Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Andreas Kofler: Skoki wciąż są dla mnie odpowiednim zajęciem

Po zimowej absencji spowodowanej chorobą, w Wiśle Andreas Kofler powrócił do międzynarodowej rywalizacji. Próby zawodnika pozwoliły mu nie tylko na kwalifikację do niedzielnego konkursu, ale także zapewniły mu występ w zawodach drużynowych.


W pierwszym treningu na wiślańskim obiekcie Kofler był najlepszym spośród Austriaków, 128-metrowa odległość pozwoliła mu zająć piąte miejsce. Podczas drugiej serii treningowej i kwalifikacji był dwukrotnie trzydziesty pierwszy (118,5 m i 121,5 m).

Pod koniec ubiegłego roku skoczek w rozmowie z gazetą Tiroler Tageszeitung opowiedział o problemach autoimmunologicznych, które utrudniały mu nie tylko treningi, ale i codzienne funkcjonowanie. - Powrót do dobrej formy trwa już trochę czasu, ale jestem na dobrej drodze. Myślę, że teraz będzie już tylko lepiej. To pokazuje, że skoki wciąż są dla mnie odpowiednim zajęciem, to część mojego życia.

- Współpraca z trenerem Felderem wygląda nieco inaczej, obraliśmy inną drogę rozwiązywania problemów. To dobre dla całej drużyny, myślę, że to dobry krok na następne miesiące. Mamy dobrą atmosferę w kadrze, ciągle idziemy do przodu – mówi zawodnik.

Celem 34-latka są mistrzostwa świata, które w przyszłym sezonie odbędą się w jego ojczyźnie. - Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym w Seefeld są dla mnie największą motywacją, motorem napędowym, by codziennie dawać z siebie tyle, ile to możliwe.

- Przez całą swoją karierę miałem mnóstwo cudownych momentów, o których wielu zawodników może tylko pomarzyć. Jestem szczęściarzem. Byłoby wspaniale, gdyby coś takiego mogło się powtórzyć, ale najważniejsze dla mnie jest bycie szczęśliwym i zdrowym – zakończył reprezentant Austrii.

Korespondencja z Wisły, Natalia Żaczek