Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Wypowiedzi skoczków po Mistrzostwach Polski w Wiśle

W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia odbyły się Mistrzostwa Polski na skoczni imienia Adama Małysza w Wiśle-Malince. Tytuł mistrza Polski trafił do Stefana Huli - to jego pierwszy sukces w karierze w narodowych mistrzostwach.


31-latek triumfował po skokach na 123,5 oraz 126 metrów. Był bardzo zadowolony z osiągniętego rezultatu. Sam jednak przyznał, że rywalizację nieco zakłóciła niestabilna aura. - Nie był to łatwy konkurs, ponieważ wiatr kręcił na skoczni. Trzeba było trafić na korzystne warunki i oddać dwa dobre skoki, aby zająć wysoką lokatę. Pomimo niekorzystnej pogody udało się przeprowadzić zawody, a ja zdołałem zwyciężyć po raz pierwszy w karierze w Mistrzostwach Polski.

Drugim skoczkiem dnia okazał się Piotr Żyła. Wiślanin oddał skoki na 119 i 120 metrów. Warunki panujące na obiekcie imienia Adama Małysza nie były dla niego przeszkodą. - Byłem skupiony na sobie i swoich skokach. Cieszę się, że oddałem dwie dobre próby i znalazłem się na podium konkursu. Obiekt był dobrze przygotowany. Uważam, że całe zawody były fajne.

Trzecie miejsce zajął Kamil Stoch. Po pierwszej serii po skoku na 126. metr dwukrotny mistrz olimpijski znajdował się na prowadzeniu ex-aequo z Hulą, lecz druga próba kompletnie mu nie wyszła (111,5 m). Co było tego powodem? - Popełniłem błąd i mocno spóźniłem odbicie. Generalnie jestem zadowolony ze swojego wyniku, ponieważ udało mi się stanąć na podium zawodów. W serii próbnej i pierwszej serii konkursowej moje skoki były naprawdę dobre. Przyjechałem tu i uważam, że wykonałem dobrą pracę.

Przy skoczni im. Adama Małysza podczas zmagań o tytuł mistrza Polski można było nabyć kalendarze na rok 2018 z podpisami złotych medalistów drużynowych z Lahti: Kamila Stocha, Piotra Żyły, Macieja Kota i Dawida Kubackiego. Całkowity dochód ze sprzedaży kalendarzy zostanie przekazany na cele charytatywne przez Polski Czerwony Krzyż.

Korespondencja z Wisły, Sonia Ogrocka