Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Dawid Kubacki: "Trochę mi zamieszali"

Krzysztof Biegun, Dawid Kubacki oraz Bartłomiej Kłusek również dobrze będą wspominać wczorajszy start w niemieckim Hinterzarten. 19-letni Biegun zdołał wywalczyć świetną, 12. lokatę.

"Nie mogę narzekać, chociaż mój pierwszy skok był nieco gorszy. Trochę za bardzo się w nim 'napaliłem'. Drugi był już super, najlepszy dzisiaj. Warunki na pewno nie są równe, cały czas mocno wieje, ze zmienną siłą pod narty. Konkurs był więc taki trochę dziki. Wiem, że w pierwszej miałem sporo szczęścia, bo dostałem dużo punktów ujemnych, czyli miałem mocny wiatr" - mówił po zawodach Krzysztof Biegun.


"Upał męczył dziś tak samo jak i wczoraj, tylko rano było ciut lepiej. Start w Wiśle jest dla mnie bardzo ważny, przed własną publicznością chciałoby się wypaść jak najlepiej i postaramy się to uczynić. Cały czas idziemy swoim tokiem przygotowań, skoki to sport zimowy, trzeba się przygotować do sezonu zimowego, a nie myśleć za wiele o lecie, chociaż przyjemnie byłoby cały czas skakać jak najlepiej" - dodał nasz młody reprezentant.

"W pierwszej serii organizatorzy trochę mi zamieszali, bo po przerwie na polewanie zeskoku miał być przedskoczek, a gdy przedskoczkowi zostało już tylko 10 sekund do startu kazano mi skakać. Nie miałem zapiętych wiązań ani nic, dopiero około 20 sekundy zacząłem wchodzić na belkę, gdy już paliło się żółte światło. Wszystko było trochę na wariackich papierach, chociaż ten skok nie był aż taki zły" - opowiadał Dawid Kubacki.

"W pierwszym skoku zabrakło trochę płynności, podobnie w drugiej serii. Nie skakałem tak fajnie jak w piątek, w kwalifikacjach, nie było takiej swobody. Wiatr dziś mieszał bardzo, zawodnicy otrzymują naprawdę bardzo różne punkty za wiatr, a na tej skoczni trochę to przeszkadza. Jakoś jednak jest to kompensowane, więc jest w miarę okey. Ogólnie ze skoków, w porównaniu do treningów, jestem zadowolony. W zawodach była spora poprawa, więc to cieszy. Zawody w Wiśle traktuję tak samo jak każde inne. Jedziemy tam, żeby walczyć i skakać najlepiej jak potrafimy, taki jest plan i nic się nie zmienia" - zakończył Kubacki.

"Pierwsze punkty są, pierwszy start za mną. Te skoki nie były jednak za dobre, nie mogłem oddać tu takiego naprawdę fajnego skoku. Punkty jednak są, więc nie jest najgorzej. Ten dzień przerwy pozwolił nam trochę odpocząć, zrobić trening siłowy. To na pewno korzystne. Warunki były dosyć trudne, wiatr cały czas mieszał. Czekam z niecierpliwością na zawody w Wiśle, tamtą skocznię naprawdę bardzo lubię i chciałbym pokazać się tam z jak najlepszej strony" - skomentował swój start Bartłomiej Kłusek.