„Skoczyłem swoje” – Niżnik zaskoczony triumfem w Szczyrku

  • 2026-08-16 14:30

Adam Niżnik po raz trzeci w karierze został triumfatorem zawodów rangi FIS Cup. Po ubiegłorocznych wiktoriach w Villach i Ljubnie przyszedł czas na trzecioligowy sukces przed własną publicznością – na 104-metrowym obiekcie w Szczyrku. 23-letni reprezentant Polski w niedzielę nie miał sobie równych, uzyskując 105,5 oraz 105 metrów. Jego przewaga nad kolejnym skoczkiem wyniosła ponad dziesięć punktów. 

– Nie spodziewałem się zwycięstwa. Do tej pory nie skakałem aż tak dobrze. Na pewno były to skoki na dobry wynik, ale czy aż na wygranie zawodów? Trudno powiedzieć. Niedziela dobrze się potoczyła. Dobrze się czułem mentalnie, byłem spokojny od samego rana. Przyszło też trochę szczęścia, bo było nieco loterii, ale wykorzystałem to, a przede wszystkim skoczyłem swoje – relacjonuje Adam Niżnik w rozmowie ze Skijumping.pl.

– To były bardzo fajne skoki z technicznego punktu widzenia, choć trener Łukasz Kruczek miał pewne zastrzeżenia, gdy do mnie przyszedł. To pokazuje mi jednak, że skoro osiąganie takich wyników przy skokach z rezerwami daje takie efekty, to na pewno będzie jeszcze lepiej – dodaje niespełna 24-latek pochodzący z Podhala, który do zimy przygotowuje się jako członek kadry narodowej B.

Niżnik, który w sobotę był siódmy w Szczyrku, kończy ten weekend jako wicelider klasyfikacji generalnej cyklu FIS Cup – ze stratą 24 „oczek” do Szymona Sarniaka.

– W przyszłym tygodniu czeka mnie wyjazd na drugi weekend zawodów cyklu FIS Cup. Tam karty zostaną rozdane od początku i znów będzie trzeba walczyć. Plany startowe są elastyczne. Tam, gdzie pojadę muszę dawać z siebie wszystko – mówi bez nastawiania się na konkretne wyjazdy tego lata.

Reprezentant TS Wisła Zakopane nadal nie doczekał się debiutu w zawodach Pucharu Świata. Minionej zimy dwukrotnie odpadł w kwalifikacjach – jako członek wiślańskiej grupy krajowej.

– Moim celem jest znalezienie motywacji do wstawania rano każdego dnia i dawania z siebie maksimum. To przyniesie dobry rezultat. Przede wszystkim chciałbym odnajdywać radość w tych skokach. Nie ukrywam, że nie wszystkie mi ją dają. Nawet te gorsze powinny trochę jej dawać, bo czasem trzeba coś zepsuć, żeby coś poprawić. Oprócz skakania na nartach jestem też studentem AWF w Katowicach. Jest trochę nauki, a sporo czasu pochłaniają dojazdy, ponieważ jestem z Zakopanego. Trzeba przygotować się, pojechać i zaliczyć egzaminy. Najwięcej czasu poświęciłem na to od marca do czerwca. Zostało mi jeszcze kilka rzeczy, ale większość już zrealizowałem i mogę to odsunąć na boczny tor w okresie startowym. Wrócę do tego we wrześniu, bo aktualnie mamy przerwę międzysemestralną – słyszymy od Niżnika.

Korespondencja ze Szczyrku, Szymon Kołtun


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (5029) komentarze: (10)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • dervish profesor
    @Nikt_ważny

    Ale dla tych zawodników jeśli chodzi o wagę startów zima niczym nie różni się od lata. Ich celem przynajmniej na ten sezon nie są:TCS, MŚ czy inne tego typu imprezy. To jest głębokie zaplecze polskich skoków. Najlepsi z tej grupy mierzą co najwyzej w załapanie się do startów w PK. Dla większości z nich realnym celem jest wywalczenie sobie pewnej miejscówki w FC. Ich imprezy docelowe to domowe FC (letnie i zimowe) oraz MP. Na tych imprezach muszą odeprzeć ataki krajowych rywali do miejsca w składzie.
    Wyjątek stanowi kadra juniorów dla której zdecydowanie najważniejszą imprezą w sezonie są MŚJ - ale i oni przez większą cześć sezonu muszą potwierdzać, że są najlepszymi juniorami w kraju. Oprócz kadry juniorów ta grupa nie szykuje specjalnej formy na zimę, oni muszą być w formie podczas każdego startu, a tych startów wcale nie mają aż tak wiele, żeby nie móc się do każdego z nich przygotować. Dla nich zima jest równie ważna jak lato. Jedynym ich celem jest bezustanne pięcie się w górę w krajowej hierarchii i podnoszenie poziomu. Najpierw muszą wywalczyć stałe miejsce w składach na FC. Później awans do składów na PK. a jak już zadomowią się w PK będą walczyli o miano lidera zaplecza bo to jest pierwszy krok żeby załapać się do grupy krajowej na PŚ, a stamtąd do kadry A i regularnych startów w PŚ.

    Poza tym wszyscy startujący w FC są w tej samej sytuacji. Wszyscy walczą zarówno latem jak i zimą. Tacy Austriacy przez cały sezon w każdym starcie walczą by się wybić ponad swoich kolegów i awansować do wyższej ligi.

  • Arturion profesor
    @Nikt_ważny

    A jak odwrotnie, to keczup przed frytkami? ;-)

  • Nikt_ważny profesor
    @dervish

    Niestety, później to nie pozostaje bez wpływu.
    Jak musisz być w formie w sierpniu, to ciężko być potem w formie w zimę.

    Gdyby zimą było więcej zawodów fis cup, to może by się dało to rozegrać trochę inaczej, bo łatwiej byłoby się przebić. A tak to zanim się pokażesz zimą, to już w zasadzie keczup po frytkach.

  • Arturion profesor

    "choć trener Łukasz Kruczek miał pewne zastrzeżenia"

    A ten czego? ;-)

  • Rawianek profesor

    Liczę, że Niżnik w tym sezonie poprawi swój rekordowy dorobek PK.

  • dervish profesor

    "Tam, gdzie pojadę muszę dawać z siebie wszystko "

    Ot i cała prawda na zapleczu. Tu nie ma sezonu ogórkowego. Nie ma letniej zabawy. Kazdy start jest na poważnie i na maksa, na wynik a nie dla treningu. Każdy start jest równie ważny. Sezon dla zaplecza jest krótki, startów wcale nie tak wiele a więc i okazji do pokazania sie i udowodnienia czegoś sobie i trenerom także. Jeżeli chce się w danym sezonie awansować w hierarchii jak najwyżej to trzeba o to walczyć w każdym starcie inaczej zostajesz w tyle za kolegami i to oni awansują a nie ty.

  • fraki weteran

    Niestety do grudnia jeszcze za daleko, by zachłystywać się tymi wynikami.

  • EsWuEr początkujący

    Dzisiejszy występ Adama przypominał ten Kacpra sprzed roku - zdecydowane zwycięstwo we wszystkich seriach (chociaż wtedy przewaga była jeszcze większa). Czy w takim razie dorówna osiągnięciom Tomasiaka z poprzedniej zimy? Nie jest to zbyt prawdopodobne (zwłaszcza patrząc na historię kariery Niżnika), natomiast liczę na lepszy sezon, niż poprzedni.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Henning

    Adam ma wszystko, by stać się polskim Tomofumim Naito, tylko że to jeszcze nie ten moment. 😉 Na razie latem bawi się w Reisenauera.

  • Henning doświadczony

    Spokojnie, nie nabiorę się już na Niżnika, zimą wróci do ciułania punktów FC / PK

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl