„Chce być najlepsza” – trener Bachleda po sukcesie Twardosz w Rasovie
- 2026-09-20 08:46
Marcin Bachleda i Anna Twardosz
fot. Tadeusz Mieczyński
Anna Twardosz odniosła w Rasnovie pierwsze w karierze zwycięstwo w Letnim Grand Prix, zapisując nowy rozdział w historii polskich skoków kobiet. Marcin Bachleda podkreśla, że sukces w Rumunii może dodać jego podopiecznej pewności siebie i utwierdzić ją w przekonaniu, że jest gotowa regularnie walczyć o najwyższe miejsca. Trener opowiedział również o dalszych etapach jej rozwoju oraz znaczeniu tego triumfu dla całej dyscypliny w Polsce.
Skijumping: Historyczne zwycięstwo Anny Twardosz, Mazurek Dąbrowskiego na rumuńskiej ziemi. Jakie emocje towarzyszą trenerowi po takim konkursie?
Marcin Bachleda: Ania dostarczyła nam bardzo dużo emocji. Jesteśmy niezwykle zadowoleni, a ja jestem z niej dumny. Skakała tak, jak naprawdę potrafi. Myślę, że ten sukces pozwoli jej jeszcze bardziej uwierzyć w siebie i w to, że jest w stanie osiągać takie wyniki. Już po jej wcześniejszych miejscach na podium mówiłem, że z każdym kolejnym sezonem chcemy podnosić jej poziom. To zwycięstwo potwierdza, że podążamy w dobrym kierunku.
Niektórzy zwrócą uwagę na nieobecność części czołowych zawodniczek, ale nie mieliście wpływu na obsadę konkursu. Najcenniejsze wydaje się to, jak Ania poradziła sobie z presją. Przed rokiem również prowadziła w Rasnovie, ale wtedy nie zakończyło się to zwycięstwem. Tym razem to inni gratulowali właśnie wam.
Myślę, że ubiegłoroczne doświadczenie bardzo dużo jej dało. Potrzebowała takiego konkursu. Nie ma znaczenia, jaka była obsada – to zawody najwyższej rangi i wielkie brawa dla Ani. Dla nas wszystkich jest to historyczne zwycięstwo. Mam nadzieję, że ten sukces pomoże również popchnąć do przodu kobiece skoki narciarskie w Polsce.
Nie było to zwycięstwo odniesione minimalną różnicą. Ania wyprzedziła drugą zawodniczkę o niemal 20 punktów. Jak ocenisz jej skoki konkursowe?
Już na treningach skakała bardzo dobrze. Pierwsza próba konkursowa także była bardzo udana. W drugiej serii chyba pojawiła się u niej chęć, żeby dać od siebie jeszcze więcej. Dodatkowo obniżono jej belkę startową. Ten skok nie był tak dobry, jak mógł być, ale należą jej się wielkie brawa – również za przewagę, którą wypracowała nad drugą zawodniczką. Przynajmniej wiemy, w którym miejscu obecnie jesteśmy. Możemy spokojnie pracować dalej.
Pamiętam czasy, kiedy błędy powodowały, że Ania odpadała w kwalifikacjach albo nie awansowała do drugiej serii. Teraz niedoskonały skok nadal wystarcza jej do zwycięstwa w zawodach najwyższej rangi.
Ania osiągnęła już taki poziom, że nawet po słabszych skokach może spokojnie walczyć o miejsce w czołowej dziesiątce. Przy dobrych próbach nie musi skakać na sto procent swoich możliwości, żeby uzyskiwać wartościowe wyniki, a kiedy wszystko zagra, jest w stanie znaleźć się na podium. Bardzo nas to cieszy. Chcemy pracować tak, aby jej poziom nadal systematycznie wzrastał.
Ania wydaje się być motywacją dla innych polskich skoczkiń. Natalia Słowik, Kamila Karpiel i Nicole Konderla-Juroszek wracają do rywalizacji, natomiast Pola Bełtowska wznawia treningi po problemach zdrowotnych. Te zawodniczki widzą, że w waszym systemie można dojść na najwyższy poziom.
Chcemy, żeby dziewczyny uwierzyły, że jesteśmy tutaj po to, aby im pomóc. Możemy stworzyć system pozwalający na podnoszenie ich poziomu. Cieszymy się, że zawodniczki wracają i ponownie chcą skakać. Mamy również młode dziewczyny z grupy juniorskiej, które niedawno uczestniczyły w naszym zgrupowaniu. Potrzebujemy czasu i spokoju. Chcemy rozwijać te zawodniczki, aby Polska zaczęła liczyć się w kobiecych skokach. Pokazaliśmy, że dzięki dobrej pracy jesteśmy w stanie stworzyć w naszym kraju wartościową grupę.
Tworzycie bardzo niewielki sztab szkoleniowy. W Rumunii pracujesz razem ze Stefanem Hulą, ale przez cały dzień wzajemnie wspieraliście się ze sztabem męskiej reprezentacji. Wy pomagaliście im, a oni wam. Chyba właśnie o takie funkcjonowanie całego systemu chodziło od lat?
Nie ma nas wielu, ale dajemy sobie radę. Bardzo dziękuję członkom sztabu męskiej kadry A za pomoc i współpracę. Chcemy, żeby podobnie wyglądało to przez całą zimę. My będziemy pomagać przy męskiej reprezentacji, a jej sztab będzie wspierał nas. Razem zawsze jest nam raźniej. Nasza grupa jest niewielka i nie potrzebujemy rozbudowanego sztabu, żeby wykonywać dobrą pracę.
Czy Anię Twardosz trzeba teraz trzymać, żeby po takim zwycięstwie nie odleciała od ziemi? A może po swoich doświadczeniach sportowych i życiowych stąpa po niej na tyle twardo, że wystarczy konsekwentnie pracować dalej?
Nie mam takich obaw. Ania jest w tym sporcie od wielu lat i zdążyła zrozumieć pewne rzeczy. Widać jej zaangażowanie oraz to, że chce być najlepsza. Pokazała, że potrafi wygrywać. Przed nami kolejne etapy pracy i elementy, które chcemy udoskonalać, ponieważ zawsze trzeba iść do przodu. Starty w takich zawodach utwierdzają ją w przekonaniu, że jest bardzo dobrą zawodniczką i może walczyć o czołowe miejsca również w Pucharze Świata.
Kiedy wracałeś do reprezentacji w roli głównego trenera, wierzyłeś, że tak szybko doczekamy się takich dni jak podczas igrzysk w Predazzo czy teraz w Rasnovie? Zakładałeś, że w zawodach najwyższej rangi usłyszymy Mazurka Dąbrowskiego?
Kiedy wracałem do pracy z dziewczynami, postawiłem sobie jeden cel: chciałem podnieść poziom kobiecych skoków narciarskich w Polsce. Potrzebne jest jednak zaangażowanie obu stron. Zawodniczki, które mamy w grupie, wykazują takie podejście. Ten postęp może sprawić, że do skoków będzie przychodziło coraz więcej dziewczyn. Jesteśmy w stanie im pomóc. Moim celem jest doprowadzenie ich tak wysoko, jak tylko będzie to możliwe. Zrobimy wszystko, aby mogły realizować swoje sportowe cele, ale musi temu towarzyszyć zaangażowanie zarówno zawodniczek, jak i trenerów.
Z Marcinem Bachledą – w Rasnovie – rozmawiał Dominik Formela
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
- Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
- Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
- Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
- Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
- Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
- Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl. na forum będą one kasowane.
- Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email lub inne środki komunikacji.
- Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
- Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
- Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania kont użytkowników, których pseudonimy zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
- Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
- W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).






















Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu
Zaloguj się