Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Skoczkowie zapełnili szczecińską halę

Mecz charytatywny skoczków narciarskich oraz znanych siatkarzy wypełnił wczoraj szczecińską halę do ostatniego miejsca. Na czele ekipy skoczków stanął Kamil Stoch, jednak najlepszymi siatkarzami wśród naszych młodych reprezentantów byli bracia Maciej i Jakub Kot. Cały dochód z imprezy przeznaczony jest na Zachodniopomorskie Hospicjum dla Dzieci.


"W siatkę często gramy w wolnych chwilach, między zawodami, niekiedy traktujemy ją jako element treningu. Najlepsi są bracia Maciej i Kuba Kotowie" - przyznał Kamil Stoch przed meczem.

Na ławkach trenerskich obu ekip zasiedli Jerzy Taczała z Andrzejem Winiarczykiem z jednej strony oraz Waldemar Wspaniały z Piotrem Fijasem.

"Ostatnio poziom siatkówki wśród skoczków poważnie się obniżył. Kiedyś było lepiej" - przyznaje Piotr Fijas.

Ze znanych siatkarzy zaproszenie Jakuba Markiewicza, byłego zawodnika m.in. Morza Szczecin, przyjęli m.in. Marcin Nowak, Radosław Rybak, Stanisław Pieczonka oraz Robert Prygiel. Kadrę skoczków reprezentowali także Stefan Hula, Krzysztof Miętus i Dawid Kubacki.

Mecz przebiegał w towarzyskim duchu i zakończył się nietypowym - jak na siatkówkę - rezultatem 2:2. Mimo to wszyscy uczestnicy spotkania byli bardzo zmęczeni.

Pełna hala (ok. 2 tys. ludzi) dała znać o sobie."Takiego stresu jak dziś, nie czułem siedząc nawet na belce w Planicy" - przyznał po imprezie Kamil Stoch. Najlepszym zawodnikiem meczu został Maciej Kot.