Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Maciej Maciusiak: "Cieszymy się, że tak wyszło"

Gdyby dzisiejszy konkurs drużynowy w Wiśle był konkursem indywidualnym, to pierwsze miejsce wywalczył by Dawid Kubacki, a na drugim miejscu znalazłby się Maciej Kot. Obydwaj zawodnicy trenują od sezonu letniego pod okiem Macieja Maciusiaka.

"Jesteśmy jedną drużyną i po to trenujemy, żeby w zawodach oddawać najlepsze skoki i z tego cieszymy się, że tak wyszło" - mówił po konkursie Maciej Maciusiak.

Zarówno dla Maćka jak i Dawida sezon zimowy nie należał do udanych, w rezultacie dla tych zawodników zabrakło miejsca w kadrze A. Jednak już na początku lata prezentują oni bardzo wysoką formę. "Trochę się pozmieniało, zostały zmienione grupy szkoleniowe, doszli do tego psychologowie, wszystko małymi kroczkami. Szczególnej formy nie szykowaliśmy na Wisłe, na sezon letni. Bardzo dobrze, że to funkcjonuje, dodaje pewności, że idziemy w dobrym kierunku i chcemy zacząć zimę na dobrym poziomie" - dodał Maciusiak.

Trener kadry młodzieżowej pozytywnie ocenił dzisiejsze skoki swoich podopiecznych - "Dawid skacze podobnie od Kranja, jeden skok trochę gorszy tak jak pierwszy, który był lekko zepsuty, ale jest w formie, jest pewny siebie i odlatuje. Natomiast Maciek dzisiaj miał bardzo dobry drugi skok, jedynie z lekkim błędem w pierwszej fazie lotu."

Dla szkoleniowca forma rywali nie jest zaskoczeniem. "Wcześniej spotykaliśmy się ze Słoweńcami i Norwegami na treningach i wiedzieliśmy na jakim jesteśmy etapie i tak szczerze, to widzieliśmy, że jesteśmy mocniejsi od nich. Nie słyszeliśmy jak spisywali się Niemcy i Austriacy. Miejsce Niemców było dzisiaj dobre, ale skoki już nie takie dobre."

"Decyzja dotycząca startów będzie podejmowana przez Łukasza, niektórzy zawodnicy będą startować w Letniej Grand Prix, pozostali w Pucharze Kontynentalnym. Mieliśmy zaplanowany dwutygodniowy urlop od 10. sierpnia, bez skoczni, rozjeżdżamy się do domów i odpoczywamy" - zakończył Maciusiak.

Korespondencja z Wisły, Paweł Guzik