Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Heinz Kuttin: "Praca to nie tylko treningi"

Konkursy Pucharu Świata w Engelbergu to nie tylko kolejny sprawdzian dla skoczków, ale także dla naszego duetu trenerskiego. Choć Adam Małysz radzi sobie coraz lepiej i możemy liczyć na jego dobre występy na skoczni Titlis, forma pozostałej trójki, która pojechała na zawody do Engelbergu, pozostawia wiele do życzenia. O postawie polskich skoczków w wywiadzie dla "Życia Warszawy" mówi trener Heinz Kuttin.

W kadrze na zawody Pucharu Świata w Engelbergu nie ma Wojciecha Skupnia i Mateusza Rutkowskiego. Czy to kara za odmowę startu w Harrachovie?

Pojadą na Puchar Świata dopiero, jeśli będą wyraźnie lepsi od pozostałych. Zrezygnowali ze swojej szansy, więc dostanie ją młodzież.

Marcin Bachleda i Krystian Długopolski to młodzież? Przecież są w kadrze od lat...

Nie, ale spisywali się dobrze w Pucharze Kontynentalnym. Być może przed Turniejem Czterech Skoczni dam szansę np. Kamilowi Stochowi? Stefan Horngacher uważa, że jeśli Kamil poradzi sobie z psychiką i będzie skakał w konkursach tak, jak na treningach, zdobędzie punkty PŚ.

Liczy Pan, że odsunięcie od startów wpłynie dobrze na motywację Skupnia i Rutkowskiego?

Problem jest z większością kadry. Muszą zrozumieć, że praca to nie tylko treningi.

Ważne jest utrzymanie wagi i nad tym muszą pracować sami. Co z tego, że ciężko pracowaliśmy przed sezonem, skoro u niektórych waga rosła do listopada?

Zachowywali się jak amatorzy! Nie mogę zrozumieć, jak np. Bachleda, którego stać na dużo, okazuje się minimalistą i wystarczy mu, że dwa razy zdobędzie punkty PŚ. To wariactwo! Niektórzy, jeśli nie zmienią podejścia, nie dostaną już więcej szansy.

Rutkowski ma 18 lat. Może trzeba mu pomóc?

Możemy im pomóc w każdej chwili, wyjaśnić, co muszą robić, ale oni sami muszą tego chcieć i ciężko pracować. Tymczasem zazwyczaj słuchają naszych rad przez tydzień, a potem wracają do starych przyzwyczajeń. Dlatego Rutkowski i Skupień muszą teraz dojść do formy sami.

W jakiej formie jest Małysz?

Na treningach skacze równo, teraz musi być podobnie w zawodach. W sobotę w Harrachovie już się udało. Jeśli wszystko się zgra, może skakać daleko.

Na co stać Polaków w Engelbergu?

Małysz i Mateja zdobędą punkty. Od Długopolskiego i Bachledy oczekuję przede wszystkim walki. Może mnie pozytywnie zaskoczą?