Strona główna • Niemieckie Skoki Narciarskie

Sven Hannawald na kilkudniowym urlopie

Na listach startowych konkursów Pucharu Świata w Libercu, które odbędą się w sobotę i niedzielę, nie zobaczymy nazwiska Niemca Svena Hannawalda. Po zakończeniu 52. Turnieju Czterech Skoczni pojawiły się w Niemczech pogłoski o rzekomym zakończeniu kariery przez tego słynnego zawodnika.

Po występie w Bischofshofen i zajęciu dopiero 22 miejsca Hanni był bezradny i rozczarowany. „Nie wiem, gdzie leży problem”- przyznał w jednym z wywiadów.

Mimo iż trener, Wolfgang Steiert ogólnie był zadowolony z występu swej reprezentacji, to nie mógł pominąć faktu, że zarówno zwycięzca sprzed dwóch lat, jak i jego kolega z drużyny Martin Schmitt (16 lokata w klasyfikacji generalnej TCS), są w głębokim kryzysie. Po zakończonym turnieju trener i jego zawodnik odbyli długą rozmowę:

"Sven przekonał mnie, że musi spokojnie przeanalizować swój start w Turnieju Czterech Skoczni, do którego przystąpił w roli jednego z faworytów. Teraz powinien odpocząć"

„Już jest po Turnieju, a ja chcę znów odnaleźć ochotę do skakania”- dodał Sven.

Kilkudniowy urlop - do takiego wniosku doszli obaj przy szklaneczce wina w hotelu "Prem", w miejscowości Sankt Johann.

Od prawie roku Sven Hannawald pozostaje bez jednego zwycięstwa. Ostatni sukces świętował przed rokiem w Willingen. 29- letni skoczek z trudnością przyjmuje swoje porażki. Skacze w cieniu kolegów i musi pokazać, ze nadal ma charakter.

Wolfgang Steiert nie uważa jednak, aby Svenowi Hannawaldowi był potrzebny psycholog:

"Mamy wystarczająco kompetentny sztab szkoleniowców, ja zresztą jestem psychologiem z zamiłowania i często korzystam z tego doświadczenia w pracy ze skoczkami" - dodał.

Hanni będzie trenował w Hinterzarten pod okiem słynnego Petera Rohweina, asystenta przy głównym szkoleniowcu. Po nieudanym starcie w TCS niemiecki skoczek stawia już sobie nowe cele:

„Cieszę się szalenie na Planicę i na loty narciarskie.”

Ale najpierw Sven Hannawald zawita do polskiego Zakopanego. Pozostaje mieć nadzieję, że krótka przerwa w Pucharze Świata korzystnie wpłynie na jego kondycję i znów zobaczymy, iż potrafi daleko i pięknie latać.

Na listach startowych konkursów w Libercu nie ma także nazwisk: Martina Schmitta, Georga Spaetha, Maximiliana Mechlera i Stephana Hocke. Prawdopodobnie ich również zobaczymy za tydzień, w Zakopanem.

na podstawie: skispringen.de i onet.pl