Strona główna • Kobiece Skoki Narciarskie

Sarah Hendrickson: "Ciężko trenowałam"

Historyczyne zwycięstwo w kobiecych skokach narciarskich odniosła Sarah Hendrickson. W pierwszym konkursie Pucharu Świata Amerykanka zdeklasowała swoje rywalki.

"Bardzo ciężko trenowałam podczas tego lata, oddałam mnóstwo skoków na mojej skoczni w Park City, znacznie wcześniej niż pozostałe drużyny. Do Lillehammer przyjechałam również wcześniej ale niestety nie było tutaj możliwości, aby skakać. Próbowałam się relaksować i to zadziałało" - powiedziała Sarah Hendrickson.

"Moje skoki mnie zaskoczyły i to, że tak bardzo byłam lepsza od Danieli Iraschko czy Anette Sagen, więc czuję się dobrze, z tym że mogłam je pokonać" - mówiła dalej Amerykanka.

"Z pewnością jest wiele zawodniczek, które mogą pretendować do miana gwiazd w kobiecych skokach narciarskich. Dzisiejsze zawody były niesamowite, ponieważ wiele osób, które przyszły oglądać mężczyzn, przy okazji mogły zobaczyć na co nas stać, że nasze skoki mogą dorównywać tymi oddawanym przez mężczyzn" - uważa 17-latka.

Tuż za podium wylądowała Daniela Iraschko, która do treningów powróciła krótko przed rozpoczęciem Pucharu Świata. "Od czasu operacji oddałam jak na razie pięć skoków - jeszcze trochę ich brakuje. Moim celem jest triumf w końcowej klasyfikacji Pucharu Świata" - powiedziała austriacka zawodniczka.

"Jeśli masz szansę na udział w pierwszym historycznym konkursie Pucharu Świata to z pewnością, gdzieś ci ta presja siedzi w głowie. Warunki na skoczni były dziś trudne, jak zwykle, kiedy skoki kobiet mają być transmitowane w telewizji. Ale uważam, że pokazałyśmy nasz sport z dobrej strony" - podsumowała Daniela Iraschko.

Swojego zadowolenia z miejsca na podium nie kryła także Melanie Faisst. "To jest niesamowite. Nigdy nie myślałam, że uda mi się wskoczyć na podium. Z pewnością Mama i Tata są ze mnie dumni" - mówiła niemiecka zawodniczka.