„Nie będzie innego zakończenia” – Kamil Stoch o pożegnalnym skoku i planach na przyszłość

  • 2026-07-19 12:10

W minioną sobotę Kamil Stoch dołączył do grona sportowców uhonorowanych w słynnej Alei Gwiazd we Władysławowie. Przy okazji odsłonięcia swojej gwiazdy trzykrotny mistrz olimpijski opowiedział o pierwszych miesiącach po zakończeniu kariery, nowej codzienności i ostrożnym podejściu do kolejnych wyzwań. Wyjaśnił też, że choć sam rozważał kiedyś symboliczne pożegnanie na skoczni – w formie pokazowych zawodów z udziałem zaproszonych gości – ostatecznie uznał marcowy skok w Planicy za najlepsze możliwe zakończenie sportowej drogi.

Tegoroczne lato jest dla Kamila Stocha pierwszym od lat, którego rytmu nie wyznaczają kolejne zgrupowania, testy sprzętu i przygotowania do sezonu. Niespełna cztery miesiące po pożegnaniu z pucharową stawką na słoweńskiej Letalnicy trzykrotny mistrz olimpijski przyznaje, że uczy się codzienności, na którą przez lata brakowało miejsca w życiu profesjonalnego sportowca.

– Staram się robić to, na co nie miałem czasu do tej pory. Tak sobie zawsze odkładałem te wszystkie rzeczy, takie proste, po prostu życiowe. Jakieś wyjazdy, koncerty, spotkania towarzyskie, zwiedzanie, podróżowanie w innym charakterze. Nie tylko hotel, środek transportu i obiekt sportowy, ale właśnie zobaczyć coś dookoła, poznać kulturę, zasmakować trochę różnorodnego jedzenia – opowiada mistrz świata w skokach narciarskich z 2013 roku.

– Kiedy zacząłem to wszystko robić, to okazuje się, że teraz już w ogóle nie mam czasu <śmiech>… Dni mijają bardzo szybko, ale pasuje mi to. Powiem szczerze, że cenię sobie ten czas, który spędzam obecnie w domu. Nie muszę myśleć, że kolejnego dnia jest wyjazd, że trzeba spakować torby, przygotować się do tego wyjazdu, opuścić dom na kilka dni, żeby wrócić i żyć takim schematem – dodaje.

– Dzisiaj tak naprawdę to życie pisze mi scenariusz, życie pisze mi schemat. Codzienność jest takim moim planem. Bardzo mi to odpowiada i cieszę się tym czasem – zaznacza.

Kwestia symbolicznego pożegnania na skoczni wracała po zakończeniu kariery Stocha w różnych rozmowach i spekulacjach. Sam zawodnik przyznaje, że kiedyś wyobrażał sobie jeszcze pokazowe zawody z udziałem zaproszonych gości, ale dziś nie ma już takich planów. Ostatnim akcentem jego sportowej drogi ma pozostać marcowy lot w Planicy.

– Dla mnie ostatni skok, jaki oddałem zimą w słoweńskiej Planicy, był magicznym zakończeniem kariery, gdzie przyjechało bardzo dużo polskich kibiców, gdzie w taki piękny sposób mogłem się pożegnać z zawodowym sportem, i z samymi skokami – oświadcza Stoch.

– Kiedyś myślałem sobie, że może zrobimy takie zakończenie i zorganizujemy jakieś takie zawody, powiedzmy podwórkowe, na które zaproszę gości albo kibiców, którzy zawsze ze mną jeździli. Dzisiaj wiem, że skoki to nie jest, oczywiście bez urazy, pływanie, to nie jest jazda na rowerze ani gra w piłkę nożną. Tutaj nie można sobie tak wyjść i po prostu kopnąć piłkę albo przepłynąć kilkaset czy kilkadziesiąt metrów. Tutaj trzeba się bardzo dobrze do tego przygotować, przede wszystkim fizycznie. Trzeba być w rytmie treningowym, żeby skakać na nartach, a ja zawsze chciałem być najlepszy, zapinając narty. Nigdy dla mnie nie było półśrodków i obawiam się, że gdybym teraz zapiął narty i poszedł skakać, mogłoby się to skończyć różnie – kontynuuje trzykrotny triumfator Turnieju Czterech Skoczni.

– Dlatego postanowiłem, że nie będzie innego zakończenia. To, co było w Planicy, było wyjątkowe, było magiczne i dla mnie to był najlepszy możliwy sposób pożegnania się z tym sportem – podkreśla dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli.

Stefan Horngacher, który wiosną wrócił do Polskiego Związku Narciarskiego w roli koordynatora szkolenia, w niedawnym wywiadzie udzielonym naszemu serwisowi zasugerował, że reprezentacja mogłaby w przyszłości nadal korzystać z wiedzy i doświadczenia Kamila Stocha.

– Pracujemy nad tym, żeby może nieco częściej odwiedzał naszą drużynę albo był bardziej wewnątrz zespołu. Może pomoże nam w niektórych sprawach zimą – usłyszeliśmy od Austriaka przy okazji Memoriału Olimpijczyków w Szczyrku, który był pierwszym sprawdzianem Biało-Czerwonych w ramach przygotowań do zimy 2026/27.

Jak sam Stoch zapatruje się na możliwość obecności przy kadrze już po zakończeniu sportowej kariery? O to zapytaliśmy 39-krotnego zwycięzcę zawodów Pucharu Świata podczas sobotniej konferencji prasowej we Władysławowie.

– Na razie jest trochę za wcześnie, żeby tutaj składać jakiekolwiek deklaracje. Dałem sobie przynajmniej takie pół roku na ograniczenie jakiejkolwiek aktywności, ale też podejmowania jakichkolwiek decyzji odnośnie przyszłości. Oczywiście propozycje jak najbardziej można składać, one będą do rozważenia, natomiast przynajmniej do końca września na razie chcę pożyć trochę innym życiem, też zobaczyć, jak to jest, zaadaptować się do czegoś innego i wtedy będę mógł myśleć o kolejnych wyzwaniach. Ale nie mówię tak, nie mówię nie – odpowiada Stoch.

Tegoroczne spotkanie było 24. edycją Sportowych Mistrzów Na Alei Gwiazd Sportu we Władysławowie. W tym roku do uhonorowanych osób dołączyli Jarosław Hampel (żużel), Iwona Guzowska (kickboxing), Sebastian Świderski (siatkówka), Stanisław Krzesiński (trener zapasów) i Kamil Stoch.

– Moja relacja z Władysławowem nie jest dosyć silna, ponieważ skoczkowie narciarscy potrzebują obiektu do skoków narciarskich nad morzem. Jest to trudne, aczkolwiek wiem, że była taka skocznia chyba w Gdańsku, prawda? Kto wie, może się uda ją reaktywować… – rzucił w kierunku dziennikarzy i gości obecnych na konferencji prasowej.

– Natomiast jeśli chodzi o zgrupowanie, owszem, odbyłem tutaj jedno zgrupowanie w Cetniewie kilkanaście lat temu. Zresztą nawet panie z recepcji ostatnio jeszcze to wspominały. I cóż, to był taki jednorazowy przypadek, kiedy przyjechałem tutaj na treningi. To był bardziej taki obóz treningowo-rekreacyjny, bo też skorzystaliśmy z dobrej pogody, z plaży, żeby trochę jodem pooddychać. Podsumowując, mam nadzieję, że ta moja relacja dopiero się zacznie dzięki zaproszeniu do Alei Gwiazd Sportu i odsłonięciu gwiazdy. Mam nadzieję, że ta moja relacja dopiero teraz nabierze innego kształtu i częściej będę odwiedzał to miejsce. Bo jest co odwiedzać – zaznaczył przy okazji pobytu nad Bałtykiem.

Organizatorzy wydarzenia przez lata próbowali namówić Kamila Stocha na przyjazd do Władysławowa i odsłonięcie własnej gwiazdy w słynnej alei. Udało się to dopiero w 2026 roku, już po zakończeniu kariery przez jednego z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich w historii.

– Powiem szczerze, że troszkę to był taki celowy zabieg z mojej strony, ponieważ zawsze byłem zdania, że takie rzeczy jak właśnie odsłanianie gwiazd, celebracja w taki sposób swoich osiągnięć, powinny mieć swój czas na mapie naszego życia. Uważam, że to jest właśnie odpowiedni czas, kiedy jest zakończenie kariery, kiedy ja też inaczej mogę na to wszystko popatrzeć, z dystansu, i mogę też w inny sposób celebrować taką chwilę. Dlatego cieszę się, że tak to się wszystko ułożyło i że to jest, uważam, odpowiedni moment – podsumował sześciokrotny olimpijczyk.

Korespondencja z Władysławowa, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (6577) komentarze: (16)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Adam90 profesor
    @Pavel

    Stoch mowil o podrozy jakies. To bylo na kanale nie pamietam nazwy.

  • Kolos profesor
    @Dama_Karmelowa

    Ale co w tym złego? Przecież nie zaangażują Stocha na siłę. Będzie chciał to będzie, nie to nie. A wycieczka parę razy w sezonie na zawody żeby spotkać się i pogadać z kolegami by go chyba nie przemęczy.

    W sumie najgorsze co może zrobić skoczek (w ogóle sportowiec) to po zakończeniu kariery jakoś straszliwie odcinać się od sportu który uprawiał. Adam Małysz tak zrobił bezpośrednio po zakończeniu kariery (może nie odcinał się mocno ale się odcinał) i bardzo mi się to nie podobało... Wrócił co prawda do świata skoków, ale było jak było.

  • Bluchaman bywalec
    @jezrdna_AM

    Stoch ma inne podejście do Małysza. On raczej nie lubi być w centrum uwagi więc nie chce benefisów, specjalnych pożegnań i innych rzeczy. To inny typ człowieka od Małysza. Prawdziwie skromny i nie celebryta jak Pan Małysz. Choć dla mnie mistrzem celebryctwa był zawsze Szaranowicz. On po prostu ubóstwał być w centrum uwagi, jak konczył karierę redaktorsko-dziennikarską to miał chyba z tysiąc benefisów. Reedaktorzy w studiu do niego per "legenda" zawsze gdy już nie komentował a tylko odwiedział studio. Bo on to uwielbiał. Wracając do Stocha on celebrytą nie będzie. Za to Żyła jak kiedys w koncu skończy karierę to on będzie celebrytą przez duże c. Kubacki mimo wszytko nie wydaje mi się żeby był celebrytą. Tak mi się widzi. Żyła za to będzie, zresztą już powoli nim jest.

  • jezrdna_AM stały bywalec

    Zakończenie kariery już było, pożegnanie również, więc pora odpocząć i zająć się własnym życiem.
    Powodzenia.

  • Dama_Karmelowa profesor

    Zdziwiło mnie wlasnie w wywiadzie z Hornem to stwierdzenie, ze beda starali się zaangażować Stocha jakos w zycie kadry. No litości, chłop juz tyle z siebie dał na przestrzeni lat, że to az nieprzyzwoite. Muszą umieć iść naprzód sami. Małyszowi nikt tyłka nie zawracał od razu po zakończeniu kariery, sam wrócił do skoków pare lat pozniej. Może i Kamil zechce sie jakos zaangażować, ale sam.
    A na to zdjęcie az milo popatrzeć. Wreszcie naprawdę szczery uśmiech. Niech sobie chłop pokorzysta z życia w koncu na swoich zasadach.

  • neonek2000 doświadczony
    @Pavel

    Na szczęście takie rzeczy i gadżety można kupić pod skocznią bez imprezy "ostatniego skoku"

  • CzarnyOrzel weteran

    Ahonen po zakończeniu kariery czasem skacze dla frajdy i jakoś się nie poturbował. Podobnie Funaki czy Okabe .
    Nigdy nie mów nigdy ale choć pól roku całkiem wolnego musisz sobie dać.
    Poprawił się widać , może sobie pojeśč co chce :)

  • Pavel profesor
    @pawelas2301

    Małysz popitalał rajdówką po bezdrożach, co tam wymyśli Stoch, się zobaczy.

  • pawelas2301 doświadczony
    @Pavel

    Ostatnio zjeżdżałem rowerem z góry, u nas w Małopolsce jest takich terenów wiele, gdzie można poczuć 5 minut adrenaliny zjeżdżając ze wzniesień. Nigdy nie doświadczyłem skoków narciarskich, dla mnie emocje to rower. Można odstawić na zimę rower i nie czujesz jego braku po miesiącu. Potem na wiosnę jakbyś nie ruszył rowera pewnie i byś nie czuł dalej braku tego, ruszysz się na rower i gdzieś tam znów chcesz te emocje poczuć, ale da się je na zimę odstawić. Ciekawi mnie co taki skoczek były czuje i czym może sobie takie skoki zastąpić - rower? Motor już coś innego, samoloty pewnie też coś innego...

  • Pavel profesor
    @tomek20

    Raczej chodzi o sam styl życia, chłop sobie dobrze zje, nie rozciąga się, traci ruchomość w stawach i elastyczność mięśni, po co ma jeszcze skakać? Żeby Janusze byli zadowoleni? ;) Mnie osobiście nie dziwi, że stary chłop chce się zająć czymś innym, a nie zabawą w skoczka.

  • tomek20 weteran

    Szczerze mówiąc to myślałem, że Kamil będzie miał inne podejście niż Adam i od czasu do czasu będzie się pojawiał jeszcze na skoczni, ale widać przez ten ostatni sezon tak znienawidził skoki, że w Planicy skoczył po raz ostatni.

  • Bluchaman bywalec

    Pan Kamil Stoch

  • Skokownik profesor

    Wspaniale, że Kamil może cieszyć się życiem i już nie przejmuje się presją, sportowym rygorem życia dzień w dzień i oczekiwaniami wobec siebie. W ostatnich latach kariery odnosiło się wrażenie, że bardzo go ona męczy, a teraz wreszcie czuć od Stocha trochę radości życia. Wygląda na to, że podjął najlepszą dla siebie decyzję. No i brawo za dołączenie do grona uhonorowanych gwiazdą we władysławowskiej alei.

  • neonek2000 doświadczony

    widać że po zakończeniu kariery Kamila jest naprawdę szczęśliwy i oddycha pełną piersią.😁🥳
    ja na miejscu Kamila bym się nie pchał w w jakiejś oficjalne pomaganie kadrze..

    niech Kamil szkoli dalej młodzież.. A wiem od znajomego że Kamil jest bardzo lubiany przez dzieciaki i ma naprawdę dużą wiedzę na temat skoków narciarskich.,nie tylko z doświadczenia ale potrafi ją przekazywać w sposób wręcz pedagogiczny.

    miłego najdłuższego lata w dorosłym życiu Kamilu🌞🇵🇱🌅

  • Pavel profesor

    Niezmiernie mnie cieszy, że nie będzie cyrku z "ostatnim skokiem", gdzie byłoby można kupić kiełbasę, czapkę, ciupagę lub statek w butelce pod skocznią. Piękna sprawa.

  • Mucha125 profesor

    To świetnie że Eurosport zepsuł chwilę i pokazywał reklamy lub żenujące studio.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl