Strona główna • Puchar Świata

Łukasz Kruczek: "Ważne jest doświadczenie"

W pierwszym z trzech zaplanowanych na ten weekend konkursów lotów narciarskich, aż pięciu polskich skoczków stawiło się w drugiej serii. Najlepsi byli Kamil Stoch i Piotr Żyła, którzy zajęli kolejno 14. i 18. miejsce. Czy trener Łukasz Kruczek taki stan rozpatruje w ramach małego sukcesu?


- Do sukcesu to dużo, natomiast myślę, że za nami dobry konkurs. Dzisiaj warunki były bardzo loteryjne, a nas ta loteria za bardzo nie rozpieszczała. W pierwszej serii część zawodników miała gorzej, w drugiej przede wszystkim Stefan i Maciek gorsze warunki. Gdy tutaj nie ma warunków, zwłaszcza w pierwszej fazie, to tak jak było widać u innych zawodników, ciężko cokolwiek ulecieć. Konkurs na plus, gdyż większość skoczyła swoje dobre i bardzo dobre skoki.

W pierwszej serii Kamil Stoch bardzo nisko leciał nad zeskokiem. W jaki sposób udało się odlecieć za 180. metr? - Brakowało powietrza, ale na tego typu obiekcie ważne jest doświadczenie. Zawodnik latając ma świadomość tego, że w każdej chwili może jeszcze od zeskoku odlecieć i wyciągnąć lepsze metry. Z takim czuciem Kamil wyciągnął z tego skoku tyle, ile się dało.

Piotr Żyła oddawał dziś skoki na swoim poziomie? - Wrócił z bardzo dobrym skakaniem. Przede wszystkim widzieliśmy dziś u Piotrka uśmiech na twarzy. Te skoki dawały mu radość, a przede wszystkim były skuteczne. Konkurs dla niego na plus, jeden z lepszych w sezonie.

W drugiej rundzie zabrakło tylko Andrzeja Stękały. Jak można skomentować próbę najmłodszego polskiego kadrowicza? - Nie poszło tak, jak chciał Andrzej. Był nastawiony bardzo bojowo do tego skakania. Skoki nie były tak fantastyczne, jak choćby dwa dni temu w Trondheim. Na tak trudnym obiekcie brakowało odległości. Przed Andrzejem dwa dni startów w Vikersund, a także myślę, że lot, z którego będzie w pełni zadowolony.

Pomimo odwołania drugiej serii treningowej warunki były bezpieczne? - Był taki moment, kiedy zaczęło mocno dmuchać i sypać śniegiem. Nie chodziło o siłę wiatru, ale o gwałtowne zmiany jego kierunku. Stąd decyzja o odwołaniu drugiej serii treningowej. Pogoda w dniach kolejnych? Zobaczymy, bo norweskie prognozy nie do końca się sprawdzają.

Korespondencja z Vikersund, Tadeusz Mieczyński.