Strona główna • Skoki Narciarskie

FIS i PZN: Wiadome i niewiadome

Za tydzień minie już miesiąc, od kiedy nie zasiadamy przy odbiornikach telewizyjnych, aby wspólnie oglądać zawody Pucharu Świata. Sezon zimowy w skokach skończył się. Trudno jednak mówić o tym, że nic się nie dzieje. Ze strony FIS i PZN zapadły już konkretne decyzje, dotyczące kilku ważnych spraw. Ale o wielu roztrzygnięciach jeszcze nic nie wiemy.

Jesteśmy świadkami podejmowania decyzji, które będą miały olbrzymie znaczenie dla przyszłego sezonu. Pierwsze z owych ważnych postanowień zapadły w Ga - Pa, gdzie obradowali działacze FIS.

Dotychczasowa filozofia, która towarzyszyła skokom: "ważyć jak najmniej" musi zostać co najmniej skorygowana, no i do stałych łask wróci takie urzadzenie jak waga, na której to stawać będą skoczkowie (nie wiadomo tylko jeszcze przed, czy po konkursie, to zostanie ustalone na następnym posiedzeniu najwyższego narciarskiego gremium). Czy poradzą sobie z tymi nowymi regulacjami na przykład wychudzeni Norwegowie (aktualna waga - nieznana)?

Wiadomo również, jakie będą terminy i miejsca rozgrywania konkursów Pucharu Świata oraz Letniego Grand Prix. Zakopane wygrało zdecydowanie walkę o organizację tych imprez: cztery konkursy i to w bardzo dobrych terminach - na to, to trzeba było sobie zasłużyć! Przypominam: 4-5 września - dwa konkursy LGP (w tym jeden wieczorny) oraz 29-30 stycznia 2005.

Odnośnie terminów ustalanych przez FIS czekamy w dalszym ciągu na kalendarz Pucharu Kontynentalnego (zarówno na terminy letnie jak i zimowe). Podobno finał CoC ma sie odbyć 15 marca w Zakopanem, ale nie jest to jeszcze wiadomość oficjalna.

Czekamy również na decyzję dotycząca połączenia punktacji Letniego Grand Prix z zimowym Pucharem Świata.

A teraz nasze polskie "podwórko". Zasadniczym faktem, który będzie miał znaczenie w następnych latach, jest zmiana na stanowisku trenera głównego kadry A oraz kadry B. Zatrudnienie dwóch Austriaków: Heinza Kuttina, który w ubiegłym sezonie dał się poznać z bardzo dobrej strony, a wyniki jego juniorów każą nam patrzeć optymistycznie w przyszłość, oraz Stefana Hotngachera, byłego asystenta Hannu Lepistoe, a jeszcze niedawno skoczka reprezentującego Austrię, - świadczy o tym, ze następny sezon będzie bardzo ciekawy, kibice zaś (i niewatpliwie również działacze PZN) z wielkim zainteresowaniem będą przyglądać się poczynaniom obu trenerów.

Heinz Kuttin, w wywiadach jakich udziela, podkreśla wartość drużyny. To sukces "srebrnych" chłopaków ucieszył go najbardziej. Ale kogo będzie w rzeczywistości trenował - nie wiadomo, bowiem oficjalną decyzję dotyczacą podziału i składu poszczególnych kadr musi podjąć PZN. Stanie sie to prawdopodobnie w połowie kwietnia.

Na swój służbowy przydział stanowisk czekają trenerzy: Łukasz Kruczek, Zbigniew Klimowski, Piotr Fijas oraz Jan Szturc, choć ten ostatni jest człowiekiem głęboko zaangażowanym w szkolenie wiślańskiej młodzieży, ale być może zechce zmierzyć się z innym zadaniem.

Na pewno Heinz Kuttin będzie potrzebował asystenta, a dotychczasowa współpraca z młodym trenerem Łukaszem Kruczkiem rozwijała sie pomyślnie. Bardzo możliwe więc, ze Kruczek wróci do Kuttina.

Stefan Horngacher nie poradzi sobie sam z nowymi podopiecznymi, między innymi z powodu bariery językowej. Powinien mu ktoś pomóc: kto? Na to pytanie nie ma na razie odpowiedzi.

Pozostaje kadra C, która w chwili obecnej nie ma wyznaczonego trenera prowadzącego. Piotr Fijas postawił sprawę jasno: nie chce więcej być asystentem, chce wreszcie poprowadzić zespół samodzielnie. Czy jemu przypadnie w udziale to stanowisko?

I ostatnia kwestia, którą tu poruszę, to sprawa terminów zawodów krajowych. PZN będzie musiał podjąć decyzję dotyczącą kalendarza na następny sezon. Z niego dowiemy się, kiedy odbędą się Mistrzostwa Polski i te letnie, i te zimowe, konkursy o Puchar Prezesa TZN i inne. Jest to o tyle istotna sprawa, że może wpłynąć na plany kibiców dotyczące wakacyjnych wyjazdów.

Fani narciarskich skoków musza uzbroić się w cierpliwość. Decyzje ze strony PZN maja zapaść w połowie kwietnia, na rozstrzygnięcia, które podejmie FIS, jeszcze dłużej przyjdzie nam czekać.

Na koniec optymistyczna wiadomość: Telewizja Polska będzie transmitować bezpośrednio przebieg wszystkich konkursów Pucharu Świata, nawet tych skandynawskich, które dotąd nadawała z poślizgiem. Ucieszy to fanów skoków, którzy z różnych przyczyn nie mają dostępu do programów telewizji Eurosport.