Wymagający czas Dawida Kubackiego. „Mamy pomoc ze wszystkich stron"

  • 2026-07-23 13:15

Biały kask i czerwone narty – Dawid Kubacki pokazał się podczas Memoriału Olimpijczyków w Szczyrku bez charakterystycznego różu, z którym przez lata był kojarzony na skoczni. 36-letni reprezentant Polski wyjaśnił, jak wygląda poszukiwanie optymalnych nart przed zimą, a przy okazji opowiedział o wymagającym czasie po narodzinach syna.

Dawid Kubacki to jeden z zawodników, który po ostatniej zimie został zmuszony do poszukania nowych rozwiązań sprzętowych – wskutek wycofania się marki BWT ze świata skoków narciarskich. W Szczyrku podopieczny Macieja Maciusiaka wystartował na czerwonych nartach reklamujących markę fischer.

– Testujemy różne opcje. Mam jeszcze inne narty do testowania. W ostatnim czasie skakałem na tych i spisywały się całkiem dobrze. To nie znaczy, że inne spisywały się źle. Myślę, że przed finalną decyzją potrzebuję poskakać na dużym obiekcie i wtedy będziemy mieli pełny obraz – analizuje brązowy medalista olimpijski z Pekinu.

Przeczytaj także: Nowa odsłona nart Fischera. Umowa do 2030 roku

– Narty różnią się od siebie troszeczkę. Każdy producent ma nieco inny styl robienia nart, a każdy zawodnik potrzebuje czegoś innego. W nartach danego producenta można wprowadzać pewne zmiany, jeżeli chodzi o wyważenie, rozwarcie itp. Dużo zależy od tego, jak skacze dany zawodnik. Niektóre narty są takie, że zaraz za progiem idą bardzo płasko, a w drugiej fazie troszkę lepiej pracują, przez co ma się nieco więcej prędkości. W moim przypadku, kiedy ja za progiem tych nart kompletnie nie czuję i one wiszą, to zostaję zastawiony. Zanim one przyjdą, to jestem już zastawiony w powietrzu i to nie działa tak fajnie. Dla każdego znajdzie się jednak jakieś rozwiązanie w kontekście nart – dodaje, wyjaśniając specyfikę sprzętu skoczka narciarskiego.

Kubacki wystartował w Szczyrku zaledwie kilka dni po narodzinach syna. Memoriał Olimpijczyków zakończył na ósmej pozycji po skokach na odległość 100 i 100,5 metra. Jak sam przyznaje, ostatni czas jest wymagający organizacyjnie, ale jednocześnie widzi pozytywne sygnały w swojej dyspozycji na skoczni.

– W ostatnim czasie jest zamieszanie, ale pracuję w takich warunkach, w jakich jest mi dane pracować. Robię wszystko, żeby przygotować się do zimy najlepiej, jak tylko mogę. To, co zrobiliśmy do tej pory, zaczyna procentować i skoki zaczynają wyglądać coraz lepiej. Wiem, że do naprawdę dobrych jest jeszcze kawałek i trochę pracy. Najbardziej buduje mnie to, że widzę postęp i fakt, że skoki zaczynają coraz lepiej wyglądać. Energia z progu kierunkuje się coraz lepiej, ale przede mną na pewno jeszcze trochę pracy – podkreśla.

W pierwszej połowie lipca na świat przyszedł syn Dawida i Marty Kubackich, Mikołaj. Chłopiec urodził się przed terminem, dlatego przez jakiś czas musi pozostać pod opieką lekarzy. To właśnie z tym wiążą się logistyczne zawirowania, o których mówił skoczek.

– Najbliższy czas nie będzie najlżejszy, ale jakoś to trzeba ogarnąć. Jest w porządku, jest stabilnie, ale mały jeszcze przez jakiś czas zostanie w szpitalu. Stąd te lekkie zawirowania, bo trzeba ogarnąć logistykę, ale mamy pomoc ze wszystkich stron, więc myślę, że damy radę – podkreśla mistrz świata z 2019 roku.

Korespondencja ze Szczyrku, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (3925) komentarze: (12)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Satoshi początkujący

    Kubacki powinien zakonczyc kariere filigranowa.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Pavel

    Masz rację, dokładnie tak to się odbywa. W sezonie ogórkowym spędza na forum od 30 sekund do 1 minuty. Tak w kółko codziennie ma to miejsce, są też inne „tekściory”, które zamieszcza/zamieszczał tu regularnie, np. „medale Tomasiaka na IO to czysty fuks, wcale na nie nie zasługuje, ma je przez przypadek”, „w PZN-ie liczą się tylko układy i dutki”.

  • Pavel profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Tak, ale pisanie tego pod dowolny artykułem, na zupełnie dowolny temat, już nie ;) Chłop wstaje, patrzy, jakiś artykuł o czeskim skoczku, który zapuścił wąsy i sobie myśli "o nie, wąsy, Małysz, dziad, stary dekarz" i pisze "polskie skoki zostaną drugą Finlandią jak geriatrycy nie odejdą". Następnie przechodzi dalej i proces dedukcji się powtarza.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Pavel

    Te populistyczne teksty o geriatrii, toksycznym Kubackim co zwolnił wspaniałego Thurnbichlera czy Polsce co będzie drugą Finlandią są niestety popularne u niedzielnych kibiców.

  • Pavel profesor
    @atalanta

    To jest drugi człowiek-bot, jego hasło to "geriatria" i jakoś by mnie mocno nie zdziwiło jakby @kornuty robił za bota na 2 kontach ;)

  • Pavel profesor

    A kogo mają wziąć za Kubackiego? Krzaka czy Niżnika? ;) Z tego co widziałem Kubacki dalej masakruje każdego dowolnego konkurenta choćby podczas rywalizacji w PK ;)

  • atalanta weteran
    @fraki

    A Ty od dłuższego czasu zioniesz nienawiścią do Kubackiego. Ciekawe, co Ci złego zrobił.

  • fraki weteran
    @Mucha125

    Przecież co sezon ma ponad połowę punktów poprzedniego, 3mają Go z litości albo ma mocne haki.

  • Mucha125 profesor

    Jak nie będzie w tym sezonie postępu powinien spaść do kadry B lub bazowej. Ileś można czekać by takiej klasy zawodnik zauważył swoje błędy które popełnia od paru sezonów

  • fraki weteran

    I co on takiego nie powie? Wykorzystywanie Innych to typowa cecha Narcyzmu i Socjopatii, którymi aż zioną Jego Żona i On.

  • ms_ profesor
    @Dama_Karmelowa

    Może mają jakąś niańkę do tego dziecka. W pierwszych latach życia dziecka to matka jest zdecydowanie ważniejsza niż ojciec, wiadomo to wcześniak więc trochę inna sytuacja, ale skoro Kubacki wystartował w memoriale to zapewne mógł sobie na to pozwolić bez szkód dla dziecka.

  • Dama_Karmelowa profesor

    Szczerze to byłam trochę zdziwiona, że Kubacki w ogóle pojawił się w obecnych okolicznościach na tym memoriale. Sama od roku jestem mamą wcześniaka i oni chyba myślą, ze jak mały wyjdzie do domu to koniec. No nie, ilosc wizyt lekarskich, kontroli, rehabilitacji jest naprawde spora. Moje dziecko jest generalnie zdrowe, ale co sie najezdzilismy to nasze. Dwa, oni mają jeszcze dwie starsze corki w domu, tez potrzebujące opieki na co dzień. Trzy, opieka nad takim dzieckiem to jest jednak poważniejsza sprawa, one nawet takiej podstawowej rzeczy jak jedzenie muszą sie nauczyc od zera, juz pomijając że mama jesli moze to odciąga mleko a to jest naprawde wykańczające zajęcie. A zeby rodzic sie tej opieki nad maluchem nauczył to musi przy tym dziecku być. Powiem tak, nasze dziecko jest naszym pierwszym, szpital mamy 15 min od domu a mąż pracuje w biurze, a i tak oboje bylismy wykończeni jak cholera. Jak Dawid sie chce sensownie przygotować do sezonu w takich warunkach, bez sponsora w dodatku? I co, ta biedna żona ma zostać z trójką dzieci i wlasnymi problemami zdrowotnymi, a cala rodzina ma się kręcić wokół pomagania im? Sorry, nie podoba mi się to. Nie każę Kubackiemu konczyc kariery, ale uważam że moglby sie zastanowić nad paroma sprawami.
    Dla malenstwa duzo zdrowia i jak najmniej powikłań. A dla mamy dużo sil psychicznych bo to jest trauma na cale życie, nawet jak wszystko kończy sie dobrze.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl