Reset Timiego Zajca. „Zaczynamy od zera”

  • 2026-06-12 21:27

Timi Zajc okazał się jednym z największych rozczarowań sezonu olimpijskiego. Mistrz świata z 2023 roku w rozmowie ze słoweńskimi dziennikarzami otwarcie mówi mentalnych trudnościach poprzedniej zimy. 26-latek z imprezy czterolecia wrócił bez zdobyczy medalowej, a w Pucharze Świata ani razu nie stanął na podium, co przydarzyło mu się po raz pierwszy od sezonu 2020/21.

O Słoweńcu najgłośniej zrobiło się podczas niemieckiej części 74. Turnieju Czterech Skoczni. W Oberstdorfie Zajc wywalczył 2. miejsce, jednak po zakończeniu konkursu został zdyskwalifikowany z powodu zbyt długich nogawek kombinezonu – przekroczenie wyniosło 3 milimetry. Konsekwencją była żółta kartka.

Trzy dni później, podczas noworocznego konkursu w Garmisch-Partenkirchen, Słoweniec ponownie naruszył przepisy. Tym razem kontrolerzy FIS wykryli zbyt długie nogawki – o 4 milimetry – jeszcze przed oddaniem skoku. Drugie przewinienie oznaczało czerwoną kartkę, a w konsekwencji wykluczenie Zajca z dalszej części Turnieju Czterech Skoczni i przymusową absencję podczas zawodów w Innsbrucku oraz Bischofshofen.

– To był trudny sezon – nie ukrywa Zajc w rozmowie z siol.net.

Dla Słoweńca kolejnym bolesnym momentem były styczniowe mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Jeden z najwybitniejszych lotników ostatnich lat w rywalizacji indywidualnej zajął dopiero 20. miejsce. Jeszcze większy niedosyt pozostawił konkurs drużynowy. Słoweńcy bronili mistrzowskiego tytułu, ale już na początku zawodów znaleźli się w bardzo trudnym położeniu. Wszystko za sprawą kuriozalnego zdarzenia z udziałem Domena Prevca, któremu tuż przed skokiem z wieży obiektu w Oberstdorfie osunęły się narty. W efekcie nie mógł oddać swojej próby, a reprezentacja Słowenii straciła cenne punkty w pierwszej części rywalizacji.

Osłody nie przyniosły też igrzyska olimpijskie – trzecie w karierze 26-latka. Zajc na normalnym obiekcie otworzył trzecią dziesiątkę, a na dużym nie dostał się nawet do finałowej „30”. Takimi występami nie dał on argumentów swoim szkoleniowcom, aby otrzymać szansę startu w konkursie drużyn mieszanych czy w zmaganiach duetów.

– Pod koniec właściwie już tylko czekałem, aż to się skończy. Teraz jest znacznie łatwiej, zaczynamy od zera. Dość szybko zostawiłem to za sobą. Do nowego sezonu podchodzę z czystą głową. Wprowadziliśmy tylko niewielkie zmiany. Myślę, że będzie lepiej niż przed rokiem – zakłada Zajc, który w Pucharze Świata 2025/26 został sklasyfikowany na 27. pozycji z dorobkiem 260 punktów. Była go jego najgorsza zima od sezonu 2020/21.

Przypomnijmy, że Zajc to jeden z siedmiu skoczków, których trener Robert Hrgota powołał do kadry narodowej A na sezon 2026/27. Jego kompanami w zespole są Ziga Jancar, Lovros Kos, Anze Lanisek, Zak Mogel, Rok Oblak i Domen Prevc.


Dominik Formela, źródło: siol.net
oglądalność: (4021) komentarze: (19)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • szczurnik profesor
    @Pavel

    Starszych braci jest więcej niż jeden, więc liczba mnoga jest uprawniona, a nie dawałem kwantyfikatora, że wszyscy tak kończyli: "potrafili zakończyć" to co innego, niż "kończyli".

  • CudnyAdas stały bywalec

    Timi ma swoje problemy, ale jest główną częścią kadry i trzyma sporą odpowiedzialność - możliwe, że mała liczba dobrych słoweńskich skoczków staje się piętnem.

  • Pavel profesor
    @szczurnik

    "starsi bracia potrafili zakończyć po najlepszym sezonie w życiu ot tak"

    Chyba piszesz w liczbie mnogiej. Ja mam się domyślać co ty tam miałeś na myśli, jak nie potrafisz sklecić dwóch zdań, tak aby były logicznie zgodne z tym co chcesz przekazać?

  • szczurnik profesor
    @Pavel

    Przecież o Cene piszę, nie zaznaczałem, że "wszyscy".

  • DomenPrevcFan doświadczony
    @INOFUN99

    Słoweńcy wtedy potrafili sobie przez 1/3 sezonu radzić bez Laniska i nawet zajęli drugie miejsce w PN. Ale za to dokonali rzeczy niemal niemożliwej, przegrywając z Finami w drużynówce w Lahti i zajmując wspaniałe 7. miejsce, co było najgorszym wynikiem od jakichś 6 lat;)

  • INOFUN99 profesor

    Sezon 2023/2024, czyli ostatni, porządny, drużynowy okres Słoweńców w Pucharze Świata. 5 w 16, wynik godny podziwu, Prevc odchodzący w chwale, Kos z sezonem życia, solidni Domen i Timi, a Anże nawet z problemami na przyzwoitym miejscu. Później w PŚ zaczęło się sypać, tylko indywidualności ciągnęły tę kadrę. Materiał nie ten co, kiedyś, ale z takiego Mogela, Fatelicia, Jancara, a o Masle, czyli wielkim talencie, nawet nie wspominając, można byłoby stworzyć mocną ekipę.

  • Lataj profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Czyli chcieli przepchnąć wykończenie egzotyki, którą chcieli tak wspierać? Ma to sens.

  • Arturion profesor
    @Pavel

    Ale za to lepszym niż poprzedni. ;-)

    @ms_ Oni tam chyba wszyscy są spokrewnieni... Jak w Zakopcu, czy Wiśle. ;-)

  • ms_ profesor
    @ASJ_212

    A ok to nawet nie wiedziałem, że to inny Vodan. A czy oni są w jakiś sposób ze sobą spokrewnieni, np. są braćmi albo coś w tym stylu czy to zwykła zbieżność nazwisk?

  • Pavel profesor
    @szczurnik

    Ostatni sezon Petera zdecydowanie nie był jego najlepszym ;)

  • szczurnik profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Precedens jest, starsi bracia potrafili zakończyć po najlepszym sezonie w życiu ot tak. Niespodzianka dla trenera, gdyż odpada mu czołowy zawodnik i nawet nie może liczyć na powrót, jak po kontuzji.

  • ASJ_212 profesor
    @ms_

    Gasper Vodan to nie jest mąż Niki. Jej mężem jest Aljaz Vodan

  • ms_ profesor
    @DomenPrevcFan

    Już nawet zapomniałem, że nowym trenerem słoweńskiej kadry B został mąż Niki Vodan z domu Kriznar xd dobrze, że nie zażądał, że żona musi zostać jego skaczącą asystentką ani, że Nika nie zażądała, żeby jej mąż dołączył do sztabu kobiecej kadry Słowenii bo by się pewnie to skończyło tak jak w przypadku Lisy Eder i Manuel Fettnera ;)

  • ms_ profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    I dziwnym trafem Pertile nigdy nie pochwalił się w żadnym wywiadzie, że chciał przepchnąć taki "genialny" pomysł, ciekawe dlaczego ;)

  • Arturion profesor

    Do rywalizacji z Zajcem i Domenem powinien dołączyć Piotrek!

    (o ile rzeczywiście ostrzykał sobie jajca, jak obiecywał) ;-)

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    A zmieniając temat, patrzcie jaki "genialny" przepis Fisiory chciały przepchnąć.

    "FIS chciała, żeby za każdą żółtą kartkę zawodnicy płacili 999 franków szwajcarskich (około 4,6 tys. zł) w przypadku dyskwalifikacji w Pucharze Świata, a po 500 franków (około 2,3 tys. zł) w Pucharze Kontynentalnym i Interkontynentalnym. Pominięto jedynie trzeci poziom rywalizacji - FIS Cup.

    Co działoby się z przekazywanymi pieniędzmi? "Ukarany zawodnik musi wpłacić karę finansową na fundusz FIS, który wspiera rozwój młodzieży w skokach" - czytamy w roboczej wersji przepisu przedstawionej kadrom.

    Na spotkaniu w Portorożu zostało zakomunikowane, że wszystkie kadry były zdecydowanie przeciwko wejściu tej zasady w życie. Z naszych rozmów z trenerami i działaczami wynika, że byli gotów protestować, jeśli FIS chciałby w jakiś sposób ją przeforsować. Ale szefowie skoków szybko zrozumieli, że są na straconej pozycji i się z tej propozycji wycofali"

    Źródło Sport pl

    Ale wymyślili. Nie dość, że kartki najczęściej dostaje egzotyka, to jeszcze ci chcieli zrujnować finansowo biednych Ipcioglu, Nazarenków, Spulberów, czy Norwegów z generatora w PK. Dobrze, że chociaż raz ekipy pokazały jaja i ten idiotyzm został zablokowany.

    "Ukarany zawodnik musi wpłacić karę finansową na fundusz FIS, który wspiera rozwój młodzieży w skokach"
    Rozwój młodzieży? Ta jasne, po kryjomu chcieli zrzutkę na premie dla masy leśnych fisiorskich dziadów ;)

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Pavel

    Z Domenem też różnie może być. Skoro ma już wszystkie najważniejsze trofea w skokach to jego motywacja może polecieć w dół, szczerze mówiąc zdziwię się jeśli po IO 2030 dalej będzie skakał.

    Natomiast co do Zajca. Jego spokojnie da się odbudować. Jelar i Kos to nie była taka skala talentu jak TImi.

    A jeśli chodzi o Słoweńców. U nich wygląda to jak nasza kadra za czasów Horna. Jest lider, wielki mistrz, za nim kolejny skoczek (u nas dwóch) w ścisłej czołówce, a potem czarna dziura.

  • DomenPrevcFan doświadczony
    @Pavel

    To jest właśnie to, czym martwię się cały sezon. Zamiast wychwalać pod niebiosa skądinąd genialne osiągnięcia Domena, lepiej by było dla słoweńskich trenerów ratować to, co zostało z zaplecza. Kos jeszcze nie jest stracony, Jancar, Faletic czy Masle to wciąż młodzi zawodnicy z dużym potencjałem. (Jelara juz niestety spisuje na straty). To jeszcze da się odratować i ktoś się musi za to porządnie wziąć. Mam nadzieję, że nowy trener kadry B, Gasper Vodan, postara się wycisnąć jak najwięcej z miernych w ostatnich czasach zawodników. Jesli to się nie uda, za parę lat Słowenia podąży drogą Finlandii czy też Polski z ostatnich sezonów

  • Pavel profesor

    Słowenia błyskawicznie zmasakrowała swoją kadrę skrawając na brzegach. Najpierw zdechło całe zaplecze juniorskie będące jednym z najlepszych na świecie, później zaplecze kontynentalne, następnie wykosili Jelara, później Kosa, a teraz Zajca. Jeszcze trochę i zostanie im sam Domen. Paradoksalnie Hrgota mając ogólnie świetne wyniki, może pogrzebać słoweńskie skoki.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl