Letnie Mistrzostwa Polski - historia, fakty, ciekawostki

  • 2026-10-15 17:08

W 1994 roku Międzynarodowa Federacja Narciarska powołała do życia cykl Letniego Grand Prix, decydując się tym samym oficjalnie włączyć do programu swoich imprez skakanie na igelicie. Ta decyzja nie pozostała bez wpływu na polskich działaczy, którzy niedługo potem wyszli z założenia, że czas już zacząć wyłaniać mistrza Polski także w miesiącach letnich.

Prawdopodobnie pierwszymi oficjalnymi zawodami na igelicie rozegranymi na terenie Polski były konkursy przeprowadzone w dniach 26 i 27 września 1959 roku na skoczni w Warszawie. Wystartowała w nich cała krajowa czołówka, a ze zwycięstwa cieszył się dwukrotnie Zdzisław Hryniewiecki, uważany wtedy za jeden z największych skokowych talentów na świecie. Kilka miesięcy później katastrofalny upadek w Wiśle odbierze mu nie tylko marzenia o medalu olimpijskim, do zdobycia którego był jednym z faworytów, ale pozbawi również do końca życia możliwości samodzielnego poruszania się. Na razie jednak jest piękne letnio-jesienne popołudnie na warszawskim Mokotowie. Na oczach kilkuset widzów Hryniewiecki uzyskuje w swoich próbach 37,37 i 36,5 metra, wyraźnie wyprzedzając swojego przyjaciela, Władysława Tajnera oraz Gustawa Bujoka. Nazajutrz na liście wyników doszło do licznych przetasowań w stosunku do pierwszych zawodów, ale triumfator był ten sam. Drugi był tym razem Andrzej Gąsienica-Daniel, a trzeci Andrzej Kocjan.

Do czasu powołania batalii o tytuł mistrza Polski na igelicie najbardziej prestiżowym cyklicznie rozgrywanym konkursem były zmagania o Góralski Kapelusz, które w latach 1976-1995 odbywały się corocznie we wrześniu na Średniej Krokwi. Pierwszym jego zdobywcą został Janusz Waluś, a dwa ostatnie konkursy padły łupem Wojciecha Skupnia. 

***
13 października 1996 roku na Średniej Krokwi zorganizowano premierowe Letnie Mistrzostwa Polski. Pierwsze ich edycje miały mocno międzynarodowy charakter. W inaugurujących nową cykliczną imprezę zmaganiach wzięło udział 53 skoczków w kategorii senior, z czego mniej więcej połowę stanowili goście przybyli z Czech, Słowacji, Białorusi i Ukrainy. Najlepszy w konkursie był Adam Małysz, srebrny medal zdobył Skupień, który uplasował się na trzecim miejscu, brązowy wywalczył Mateja. Skoczek z Chochołowa był trzecim Polakiem w konkursie, ale przy uwzględnieniu wyników zagranicznych skoczków znalazł się dopiero na dziewiątej pozycji. Wyprzedziło go trzech Słowaków, dwóch Czechów i Białorusin. 

***
Małysz wygrał też rok później, ale już sama końcówka lat 90-tych to najczarniejszy okres w karierze naszego wielkiego mistrza. Rozregulowany zupełnie Wiślanin nie tylko nie radził sobie na arenie międzynarodowej, ale bywało, że i w krajowych zawodach znajdował się poza czołówką. Podczas konkursu o mistrzostwo Polski rozegranego 29 marca 1998 roku na Wielkiej Krokwi Małysz zajął dopiero szóste miejsce, a w żadnej z prób nie osiągnął nawet setnego metra (95,5 i 99,5 m.). Do mistrza Polski, Roberta Matei, stracił blisko 75 punktów! Jeszcze niżej, bo na siódmym miejscu, wylądował podczas letnich mistrzostw Polski rozegranych w tym samym roku na Średniej Krokwi. Do zwycięzcy, Krystiana Długopolskiego, stracił wtedy prawie 30 punktów...

***
Rok 1999 to w dalszym ciągu bardzo smutny i trudny czas dla polskich skoków. Trudny do tego stopnia, że podczas krajowego czempionatu wszystkich zawodników gospodarzy leje występujący gościnnie skoczek zza południowej granicy - Słowak Peter Kostial. O cztery punkty wyprzedził wówczas sklasyfikowanych ex-aequo na drugim miejscu Małysza i Mateję. Spośród aktualnych reprezentantów Polski tamte zawody pamięta jeszcze Piotr Żyła, który uplasował się na  71. miejscu. Bezpośrednio za nim znalazł się aktualny trener naszych juniorów, Daniel Kwiatkowski. Wspomniany Kostial nie był zawodnikiem wysokiej klasy. Dość powiedzieć, że nigdy w swojej karierze nie wystąpił w konkursie głównym Pucharu Świata ani nawet Letniego Grand Prix. Taki poziom wystarczył jednak wtedy do ogrania wszystkich polskich skoczków na ich terenie.

***
Jeszcze jesienią 2000 roku nic nie wskazywało na to, że niepozorny chłopak z Beskidów zostanie podczas zbliżającej się zimy królem skoczni narciarskich całego świata. Podczas rozegranych w połowie października (czyli na niecałe półtora miesiąca przed inauguracją Pucharu Świata) mistrzostw Polski na igelicie, Małysz zdobył zaledwie brązowy medal przegrywając o kilkanaście punktów ze swoimi kolegami z reprezentacji, Robertem Mateją i Wojciechem Skupniem. Nie tak wcale dużo stracił do niego czwarty w konkursie, Grzegorz Śliwka. Rok później w strugach ulewnego deszczu Małysz zdecydowanie pokonał już wszystkich rywali. Były to ostatnie mistrzostwa rozegrane na starym igelicie, pamiętającym jeszcze odległe czasy słusznie minione. Kolejnego lata już na nowo położonej nawierzchni pod nieobecność Małysza wygrał Marcin Bachleda. 


***
W 2004 roku igelitem wyłożono wreszcie Wielką Krokiew imienia Stanisława Marusarza. Dzięki temu po raz pierwszy można było wyłonić zarówno mistrza na normalnej jak i na dużej skoczni. Obie rywalizacje wygrał Adam Małysza. W konkursie rozegranym na większym z obiektów wystąpili skoczkowie jednego z norweskich klubów przebywający akurat na obozie pod Giewontem. Siódme miejsce zajął przyszły zdobywca Kryształowej Kuli, Anders Bardal. Do 2007 roku włącznie mistrzostwa składały się odtąd z dwóch konkursów indywidualnych. W 2008 roku letni czempionat po raz pierwszy opuścił Podhale i zawitał do Beskidów. Zawodników ugościła wtedy nowo otwarta skocznia imienia Adama Małysza w Wiśle. Rozegrano konkurs indywidualny oraz, po raz pierwszy, zawody zespołowe. Ze zwycięstw cieszyli się Adam Małysz oraz pierwsza drużyna klubu TS Wisła Zakopane. W 2009 roku mistrzostwa powróciły do Zakopanego. Rozegrano znów dwa konkursy indywidualne. 

***
W 2010 roku po raz pierwszy Letnie Mistrzostwa Polski składały się z trzech konkursów. W Szczyrku przeprowadzono rywalizację na skoczni normalnej, w Wiśle drugie z zawodów indywidualnych oraz drużynówkę. Za to już rok później do zdobycia był znów tylko jeden medal. Złoto letnich mistrzostw, na Wielkiej Krokwi, po raz pierwszy w karierze zgarnął Kamil Stoch. Przez kolejne lata nie było sztywnych ram dotyczących liczby konkursów. W 2014 roku odbyły się aż cztery, bowiem o tytuł walczyły też panie. Pierwszą letnią mistrzynią została, na skoczni HS77 w bezdyskusyjny sposób Magdalena Pałasz. W roku 2017 po raz pierwszy i jak dotąd ostatni od momentu powołania imprezy nie rozdano medali LMP mężczyzn. Zawody zaplanowano na drugi weekend października, ale odwołano je z powodu rozpoczęcia naśnieżania skoczni w Wiśle. W Szczyrku za to skakały panie, a mistrzynią została Kamila Karpiel. 

***
Absolutnie wyjątkowa była impreza, którą przeprowadzono w 2012 roku w Wiśle, bowiem konkurs na skoczni imienia Adama Małysza był zarówno rywalizacją o mistrzostwo Polski jak i mistrzostwo Czech. Trzy pierwsze miejsca przypadły Polakom. Medalami podzielili się Maciej Kot, Krzysztof Biegun i Kamil Stoch. Złoty medal czeskiego czempionatu zdobył Antonin Hajek, który całościowo był piąty. Wicemistrzem został Borek Sedlak, sklasyfikowany na ósmym miejscu, a najniższy stopień podium zajął jedenasty Lukas Hlava. Z racji, że rywalizowano równolegle o dwa tytuły na starcie kwalifikacji stanęło blisko dziewięćdziesięciu zawodników. Zza naszej południowej granicy do Wisły przyjechało dwudziestu skoczków. 

***
Zawody na Skalitem rozegrane w 2019 roku wygrał Piotr Żyła. Dokonał tego pomimo upadku w jednym ze skoków, co zdarza się niezwykle rzadko. Próby na 111 metrów nie udało mu się ustać, mimo to zdołał o pół punktu wyprzedzić Kamila Stocha. Ale konkurs ten przeszedł do historii z jeszcze innego powodu. Prawdopodobnie po raz pierwszy na polskiej ziemi wystąpił reprezentant Islandii. Trenujący na co dzień w Norwegii Anton Øyvindsson zajął 74 miejsce w gronie 77 sklasyfikowanych zawodników.

***
Impreza, która została zaplanowana na 2021 rok miała być najwcześniej rozegranymi Letnimi Mistrzostwami Polski w historii. Do tej pory niemal co roku dla imprezy tej zarezerwowany był termin jesienny bądź ewentualnie "schyłkowo" letni. Zdarzały się co prawda również sporadycznie terminy lipcowe, ale była to wówczas jego druga połowa. We wspomnianym 2021 roku zawodnicy mieli stanąć na starcie zmagań już 9 lipca i uczcić w ten sposób otwarcie przebudowanego kompleksu Średniej Krokwi. Na przeszkodzie organizatorom i uczestnikom rywalizacji stanął jednak ulewny deszcz i silny wiatr, którego podmuchy dochodziły do 7 m/s. Z powodu tak niekorzystnych warunków atmosferycznych po skokach 22 zawodników odwołano najpierw kwalifikacje. Dwukrotnie odkładano podjęcie decyzji, czy rozegrać choć jedną serię konkursową, ostatecznie rywalizację odwołano i przełożono na 28-29 października. Najwcześniej rozegrane konkursy o letni czempionat stały się zatem najpóźniej rozegranymi w historii. Indywidualnie najlepszy był Piotr Żyła przed Klemensem Murańką i Dawidem Kubackim. W konkursie pań triumfowała startująca gościnnie Francuzka Josephine Pagnier.
 
***
Wspomniana przed chwilą Francuzka, jako gość zza granicy, nie otrzymała za swój wyczyn medalu, ale do kuriozalnej sytuacji doszło w konkursie o letnie mistrzostwo pań w kolejnym roku. W zawodach bezkonkurencyjna okazała się Nicole Konderla, wyprzedzając Tamarę Mesikową i Natalię Słowik. Słowaczka za swój rezultat otrzymała srebrny medal. To sytuacja bez precedensu w historii letnich i zimowych mistrzostw Polski. Takie rozwiązanie tłumaczono tym, że Mesikowa skakała na licencji polskiego klubu - TS Wisła Zakopane i to wystarczyło do tego, by ogłosić ją wicemistrzynią Polski. W 2023 roku Tamara znów okazała się najlepsza, a drugie miejsce zajęła jej rodaczka, Kira Maria Kapustikowa. Tym razem jednak obie Słowaczki pominięto w klasyfikacji mistrzostw Polski i złoty medal przyznany trzeciej w konkursie, Annie Twardosz. Wykazano się w ten sposób niekonsekwencją, bowiem Mesikowa nadal reprezentowała klub z Zakopanego, a Kapustikowa KS Chochołów.
 
***
W związku z włączeniem do programu Zimowych Igrzyska Olimpijskich konkursu duetów organizatorzy Letnich Mistrzostw Polski w Wiśle zdecydowali o rozegraniu tego formatu zawodów w ramach rywalizacji o krajowy prymat. Pierwsze historyczne zmagania par na ziemiach polskich wygrała pierwsza ekipa klubu WSS Wisła w składzie Piotr Żyła i Aleksander Zniszczoł. Drugie miejsca zajął duet z klubu Eve-nement Zakopane, który reprezentowali Kamil Stoch i Szymon Sarniak. Ta dwójka wygrałaby bez problemy zawody, gdyby nie to, że Stoch zaliczył upadek w jednym ze swoich skoków. Na trzecim miejscu rywalizację ukończyła para reprezentująca klub AZS Zakopane, Tymoteusz Amilkiewicz i Maciej Kot.
 
***
Na koniec jeszcze garść statystyk. Najwięcej medali indywidualnych mistrzostw Polski, bo aż 19 wyskakał sobie Adam Małysz. Na ten dorobek składa się 18 złotych krążków i jeden brązowy. 15 razy na podium stawał Kamil Stoch (3-6-6), dziesięciokrotnie Robert Mateja (2-4-4). Osiem medali zdobył Dawid Kubacki, ale aż siedem z nich miało złoty kolor i pod tym względem "cesarz igelitu" ustępuje tylko Małyszowi. Drużynowym hegemonem jest WSS Wisła, zdobywca sześciu złotych krążków, czterech srebrnych i jednego brązowego. Najwięcej złotych medali Letnich Mistrzostw Polski pań, bo cztery, posiada w swojej kolekcji Anna Twardosz, która ponadto zdobyła jeden srebrny i jeden brązowy krążek. Ale ogółem większą liczbę medali wywalczyła Kinga Rajda (2-3-2).

Adrian Dworakowski, źródło: Informacja własna
oglądalność: (1901) komentarze: (2)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    Jutro Ania Twardosz wyrówna rekord Kingi Rajdy w ilości zdobytych medali LMP. :-)
    Nawet ewentualny upadek w drugiej serii (tfu, tfu) nie przeszkodziłby jej w tym. ;-)

  • Odlotowo_4567 weteran

    Super artykuł, pełen ciekawostek, doskonale przedstawiający kawał historii polskich skoków narciarskich, której integralną część stanowią Letnie Mistrzostwa Polski.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl