Trzecioligowa dominacja Polaków. „Dobre wyniki budują zawodników”

  • 2026-08-16 13:45

Reprezentanci Polski zdominowali domowe zawody w ramach inauguracji cyklu FIS Cup 2026/27 w Szczyrku. Oba konkursy zakończyły się podiami wypełnionymi wyłącznie skoczkami z naszego kraju, a punkty zdobyło aż siedemnastu Biało-Czerwonych.

– To były super zawody. Rozmawiałem z innymi trenerami i nawet trochę się zdziwiliśmy, że jesteśmy na takim poziomie. Wiedzieliśmy jednak, że trenujemy z takich belek, z których odbywały się te konkursy i jesteśmy bardzo zadowoleni jako cała reprezentacja Polski. Fajnie, bo mamy zawodników z wielu grup treningowych, a jednak ci chłopacy są blisko siebie na listach wyników – powiedział Daniel Kwiatkowski, główny trener juniorskiej kadry narodowej, w rozmowie ze Skijumping.pl.

– Przy tym weekendzie stawiamy duży plus, ale nie wyciągamy daleko idących wniosków z pierwszych zawodów latem. Nie jesteśmy hurraoptymistami, bo to początek przygotowań, ale dobre wyniki zawsze budują, szczególnie zawodników. Inaczej podchodzą do pracy, bo widzą, że obrana droga jest właściwa. Idą w to całymi sobą i później jest łatwiej – nie ukrywa szkoleniowiec polskiej młodzieży.

Liderem klasyfikacji generalnej trzecioligowego cyklu został Szymon Sarniak z Klubu Sportowego Eve-nement Zakopane, który w sobotę nie miał sobie równych, a w niedzielę wskoczył na najniższy stopień podium.

– W jego skokach dużo się nie zmieniło od zimy. Doszło nieco więcej siły i świeżości. Ponadto zmienił grupę treningową. W poprzednich dwóch sezonach pracował ze mną, a teraz trafił do Wojciecha Topora w kadrze B. Mają trochę mniej zawodników, więc mogą poświęcić nieco więcej czasu na dostosowanie sprzętu. Zyskał zatem fizycznie i sprzętowo. Technicznie już w poprzednim sezonie skakał super. Pod koniec zimy zmęczenie dało mu się już we znaki. Teraz prezentuje wysoki poziom. Na wspólnych treningach w Wiśle skakał bardzo dobrze i wiedzieliśmy, że będzie tutaj walczył o wygrane. Myślę, że jego priorytetem na sezon letni jest zdobycie punktów Pucharu Kontynentalnego. Nie chodzi nawet o same punkty, ale o dobre pozycje w Pucharze Kontynentalnym – wskazuje Kwiatkowski pytany o 18-letniego Sarniaka.

W ten weekend życiowe wyniki na arenie międzynarodowej osiągnęli między innymi 16-letni Miłosz Malarz czy rok starszy Marcin Bobak. Tego drugiego oglądaliśmy tylko w sobotę, co było ruchem zaplanowanym przez nasz sztab szkoleniowy.

– Miłosz trenuje z Łukaszem Rutkowskim, a Marcin z Andrzejem Gąsienicą. Trzymamy się razem, widzieliśmy ich na treningach i zdawaliśmy sobie sprawę, że ich poziom jest w porządku. To dobre wieści dla całej reprezentacji. Absencja Marcina w drugim konkursie była ustalona już wcześniej z jego trenerem. W niedzielny poranek pojechał z klubem na obóz treningowy do Oberstdorfu. Jasne zatem było, że dojdzie do zmiany w składzie, a ze sprawdzianu przeprowadzonego przed zawodami wynikło, że to miejsce zajmie Michał Jarosz – wyjaśnia trener Kwiatkowski.

Już za tydzień cykl FIS Cup zatrzyma się w austriackim Villach, natomiast za dwa tygodnie ruszy sezon Alpen Cup 2026/27 – posiadający wysoki priorytet w oczach szkoleniowca juniorskiej reprezentacji Polski.

– Dla juniorów ważnymi zawodami będą te z cyklu Alpen Cup. W pierwszy weekend września wybierzemy się do Oberstdorfu z grupą piętnastu zawodników. Uważam, że te zawody są najlepsze dla juniorów pod kątem możliwości sprawdzenia się z rówieśnikami. Celujemy w konkursy Alpen Cup, a po drodze, jeśli zawodnicy będą się kwalifikować, będą też jeździć na zawody rangi FIS Cup – kontynuuje trener Kwiatkowski, odnosząc się do planów startowych polskich juniorów podczas sezonu letniego.

Procesowi przygotowań młodzieżowców do zimy 2026/27 bacznie przygląda się Stefan Horngacher, który wiosną dołączył do Polskiego Związku Narciarskiego w roli koordynatora szkolenia.

– Myślę, że przyjście Stefana Horngachera wlało motywację w nowych zawodników. Ze Stefanem znamy się z jego poprzedniego okresu pracy w Polsce, więc wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Stefan naprawdę się zaangażował. Mieliśmy zgrupowanie i przez cały tydzień był z reprezentacją juniorów. Fajnie, bo młodzi zawodnicy patrzą w niego, jak w obrazek. To trener z najwyższej półki. Dużo mi pomaga, między innymi w kontekście sprzętowym. Mamy stały kontakt i układa się to naprawdę dobrze – podkreśla Kwiatkowski.

Korespondencja ze Szczyrku, Szymon Kołtun


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (4746) komentarze: (17)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @fraki

    Ponieważ i trener i działacz, do tego osoba raczej lubiana w środowisku, to mogą. ;-)

    (a sam Wiktor sprawia sympatyczne wrażenie i ma poczucie humoru)

    EDIT - W ogóle taki wysoki zawodnik zawsze się przyda w drużynie. ;-)

  • fraki weteran
    @Nikt_ważny

    Ojciec trener, ale co? Do 35-tki będą Go wozić po FC?

  • Pavel profesor
    @Nikt_ważny

    Sprawdź zarząd Sokoła Szczyrk ;)

  • Arturion profesor
    @Nikt_ważny

    Ten ojciec w dodatku był kiedyś trenerem reprezentacji.
    Ale weź pod uwagę, że Pilch, Maciusiak jr i Urbański jr też wydają się ustosunkowani...

  • Nikt_ważny profesor
    @fraki

    A on nie ma ojca w zarządzie leśnych dziadów? Bo coś mi się kojarzy.

    Ogólnie spoko, ale dałem się już kilka razy nabrać na dobrych juniorów w lato, czy nawet jesienią.
    Czy to będzie ten rok, gdzie w końcu odpalą zimą w większej grupie? Tak szczerze, to jakoś nie do końca na ten moment w to wierzę.

    Niemniej życzę i dobrze i mam nadzieję, że chłopaki udowodnią, że zimą też można. Tomasiak dał radę, to i oni w teorii mogą.

  • Pavel profesor
    @Arturion

    On siedzi w tym Szczyrku więc dają mu skoczyć na zapchajdziurę i tak nie ma kto.

  • Rawianek profesor
    @Arturion

    Myślałem m.in o młodszym Wróblu, Niemczyku, Urbańskim nie mówie o wszystkich ale myślałem, że jeden z nich dostanie szanse.

  • Arturion profesor
    @Rawianek

    Następni w kolejce chyba byli za słabi obecnie. Po Jaroszu widać.

  • Rawianek profesor
    @Arturion

    Zastanawiałem się, że tylko jedna zmiana byłą bo ostatnio było po conajmniej dwie zmiany w FC w Polsce.

  • Arturion profesor
    @fraki

    Forma?;-)
    (ostatecznie nie był najsłabszy z naszych)

  • Rawianek profesor

    Dobre wyniki budują ale też ważne żeby nie osiadać na laurach.

  • Pavel profesor
    @fraki

    Był na miejscu.

  • fraki weteran

    Co miało wpływ na dwukrotny start Węgrzynkiewicza?

  • King profesor

    "[...] młodzi zawodnicy patrzą w niego, jak w obrazek."

    Trudno się dziwić. Obecne pokolenie juniorów/tych co dopiero wyszli z wieku juniorskiego to pewnie w większości zawodnicy, którzy na fali sukcesów kadry Horngachera postanowili wybrać skoki.

  • maciek0932 profesor
    @Odlotowo_4567

    Latem są tylko dwa weekendy AC. We wrześniu w Oberstdorfie, o którym mówił Kwiatkowski i który koliduje z FC we Frensztacie i w październiku w Predazzo, tydzień przed finałem LGP w Klingenthal. A zimą tak się składa, że FC i AC nie kolidują ze sobą. Wręcz się idealnie uzupełniają poza jednym weekendem w marcu, gdzie jest FC i PK w Zakopanem oraz AC w Hinterzarten. A jeśli ktoś wystrzeli z formą, to na pewno wyślą go na PK, a nie będą na siłę kisić w AC.

  • Odlotowo_4567 weteran

    Zaraz zaraz, co ja widzę? To może wyglądać tak - najlepsi juniorzy na PK i PŚ, a grupa 15 juniorów, w tym kilku naprawdę solidnych będzie ukiszona w Alpen Cupie na normalnych skoczniach. Na FC będzie jeździła ekipa złożona w większości z seniorów + 2-3 juniorów? Oby to tak nie wyglądało, naszych juniorów stać na dużo. Wiem, że zimowy kalendarz FC nie jest zbyt bogaty, ale lepiej, żeby z lepszym lub gorszym skutkiem rywalizowali w PK/FC, niż kisili się w AC. Na AC mogą jeździć Ci słabsi juniorzy. To fajne zawody tylko i wyłącznie dla juniorów, ale nie najważniejsze.

  • Pavel profesor

    No wreszcie się dowiedziałem co się stało z Bobakiem, jestem usatysfakcjonowany ;)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl