Einar Olsson - skoczek, piłkarz i... listonosz

  • 2026-07-06 19:12

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej nabierają tempa, a my spieszymy z kolejnym artykułem z pogranicza skoków i futbolu. Niejednokrotnie już na naszych łamach prezentowaliśmy sylwetki sportowców, którzy na profesjonalnym poziomie łączyli uprawianie skoków narciarskich i piłki nożnej. Dziś pora na kolejnego z nich. 

Sportowców przełomu XIX i XX wieku cechowała duża wszechstronność, niemniej nawet na tle ówczesnych atletów Szwed Einar Olsson wyróżniał się swoim interdyscyplinarnym podejściem do sportu. Wytrzymałość, siła i zmysł techniczny uczyniły go - obok zapaśnika Edvina Vesterby'ego, największym mistrzem Djurgården, wyspy w Sztokholmie.

Einar Emil Andreas Olsson urodził się 18 lipca 1886 roku. Zdobył aż 16 tytułów mistrza Szwecji w kilku dyscyplinach sportowych. Osiągnięcie takich sukcesów ułatwiała mu praca zawodowa. Einar na co dzień był listonoszem, a w uzyskaniu wysokiej kondycji fizycznej pomagało mu codzienne bieganie po schodach z torbą pełną listów i gazet.

W 1905 roku dziewiętnastoletni wóczas Einar Olsson został zawodnikiem klubu z Djurgården. Niemal z miejsca stał się jedną z największych gwiazd klubu. Zimą dominował na śnieżnych arenach, a poza sezonem zimowym realizował się jako prawoskrzydłowy w sekcji piłki nożnej i czarował swoim efektownym dryblingiem. Zarówno na skoczni jak i na boisku nosił czapkę z daszkiem, z którą nie rozstawał się ani na moment. To z powodu docinków, z jakimi musiał się mierzyć z uwagi na swoje jaskrawo rude włosy. 

W latach 1910–1921 Einar zdobył pięć tytułów mistrza Szwecji w skokach narciarskich i 7 w kombinacji norweskiej. W 1908 roku wygrał premierowe zawody o Puchar Fiskartorps w Sztokholmie, a pięć lat później zdobył mistrzostwo w skokach narciarskich na Igrzyskach Nordyckich w stolicy Szwecji.  W 1914 roku pokonał w paszczy lwa faworyzowanych Norwegów podczas legendarnych zawodów na Holmenkollen. 

Trzykrotnie zdobył tytuł mistrza Szwecji w piłce nożnej, w 1912, 1915 i 1917 roku. Głównie kreował sytuacje swoim kolegom z drużyny, ale zapisywał też ważne bramki na swoim koncie. W finale w 1912 roku przeciwko drużynie Örgryte IS zdobył decydującego gola na 2-1 w 70. minucie, zapewniając tytuł mistrzowski swojej drużynie. W finale rozgrywek w 1917 roku przeciwko AIK zdobył zwycięską bramkę na 3-1 w 85. minucie.

Kilkakrotnie otrzymywał powołanie do reprezentacji narodowej, lecz nigdy nie zadebiutował w kadrze. Powód był prozaiczny – jego przełożeni na poczcie wymagali od niego wyboru między pracą a występami w reprezentacji. Einar zawsze stawiał obowiązki zawodowe na pierwszym miejscu.

Oprócz skoków narciarskich, kombinacji norweskiej i piłki nożnej odnosił sukcesy także w narciarskich biegach sztafetowych na orientację oraz w gimnastyce.

Jednym z najbardziej niezwykłych epizodów jego kariery były mistrzostwa Szwecji w sztafetach narciarskich rozegrane w 1915 roku w Ludvice. Drużyna Djurgården słynęła z doskonałych umiejętności orientacji w terenie, lecz ustępowała specjalistom od narciarstwa biegowego z północnej Szwecji.

Podczas zawodów panowały wyjątkowo trudne warunki – odwilż, mgła i ograniczona widoczność. Na ostatnim odcinku rywalizacja była niezwykle wyrównana. Wówczas Einar zastosował podstęp, który przeszedł do sportowej legendy. Zamienił się wyposażeniem z kolegą z drużyny Albinem Sandströmem i celowo odciągnął rywali od właściwej trasy. Gdy przeciwnicy zorientowali się, że zostali wprowadzeni w błąd, Sandström był już daleko na prowadzeniu i zmierzał ku zwycięstwu Djurgården.

Choć rozwścieczeni rywale nie kryli oburzenia, historia ta na zawsze wpisała się do klubowego folkloru jako przykład sprytu i poświęcenia dla drużyny.

Po zakończeniu kariery aktywnej na początku lat 20. XX wieku Einar Olsson pełnił role administracyjne w sporcie, jednocześnie utrzymując stabilną karierę zawodową. Pracował jako urzędnik pocztowy w szwedzkiej poczcie w Sztokholmie, stanowisko to zajmował przez całe dorosłe życie, zapewniając sobie stabilność finansową, pozwalającą mu pozostać zaangażowanym w działalność klubu

Olsson pozostawał aktywny przez całe życie. Nawet po dziewięćdziesiątce regularnie jeździł na nartach, jeśli tylko pozwalały na to warunki pogodowe. Ostatnie lata spędził w ukochanym domku letniskowym, gdzie rąbał drewno, łowił ryby i odbywał długie spacery po lesie.

Znany był również z poczucia humoru i zamiłowania do opowiadania anegdot ze swojej bogatej kariery sportowej. Wśród znajomych uchodził za człowieka pogodnego, energicznego i niezwykle serdecznego.

Einar „Lill-Einar” Olsson zmarł w 1983 roku w wieku 96 lat. Pozostawił po sobie imponujący dorobek sportowy i opinię jednego z najwybitniejszych przedstawicieli Djurgårdens IF. W 1970 roku został członkiem honorowym klubu, a w 2022 roku jego nazwisko trafiło do Galerii Sław.

 

Adrian Dworakowski, źródło: Difhistoria.se+Grokipedia.com
oglądalność: (8370) komentarze: (484)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Lataj profesor

    Francja 2:1 Hiszpania (pd.)
    Anglia 3:2 Argentyna

  • ms_ profesor

    Moje typy na półfinały:

    Francja - Hiszpania 2:1
    Anglia - Argentyna 3:1

  • Lataj profesor
    @Kolos

    "1/128 finału" 🤣 To nie zbiorą 256 drużyn, a jedna byłaby bez pary. Wyobrażasz to sobie, że aby było 256, z czego połowa na odpaść, dowołają se Watykany, Monako, nieuznawane Abchazje czy inne mniejszości pokroju Samów? Mundial z tyloma drużynami byłby zabójstwem dla gospodarza, skoro obecny to 14 mld dolarów. Ameryka Trumpa ma kasę na pokrycie większości tej kwoty, ale dla samego Meksyku bez niczyjej pomocy te 11 mld to byłoby za wiele. FIFA nie jest aż tak majętna. A poza tym możesz mieć tak niekorzystne ustawienia drabinki, że jeden z dwóch świetnych zespołów, które się wcześnie ze sobą spotkają, musi równie wcześnie odpaść, a tego nie chcemy. Można też na śmierć się zamęczyć, śledząc totalne ogóry, nawet w meczach dwóch ogórów.

  • TandeFan23 profesor
    @Kulas2468

    Piko to tak naprawde Wieniawa z konkurencyjnej strony. Koles nic nie robi tylko was obraza.Zwlaszcza Arturiona i Lataja. Najlepiej mu nie odpisuj.Daj ignora i tyle.

  • Pavel profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Może i tak, na pewno byłoby lepsze niż 3 ekipy wychodzące z 4 zespołowej grupy, zakładając, że po tych 4 kolejka żegnamy 32 ekipy z 48 ;)

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Pavel

    Akurat moim zdaniem ten system spokojnie by się sprawdził również przy mniejszej liczbie spotkań, jedynym problemem, o którym teraz pomyślałem to kwestia ostatniej kolejki. 24 mecze w tym samym czasie są niemożliwe do ogarnięcia, z drugiej jednak strony, multiliga przy takim młynie w tabeli Ligowej nie jest chyba konieczna.

  • Pavel profesor
    @Kulas2468

    Zrozumiałe jak SMS od kumpla po kilku godzinach chlania.

  • Kulas2468 doświadczony
    @Piko2467

    Jak chcesz pisać po ang mi to nie przeskadza.
    Nie wim czego się czepiasz wszystko powinno być zrozumiałe.

  • Pavel profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Ten system szwajcarski, czy jak się tam to nazywa, jest całkiem spoko w LM, lepszy niż tradycyjna grupa, tylko coś mi się zdaje, że lepiej on się sprawdza przy większej liczbie kolejek.

  • TandeFan23 profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Na KMS Bayern Monachium wygral z nowozelandzkim Auckland City 10-0.

  • Piko2467 początkujący
    @Kulas2468

    Potrafisz po polsku napisać?
    Czy rozumiem, jak zacznę pisać po angielsku, to będzie ok?

  • Kulas2468 doświadczony

    Odnośnie opcjoi z 64 reprezentaxjami mś jestem za uwielbiam egzotyczne repreezentacje moze ktos nowy z oceani by się dostał.ale tona ME z 40 reprezentacjami i że jewcze goście to wstyd
    Zaproponiwalbym na ME żeby były 32 reprezentacje.
    Co o tym myślicje ME 2028 będą w 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿🏴󠁧󠁢󠁷󠁬󠁳󠁿🇮🇪 Irlandi Północnej i mi się niepodova fakt ,że 2 reprezentacje moga mieć zapewniibw awans ,Uważam że albo wszyscy powinni o to walczyć albo mieć zapewniony awans

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Widzę, że niżej mamy dyskusje na temat zmiany formatu mundialu. Ja zaproponowałbym Fazę Ligową wzorem z Europejskich Pucharów. Każda drużyna z 48 (skoro w LM gra 36 to tak liczba może zostać) gra na przykład po cztery mecze, każdy z drużyną z innego koszyka (oraz również z tego samego w którym dana drużyna się znajduję). Ewentualnie klasycznie trzy mecze, wtedy przy zachowaniu sytuacji w której chcemy dużej liczby topowych starć, zasada spotkań z drużynami z tego samego koszyka zostaje, ale liczba koszyków spada do 3.

    Tworzona jest wielka tabela ze wszystkimi drużynami
    TOP 8 ma od razu zapewniony awans do 1/8

    Drużyny z miejsc 9-24 grają między sobą baraże o awans do 1/8, (9-24, 10-23 itd.) reszta odpada.

    Następnie tworzona jest drabinka fazy pucharowej, oczywiście tak aby drużyny z miejsca 1 i 2 w Fazie Ligowej mogły się spotkać dopiero w finale.

    Moim zdaniem to rozwiązanie byłoby bardzo dobre, w Europejskich Pucharach to Faza Ligowa zdała egzamin. Nie ma już meczów o nic tak jak wcześniej przy fazie grupowej, dodatkowo potęgi grają cały czas ze sobą a emocje w kwestii tego kto awansuje są do ostatniej kolejki. Na mundialu też zniknęłyby takie sytuacje jak drużyny wychodzące rezerwowym składem na ostatni mecz bo mają pewny awans, tutaj walka by trwała do samego końca, jak nie o sam awans to o uniknięcie dodatkowego meczu w barażach o 1/8.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @KapitanGrawitacja

    Jaja to będą jak przy zwiększeniu liczby drużyn dadzą jeszcze jedno pewne miejsce Oceanii, gdzie nie licząc Nowej Zelandii resztą ekip jest na poziomie San Marino czy Gilbraltaru. Jak ktoś powie, że przesadzam to niech spojrzy na występ Tahiti w Pucharze Konfederacji w 2013.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Skoczek2025

    Dlaczego rozszerzają KMŚ? Na ostatnim turnieju był wymóg by każda liga mogła wystawić maksymalnie dwie ekipy (jedyny wyjątek byłby w przypadku w którym to np. ligę mistrzów wygrały trzy różne drużyny z tego samego kraju). Tym samym na KMŚ nie zagrały Barcelona, Liverpool czy Arsenal a załapał się RB Salzburg. Łysy więc uznał, że musi być więcej topowych klubów z Europy.

  • KapitanGrawitacja profesor
    @Skoczek2025

    Wydaje mi się że już lepiej byłoby gdyby na MŚ zagrały 64 drużyny i wtedy 2 wychodzą z grupy niż teraz z tą patologiczną klasyfikacją drużyn z 3 miejsc. Tylko właśnie warunek konieczny to znacznie więcej miejsc dla krajów z Europy, bo kolejne drużyny pokroju tego co wymieniłeś, czyli Iraku, Curacao i jakiegoś Uzbekistanu sprawią że mundial będzie można zacząć oglądać dopiero od fazy pucharowej.

  • Kolos profesor

    Po co kombinować? Najlepszy byłby prosty system pucharowy. Do FIFY należy 211 reprezentacji. 45 najwyżej sklasyfikowanych w rankingu FIFA grałoby od drugiej rundy, reszta od pierwszej. I tak byłoby 1/128, 1/64 i tak dalej aż do finału.

    Ewentualnie mecz i rewanż jak ktoś chce mniej przypadku.

  • dervish profesor
    @Wojciechowski

    Kibice dadzą sobie radę. Teraz też dają radę. Przecież tylko niektóre nacje mogły sobie z góry zaplanować gdzie będzie grała ich reprezentacja w fazie pucharowej, a jak widać stadiony są pełne kibiców. Kibice podobnie jak drużyny, mają swoje bazy wypadowe i z tych baz dojeżdżają lub dolatują na mecze swoich drużyn. Mało kto przenosi się na dłużej do miasta w którym akurat będzie odbywał się mecz i wykupuje tam hotel. Przedsprzedaż? Rozumiem, że w fazie grupowej można w tak rozprowadzić większość biletów. W fazie pucharowej trzeba by być jasnowidzem, żeby przewidzieć gdzie która drużyna zagra.

    Kibice dają sobie z tym radę, liczą na pulę biletów która jest zawsze dostępna przed meczem albo korzystają z wymiany biletów z kibicami którzy, źle przewidzieli starty swojej reprezentacji.
    Planowanie transmisji? Nie wiem o czym mówisz? A jak jest z tym obecnie? W obu systemach sprawy maja sie podobnie. Faza pucharowa w obu przypadkach ma podobne problemy.

    P.S.
    W tym systemie podobnie jak w dotychczasowym przed turniejem byłoby losowane rozstawienie drużyn. To początkowe rozstawienie miałoby także wpływ na ewentualne ścieżki w drabinkach tak jak jest i obecnie. Można więc byłoby podobnie jak i teraz z pewnym prawdopodobieństwem próbować przewidywać pucharowe ścieżki poszczególnych drużyn i miejsca w których rozegrają swoje mecze.

  • Wojciechowski profesor
    @dervish

    Logistyka to nie tylko drużyny. Jak wyobrażasz sobie planowanie transmisji, sprzedaż biletów, całą sprawę planowania sprawy przez przyjezdnych kibiców itp.?

  • dervish profesor
    @Wojciechowski

    Logistycznie? W dzisiejszych czasach logistyka ma niewielkie znaczenie. Mundial rzadko rozgrywa się na aż tak wielkim obszarze jak ten obecny, a i w tym mundialu logistyka jest dla jego uczestników sprawą nie pierwszorzędną bo niektóre zespoły nie zdecydowaly sie na przenosiny po fazie grupowej tylko postanowiły pokonywać olbrzymie dystanse samolotami.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl