Pagnier na podium LGP w Wiśle. „Nigdy nie byłam tak zmotywowana, jak teraz"

  • 2026-08-01 15:10

Sobotni konkurs Letniego Grand Prix kobiet w Wiśle był bardzo szczęśliwy dla Joséphine Pagnier. Reprezentantka Francji zajęła na Skoczni im. Adama Małysza 3. lokatę, oddając skoki na 124 oraz 123 metry. Było to zarazem trzecie podium zawodów LGP w jej karierze. 

Pagnier, która w przeszłości wygrywała dwa konkursy Pucharu Świata kobiet i była nawet przez chwilę liderką klasyfikacji generalnej tego cyklu, spisywała się na sobotnich treningach przed konkursem w Wiśle w kratkę. W pierwszej serii treningowej osiągnęła ona czwartą, a w drugiej – szesnastą notę.

W zawodach głównych Francuzka zaprezentowała jednak dwa równe skoki na odległość 124 i 123 metrów, dzięki którym zakończyła całe zmagania na najniższym stopniu podium. Wcześniej podobny wynik Pagnier osiągnęła blisko dwa lata temu. 14 sierpnia 2024 roku w Courchevel również zajęła ona 3. lokatę.

Jakie emocje towarzyszyły skoczkini z Pontarlier w związku z powrotem na podium zawodów najwyższej rangi?

– Bardzo miło jest wrócić na podium. Droga jest wciąż długa, więc nigdy nie byłam tak zmotywowana, jak teraz. Jestem po prostu wdzięczna reprezentacji Norwegii za pomaganie mi w tym, aby być lepszą skoczkinią, i że mogę dzielić to podium z całym zespołem. To bardzo miłe móc to zrobić wraz z Silje (Opseth – przyp. red.). Jestem bardzo dumna z tego, że mogę być częścią tego niezwykłego zespołu – opowiedziała 24-latka.

Wiosną 2026 roku Pagnier rozpoczęła współpracę z reprezentacją Norwegii, przeprowadzając się także do tego kraju. Po sobotnim konkursie była ona zapytana o to, co najbardziej zmieniło się w jej sposobie przygotowań w związku ze wspólnymi treningami z norweską kadrą. 

– Po prostu czuję się lepiej mentalnie, a także, jeśli chodzi o moją pewność siebie. Czuję się również lepiej. I jestem tutaj, aby odnaleźć najlepszą wersję samej siebie. Postaram się dać z siebie wszystko, i po prostu cieszyć się każdą chwilą spędzoną na skoczni. Dlatego, że jest to według mnie cenna chwila – przyznała.

Francuska skoczkini podkreśliła również, że przed treningami i konkursem LGP w Wiśle nie spodziewała się, że będzie w stanie stanąć tu na podium: – Moim celem było po prostu zdobycie punktów, ponieważ ostatnie dwa sezony były dla mnie trudne. Wiem, z jakiego miejsca startuję. Moim celem było zdobycie punktów, być może miejsce w czołowej "15", ale nic więcej.

Oprócz niedzielnych zmagań w Wiśle, już 8 i 9 sierpnia Pagnier będzie miała okazję przystąpić do zawodów rozgrywanych przed własną publicznością – w Courchevel. Jak motywujący może być dla Francuzki wynik osiągnięty podczas sobotniego konkursu w Wiśle?

– Wszystko pozostaje dla mnie takie samo. Niezależnie od tego, czy jestem dziś na podium, czy też nie, muszę podążać tą samą drogą. Czyli pracą nad moją podstawową techniką. I to wszystko. Nic się nie zmienia. Po prostu emocje w danym momencie oraz późniejszy odpoczynek – podsumowała Pagnier.

Korespondencja z Wisły, Wojciech Skucha


Wojciech Skucha, źródło: Informacja własna
oglądalność: (1001) komentarze: (1)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    Skoro nigdy nie była tak zmotywowana, to strach pomyśleć, co będzie zimą! ;-)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl