Ljoekelsoey: "Finansując swój sprzęt nie jestem nikomu nic winien"
Piątek, 21 listopada 2008, 22:31
Pozostający formalnie poza kadrą norweską, Roar Ljoekelsoey, sam musiał się zatroszczyć o sprzęt, który będzie mu niezbędny podczas występu w Kuusamo.
Roar zdaje się nie przejmować zbytnio zaistniałą sytuacją: "Nie mam żadnego sponsora. Wydałem wszystkie swoje oszczędności na trzy kombinezony, dwa komplety nart i butów. Cieszę się, że dostałem nową szansę. Liczę, że w Kuusamo zajmę dobre miejsce, z premii sfinansuję swój sprzęt i pojadę na następne zawody".
Norweg zastanawiał się przez kilka miesięcy, czy nie zakończyć już swojej przygody ze skakaniem, doszedł jednak do wniosku, że da sobie jeszcze szansę: "Nie mając częstego kontaktu z najlepszymi mogłem w spokoju trenować i nie musiałem na każdym treningu niczego udowadniać. Teraz zresztą finansując swój sprzęt nie jestem nikomu nic winien i skaczę w końcu dla siebie i dla przyjemności".
Mika Kojonkoski stwierdził: "Odsunięcie od kadry na jakiś czas raczej mu pomogło. Widzę, że wyraźnie jest zmotywowany i ten wyjazd powinien być dla Roara silnym, psychicznym pchnięciem w plecy".
Życzę mu jak najlepszego sezonu. Wielka postać skoków narciarskich, poza kadrą? No... Na miejscu trenera Kojonkoskiego wziąłbym go do kadry, by odbudować go trochę moralnie. W Kuusamo będzie tak sobie, ale mam nadzieję, że w Trondheim będzie w "czubie". Na pierwszym oczywiście nasza duma: ADAM MAŁYSZ!
autor: Starszy cepowy (*189.anonymouse.org), 24 listopada 2008, 08:10
TAMM
I widzisz kolego wyprowadziłeś mnie z tej "domniemanej ułomności" wyjaśniając w czym rzecz :)
autor: mati5735 gg: 4211286, 23 listopada 2008, 17:40
-
Roar jest utalentowanym zawodnikiem! Mistrzem Świata w Lotach Narciarskich! Powinien znalaeżć się w kadrze na występ w Kussamo! Napewno zajmie tam czołowe miejsce! Popieram Mikę Kojankowskiego!
twoją domniemaną ułomność zostawię bez komentarza ;)
Roar nie jest w kadrze
został do niej przyłączony jako do drużyny
czyli jest w kadrze ale nie jako członek kadry
tak jest chyba najprościej na chłopski rozum
dlatego musiał sam kupić sprzęt itp. ;)
autor: (*053.chello.pl), 23 listopada 2008, 17:20
-
formalnie nie jest poniewaz w kadrze sa ci ktorzy zostali powolani w kwietniu a Roar nie dostal wtedy powolania ale praktycznie jest i moze w niej byc poniewaz trenerzy moza robic roszady w druzynie przed rozpoczeciem sezonu;)
autor: Starszy cepowy (*l14.anonymouse.org), 23 listopada 2008, 16:56
Zgadzam sie w 100%
z Fanka. Mam jedno pytanie. Czy Roar jest poza kadrą? Bo jeśli tak , to na jakich zasadach może wystąpić w Kuusamo? Jeśli nie, to jak napisała Fanka, iż to skandal nie zabezpieczyć zawodnikowi sprzętu.
Może mi to ktoś wyjaśnić ?
co to ma za znaczenie do mnie czy nie do mnie
forum publiczne jest
mogę pisać co chcę do kog chcę
byle na temat
autor: Fanka , 23 listopada 2008, 12:57
-
Dla mnie osobiście jest wielkim skandalem, żeby taki zawodnik, który bądż co bądż bedzie reprezentował swoj kraj,
musiał skakać za własną kasę i kupować sprzęt ze swoich pieniędzy.
To nie byle jaki zawodnik ale taki, który dla Norweskich skoków zrobił bardzo wiele.
autor: Schlieri-fanka , 22 listopada 2008, 23:30
-
Kurczę, a jeżeli skończy się to tak, że właduje całą kasę w sprzęt i starty, a nie przyniesie mu to żadnych zysków i będzie miał debet w banku?:D Musi być bardzo pewny swoich umiejętności, skoro zdecydował się na taki krok.
a co strzelectwo to zły temat
strzelectwo jest dość interesującym sportem
a jaka różnorodność typów strzelectwa
ho ho
temat na cały dzień albo dwa
i jeszcze polskie sukcesy
Mistrzostwa świata w lotach narciarskich
* Indywidualnie
1994 Planica (Słowenia) - 42. miejsce
1996 Tauplitz/Bad Mitterndorf (Austria) - 12. miejsce
2002 Harrachov (Czechy) - 49. miejsce
2004 Planica (Słowenia) - złoty medal
2006 Tauplitz/Bad Mitterndorf (Austria) - złoty medal
2008 Oberstdorf (Niemcy) - 32. miejsce
* Drużynowo
2004 Planica (Słowenia) - złoty medal (razem z Sigurdem Pettersenem, Bjoernem Einarem Romoerenem i Tommym Ingebrigtsenem)
2006 Tauplitz/Bad Mitterndorf (Austria) - złoty medal (razem z Bjørnem Einarem Romoerenem, Larsem Bystoelem i Tommym Ingebrigtsenem)
1. Japonia, Sapporo – 21 stycznia 2003
2. Norwegia, Trondheim – 6 grudnia 2003
3. Szwajcaria, Engelberg – 20 grudnia 2003
4. Japonia, Sapporo – 24 stycznia 2004
5. Japonia, Sapporo – 25 stycznia 2004
6. Niemcy, Oberstdorf – 7 lutego 2004
7. Norwegia, Lillehammer – 12 marca 2004
8. Norwegia, Oslo/Holmenkollen – 14 marca 2004
9. Polska, Zakopane – 29 stycznia 2005 (ex aequo z Adamem Małyszem)
10. Japonia, Sapporo – 6 lutego 2005
11. Japonia, Sapporo – 22 stycznia 2006
autor: vegx (*195.150.50.39), 22 listopada 2008, 14:13
-
To troche smutne, ze taki zawodnik, światowej klasy skoczek, wielokrotny MŚ w lotach, nie ma sponsora i z wlasnych oszczednosci musi finansowac przygotowania i zakup sprzetu.
Ale to przestroga mysle takze dla mlodych zawodnikow, zeby nie zawierzali wszystkiego skokom, bo na tym dobrze zarabiaja i dobra przyszlosc moga sobie zapewnic tylko wybitni zawodnicy...
Oby mu sie powiodlo w Kuusamo, bo to bardzo sympatyczny zawodnik.
to się nazywa samozaparcie
miłość do skoków godna pochwały
mam nadzieję że mu się powiedzie bo nie każdego stać na taki krok i podjęcie takiej decyzji zwłaszcza że przeżywał ostatnie zapaść jeśli chodzi o skakanie
autor: Starszy cepiowy (*l14.anonymouse.org), 22 listopada 2008, 13:30
Kolejny
Komentarz nie związany z tematem newsa i kolejne epitety pana Marco Polo. Czy jest tu jakiś moderator, bo klient Polo z dużo sobie chyba pozwala.
autor: Marco Polo , 22 listopada 2008, 12:57
na to wygląda...
Coś mi się zda, że dawny @harry wrócił. Przynajmniej na to wskazuje poziom wypowiedzi jednego z klientów. Frustraci zza zachodniej granicy: ROZŁĄCZCIE SIĘ
autor: Starszy cepowy (*l14.anonymouse.org), 22 listopada 2008, 11:23
wątpliwość
Panie Marco Polo !
nie bez kozery zostałeś nazwany cepnikiem, tylko jedna wątpliwość czy ten epitet pochodzi od cepiania się, czy od cepów :)
Chyba to drugie,bo każdy pański komentarz jest nie na temat :P
autor: Boy , 22 listopada 2008, 11:17
-
Kojonkoski miał i ma kilku swoich pupili, a niektórych traktuje po macoszemu. Nie powiecie, ale to przez Kojona karierę zakończył m.in. świetnie zapowiadający się Daniel Forfang no i po ostatnim sezonie na ogół równo skaczący Stensrud.
autor: Hanah- fanka Adama (*z66.neoplus.adsl.tpnet.pl), 22 listopada 2008, 09:49
Roar
Prawdziwa miłość do skoków. Ostatnio miał nie kryzys, ale prawdziwą zapaść, życzę mu aby zajął jeszcze kilka dobrych miejsc. A przy okazji może niech niektórzy popatrzą na ostatnie wyniki Roara i porównają je z wynikami Adama i wtedy może przestaną mówić, że nasz MISTRZ nie będzie już nigdy wygrywał!
autor: fanneczka gg: 13070828, 22 listopada 2008, 09:48
-
No cóż za postawa, niesamowite.
Tylko zastanawiam się czemu go odsunęli z kadry?
A czy nie miał starych kombinezonów i nart , że musiał kupować nowe.
Roar ależ ty jesteś winien sam sobie kasę oraz musisz tez samemu sobie coś udowodnić.I nie wiem czy to nie jest gorsze niz udowadnianie innym.Bo w takiej sytuacji w jakiej się teraz sam postawiłeś jesteś dłużnikiem i przeciwnikiem samego siebie.Życzę ci powodzenia w tej walce ,w której sam sobie możesz "dokopać",lub sam siebie wynieść na piedestał czerpiąc przy tym radość ze skakania i być wdzięcznym tylko samemu sobie.
autor: Starszy cepowy (*l14.anonymouse.org), 22 listopada 2008, 08:54
Panie Marco Polo
Nazwany przez kogoś "cepnikiem" IP: Prosimy o używanie kulturalnego języka i pisanie na temat! bo sie moze świnia obrazić :)
To tak drogie są kombinezony,buty i narty ,ze kasiorkę całego życia wydał Roar ?
autor: Marco Polo , 22 listopada 2008, 07:41
ładna mi pomoc...
Kojo to jednak swinia jest. Co by nie powiedzieć trochę on i Norwegia temu Ljoekelsoeyowi zawdzięczają. Parę medali mistrzostw swiata i olimpijskich na przykład.
A ten chce mu pomagac stosując cyt. "pchnięcie w plecy". Ładny gnój, panie Mietku.
Rozumiem, ze teraz dla Kojo Ljoekelsoey to Stensrud II. Kto trzeci na podium? Aha, Bystoel.
autor: (*-10.icpnet.pl), 22 listopada 2008, 03:12
-
człowieku, przekręcasz wszystko co się da;). Alberville, Lillehammer, Schmitt, Hannawald, Ammann, nawet Małysza napisałeś przez l....
autor: (*155.mobile.playmobile.pl), 22 listopada 2008, 01:58
-
Ja tam ogladalem skoki bardzo dawno olimpida w lilahamer i albervil - te nazwy dobrze pamietam bo takie dziwne mi sie wydawaly - i na tych olimpidach oczywiscie skoki, jedyny chyba sport zimowy, ktory byl dosyc czesto emitowany w telewizji. Tzn. lecialy sobie te skoki podczas obiadu, robilo zimowa atmosfere, Polacy tam czasem skakali, to sie spojrzalo, myslalem, ze Mateja jest lepszy od Malysza. Nagle w 2000 zaczeli mowic o Malyszu i potem to juz sie ogladalo raczej z uwaga. A jezeli chodzi o zakonczenie kariery przez zawodnikow to juz i tak dawno najwazniejszych nie ma Shmit - odpadl wiele lat temu, Hanawald - zakonczyl kariere pare lat temu, Goldberger - nigdy nie rywalizowal z Malyszem. Kasai - tez nie rywalizowal. Aman - ciagle skacze i jest do pokonania.
autor: Marcin (*f33.direct-adsl.nl), 22 listopada 2008, 00:04
-
Powoli odchodzą wielcy skoczkowie a dla nas kibiców ten sport nigdy nie bedzie juz taki sam. My kibice wychowani w erze Małysza będziemy wspominać rywalizacje z takimi zawodnikami jak Ahonen, Schmittem, Widhoelzlem, Goldbergerem czy Kasaim i mimo że przychodzą młode talenty na miare mistrzów to ten sport nigdy nie dostarczy nam tylu emocji co kilka lat temu. Być może w polsce pojawi sie talent na miare Adama Małysza ale nawet wtedy Nie będzie już tak samo. Ponieważ znamy już ten sport, znamy zasady, znamy zawodników, znamy strony internetowe gdzie śledzimy przygotowania do sezonu i wiemy czego sie spodziewać. Oczywiście dalej bedziemy śledzić poczynania skoczków nawet po skończeniu kariery przez Adama ale nasze wspomnienia zawsze będą sięgać roku 2001. Ja powiem szczerze zacząłem oglądać skoki w momencie kiedy Małysz zaczął wygrywać ale jestem przekonany że będe oglądądał ten sport jeszcze przez wiele lat ale juz bez toważystwa całej rodziny przed telewizorem a to już nie bedzie to samo.
autor: Boy , 21 listopada 2008, 23:16
-
Ale jakby nie było Ljoekelsoey nie poskacze już dłużej niż 1-2 sezony. Karierę kończyć miał tak jak swojego czasu Hoellwarth już kilka razy, ale na szczęście jeszcze Roar skacze. Nie ma co się łudzić, wygrywać nie będzie, ale fajnie jakby zajął kilka miejsc w pierwszej dziesiątce i tego mu życzę.