Kacper Tomasiak wrócił i wygrał. „Następne miesiące będą najważniejsze”

  • 2026-07-21 21:35

Kacper Tomasiak podczas wspaniałego sezonu olimpijskiego zapracował na awans do kadry narodowej A. 19-latek w minioną środę wygrał Memoriał Olimpijczyków w Szczyrku, który był pierwszym sprawdzianem podczas przygotowań do zimy 2026/27. Dla trzykrotnego medalisty tegorocznych igrzysk był to pierwszy występ od czasu upadku w Vikersund, który przedwcześnie zakończył jego życiowy sezon.

Wicemistrz świata juniorów podchodzi z dystansem do rozstrzygnięć konkursu, który został przeprowadzony na 104-metrowym obiekcie Skalite w Szczyrku.

– To nie są zimowe zawody, więc nie jesteśmy jeszcze w najlepszej, startowej formie. W tych skokach brakuje jeszcze troszeczkę stabilności, ale podeszliśmy do tych zawodów, jak do wszystkich innych. Jesteśmy w okresie treningowym, więc dyspozycja jest trochę gorsza, ale nie było treningowego skakania – usłyszeliśmy od Kacpra Tomasiaka, dla którego był to pierwszy start od marcowych lotów w Vikersund.

– Może nie w serii próbnej, ale przy okazji ocenianych serii konkursowych dało się odczuć trochę adrenaliny związanej z zawodami. Nie tak bardzo, jak podczas Pucharu Świata czy na igrzyskach olimpijskich, jednak dobrze, że po tak długiej przerwie w końcu pojawiło się nieco takich odczuć. Na pewno nastawiłem i zmobilizowałem się na te zawody tak, jak na na wszystkie – dodaje podopieczny Macieja Maciusiaka.

Tomasiak na półmetku Memoriału Olimpijczyków w Szczyrku był jednym z czterech liderów konkursu – skacząc 102 metry. W finale uzyskał 100,5 metra, co w ostatecznym rozrachunku dało mu końcowy triumf – o dwa i pół punktu przed Pawłem Wąskiem, a także trzy punkty przed Kamilem Waszkiem.

– Skok z drugiej serii na pewno był dobry. Pierwszy? Niby też, ale zabrakło wyczucia progu, bo wybiłem się nieco za wcześnie. W serii próbnej nie zagrało trochę więcej rzeczy, brakuje stabilności, ale pojedyncze skoki na pewno są bardzo dobre. Trudno je jednak porównywać do treningów sprzed tygodnia czy dłuższego czasu. Inni też na pewno mieli jakieś rezerwy. Nie jest tak, że tylko ja nie skakałem idealnie. Do zimy jeszcze dużo może się zmienić. Następne miesiące będą najważniejsze w kontekście szlifowania formy na skoczni. Do tej pory głównie pracowaliśmy nad bazą poza skocznią, szczególnie wiosną. Dyspozycja na skoczni? Wszystko będzie jasne pod koniec lata lub dopiero na początku zimy – podkreśla najlepszy Polak poprzedniego sezonu.

Biało-Czerwoni trenują na skoczni od maja. Co ciekawe, pierwsze próby treningowe wykonywali w Szczyrku bez kombinezonów, w strojach biegowych.

– Nigdy wcześniej tego nie próbowałem i było całkiem przyjemnie. Spodziewałem się, że w ogóle nie będzie noszenia, a było więcej niż przypuszczałem. Trochę wyglądało to jak normalne skoki. Poczuliśmy więcej powietrza, co normalny kombinezon uniemożliwia – dzieli się swoim zdaniem Tomasiak.

Nasi zawodnicy tego lata trenowali już między innymi w Hinzenbach, Planicy czy Hinterzarten. Oprócz tego ćwiczyli też na polskich obiektach.

– Latem zawsze staramy się jeździć po różnych skoczniach, żeby nabrać czucia. W przeciwnym razie byłoby zdziwienie przez kilka pierwszych skoków po przyjeź∂zie na zawody, bo nie bylibyśmy w stanie dopasować się do nowego obiektu. A tak łapiemy trochę czucia na różnych skoczniach – wyjaśnia.

Tomasiak na koniec zaznaczył, że jak do tej pory przygotowania do nadchodzącej zimy dają mu powody do optymizmu.

– Czuję, że motorycznie jest lepiej niż w tym samym okresie poprzedniego sezonu. Pozycja startowa jest trochę lepsza, w tym elemencie na pewno jest postęp. Są pewne elementy do poprawy, ale w porównaniu do poprzedniego sezonu jest dużo lepiej na tym etapie – podsumowuje.

Letnie Grand Prix w skokach narciarskich rozpocznie się już 1 sierpnia na obiekcie im. Adama Małysza w Wiśle-Malince.

Korespondencja ze Szczyrku, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (550) komentarze: (2)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • kibicsportu profesor

    https://x.com/Armat184/status/2079635076271497717

    Skok Wąska dzisiaj z Wisły. Dość dobrze w locie wygląda. Rok temu wyglądało to źle na tym etapie.
    Nasi od wczoraj trenują w Wiśle. Po zgrupowaniu najpewniej poznamy skład na LGP w Wiśle.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl