Niedziela, 19 marca 2017, 00:44

Dawid Kubacki: "Każdy z nas jest waleczny"

Dawid Kubacki
Dawid Kubacki
fot. Tadeusz Mieczyński

Polska reprezentacja w niezmienionym składzie po raz szósty tej zimy stanęła na podium zawodów drużynowych. Po złocie w Lahti, dwóch pucharowych triumfach w Klingenthal oraz Willingen, drugiej pozycji w Zakopanem i trzeciej w Oslo, tym razem nasza ekipa finiszowała na drugiej pozycji w konkursie lotów narciarskich w norweskim Vikersund. Jedynym członkiem ekipy Stefana Horngachera, który nie poprawił w sobotę rekordu życiowego był Dawid Kubacki, który przyznaje, iż nie poprawa najlepszego w karierze rezultatu była jego celem na ten dzień.

- W sobotę nie nastawiałem się na bicie rekordów. Wiedziałem, że po ostatnich dniach, kiedy słabiej skakałem, dla mnie najważniejsze będzie systematycznie wracanie do dobrej dyspozycji. Dziś oddawałem całkiem w porządku skoki. W drugiej serii nie było imponujących metrów, ale i warunki były ciężkie. Koniec końców można to podsumować bardzo pozytywnie. Zrobiony został kolejny krok naprzód, wykonana została kolejna praca i jest coraz lepiej.

Czy Kubacki odczuwa jeszcze dolegliwości bólowe związane z małą kontuzją, której nabawił się w Oslo? - Pobolewają czasami, ale to nie jest coś, co mogłoby mi bardzo przeszkadzać. Największy problem z nimi był podczas dwóch pierwszych dni po urazie, gdyż byłem nieco przestawiony. Miednica troszkę mi się przestawiła, co burzyło mi czucie na skoczni. Teraz wróciło to do normy, co pozwala skakać normalnie. Na zdrowie bym nie zwalał.

Czy 27-latek pamięta równie spektakularny konkurs w historii skoków narciarskich? - Ja mam ogólnie słabą pamięć, ale konkurs faktycznie był bardzo emocjonujący. Było dużo zmian, dużo się działo, fajne odległości, więc super było brać w tym udział. W niedzielę oczekuję kolejnego kroku naprzód, bez zbędnego napalania się. Chcę dalej, systematycznie pracować. Mimo niezłych skoków dzisiaj, trochę metrów na tej skoczni mogę jeszcze wywalczyć. To trzeba zrobić po prostu pracą.

Wiele osób twierdziło, że nasi zawodnicy na obiektach mamucich będą przegrywać z Austriakami i Niemcami, którzy gonią nas w Pucharze Narodów. Tymczasem obie te ekipy musiały oglądać plecy Biało-Czerwonych. - Nie poddaliśmy się i walczyliśmy do końca. To się opłaciło. Każdy z nas jest na tyle waleczny, iż mimo różnych komentarzy się nie podda. Dziś to udowodniliśmy.

Korespondencja z Vikersund, Dominik Formela i Tadeusz Mieczyński







Dominik Formela, Źródło: Informacja własna
oglądalność: (9511) ilość komentarzy: (5)

Dyskusja do wiadomości

PROSTY ZAGNIEŻDŻONY
Najnowsze Tweety:
Letnie
Grand Prix
Letni
CoC
FIS
Cup
LGP
Pań
LPK
Pań
FIS
Cup Pań
Najbliższy konkurs:
Oslo HS106
15.09.2018
Aktualna klasyfikacja PK Pań:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.JAKOWLEWA LidijaRosja415
2.IRASCHKO-STOLZ DanielaAustria400
3.BARANCEWA AleksandraRosja382
4.SZPINIEWA AnnaRosja271
5.BRECL JernejaSlowenia236
13.PAŁASZ MagdalenaPolska84
25.KARPIEL KamilaPolska48
27.KIL JoannaPolska46
27.TWARDOSZ AnnaPolska46
33.RAJDA KingaPolska40
Pełna klasyfikacja..»
Najbliższy konkurs:
Villach HS98
07.07.2018
Aktualna klasyfikacja:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.KRIZNAR NikaSlowenia580
2.GOERLICH LuisaNiemcy388
3.HARALAMBIE DanielaRumunia382
4.REISCH AgnesNiemcy362
5.FREITAG SelinaNiemcy256
6.KARPIEL KamilaPolska247
7.TWARDOSZ AnnaPolska224
10.RAJDA KingaPolska203
30.PAŁASZ MagdalenaPolska90
47.CIEŚLAR PaulinaPolska61
55.HARSCHE KatarzynaPolska48
101.KIL JoannaPolska8
Pełna klasyfikacja..»
Kroppa
2000-2018 skijumping.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Poltyka cookies
Skijumping.pl