„Udało się mało startować, a dużo potrenować” – Kacper Tomasiak po pracowitym lecie

  • 2026-10-25 13:45

Kacper Tomasiak szykuje się do drugiego sezonu Pucharu Świata w karierze. Trzykrotny medalista olimpijski tego lata wystartował w trzech konkursach rangi Grand Prix i każdorazowo plasował się w czołowej „10”, choć ani razu nie stanął na podium. 19-latek nie ukrywa, że na niespełna miesiąc przed inauguracją zimy w Lillehammer czuje się dobrze przygotowany do sezonu 2026/27. Pozostałe tygodnie zamierza poświęcić stabilizacji formy i doszlifowaniu detali.

Skijumping.pl: Po wygranych kwalifikacjach oczekiwania wobec sobotniego konkursu pewnie wzrosły. Ty też liczyłeś na więcej czy podszedłeś do zawodów spokojnie?

Kacper Tomasiak: Raczej spokojnie. Wiadomo, że można było liczyć na trochę lepszy wynik, ale chciałem nadal koncentrować się przede wszystkim na przygotowaniach do zimy. To jednak letnie zawody, więc zależało mi na spokojnym skakaniu.

Pod względem odległości konkursowe próby mocno się różniły. A technicznie?

Myślę, że pierwszy skok pod względem techniki na progu był podobny do pierwszej piątkowej próby treningowej. Drugi był gdzieś pomiędzy drugim skokiem treningowym a kwalifikacyjnym. Nie był więc aż tak dobry, ale na pewno lepszy od tego z pierwszej serii.

Wskaźnik wiatru pokazywał w pierwszej serii korzystne warunki. Przy nieudanym skoku tak duża ilość powietrza pod nartami chyba jednak nie zawsze pomaga?

Zależy, w którą stronę zepsuje się skok. Czasami może to nawet pomóc, a czasami bardziej przeszkodzić. Szczególnie pojedyncze, mocniejsze podmuchy mogą jeszcze wytrącić z równowagi w powietrzu. Różnie z tym bywa i trzeba się do tego przyzwyczaić.

Mistrzostwa Polski, piątkowe kwalifikacje, sobotnia druga seria – mieliśmy ostatnio kilka przykładów twoich imponujących skoków. Dużo takich skoków oddałeś w ostatnim okresie?

Szczerze mówiąc, nie wiem. Przydarzały się zarówno lepsze, jak i gorsze skoki. Myślę jednak, że kiedy wróciliśmy do rywalizacji, tych lepszych zaczęło pojawiać się trochę więcej. Adrenalina pomaga mi w dobrym skakaniu, więc udanych prób mogło być nieco więcej niż wcześniej na zgrupowaniach. Nadal zdarzają się jednak również te gorsze próby.

Po sezonie letnim jesteś spokojny?

Myślę, że tak. Udało się mało startować, a dużo potrenować, żeby dobrze przygotować się do zimy. Czuję, że jestem dobrze przygotowany. Teraz trzeba jeszcze przepracować ostatni okres, doszlifować formę i złapać większą stabilizację, żeby tych lepszych skoków było coraz więcej.

Najcenniejszym wnioskiem z letnich startów jest potwierdzenie, że w chwili mobilizacji nadal potrafisz dać coś ekstra, tak jak minionej zimy?

Myślę, że nie potrzebowałem tego aż tak potwierdzać. Te starty utwierdzają mnie jednak w przekonaniu, że dyspozycja jest dobra, choć brakuje jeszcze stabilizacji. Jest w porządku, ale formę trzeba trochę doszlifować.

Gdyby trenerzy zapytali, co jeszcze chciałbyś sprawdzić przed Pucharem Świata, jaka byłaby twoja odpowiedź?

Raczej niewiele będziemy już sprawdzać. Skupimy się na dopracowaniu szczegółów, które jeszcze nie grają. Dużo testów już raczej nie będzie.

Na tym etapie warto jeszcze szukać nowych rozwiązań czy do rozpoczęcia Pucharu Świata niewiele da się już zmienić?

Zależy. Czasami w ciągu dwóch czy trzech tygodni można nagle zacząć skakać o dziesięć–piętnaście metrów dalej, ale może to też pójść w drugą stronę. Wszystko zależy od zawodnika i od tego, na jakim etapie się znajduje. Trudno to przewidzieć.

Podium Klemensa Joniaka cię zaskoczyło?

Aż tak może nie. Już na mistrzostwach Polski było widać, że kiedy skoki mu wychodzą, potrafi skakać naprawdę dobrze. Wcześniej częściej pojawiały się różne problemy, tak jak w piątkowych kwalifikacjach. Ma bardzo wysoki maksymalny poziom, choć przydarzają mu się jeszcze słabsze próby. Bardzo dobrze, że akurat w zawodach wyszły te lepsze skoki.

Korespondencja z Klingenthal, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (4693) komentarze: (9)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    A tu na zdjęciu tytułowym "dozwolona kryptoreklama". ;-)
    Wiedzą sponsorzy, co robią.

  • Kuba_23 weteran

    Teraz nic tylko czekać na zimę

  • Pavel profesor
    @Arturion

    Wielkie umysły myślą podobnie.

  • Arturion profesor
    @Pavel

    Napisałem to pod innym artykułem. ;-)

  • Pavel profesor
    @Arturion

    Trener Długopolski to taki Jan Tomaszewski skoków ;)

  • jezrdna_AM stały bywalec

    Kacper popracuje jeszcze nad powtarzalnością i w PŚ powinno być super.

  • maciek0932 profesor
    @Arturion

    Zresztą Klemens wczoraj to pokazał

  • King profesor
    @Arturion

    I jakoś bardziej ufam w tym aspekcie Tomasiakowi.

  • Arturion profesor

    O Joniaku: "Ma bardzo wysoki maksymalny poziom"

    Czyli Kacper jest innego zdania niż trener Długopolski. I dobrze. :-)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl