 42 i 46
3.K.Stoch -- 50 i 41
4.R.Mateja- 42 i 50
autor: jozek_sibek (jozek_sibek@interia.pl) , 31 stycznia 2007, 18:41
@ andbal
Czyli W.Skupniowi do bezpiecznego 55 miejsca w rankingu WRL(55. Stensrud - 61pkt) brakuje tylko 10 pkt.
Co z tego, skoro nasz super trener nie wystawia go do konkursów PŚ,pomimo dobrych występów w PK!
autor: jola (*234.internetdsl.tpnet.pl), 31 stycznia 2007, 12:11
-
polecam fanom skokow do poczytania:
http://tylkovicky.blogspot.com
milutko sie czyta ...
autor: Barnaba (*117.internetdsl.tpnet.pl), 31 stycznia 2007, 11:02
-
@MarcinBB
Dziękuję za wskazówkę. Postaram się to praktykować.
Wybacz Marcinku,(nie mogę być gorszy od @M.) już wiecej nie będę wypowiadał sie na temat walorów Twojej publicystyki. Pozostaję pod wrażeniem autorskiej aktywności "nad... i pod kreską".
@Małyszomaniak
Nie chcę być kokietką. Czas motywującej mnie samodyscypliny już minął. W sprawie pisania nie twierdzę "nie". Od czasu do czasu coś nawet nabazgrzę, ale w sposób uładzony i uczesany...... to już wyczyn ponad siły mojego charakteru.( Nie popadam w próżność i nie posłużę się rzeczownikiem umysł. ) Pasjonują mnie ludzie i trudne problemy; w stopniu mniejszym metry, punkty i lokaty, które są drożdżami naszego forum. Dlatego wypowiadanie się "pod..."daje mi możliwość swobodnego wyboru i poczucie większego jeszcze stopnia wolności, co nie zwalnia mnie od odpowiedzialności za wyrażane poglądy. W tym na razie odnajduję się najlepiej.
Ale, jak bez mała każdy, ja też mam słabe strony. Wczoraj na przykła poirytowany, bezpowrotną stratą niezłego tekstu z powodu autoblokady, waląć na oślep w klawiaturę bez spojrzenia na minitor zwolniłem adresowany do Ciebie post, którego chwastów się wstydzę. Za ten nieuświadomiony nietakt jednak CIĘ nie przepraszam. Niech pozostanie dowodem spontaniczności naszego forum.
Raz jeszcze dziękuję CI, Orężny Małyszomaniaku, za słowa zachęty.
Pozdrawiam serdecznie.
autor: Malyszomaniak (malyszomaniak@o2.pl) , 30 stycznia 2007, 22:25
@Barnabo
Zacny drogi Barnabo. Pisanie w takim edytorze tekstu myślę że załatwi sprawę. Niemniej jednak chętnie bym poczytał twoje przemyślenia nad kreską :).
Dlatego staram się ciebie zachęcić do tego byś jednak spróbował bo jak nie posmakujesz to nie zrozumiesz.

Pozdrawiam cię jako nie ukrywany wielbiciel twoich tekstów :).
autor: Janusz J. (j23janusz@gmail.com)  gg: 1102303, 30 stycznia 2007, 22:25
Wojciech Skupień
Wojciech Skupień powinien zastąpić w najbliższych konkursach Stefana Hulę, nie rozumiem decyzji H. Lepisto...
autor: MarcinBB (*087.c27.msk.pl), 30 stycznia 2007, 22:17
lepsi?
Hmm, nieznany na podstawie jakich informacji twierdzisz, że Stoch, Hula i Żyła są obecnie dużo lepsi niż Skupień??? Stoch, może owszem, ale Hula i Żyła??? Bo w trakcie zawodów w Zakopanem nie było tego widać...
autor: (*230.internetdsl.tpnet.pl), 30 stycznia 2007, 19:00
_
Fanka


Problem polega na tym, że Skupień obecnie takiej formy nie ma i Hula, Żyła czy Stoch są o wiele lepsi. Trzeba szukac młodych bo kto będzie następcą Malysza?
autor: MarcinBB (m.hetnal@skijumping.pl) , 30 stycznia 2007, 18:31
dobre rady
@Zacny Barnabo
Nie wiem co powoduje Twe problemy z wysyłaniem tekstu. Radziłbym Ci jednak robić, to co ja robię: kopiuj tekst przed wysłaniem - chocby tylko "w prawym przycisku myszki".
@Aniko - to, co piszesz nadaje się na zgrabny artykulik. Rozwiń to tylko nieco, podaj przykłady jak to bywa u innych i wyslij do Tada. Na pewno się ucieszy ;-)
autor: Barnaba (*173.neoplus.adsl.tpnet.pl), 30 stycznia 2007, 16:31
-
@Anika
Odnosząc sie do jednego z Twoich postów dotyczących porównań znaczenia zwycięstwa w MŚ i zdobycia Kryształowej Kuli, opowiadam się jednak za Mistrzem Świata. Tego tutaj nie uzasadniam. Pisałem o tym w tekście, który wystartował, nie przeszedł i zaginął bez wieści. Teraz powracam do tematu, miotany poczuciem braku przyzwoitości z powodu, wymienienia tej sprawy w korespondencji z Małyszomaniakiem. Nie było to z mojej strony eleganckie, aby osoba, o której się mówi dowiadywała się o sprawie , w pośrednio,niejako przy okazji, w kontekscie plotki.Za to, CIĘ PRZEPRASZAM.
Do tego tematu warto jednak powrócić, w formie analizy problemu, a nie polemiki bez sensu. Tak też kwestię tę widziałem.
Pozdrawiam.
autor: Anika (am4ja@wp.pl) , 30 stycznia 2007, 14:21
Lotos Cup i nie tylko
Mimo różnych dotychczasowych działań, rzeczywistych i pozorowanych, nie widać
żadnej poprawy kondycji polskich skoków. Należałoby się zatem zastanowić, co z tym fantem zrobić.
Lotos Cup miał być "lekiem na całe zło". Nie wyszło. Przynajmniej efektów nie widać. Zwycięzcy w najstarszej grupie wiekowej powinni startować w PK, a nawet w PŚ. A oni nie startują nawet w FIS Cup. Dlaczego? Nie ma pieniędzy na przepisowy sprzęt i zawodnicy zostają zdyskwalifikowani? Przegapia się terminy zgłoszeń? Skaczą na małych skoczeńkach i nie mogą sobie poradzić na normalnych, nie mówiąc o dużych?
Pewnie wszystko naraz. Faktem jest, że talenty giną gdzieś po drodze między Lotos Cup a kadrą A (a raczej jednym skoczkiem z tej kadry).
Lotos Cup powinien być na poziomie szkoły podstawowej - 7-13 lat.
Gimnazjaliści (14-16 lat) powinni mieć swój cykl zawodów np. Carpatia Cup. To na gruncie Polski i państw ościennych. Oczywiście nie powinno to wykluczać ich startów w FIS Cup.
Licealiści (17-19 lat) powinni już próbować swych sił w PK iPŚ - zależnie od predyspozycji.
To powinno być regułą. Oczywiście pod warunkiem, że wszyscy oni są w formie, która im na to pozwala.
autor: Olek (*t-1.elb.vectranet.pl), 30 stycznia 2007, 14:21
-
A do Neustadt jadą oprócz Adasia - Kamil, Stefan i Piotrek Żyła...
Za onetem.
autor: akont (aakont@o2.pl)  gg: 4235100, 30 stycznia 2007, 14:14
-
sobota bykla niewiarygodna, ekstra klimat, snieg i takie tam... ale juz niedziele bardzo mi sie nie podobała. nie lubie poczlaczenia słonca wraz ze sniegiem lezacym na ziemi a w dodatku podczas skoków... tak jakos czulam sie jakbym sledzila LGP.. no ale ogolem Oberstdorf nie zawiódł mnie jeszcze i tym razem tez tak nie bylo...
autor: vegx  gg: 1714153, 30 stycznia 2007, 13:54
-
Ja bym jeszcze troszke więcej napisał o Niemcach...
Poza Uhrmannem przecież nie prezentowali nic jako druzyna!
autor: Fan (*103.neoplus.adsl.tpnet.pl), 30 stycznia 2007, 13:47
dać mu szansę!
dajcie wreście szansę skupieniowi!on na to zasługuje w 100%,a może i w 110%!pozdrawiam.:)
autor: Barnaba (*117.internetdsl.tpnet.pl), 30 stycznia 2007, 13:12
-
@Małyszomaniak
Zacny Małyszomaniaku.Dziękuję za słowa zachęty. ja na portalu jestem przypadkowo.Niestety nie mam czasu. A portal kradnie mi deficytowe godziny w nadmiarze.
niezaleznie od tego jestem zniechęcony z osobistego powou. Miewam za dużo blokad i zerwań bezpowrotnych tekstu. (nawet tekstów drobnych)Przykład dziaiaj "usmażyłem" kotleta dla @Aniki będacego moją odpowiedzią na Jej poglądy w sprawie prestiżu Kryształowej Kuli i Mistrzostw Świata. Napracowałem się solidnie .Tekst nie przeszedł i zaginął bezpowrotnie. Nie stać mnie na zbytek pisania na zewnątrz,jego dzielenie i mozoł ponownego justowania w okienku,aby unikać wszelakiego robactwa na ekranie i groźby nieodwracalnej straty..
Pozdrawiam.
autor: Anika (am4ja@wp.pl) , 30 stycznia 2007, 13:10
@ZKuba36
Może w takim razie, póki co zrezygnować z drużyny? Niech lepiej trenują, a na zawody jeżdzi sam Adam. I tak praktycznie jest sam. Nawet w ostatniej fotogalerii nie ma zdjęć naszych "orzełków". Tak jakby ich nie było.
Najwyższy czas powiedzieć głośno:

NIE MAMY DRUŻYNY!!!

I należy podjąć poważne działania, aby tę drużynę stworzyć.
Od podstaw.
autor: Zolo (zoloewenement@gmail.com)  gg: 4808733, 30 stycznia 2007, 13:09
@Andbal
Może i Lobben startował, ale w konkursie nie był. Widać nie jest w formie, więc nie widze zagrożenia z jego strony. Tak jak wcześniej pisałem- Benković jest bez formy, Takeuchi przygotowuje się do MŚ, a Stenstrud... sami wiecie, Kojo za nim nie przepada. Zagrożeniem może być Pauli oraz Solem. Natomiast Rosiliakov jest na poziomie Skupnia. Według mnie powinnien jechać do Titisee razem z Adamem, Kamilem ewentualnie Śliżem, bądź Rutkowskim.
autor: Z. (*130.internetdsl.tpnet.pl), 30 stycznia 2007, 12:53
-
Tylko pragnę zauważyć, że mimo nieobecności Widhoelzla trener Austriaków ma z kogo wybierać (Gregor, Morgi, Pauli, Innauer, Kofler, Hoellwarth- same świetne nazwiska, i skoczkowie z niezłą formą). A u nas??? Skład powinien wyglądać w zasadzie tak: 4x Małysz. Prawda jest okrutna, ale kogo Lepistoe nie wybierze to pewnie i tak będzie poniżej oczekiwań. Równie dobrze mogliby mnie posłać, przy dobrym wietrze z moją "piórkową" wagą powinnam być nieźle. Żartuję oczywiście:) Ale prawda jest jedna, my nie mamy z kogo wybierać, poprostu pojadą najlepiej "dysponowani" na treningach (czytaj: niekoniecznie dobrze skaczący potem w konkurach).
autor: dobra (*qb7.neoplus.adsl.tpnet.pl), 30 stycznia 2007, 12:40
-
Anika jest dobra! Podoba mi się twój komentarz gdzie nasi "skoczkowie" napisałaś w cudzysłowiu. Bardzo trafna uwaga bo tak jak Hula to ja bym umiał skoczyć
autor: Anika (am4ja@wp.pl) , 30 stycznia 2007, 12:29
Andreas Widhoeltz
Ubiegłoroczny złoty medalista olimpijski z Turynu w konkursie drużynowym uznał, że nie znajduje się w najwyższej formie i nie chce blokować miejsca w kadrze trenera Alexandra Pointnera.

"Wyczerpałem wszystkie możliwości, aby dojść do wysokiej formy. Nie chciałbym wykorzystywać mojego nazwiska i dotychczasowych osiągnięć, aby znaleźć się w reprezentacji."

Postawa godna podziwu. Może powinna się upowszechnić i stać się normą w podobnych sytuacjach.
Okazuje się, że zawodnik nie musi ślepo słuchać trenera i może podjąć samodzielną decyzję.
Może przykład z Andreasa powinni brać niektórzy nasi "skoczkowie"?
Życzę im wszystkiego najlepszego, ale nie sądzę, aby w obecnej chwili nas pozytywnie zaskoczyli.
autor: tomuś (*113.neoplus.adsl.tpnet.pl), 30 stycznia 2007, 12:01
-
Ej kto się ze mną pobawi w typowanie na mistrzostwa świata?????
Moje typy:
K-90
1.Adam Małysz
2.Janne Ahonen
3.Thomas Morgenstern
K-120
1.Adam Małysz
2.Anders Jacobsen
3.Daiki Ito lub Thomas Morgenstern
Drużynówka:
1.Austria(na 100%)
2.Norwegia
3.Polska
Proszę wziąć pod uwagę to że są to typy marzeń
autor: andbal , 30 stycznia 2007, 11:49
Ranking WRL
Sytuacja wiele się nie zmieniła a wygląda następująco:
.....
53. Benkovic - 68
54. Takeuchi - 62
55. Stensrud - 61
56. Pauli - 58
57. Solem - 56
58. Rosliakov - 53
58. Ladert - 53
60. Skupień - 51
......
autor: anyxx (anyxx@autograf.pl)  gg: 4443235, 30 stycznia 2007, 11:37
Skupień
Takze uważam ,ze powinno dać sie szanse Wojtkowi....To co najmniej niesprawiedliwe,ze jest on zawsze taki pomijany i niedostrzegany...
Apeluje dajcie mu szanse....
autor: anyxx (anyxx@autograf.pl)  gg: 4443235, 30 stycznia 2007, 11:34
Oberstdorf
Jak dla mnie to narazie najlepsze zawody w tym sezonie.Pogoda wcale nie przeszkadzała a wrecz przeciwnie to piekne słonko:-)Dalekie skoki,Zwycieski i podkreslam cały czas dobrze skaczący Adam Małysz,i to juz moja osobista radosć niezłe skoki Czechów(w sobote az czterech Janda,Hajek,Koudelka i Matura zdobyli punkciki do Generalnej Klasyfikacji)w niedziele było ,już troszke gorzej ale i tak Hajek 15:-)Koudy kolejne punkty....Bravo,az milo się ogladało:-)
Oczywiscie prostujac Niemieckim kibicom bardzo daleko do tych naszych nazwijmy Zakopiańskich,ale niestety kapryśna pogoda uniemozliwiła nam pokazanie się w całej krasie....no cóz tak bywa....
autor: andbal , 30 stycznia 2007, 11:24
@Zolo
W chwili obecnej rozpoczął się nowy period. Nie ma sensu porównywanie ile ma do którego i na jakim miejscu bo to stan na koniec 4tego periodu. Co do Lobbena nie masz racji. Startował w ostatnich dwóch konkursach tylko nie dał rady w kwalifikacjach. Jak zrobię ranking po skasowaniu pkt piątego periodu ubiegłego sezonu czyli punkt startowy do obecnie rozpoczynającego się to przedstawię.
autor: fan skoków (*zis.interblock.pl), 30 stycznia 2007, 11:23
-
Tez jestem za tym zeby poslac Skupnia na zawody najlepiej za przemeczonego Hule.A Sliz lacznie z Bachleda prezentuja teraz forme podworkowa wiec wysylanie ich na zawody PS nie ma najmniejszego sensu.Juz predzej mlodziana po nauke jako 4-tego i tu sie znow powtorze Lukasza Rutkowskiego.
autor: Zolo (zoloewenement@gmail.com)  gg: 4808733, 30 stycznia 2007, 11:15
-
Jeszcze jedno.
Skupień jest najwyżej sklasyfikowanym naszym reprezentantem po Stochu i Małyszu. Obecnie znajduje się na 63 pozycji. Do (55)Takeuchiego, który nie startuje traci zaledwie 11 pkt! Będącego bez formy (54) Benkovica 17. Do (52)Lobbena, który również nie bierze udziału w PŚ 23. Hula do każdego z nich traci o 4 pkt więcej niż Skupień, a startuje bezustannie od początku sezonu i nie może ich dogonić! Prawie połowa jego pkt została zdobyta w Kussamo w loteryjnych warunkach. 5 naszym reprezentantem na liście jest Śliż z 37 pkt, więc już więcej, ale moim zdaniem szybciej odrobiłby je niż Hula. Jeszcze mamy ostatniego Mateje z 1 pkt..
autor: Zolo (zoloewenement@gmail.com)  gg: 4808733, 30 stycznia 2007, 11:06
@Kibic
Według mnie Skupień zdobywałby seriami punkty, nawet będąc w trzeciej "10". Jest kilku takich zawodników, którzy regularnie zdobywają pkt do PŚ. W tamtym sezonie solidnie skakał Ikonen z Finlandii wcześniej Damjan ze Słowieni i wielu innych zawodników, którzy czasami wskakiwali do "15" zawodów. Byłoby to z pożytkiem, bo kiedy mielibyśmy więcej skoczków w 55 WRL automatycznie więcej miejsc w PŚ. Dopiero po tym można wystawiać młodych z doświadczonymi, żeby się oskakiwali.
autor: Kibic , 30 stycznia 2007, 10:59
-
Lepistoe po prostu wie, ze Skupien i tak punktow nie zdobedzie, wiec lepiej mlodego Hule zabierac i go uczyc, niz skoczka, ktory juz wiele szans mial.
autor: Z. (*130.internetdsl.tpnet.pl), 30 stycznia 2007, 10:05
-
Kogo powinni posłać na zawody i MŚ?
Kogo by nie posłali to zazwyczaj i tak jest źle.
Kto jest w dobrej dyspozycji na treningach ten jedzie, a że w konkursie już tak dobrze nie jest to już inna sprawa.
Wiele razy wspominano, że powinien jechać Wojtek Skupień, bo ma formę. Być może ma i powinien dostać szanasę startu, ale kto zagwarantuje, że w konkursie spisze się lepiej niż Hula, Stoch czy Mateja??? Nikt nie da gwanacji.
Fakt, że jak do tej pory w PŚ oglądamy te same polskie twarze. I być może ci zawodnicy są troszkę zmęczeni, szczególnie młodsi zawodnicy, którzy nie mają takiego doświadczenia jak "długodystansowiec" Małysz.
No cóż ... popisać sobie możemy, ponarzekać na trenerów, że nie dają szansy temu czy tamtemu. A oni i tak zrobią po swojemu ...:) I już z tym nic nie zrobimy:)

autor: andbal , 30 stycznia 2007, 09:45
Podsumowanie
Praktycznie możnaby uzypełnić o tabelkę w stylu jozka. On ma niesamowite pomysły na różne statystyki. Ja mogę tylko podpowiedzieć np zestawienie punktowe z pierwszej 10 tki za 2 konkursy czyli :
1. UHRMANN - 160 pkt
2. MAŁYSZ - 150 pkt
itd
Wtedy widać czy Stracił czy Zyskał i do kogo.
autor: Malyszomaniak (malyszomaniak@o2.pl) , 30 stycznia 2007, 09:23
@MarcinBB
Marcinku nie zgodzę się z tobą. Nie widziałeś wiatru a był naprawdę zmienny raz na końcu zeskoku wiał pod narty a raz w plecy co nie pozwalało odlecieć.

Takie warunki dobre miał Morassi i nawet jeśli skoczył perfekcyjnie to właśnie te warunki mu pomogły . Nie wspomnę tu o Urhmanie który owszem skoczył dobrze ale przede wszystkim w skoku na 140,5 m miał dobry wiatr.

Niemniej jednak nie był to aż tak konkurs niesprawiedliwy jak Vikersund czy Zakopane.

Przez przepisy FISowskie niestety poziom się niesamowicie wyrównał co powoduje że głównym za czy przeciw długiemu skokowi przy tak samo oddanych skokach lezy po stronie siły i wiatru sprzęt i waga odgrywa tu coraz mniejsze znaczenie a siła jest mniejszym czynnikiem niż wiatr gdyż bardziej chodzi tu o sprawność czyli efektywność stosunek siły do wagi i innych czynników.

Dlatego Zawody coraz częściej będą takie zaskakujące.

autor: Malyszomaniak (malyszomaniak@o2.pl) , 30 stycznia 2007, 09:17
@Barnaba
Kochany Barnabo (nie obrazisz się chyba że kochany ;))

Chciałem ci uświadomić o ile to możliwe ,że twoje opowieści mogą być równie ekscytujące co opowieści Marcinka choć mogą diametralnie się różnić.

Chciałem ci powiedzieć iż nawet pod kreska zacząłeś swój pierwszy artykulik który mógł byś napisać . A my z PEWNOŚCIĄ chętnie byśmy poczytali o opowieściach wiślanych o mieście Adama tak jak to opisywałeś. A zwłaszcza w momencie gdy młodzi adepci sztuki tam się zbierają na Lotos Cup.

Naprawdę więcej wiary w swoje możliwości i wiary w to że będziemy chcieli cię wysłuchać.

Ja wiem że ten temat był by przebojem w tej naszej piaskownicy czyż wszak nie jest prawda iż każdy chciał by posłuchać wręcz poetycznego wywodu o tych zakątkach Wiślanej miejscowości. O pewnych niuansach związanych z tym.

To kwestia tylko i wyłącznie twojej chęci pokazania i ukazania tego co wiesz i czym możesz się z nami podzielić.

A my naprawdę chętnie poczytamy twoje "Morskie" "Wiślane" Opowieści :).

autor: Barnaba (*114.internetdsl.tpnet.pl), 30 stycznia 2007, 08:31
Dobry duch i dobry styl prezentacji
Redakcja, Nowi Autorzy
Inicjatywa Redakcji zmierzajaca do spożytkowania predyspozycji (aby nie wbijać w dumę nie napiszę talentów) dziennikarskich naszych, mniemam, jeszcze Kolegów już owocuje.
Z zainterwsowaniem i życzliwością czytam nowe publikacje i zastanawiam jak się do nich odnieść?
Nieskrywaną ambicją każdego piszącego jest zaistnieć, w pozytywnym znaczeniu słowa. Ja też chciałbym. Ale nie jestem specem od techniki skoków ani od ich statystyki. O wieloaspektowych interpretacjach tej dyscypliny sportu boję się nawet pomyśleć. Pozostaje mi zatem raczej przeżywanie skoków prezentowanych w różnej formie i emocjonowanie się, szczególnie gdy zawodnicy stwarzać będą po temu powody lub pojawi się jakiś gigatalent.
Uprawiając czynnie skoki po "skiportalach" powiedzieć mogę, że czegoś mi na "SJ" brakowało.
Teraz pojawił się na nim dobry duch i dobry styl prezentacji, motywujący mnie do pozostania ze swoimi zabawkami na naszym podwórku.
Jedynie czego życzę to, aby na tej swoistej "piaskownicy" poziom zabawy był odpowiedni do publikacji serwowanych z "nad kreski".
autor: Fanka , 30 stycznia 2007, 08:25
-
@Sebba

Stary ?? nie wiem kogo nazywasz starym , bo w kazdym sporcie, jesli sportowiec jest w dyspozycji może go uprawiac jak dlugo chce.
Wojtek Skupien slacze obecnie lepiej od Huli i to on powinie zostac wystawiony do najbliższych zawodów.
Malysz tez za stary ??? moze tez powienien juz zakonczyć karierę co ?

Do zawodów powinni być wystawiani zawodnicy, ktorzy dysponuja aktualnie najwyższą formą i taka była mowa na poczatku sezonu pzrez trenera Lepistoe a co mamy teraz ?
Teraz widzimy zawodników kompletnie bez formy, ktorzy wciąż sa wysyłani na zawody zamiast w spokoju pottrenowac.
Ja odnosze wrażenie, że trenerzy zachowują sie tak jakbyśmy nie mieli z czego juz wybierać, a tak nie jest.

Brawa dla autora za artykul:)
autor: andbal , 30 stycznia 2007, 07:49
Autor
Brawa za artykuł. Zawiera dużo z naszych komentarzy. Czy jest szansa uwzględniając możliwości redakcji na samodzielny wywiad (nie przedruk) z Łukaszem Kruczkiem na temat naszych wątpliwości. Osobiście jednak wolę wypowiedzi Kruczka niż Fina.
autor: prezes (*p74.iap.pl), 30 stycznia 2007, 07:35
-
Święta prawda kadra na neustad to
małysz
skupień
łukaszrutkowski
bachledana
sliz na zmiane z najsłabszym
autor: sebbba (sebastian1934@wp.pl) , 30 stycznia 2007, 06:44
_
Wpisujcie miasta, które kibicują Adamowi:Zamość
autor: sebbba (sebastian1934@wp.pl) , 30 stycznia 2007, 06:15
_
Jest za stary on już powinien zakończyć karierę
autor: mastyk (*80.51.191.74), 30 stycznia 2007, 05:54
Wojtek
Właśnie, trzeba dać Wojtkowi Skupniowi szansę. Może jemu uda się awansować do 30-stki.
Dodaj własny komentarz
TIP: Prosimy o używanie kulturalnego języka i pisanie na temat!
Komentarze nie na temat będziemy usuwać!


Pseudonim/Imię:
Email:
Temat:
Treść:




Wysłanie komentarza, oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach Skijumping.pl

UVEX, ODLO, VIKING, REUSCH - Oficjalni Partnerzy PZN
4F
Podobne tematy
Pozostało dni
MŚJ w Hinterzarten IO w Vancouver MŚ w Lotach w Planicy
Mistrzostwa Świata Juniorów 2010 w HinterzartenIgrzyska Olimpijskie w VancouverMistrzostwa Świata w Lotach - Planica 2010
Sonda
Jak oceniasz szanse medalowe Adama Małysza w Vancouver?
Zdobędzie dwa złote medale
Zdobędzie jeden złoty medal
Będzie miał srebro
Będzie miał brąz
Nie zdobędzie medalu
Nie mam zdania
Wyniki :: Archiwum Sond
 
         
 
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | współpraca | czat | forum | księga gości
©2000-2009 skijumping.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.