Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Łukasz Kruczek: "Śniegu potrzebujemy tylko do dopasowania nart"


W miniony czwartek polscy skoczkowie powrócili do kraju po pierwszych skokach na mrożonym rozbiegu. Trener Łukasz Kruczek pobyt w Oberstdorfie ocenia jako udany, a już za tydzień planuje kolejne zgrupowanie kadry.

"Cały pobyt był udany, można powiedzieć śmiało, że ciepła pogoda nam sprzyjała. Jedynie jeden trening nie wyszedł w 100%, ale to z powodu mocnego deszczu, który zaczął powoli niszczyć tory i trzeba było przerwać skakanie. Poza tym wszystkie zaplanowane sesje treningowe były zrealizowane" - relacjonuje Łukasz Kruczek.

"Z tym przejściem na lód sprawa wygląda tak, że ci zawodnicy, którzy spodziewali się problemów to je znaleźli. Nie jest to duża grupa, raczej 2-3 osoby. Potrzebują oni jeszcze kilku treningów i powinno być w porządku. O formie grupy powiem tak jak zwykle, że zweryfikują ją zawody" - kontynuuje trener Polaków.

"Co do startów w MIX, to myślę, że jeśli jest możliwość by dziewczyny się pokazały, to jak najbardziej warto. Jeśli chcemy jako kraj budować reprezentację na przyszłość, to trzeba pokazać, że w tym temacie się coś dzieje. O tym, jacy zawodnicy będą startować, zdecydujemy krótko przed zawodami" - zapowiada Kruczek.

"Jeśli chodzi o nasze najbliższe plany, to na dziś mogę powiedzieć tyle, że od 4 listopada chcemy ponownie skakać. Gdzie to będzie, tego na 100% jeszcze nie wiemy. Czekamy cały czas na to, co się dzieje na świecie. Nie wykluczam, że będzie to ponownie Oberstdorf. Skocznia trudna, pewna i na pewno z kimś się można tam spotkać, co też jest istotne na tym etapie treningu" - zdradza szkoleniowiec polskich skoczków.

"Na taki prawdziwy śnieg chcemy pojechać przed inauguracją Pucharu Świata, tak by dopasować sprzęt zimowy, ale do tego muszą być bardzo dobre warunki. Nic na siłę. Śniegu potrzebujemy tylko do dopasowania nart" - zakończył Łukasz Kruczek.