Czwartek, 04 października 2018, 13:29

25 sezonów Letniego Grand Prix

Rozbieg skoczni w Hinterzarten
Rozbieg skoczni w Hinterzarten
fot. Tadeusz Mieczyński

Słońce, błękitne niebo, skocznie przyodziane w zieloną szatę, tryskająca spod nart woda... Takie obrazki przez ostatnich kilka miesięcy mogli oglądać kibice skoków narciarskich. Za nami jubileuszowa, 25 edycja najważniejszego letniego cyklu w skokach narciarskich. Odtwórzmy sobie zakończone właśnie ćwierćwiecze Letniego Grand Prix za pomocą faktów, informacji, ciekawostek z historii LGP.

Igelit

Niemal od samego początku istnienia skoków narciarskich zastanawiano się w jaki sposób można by w każdej porze roku regularnie trenować na skoczni. Próbowano wielu rozwiązań łącznie z wykładaniem zeskoku słomą czy matami kokosowymi. Było to jednak rozwiązanie na krótką metę i nie można powiedzieć, żeby się sprawdziło. Największym problemem była nietrwałość takiej nawierzchni i konieczność jej częstego naprawiania.

W wydanym w 1953 roku podręczniku autorstwa trenera Mieczysława Kozdrunia dla instruktorów skoków pt. “Skoki narciarskie" natrafiamy na opis celów i założeń towarzyszących letnim skokom na słomie: “Trening skoczków na słomie odpowiada w przybliżeniu treningowi na tępym śniegu, a więc stwarza trudniejsze warunki lądowania, zmuszając skoczka do wąskiego prowadzenia nart i do wysuwania jednej nogi do przodu w momencie lądowania, aby uniknąć upadku do przodu. Przez trening na słomie skoczek nie traci kontaktu z nartami przez długi okres letni i ma możność wykonywania nawet całości pewnych ruchów, identycznie jak na śniegu, oraz przez częste powtarzanie – całkowitego ich zautomatyzowania. Błędem zasadniczym, jaki popełniano w Polsce (Szczyrk 1948) przy pierwszych próbach skoków na słomie, było osiąganie za długich skoków (do 30 m.), podczas gdy skoki takie nie powinny przekraczać 15 m długości. Skoki na słomie należy traktować wyłącznie jako ćwiczenie lądowania z wypadem i w pewnym stopniu odbicia, nigdy zaś jako okazję ustanawiania rekordów długości. Treningi skoków na słomie stosowane są również w Finlandii i w Związku Radzieckim, gdzie wprowadzono nawet pewne ulepszenia zastępując słomę na rozbiegu rolkami na łożyskach kulkowych, a słomę na zeskoku drobnymi wiórkami drzewnymi"

Za pomysłodawcę letnich skoków w formie zbliżonej do tej, z którą dziś mamy do czynienia, uważa się niemieckiego trenera Hansa Rennera, patrona dużej skoczni w Oberhofie. W Turyngii na początku lat pięćdziesiątych zaczął on wykorzystywać tworzywo o nazwie vinidur, będące odpowiednikiem dzisiejszego igelitu i podobnie jak on, stanowiące pochodną polichlorku winylu. Polichlorek winylu został opatentowany w 1912 roku. W latach międzywojennych rozpowszechnił się przede wszystkim w Niemczech, ale także w USA. Po wybuchu II Wojny Światowej jego pochodne wytwarzała głównie niemiecka IG Farben Industrie. Po zakończeniu wojny fabrykę przejęli alianci i rozwiązali, a ciężar produkcji igelitu spadł na fabrykę Buna w Lipsku, specjalizującą się w przemyśle gumowo - chemicznym. Nie do końca wiadomo, skąd się wzięła nazwa tworzywa - można ją wiązać z pierwszym członem nazwy fabryki IG Farben albo ze słowem der Igel, po niemiecku jeż (od wyglądu igelitu na zeskoku, który ma "igły"). Pierwszą polską skocznią igelitową (i jedną z pierwszych na świecie) był powstały w 1956 roku obiekt w Warszawie.

Central European Tour

Choć za datę inauguracji Letniego Grand Prix oficjalnie uznaje się rok 1994 to tak naprawdę cykl powstał dwa lata wcześniej i funkcjonował jako Central European Tour, a w 1994 roku przyjął po prostu aktualnie obowiązującą nazwę. Po raz pierwszy najlepsi skoczkowie świata spotkali się w organizowanym przez FIS cyklu konkursów na igelicie w 1992 roku. Do klasyfikacji generalnej zaliczano zawody rozegrane w Hinterzarten, Stams i Predazzo. Na swoją korzyść rozstrzygnęli je kolejno, mistrz olimpijski sprzed kilku miesięcy z Albertville Toni Niemienen, Noriaki Kasai oraz późniejszy dwukrotny triumfator cyklu LGP Masahiko Harada. Klasyfikacja generalna, podobnie jak w pierwszych edycjach Letniego Grand Prix, była ustalana wzorem klasyfikacji Turnieju Czterch Skoczni, składały się na nią łączne noty zawodników z poszczególnych konkursów. I tak pierwszą edycję igelitowych zmagań dla elity wygrał Andreas Goldberger przed Stefanem Horngacherem.Rok później zawody rozegrano w tych samych lokalizacjach. Dwa pierwsze konkursy wygrał Jens Weissflog i to on zgarnął finalnie tytuł najlepszego skoczka lata. W trzecich zawodach triumfował Czech Jiri Parma. Jednym z powodów zmiany nazwy cyklu było planowane w przyszłości rozszerzenie gospodarzy rozgrywek o kraje znajdujące się poza centralną Europą.

Poligon doświadczalny

Cykl Letniego Grand Prix od zawsze stanowił poligon doświadczalny dla wszelkiego rodzaju zmian regulaminowych, nowinek sprzętowych etc. Wszystkich testowanych innowacji nie da się wymienić w tak krótkim tekście, skupmy się zatem tylko na kilku wybranych. Zanim w sezonie olimpijskim 2009/10 wprowadzono w Pucharze Świata system kompensacji punktowej za wiatr i belkę, najpierw cały projekt został przetestowany latem. W 2003 roku dzięki pozytywnym sprawdzianom na igelicie zimą wprowadzono nowy atrakcyjniejszy system rozgrywania konkursów drużynowych, który obowiązuje do dziś. Wcześniej, w drugiej serii zawodów brały udział wszystkie zgłoszone do udziału w rywalizacji drużyny, a w ostatniej kolejce zespoły startowały w kolejności ustalonej na liście startowej, a nie według aktualnie zajmowanych pozycji.

Był też szereg testów, które nie wypadły pomyślnie i nie zostały wprowadzone do Pucharu Świata. W 2000 roku zastosowano podczas letnich konkursów nową, eksperymentalną metodę rozgrywania zawodów, które składały się wówczas z trzech skoków. Do konkursu kwalifikowało się 48 zawodników, których dzielono następnie na cztery grupy. Najlepszych sześciu z każdej z nich kwalifikowało się do drugiej rundy, która wyłaniała z kolei najlepszą dwunastkę konkursu. Ostatnią część konkursu, by uatrakcyjnić walkę, zawodnicy rozpoczynali z czystym kontem punktowym.

W 2002 roku zastosowano nowy sposób oceniania skoku zawodnika. Pięciu sędziów przyznawało punkty wyłącznie za lądowanie i fazę odjazdu. Wybicie z progu, faza lotu nie miały absolutnie żadnego znaczenia przy przyznawaniu not za styl. Nowy system spotkał się z dużą krytyką i szybko o nim zapomniano. Doszło do tego, że reprezentant Kazachstanu oddając skok na setny metr na dużej skoczni otrzymywał notę dwudziestopunktową.

W 2014 roku w LGP testowano system, według którego rozgrywane miały być kolejnej zimy zawody w lotach narciarskich. Po kwalifikacjach podzielono zawodników na cztery grupy po dwunastu skoczków. Awans do drugiej serii konkursowej uzyskiwało po sześciu najlepszych zawodników z każdej grupy. Do końcowej noty zawodnika wliczano noty za skoki w dwóch seriach konkursowych oraz serii kwalifikacyjnej. Konkursom rozgrywanym tym systemem towarzyszył duży chaos i dezorientacja. Realizatorzy transmisji nie nadążali za przebiegiem zawodów. Ostatecznie po trzech konkursach zrezygnowano z takiego konceptu przeprowadzania rywalizacji i nigdy więcej do niego nie wracano.

Adam Małysz

Najlepszym skoczkiem w historii Letniego Grand Prix można bez wątpienia ogłosić Adama Małysza. Polak w klasyfikacji generalnej triumfował trzy razy. Tyle samo zwycięstw ma co prawda Thomas Morgenstern, ale należy pamiętać, że z powodu choroby teścia Małysz zrezygnował z występów w ostatnich zawodach w 2007 roku i oddał niejako walkowerem triumf w klasyfikacji końcowej. W 2010 roku natomiast został zdyskwalifikowany za zbyt późny start w ostatnim konkursie w Klingenthal i zamiast zwycięstwa w klasyfikacji generalnej musiał się zadowolić trzecim miejscem. Na podium w generalce stawał za to aż sześć razy i w tym zestawieniu jest niepodzielnym liderem. Polak wygrał 13 poszczególnych konkursów LGP (tyle samo razy zwyciężał Schlierenzauer), a łącznie 28 razy stawał na podium zawodów na igelicie i pod tym względem nie ma sobie równych.

Znaczenie LGP

Cykl Letniego Grand Prix jest dziś głównie treningiem i polem doświadczalnym dla zawodników, trenerów i organizatorów. Trudno sobie wyobrazić, zwłaszcza, że azjatyckie konkursy mają często słabszą obsadę niż zawody Pucharu Kontynentalnego, by triumf w końcowej klasyfikacji stanowił cel dla któregoś z czołowych skoczków świata. Kiedyś jego prestiż był jednak znacznie większy. Adam Małysz mistrz świata, triumfator TCS i zdobywca Kryształowej Kuli za sezon 2000/01 początkowo wraz ze sztabem szkoleniowym planował uczestniczyć tylko w europejskiej części Grand Prix 2001. Gdy jednak okazało się, że Polak jest liderem cyklu po zawodach organizowanych na Starym Kontynencie, sztab zmienił zdanie i postanowił, że Małysz powinien bronić w Japonii pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej i dołożyć kolejne trofeum do bogatej już wtedy kolekcji. W Hakubie i Sapporo polski skoczek nie wygrał ani razu, ale i tak zdołał zostać triumfatorem klasyfikacji generalnej. Najlepszy w japońskiej części LGP był wówczas Stefan Horngacher.

Hinterzarten

Od początku trwania cyklu Letniego Grand Prix centralnym punktem rozgrywek było niemieckie Hinterzarten. Nie przypadkowo zresztą. Miasto położone w Badenii i Wirtembergii na miano mekki letnich skoków zasłużyło sobie już w latach 80-tych. Tradycje skoków narciarskich w Hinterzarten sięgają pierwszej połowy lat 20-tych ubiegłego stulecia. Przez kilka kolejnych dziesięcioleci Adlerschanze pełniła istotną rolę dla niemieckich skoków. Ośrodek zaczął tracić na znaczeniu w latach 70-tych, a skoczni groziło zamknięcie. Pomysłem na odbudowanie Hinterzarten jako ważnego miejsca na niemieckiej mapie skoków było wyłożenie skoczni igelitem i ściągnięcie do Hi-za najlepszych skoczków świata w okresie letnim. Międzynarodowe konkursy na igelicie w wybornej obsadzie rozgrywano tu od 1982 roku. Na liście triumfatorów w latach 80-tych widnieją same najznamienitsze postacie tamtej epoki: Andreas Felder, Jari Puikonnen, Steve Collins, Ole Gunnar Fidjestoel, Matti Nykaenen, Heinz Kuttin, Jan Bokloev. Letni konkurs w Hinterzarten, jako najważniejsze zawody na igelicie, zostały z miejsca włączone najpierw do cyklu Central European Tour, a potem Letniego Grand Prix. W całej 25- lub 27-letniej (zależy jak liczyć) historii najważniejszego letniego cyklu skoczni Adlerschanze zabrakło w jego kalendarzu tylko raz – w 2014 roku. Powodem miały być problemy finansowe ośrodka, brak sponsorów i nieporozumienia na linii Hinterzarten – Niemiecki Związek Narciarski.

Konkursy drużynowe

Pierwszy konkurs drużynowy w historii Letniego Grand Prix rozegrano 15 września 1998 roku w Hakubie. Były to zawody mocno specyficzne, które w dzisiejszych realiach nie miałyby już racji bytu. Wystartowało dwanaście ekip, w tym trzy drużyny japońskie oraz dwie mieszane - japońsko-niemiecka i japońsko-norweska. Zwyciężyła pierwsza ekipa Kraju Kwitnącej Wiśni w składzie: Kazuyoshi Funaki, Masahiko Harada, Noriaki Kasai i Hiroya Saito. Drugie miejsce zajęła reprezentacja Niemiec, a na najniższym stopniu podium stanęła druga drużyna Japończyków. Na starcie pierwszej zespołowej batalii na igelicie zabrakło skoczków z naszego kraju. Polacy drużynowo zadebiutowali w LGP rok później w Hinterzarten. W gronie jedenastu zespołów czwórka w składzie: Adam Małysz, Wojciech Skupień, Łukasz Kruczek i Krystian Długopolski zajęła dziewiąte miejsce. Po raz pierwszy na letnim podium zameldowali się Polacy w 2004 roku w Hinterzarten. Małysz, Robert Mateja, Mateusz Rutkowski i Wojciech Tajner zajęli wtedy trzecie miejsce. W ciągu dwudziestu pięciu lat istnienia cyklu Grand Prix rozegrano dwadzieścia pięć konkursów drużynowych. Najwięcej triumfów zaliczyła reprezentacja Austrii – 8. Druga w tej klasyfikacji z sześcioma zwycięstwami jest Polska. Najczęściej na podium stawali z kolei Niemcy -16 razy, dwunastokrotnie w pierwszej trójce zawodów plasowali się Austriacy, a dziesięciokrotnie reprezentacja Polski.

Letnie Grand Prix pań

W 2012 roku zainaugurowano LGP dla kobiet. Cykl ten jest jak dotąd spektaklem jednej aktorki. Wszystkie rozegrane do tej pory edycje wygrała jedna zawodniczka, Japonka Sara Takanashi. Spośród 30 rozegranych konkursów skoczkini z Azji triumfowała 23 razy. Trzykrotnie stała na drugim stopniu podium, raz na trzecim. W 2014 roku cykl Letniego Grand Prix pań został już praktycznie odwołany, bowiem żaden z wcześniej deklarujących chęć przeprowadzenia takich zawodów organizatorów finalnie nie wyraził na to ochoty. Nad żeńskim letnim cyklem zlitowali się Kazachowie, którzy zaproponowali, by przy okazji męskich zawodów w Ałmaatach rywalizowały też panie. W ten sposób dwa kazachskie konkursy stanowiły całą trzecią edycję letniej rywalizacji kobiet w najważniejszym letnim cyklu.

Podium dla jednej nacji

Doskonała dyspozycja podopiecznych Stefana Horngachera podczas pierwszej części tegorocznego cyklu dawała kibicom nadzieje, że Polacy są w stanie zdominować któryś z konkursów do tego stopnia, by zająć nim całe podium. Choć kilkukrotnie spełnienie tego wyzwania wydawało się bliskie, to finalnie nie udało naszym reprezentantom zapełnić całego pudła. Do tej pory trzykrotnie doszło do sytuacji, by skoczkowie z jednego kraju zajęli trzy czołowe pozycje zawodów LGP. Po raz pierwszy miała ona miejsce w 2000 roku w Hakubie. Był to czas kiedy cały cykl był dużo bardziej serio traktowany przez najważniejsze nacje, które nawet podczas zawodów w Azji desygnowały do walki swoje najmocniejsze składy. 27 sierpnia 2008 roku na skoczni olimpijskiej najlepsi okazali się reprezentanci Finlandii. Wygrał Janne Ahonen przed Risto Jussilainenem i Mattim Hautamaekim. W 2008 roku jednoseryjny konkurs Grand Prix w Einsiedeln zdominowali reprezentanci Austrii. Andreas Kofler, Gregor Schlierenzauer i Thomas Morgenstern – tak wyglądała wówczas kolejność na trzech czołowych pozycjach. Po raz trzeci skoczkowie jednej reprezentacji całe podium zajęli w 2013 roku w Courchevel. Tamten konkurs należał do Niemców. Triumfował Andreas Wellinger, a tuż za nim sklasyfikowano. Andreasa Wanka i Michaela Neumayera. Dalej od tego ostatniego skakał wtedy Kamil Stoch, ale przegrał z nim ostatecznie o 0,3 pkt.

Zwyciężali zimą i latem

49 - taka liczba zawodników może pochwalić się przynajmniej jednym zwycięstwem w obu najważniejszych cyklach w skokach narciarskich – Pucharze Świata i Letnim Grand Prix. Znajduje się wśród nich piątka Polaków. Absolutnie specyficznym jest przypadek Piotra Żyły, która zarówno zimą jak i latem triumfował raz, w obu przypadkach ex-aequo z innym zawodnikiem. Pełna lista:

Janne Ahonen, Simon Ammann, Anders Bardal, Espen Bredesen, Krzysztof Biegun, Roberto Cecon, Jernej Damjan, Nicolas Dessum, Anders Fannemel, Richard Freitag, Severin Freund, Kazuyoshi Funaki, Kenneth Gangnes, Andreas Goldberger, Sven Hannawald, Janne Happonen, Masahiko Harada, Matti Hautamaeki, Tom Hilde, Martin Hoellwarth, Stefan Horngacher, Daiki Ito, Anders Jacobsen, Jakub Janda, Noriaki Kasai, Junshiro Kobayashi, Andreas Kofler, Maciej Kot, Roman Koudelka, Stefan Kraft, Robert Kranjec, Andreas Kuettel, Mika Laitinen, Wolfgang Loitzl, Adam Małysz, Hideharu Miyahira, Thomas Morgenstern, Ari-Pekka Nikkola, Takanobu Okabe, Harri Olli, Sigurd Pettersen, Peter Prevc, Bjoern Einar Romoeren, Gregor Schlierenzauer, Martin Schmitt, Kamil Stoch, Jurij Tepes, Andreas Wellinger i Piotr Żyła.

Gdyby cykl LGP rozszerzyć o zawody wspomnianego Central European Tour do powyższej listy należałoby jeszcze dołączyć Toniego Nieminena, Jensa Weissfloga i Jiriego Parmę.

LGP w Polsce

Po wybuchu Małyszomanii polscy działacze sportowi nie zasypiali gruszek w popiele i z miejsca zaczęli dyskontować koniunkturę na skoki narciarskie, jaka pojawiła się w naszym kraju. Już w kolejnym sezonie po eksplozji Małyszowej formy pod Giewont zawitały zawody Pucharu Świata, następnym zadaniem do zrealizowania stało się ściągnięcie do stolicy polskich Tatr jego letniej odsłony. Wymagało to jednak pokrycia legendarnej polskiej skoczni igelitem. W 2002 roku wymieniono przestarzałą zieloną nawierzchnię na Średniej Krokwi, dwa lata później igelitu w końcu doczeka się Wielka. 4 września 2004 roku rozegrano pierwszy na polskiej ziemi konkurs Letniego Grand Prix. Ku uciesze polskiej publiczności zwycięzcą zawodów został Adam Małysz.

Dzień później odbyły się zmagania drużynowe. Wzięła w nich udział nieoglądana nigdy wcześniej w zawodach tego cyklu liczba 14 drużyn. Polscy kibice liczyli na powtórkę z Hinterzarten, gdzie nieco ponad miesiąc wcześniej nasza czwórka po raz pierwszy stanęła na podium zawodów LGP. Tym razem tak dobrze nie było. Małysz skakał słabiej niż dzień wcześniej i nawet świetny skok Roberta Matei w pierwszej serii nie pomógł znacząco polskiej reprezentacji, która ukończyła rywalizację na szóstym miejscu. Zwyciężyli Norwegowie, a Daniel Forfang, brat Johana, dzisiejszej podpory reprezentacji Wikingów, skokiem na 139,5 metra ustanowił niepobity do chwili obecnej letni rekord skoczni, który trzy lata później wyrównał Małysz.

Zawody LGP w Zakopanem odbywały się do 2011 roku z przerwą na rok 2010. Osobliwym okazała się dla Zakopanego edycja LGP z 2008 roku. Wówczas zaplanowane na piątek zawody z powodu zbyt silnego wiatru nie doszły do skutku i przełożono je na sobotę, kiedy to finalnie rozegrano dwa konkursy. Za sprawą tych okoliczności pierwszym i jedynym do tej pory zawodnikiem który wygrał dwa konkursy LGP jednego dnia został Gregor Schlierenzauer. Podczas pierwszych zmagań doszło do innej bezprecedensowej sytuacji. Marcin Bachleda zanotował w drugiej serii największy awans w historii najważniejszych zawodów na igelicie. Z 30 miejsca, które zajmował po pierwszym skoku, wskoczył na siódme, a na trzydziestej lokacie finalnie zamienił go będący zupełnie bez formy... Adam Małysz. Trzecie miejsce zajął wtedy Łukasz Rutkowski, zostając drugim po Małyszu polskim skoczkiem na podium konkursu LGP. Letnia rywalizacja w ramach najważniejszego letniego cyklu powrócić miała na Krokiew w 2015 roku, jednak Międzynarodowa Federacja Narciarska nie wydała certyfikatu pozwalającego na organizację imprezy z uwagi na niezadowalający stan Wielkiej Krokwi. W 2019 roku Krokiew wreszcie powroci do kalendarza.

W 2010 roku letnie skoki na najwyższym poziomie zawitały po raz pierwszy na skocznię imienia Adama Małysza w Wiśle. Wiślański weekend ułożył się bajecznie dla polskich kibiców. Pierwszego dnia zmagań zwyciężył patron skoczni, wyprzedzając drugiego Kamila Stocha, a dzień później z triumfu mógł się cieszyć zawodnik z Zębu. Od tej pory konkursy Letniego Grand Prix goszczą w Wiśle nieprzerwanie po dzień dzisiejszy. Wyjątkowy dla polskich kibiców był letni cykl w 2011 roku. Wtedy też jedyny raz zawody LGP rozegrano na trzech polskich skoczniach, w Wiśle, Szczyrku i Zakopanem, a wszystkie te konkursy składały się na Lotos Poland Tour, letni minicykl, który na stałe miał wejść do kalendarza "fisowskich" rozgrywek. - Polski turniej był bardzo dobrym pomysłem i zaspokoił obecne zainteresowanie skokami narciarskimi w Polsce – zachwycał się wówczas Walter Hofer - Atmosfera była wspaniała i myślę, że zarówno kibice jak i organizatorzy będą zainteresowani, by impreza odbyła się w kolejnych latach. Dokładne analizy zrobimy po zakończeniu sezonu letniego.

Mimo tak szumnych zapowiedzi cykl nie doczekał się nigdy swojej kontynuacji. Lotos Poland Tour zdominowali Austriacy, wygrał Thomas Morgenstern przed Gregorem Schlierenzauerem, trzecie miejsce zajął Kamil Stoch. Na zakończenie polskiego rozdziału w LGP 2011 rozegrano jeszcze na Wielkiej Krokwi konkurs drużynowy. Polacy zakończyli go na mało zadowalającym szostym miejscu, gdyż od świetnie dysponowanego Macieja Kota i przyzwoicie skaczących Dawida Kubackiego i Krzysztofa Miętusa rażąco odstawał... Kamil Stoch, który dwoma bardzo słabymi skokami zaprzepaścił szanse Polaków na wyższą lokatę.

28 skoczni, 26 miast, 15 krajów

Rasnov, który we wrześniu po raz pierwszy miał okazję organizować zawody LGP jest 26 miastem, któremu przypadła w udziale taka możliwość, a Rumunia 15 krajem goszczącym najważniejszy letni cykl. Najwięcej skoczni w tym zestawieniu mają Austriacy, którzy organizowali konkursy na pięciu swoich różnych obiektach, po trzy niemieckie i polskie miasta zapisały się w historii LGP. Dwa miasta, Lahti i Czajkowski, gościły zawody na dużej i normalnej skoczni. Bardzo bliskie do dołączenia do grona organizatorow LGP było koreańskie Muju, które w sierpniu 2000 roku przyjęło u siebie najlepszych skoczków. Zmagań, mimo że się rozpoczęły, nie udało się dokończyć z powodu bardzo silnego wiatru oraz omawianego wyzej skomplikowanego systemu rozgrywanych wtedy konkursów. Ówczesne nieudane zawody stanowiły początek końca skoczni goszczących Zimową Uniwersjadę w 1997 roku. Później Muju figurowały jeszcze w kalendarzu zimowego Pucharu Kontynentalnego, ale tamte zawody również nie doszły do skutku, a po otwarciu kompleksu Alpensja Resort w Pjongczangu ostatecznie popadły w zapomnienie.

Idea połączenia LGP z Pucharem Świata

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat parokrotnie przewijała się idea uczynienia z Letniego Grand Prix i zimowego Pucharu Świata jednego cyklu. Pozytywne opinie na temat takiego rozwiązania prezentowały ważne w świecie skoków persony, takie jak choćby: Austriak Paul Ganzenhuber, przewodniczący Komisji Międzynarodowej Federacji Narciarskiej do spraw planowania kalendarza zawodów FIS, jego rodak, Toni Innauer, były znakomity skoczek, a obecnie działacz austriackiej federacji czy szef norweskich skoków, Clas Brede Braathen. W 2012 roku dyrektor sportowy Niemieckiego Związku Narciarskiego, Hors Huettel podzielił się następującą refleksją:- Nie służy to danej dyscyplinie sportu, gdy znika ona z telewizji na osiem miesięcy, a tak jest w przypadku skoków narciarskich. Kilka konkursów luźno traktowanego przez zawodników Letniego Grand Prix nie zmienia tego stanu rzeczy. Jeśli chodzi o samych skoczków to Andreas Wank wygrywa latem trzy razy i nic z tego nie ma. To nie jest dobre zarówno dla niego, jak i dla całej dyscypliny. Skoki narciarskie mają potencjał, żeby stać się całorocznym sportem.

Gdyby walka o Kryształową Kulę trwała od lipca do końca marca z pewnością nigdy nie doszłoby do takiej sytuacji, jaka miała choćby miejsce w sezonie 2015/16, kiedy triumfator letniej części rywalizacji, Kento Sakuyama w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata uplasował się na 47 pozycji, bo czołowi skoczkowie nie mogliby sobie pozwolić, by lekką ręką odpuszczać letnie zmagania. Nie doszłoby też do sytuacji, w której rozgrywane równolegle do zawodów LGP w Czajkowskim konkursy Letniego Pucharu Kontynentalnego w Stams mają o wiele liczniejszą, a przede wszystkim nieporównywalnie mocniejszą obsadę. Walter Hofer, pytany o wyżej omawianą kwestię zawsze ucinał temat, jednoznacznie informując, że FIS nigdy nie rozważała i nie rozważa wcielenia w życie takiej idei. Nic więc nie wskazuje na to, można powiedzieć na szczęście, by kiedykolwiek doszło do połączenia w jeden najważniejszy cykl skoków na igelicie i na śniegu.



Adrian Dworakowski, Źródło: Informacja własna
oglądalność: (5185) ilość komentarzy: (21)

Dyskusja do wiadomości

PROSTY ZAGNIEŻDŻONY


Najnowsze Tweety:
Puchar
Świata
Puchar
Kontyn.
FIS
Cup

Pań
CoC
Pań
FIS
Cup Pań
Najbliższy konkurs:
Engelberg HS140
15.12.2018
godz. 16:00
Sobota, godz. 15:30
Sobota, godz. 15:50
Sobota, godz. 15:45
Klasyfikacja PŚ:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.KOBAYASHI RyoyuJaponia420
2.ŻYŁA PiotrPolska285
3.STOCH KamilPolska276
4.FORFANG Johann AndreNorwegia255
5.LEYHE StephanNiemcy191
14.KUBACKI DawidPolska89
21.WOLNY JakubPolska52
31.HULA StefanPolska21
48.KOT MaciejPolska2
Pełna klasyfikacja..»
Najbliższy konkurs:
Ruka HS142
15.12.2018
godz. 16:00
Aktualna klasyfikacja PK:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.LINDVIK MariusNorwegia200
2.SCHMID ConstantinNiemcy130
3.HOFFMANN FelixNiemcy98
4.ZNISZCZOŁ AleksanderPolska90
5.SCHIFFNER MarkusAustria82
22.WĄSEK PawełPolska18
24.MURAŃKA KlemensPolska15
Pełna klasyfikacja..»
Najbliższy konkurs:
Notodden HS98
14.12.2018
godz. 16:00
Aktualna klasyfikacja:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.NIETZEL JustinNiemcy310
2.NIKAIDO RenJaponia200
3.SEIDL FabianNiemcy187
4.EGLOFF LucaSzwajcaria180
5.RUPITSCH MarkusAustria170
16.JUROSZEK KacperPolska99
34.GRUSZKA MateuszPolska40
35.BIEGUN KrzysztofPolska39
44.STOSEL KacperPolska29
52.SKUPIEŃ DamianPolska21
70.NIŻNIK AdamPolska6
73.JOJKO SzymonPolska5
83.CZYŻ BartoszPolska2
85.BUKOWSKI ŁukaszPolska1
Pełna klasyfikacja..»
Najbliższy konkurs:
Premanon HS90
15.12.2018
godz. 11:00
Aktualna klasyfikacja PŚ Pań:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.ALTHAUS KatharinaNiemcy200
2.SEYFARTH JulianeNiemcy177
3.JAKOWLEWA LidijaRosja172
4.LUNDBY MarenNorwegia169
5.STRAUB RamonaNiemcy142
Pełna klasyfikacja..»
Najbliższy konkurs:
Notodden HS98
14.12.2018
godz. 19:15
Aktualna klasyfikacja PK Pań:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.JAKOWLEWA LidijaRosja415
2.IRASCHKO-STOLZ DanielaAustria400
3.BARANCEWA AleksandraRosja382
4.SZPINIEWA AnnaRosja271
5.BRECL JernejaSlowenia236
13.PAŁASZ MagdalenaPolska84
25.KARPIEL KamilaPolska48
27.KIL JoannaPolska46
27.TWARDOSZ AnnaPolska46
33.RAJDA KingaPolska40
Pełna klasyfikacja..»


Czy polski skoczek odniesie w Engelbergu pierwsze zwycięstwo PŚ w sezonie 18/19?
Tak
Nie
Nie mam zdania
Głosuj
  1. Tak
    99,99%
  2. Nie
    99,99%
  3. Nie mam zdania
    99,99%
Poprzednie ankiety
Kroppa
2000-2018 skijumping.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Poltyka cookies
Skijumping.pl