Wtorek, 18 lipca 2006, 13:04

Z okazji 50. rocznicy zdobycia medalu olimpijskiego: Medalowe wspomnienia

W ostatnim czasie w Zakopanem odbyła się ważna uroczystość, związana z historią polskiego narciarstwa. Na góralskie posiady do "Biołej Izby" Związku Podhalan przy ulicy Kościuszki 2 został zaproszony brązowy medalista olimpijski w kombinacji klasycznej z Cortina d' Ampezzo z 1956 roku, Franciszek Gąsienica-Groń.

Spotkanie odbyło się z racji tego, że 31 stycznia br. minęła okrągła 50. rocznica od Franciszek Gąsienica-Grońmomentu, gdy na najniższym stopniu olimpijskiego podium na stadionie w Cortinie stanął polski narciarz, Franciszek Gąsienica-Groń, zawodnik zakopiańskiej Wisły Gwardii. Był to pierwszy w historii medal olimpijski, zdobyty przez narciarza z orzełkiem na ramieniu. Okrągła rocznica była znakomitym momentem do tego, by uhonorować pierwszego narciarza-medalistę olimpijskiego z Zakopanego.

Franciszek Gąsienica-Groń opowiadał o tym, jak w 1956 r. zwyciężył na zawodach w kombinacji norweskiej w szwajcarskim Le Brassus, a potem dotarł z polskimi narciarzami do Cortiny, a także o tym jak jeden z kolegów z reprezentacji przepowiedział mu, że zdobędzie brązowy medal olimpijski: - To, że zdobędę brązowy medal, przepowiedział mi Rubiś. W tym czasie był moim najlepszym kolegą. Przyjechał na olimpiadę w grupie biegaczy. Nim rozpoczęła się olimpiada, w Cortinie urządzono wystawę medali olimpijskich. Poszliśmy na spacer i zawędrowaliśmy na wystawę. Rubiś pokazał mi brązowy medal i powiedział: - To będzie Twój medal". Później mi to przypomniał: - "A nie godołek ci, ze bedzie tyn i jest tyn, widzis?" A jo mu na to: "Cemu ześ stanon koło nojpłońsego medalu, ni mogeś miy posadzić troche wyzyj, na srebrny?".
Franciszek Gąsienica-Groń w skoku
Opowiadał także o konkursie skoków i biegu do kombinacji, kiedy ważyły się losy jego medalu: - Leciałem fest. Do 13 kilometra byłem dobry. Za mną biegł Norweg Stenersen, który wygrał kombinację. Na 13 km mnie minął i minął też Włocha, który biegł przed nami. Ja nie zdążyłem minąć Włocha na podbiegu. Nie wiedziałem, że trzeba było, chociażby ostatkiem sił, minąć Włocha przed zjazdem. I gdy jechaliśmy z górki, gdzie było twardo i wiele zakrętów, zmęczonym Włochem prasło. Wywrócił się. Niewiele brakło, a mógłbym w niego wjechać, ale udało się, skręciłem w prawo. Zatrzymałem się, obrót w lewo i pobiegłem do góry kilkanaście metrów i wróciłem na trasę. W tym momencie zaprzepaściłem srebrny medal! Do tego medalu zabrakło mi jednego metra w skoku lub ośmiu sekund w biegu - wspominał. Nie zabrakło także wspomnień o trenerze Marianie Woynie-Orlewiczu: - To był świetny trener, ale i wesoły człowiek. Podczas zgrupowań w Imperialu dosypywał zawodnikom soli do ciastek - opowiadał Franciszek Gąsienica-Groń.

Potem była najbardziej wzruszająca ceremonia rozdania medali na stadionie olimpijskim, nowoczesnym, zbudowanym w kształcie podkowy: - Nim wyszedłem na stopnie, gratulowali mi: zwycięzca Stenersen i Szwed Eriksen. Medal Franciszka Gąsienicy-Gronia Znalazłem się między Skandynawami: pierwszy Norweg, drugi Szwed, czwarty i piąty Norwegowie, szósty Rosjanin Gusakow, siódmy ten Włoch, który wszedł mi w drogę na trasie. Skandynawowie i nie tylko, bardzo byli zdumieni, że wmieszał się między nich jakiś nieznany Polak.

Dodajmy, że w latach 90. pan Franciszek spisał swoje wspomnienia sportowe w pokaźną książkę, która czeka teraz na wydanie. - Chciałbym bardzo, by moje wspomnienia olimpijskie ujrzały światło dzienne i zostały opublikowane. Jest to materiał, który jeszcze wymaga uzupełnień i poprawek, ale warto by było go wydać - zakończył bohater spotkania.

Wszyscy uczestnicy posadów życzyli jubilatowi tego, by jego wspomnienia ukazały się w formie książki, i to jak najrychlej, a na zakończenie spotkania Franciszek Gąsienica-Groń otrzymał bukiet kwiatów i gorące oklaski. Spotkanie prowadził Wojciech Szatkowski, a aranżację z nart i sprzętu sportowego z lat 50. przygotował znany zakopiański kolekcjoner Mieczysław Król-Łęgowski. W spotkaniu wzięło udział ok. 30 osób.



Wojciech Szatkowski, Źródło: Informacja własna
oglądalność: (9744) ilość komentarzy: (7)

Dyskusja do wiadomości

PROSTY ZAGNIEŻDŻONY


Najnowsze Tweety:
Puchar
Świata
Puchar
Kontyn.
FIS
Cup

Pań
CoC
Pań
FIS
Cup Pań
Najbliższy konkurs:
Sapporo HS137
26.01.2019
godz. 08:00
Sobota, godz. 07:45
Sobota, godz. 07:45
Sobota, godz. 07:45
Klasyfikacja PŚ:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.KOBAYASHI RyoyuJaponia1128
2.STOCH KamilPolska624
3.ŻYŁA PiotrPolska603
4.KRAFT StefanAustria581
5.KUBACKI DawidPolska554
29.WOLNY JakubPolska97
35.HULA StefanPolska43
47.KOT MaciejPolska14
59.WĄSEK PawełPolska4
Pełna klasyfikacja..»
Najbliższy konkurs:
Rastbuechl HS78
09.02.2019
godz. 17:30
Aktualna klasyfikacja:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.EGLOFF LucaSzwajcaria458
2.SEIDL FabianNiemcy396
3.NIETZEL JustinNiemcy351
4.PREVC CeneSlowenia286
5.RUPITSCH MarkusAustria268
21.JUROSZEK KacperPolska141
55.KANTYKA PrzemysławPolska54
68.GRUSZKA MateuszPolska40
68.NIŻNIK AdamPolska40
71.BIEGUN KrzysztofPolska39
78.SKUPIEŃ DamianPolska34
88.STOSEL KacperPolska29
92.PILCH TomaszPolska25
133.JOJKO SzymonPolska5
142.CZYŻ BartoszPolska2
143.BUKOWSKI ŁukaszPolska1
Pełna klasyfikacja..»
Najbliższy konkurs:
Brotterode HS117
23.02.2019
Aktualna klasyfikacja PK Pań:
Lp.ZawodnikKrajPunkty
1.BRECL JernejaSlowenia200
2.SZPINIEWA AnnaRosja170
3.RAUDASCHL ElisabethAustria159
4.FREITAG SelinaNiemcy150
4.PURKER ClaudiaAustria150
9.KARPIEL KamilaPolska109
15.RAJDA KingaPolska79
36.TWARDOSZ AnnaPolska21
Pełna klasyfikacja..»


Kroppa
2000-2019 skijumping.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Poltyka cookies
Skijumping.pl