Strona główna • Letnie Grand Prix

Lotos Poland Tour - pierwsza edycja za nami

Za nami polska część letnich skoków i pierwsza odsłona polskiego turnieju Lotos Poland Tour FIS Grand Prix. Podobnie, jak rozgrywany niegdyś na skoczniach Europy Zachodniej, letni Puchar Czterech Narodów, nie odbił się szerokim echem w mediach. Została jednak doceniona przez świat skoków narciarskich.

Wygrał bezapelacyjnie Thomas Morgenstern, odnosząc zwycięstwa we wszystkich trzech konkursach. Drugi był Gregor Schlierenzauer, który trzykrotnie meldował się na podium. Turniej okazał się bardzo udany dla polskich skoczków. Kamil Stoch zajął w nim trzecie miejsce, Maciej Kot dziewiąte a Krzysztof Miętus jedenaste. Szesnastą pozycję - dzięki równej, stabilnej formie - zajął debiutujący w Letniej Grand Prix Bartłomiej Kłusek. Na jedenastu sklasyfikowanych w turnieju zawodników (wliczając tu zdyskwalifikowanego dwukrotnie Olka Zniszczoła) czterech zajęło miejsca w pierwszej dwudziestce.


Klasyfikacja końcowa Lotos Poland Tour
LpZawodnikkrajpkt.
1. MORGENSTERN Thomas AUT 766.8
2. SCHLIERENZAUER Gregor AUT 754.2
3. STOCH Kamil POL 726.3
4. FREUND Severin GER 710.7
5. FREITAG Richard GER 706.0
6. KARELIN Paweł RUS 701.3
7. HILDE Tom NOR 688.2
8. KRANJEC Robert SLO 682.8
9. KOT Maciej POL 682.3
9. TAKEUCHI Taku JPN 682.3
11. MIĘTUS Krzysztof POL 648.4
12. LOITZL Wolfgang AUT 646.9
13. HLAVA Lukas CZE 641.1
14. YUMOTO Fumihisa JPN 632.2
15. EVENSEN Johan Remen NOR 627.3
16. KŁUSEK Bartłomiej POL 603.0
17. SCHMITT Martin GER 601.8
18. PREVC Peter SLO 595.3
19. ZOGRAFSKI Władimir BUL 574.1
20. HAYBOECK Michael AUT 517.9
21. HOCKE Stephan GER 515.8
22. JANDA Jakub CZE 510.7
23. KUBACKI Dawid POL 510.3
24. KOCH Martin AUT 509.1
25. CIKL Martin CZE 503.3
26. MECHLER Maximilian GER 500.9
27. VACULIK Ondrej CZE 500.7
28. SINKOVEC Jure SLO 499.9
29. BARDAL Anders NOR 493.4
30. KORNIŁOW Denis RUS 467.1
31. ROSLAKOW Ilja RUS 464.5
32. KOBAYASHI Junshiro JPN 449.9
33. STJERNEN Andreas NOR 428.4
34. MEZNAR Mitja SLO 386.0
35. TEPES Jurij SLO 383.9
36. MAEAETTAE Jarkko FIN 381.4
37. SEDLAK Borek CZE 291.8
38. KEITURI Kalle FIN 290.4
39. HULA Stefan POL 280.0
40. KASAI Noriaki JPN 273.0
41. TOCHIMOTO Shohei JPN 270.3
42. KOROLEW Aleksiej KAZ 264.7
43. KOIVURANTA Anssi FIN 263.5
44. BODMER Pascal GER 258.8
45. JUDEZ Dejan SLO 243.7
46. COLLOREDO Sebastian ITA 209.9
47. MUOTKA Olli FIN 174.4
48. VELTA Rune NOR 168.0
49. MIĘTUS Grzegorz POL 166.5
50. BRESADOLA Davide ITA 103.5
51. ZMORAY Tomas SVK 103.3
52. ROMOEREN Bjoern NOR 88.8
53. MORASSI Andrea ITA 87.8
54. ZIOBRO Jan POL 86.6
55. RUUSKANEN Juha- FIN 85.1
56. ŚLIŻ Rafal POL 81.9
57. ŻYŁA Piotr POL 64.7

Wszyscy zadawali sobie pytanie, jak będą wyglądały skoki w Polsce po zakończeniu kariery przez Adama Małysza. Nie czarujmy się - to jego osoba nakręciła zainteresowanie dyscypliną i przyciągała do skoków tłumy. Nie ma się co dziwić, że na trybunach konkursów pojawiło się zdecydowanie mniej kibiców, niż w zeszłych sezonach. Ale jeśli wziąć pod uwagę, że to były letnie imprezy, na których frekwencja zawsze jest niższa, oraz porównać ilość widzów z innymi krajami, nadal jest nieźle. W Wiśle sprzedano 2764 biletów, w Szczyrku (tu zawody rozgrywano w dzień roboczy) 1012. Dokładnych danych z Zakopanego jeszcze nie ma, ale szacuje się że oba konkursy obejrzało razem około 5 tysięcy widzów. Przy czym konkurs indywidualny cieszył się znacznie większą popularnością i na trybunach na pewno było ponad 3 tysiące ludzi.

"Liczyliśmy na trochę więcej widzów, szczególnie w Szczyrku. Oceny za organizację zebraliśmy dobre. Od strony sportowej też było ciekawie, choć to, że Morgenstern wygrał 3 konkursy, akurat było nudne" - żartował Andrzej Wąsowicz, prezes Śląsko-Beskidzkiego Związku Narciarskiego.

"Myślę, że Turniej to był dobry pomysł. Patrząc na oceny zagranicznych gości, również Waltera Hofera, wszystko przebiegało sprawnie. Z konkretną oceną poczekajmy jednak do podsumowania Letniego Grand Prix. Myślę, że za rok impreza się odbędzie w tej samej formule, czyli trzy konkursy indywidualne i jeden drużynowy" - powiedział z kolei Tadeusz Pilarz, dyrektor obu beskidzkich konkursów.

"Impreza, biorąc pod uwagę, że organizowano ją pierwszy raz, można uznać za udaną. Pewne kwestie na pewno wraz z kolejną organizacją będą lepiej funkcjonowały. To dobry pomysł, by robić taki turniej latem. Rozbicie sezonu letniego na kilka pakietów rozgrywanych w krótkim czasie jest niezłym pomysłem. Co innego zima, która już jest załadowana zawodami w maksymalny sposób. Myślę, że dla samego zawodnika, w czystym sensie sportowym jest obojetne, czy odbywa się turniej, czy seria pojedynczych startów. Lato to jednak okres przygotowań. Na przykład Kamil miał założenie, by po prostu skakać dobrze - nic innego. Wyniki są efektem trzymania się właśnie takiego planu, gdy się to zamienia miejscami, to mamy efekt taki, jak przy drużynówce. Ogólnie - sądzę, że można by to powtórzyć w kolejny latach" - ocenił Lukasz Kruczek, trener kadry narodowej.

Oddajmy jeszcze głos Walterowi Hoferowi - dyrektorowi Pucharu Świata w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej: "Polski turniej był bardzo dobrym pomysłem i zaspokoił obecne zainteresowanie skokami narciarskimi w Polsce. Atmosfera była wspaniała i myślę, że zarówno kibice jak i organizatorzy będą zainteresowani, by impreza odbyła się w kolejnych latach. Dokładne analizy zrobimy po zakończeniu sezonu letniego".

"Chciałem pogratulować szczególnie organizatorom z Wisły i Szczyrku, bo takie duże imprezy to dla nich nowość.To było ambitne zadanie a organizatorzy podeszli do niego entuzjastycznie. W Zakopanem, szczególnie podczas konkursu drużynowego mieliśmy trochę pecha, jeśli chodzi o pogodę, ale w sobotę organizatorzy mogli raz jeszcze pokazać, jak doskonale potrafią przygotować i przeprowadzić międzynarodowy konkurs. Osobiście mam nadzieję, że Polski Związek Narciarski będzie kontynuował współpracę z tymi trzema miejscowościami w organizowaniu zawodów" - dodał Walter Hofer.