Lepszy wygrywa piwo, czyli tajemnica sukcesu polskiej pary KO

  • 2022-01-07 15:41

Mimo ciężkiej sytuacji naszej kadry humor nie opuszcza jej aktualnych liderów, którym przyszło walczyć ze sobą w ostatnim konkursie 70. Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen.

Po dobrym występie w kwalifikacjach Dawidowi Kubackiemu (10. miejsce) przyszło rywalizować ze swoim kolegą z drużyny Piotrem Żyłą (41.). Większość kibiców ucieszyła się z faktu polsko-polskiego pojedynku, w końcu zawsze jeden z konkurentów awansuje do drugiej serii konkursu, co w obecnym sezonie nie zawsze jest dla naszych zawodników formalnością, do której przyzwyczaili fanów w ostatnich latach. 

Mistrz świata kontra mistrz świata 

Pojedynek Żyła-Kubacki był nie lada gratką nie tylko dla fanów bratobójczych pojedynków, ale przede wszystkim dla tych, których każdorazowo elektryzuje rywalizacja dwóch utytułowanych zawodników. Nie sposób bowiem nie wspomnieć o tym, że obaj zdobywali w swojej karierze tytuły mistrzów świata - Kubacki w 2019 roku w pamiętnym konkursie w Seefeld, kiedy to zajmując po pierwszej serii 27. miejsce awansował o 26 lokat i wywalczył tytuł mistrza świata na skoczni normalnej. Podczas kolejnych mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w 2021 roku, również na skoczni normalnej, triumfował Piotr Żyła, aktualny mistrz świata z Oberstdorfu.

128 metrów kontra 128 metrów

Jak na mistrzów świata przystało, obaj nasi reprezentanci zaprezentowali wyrównany poziom. W pierwszej serii konkursowej zgodnie oddali skoki na odległość 128 m., jednak dzięki wyższym notom Żyła uplasował się na miejscu 15., a Kubacki jako trzeci najlepszy przegrany był 17. W serii finałowej zdecydowanie lepszy był już jednak Piotr, który uzyskując odległość 134 m. ostatecznie zajął w konkursie 13. miejsce, Dawid był 27. (123 m). 

To nie były zasady Squid Game

W trakcie rozmowy z Piotrem Żyłą jak zwykle nie zabrakło humoru. Bratobójczy pojedynek na szczęście dla obu skończył się pomyślnie, co więcej dla jednego z nich czekała nagroda. 

- Lepszy wygrywa piwo, także motywacja skoczyła - zażartował.

To nie żarty jednak cieszą najbardziej po rozmowie z aktualnym mistrzem świata na skoczni normalnej. Zawodnik przyznaje, że skakanie wciąż sprawia mu przyjemność, a on sam nie traci nadziei.

- Nadal bardzo lubię skoki. Czasami coś się zepsuje, ale lepiej dawać sobie powody do radości. Wczoraj skoki nie sprawiały mi przyjemności, ale dziś, szczególnie ten drugi, już tak - przyznaje. 

W klasyfikacji generalnej TCS Piotr Żyła zajął ostatecznie 15. miejsce, Dawid Kubacki był 22. 


Joanna Sosur, źródło: Informacja własna
oglądalność: (5243) komentarze: (6)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Wiaderny początkujący
    "Tajemnica sukcesu?"

    Jaki towar wy tam ćpacie? Nienormalni jesteście czy tylko macie takie żenujące standardy?

  • Arturion profesor

    Czyli można podsumować, że Piotr Żyła już drugi raz (i to z rzędu) wywalczył Złotego Bażanta.

  • janbombek doświadczony

    Recepta jest prosta. Kupić przed zawodami skrzynkę piwa i chłopaki będą skakać jak z nut.

  • grzmiwuj doświadczony

    Widzę, że humory dopisują, jak by walka szła co najmniej o miejsca w pierwszej szóstce. Panowie z uśmiechem na robocie, to najważniejsze. Mówcie sobie, co chcecie, ale niezależnie od kwestiii związanych z wiekiem, poziom determinacji i motywacji był w poprzednich latach większy.

  • cavalierjan19 profesor

    U Kubackiego promyczek nadziei, te dwa pierwsze skoki wczoraj były całkiem niezłe, gorzej, że przydarzyło mu się coś takiego jak ten drugi. Zobaczymy jak to się rozwinie w weekend i jak będzie skakał za tydzień w stolicy polskich Tatr.

  • MaciejoS stały bywalec
    Bez przesady

    Bez przesady, że to był sukces. Zawodnicy tej klasy powinni z łatwością awansować do drugiej serii. Najważniejsze, żeby Kubacki ustabilizował swoje skoki na poziomie choćby tego kwalifikacyjnego z wczoraj. A jak wiemy, w tym sezonie u Polaków jest z tym cholernie ciężko.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl