Strona główna • Puchar Świata

Heinz Kuttin: "Który będzie Małysz? Wolne żarty"

Trener Heinz Kuttin wierzy, że Adam Małysz wygra dzisiejszy konkurs w Zakopanem. Jest przekonany, że doping kibiców i atmosfera panująca na stadionie wokół Wielkiej Krokwi pomogą jego podopiecznemu odnieść trzecie w tym sezonie zwycięstwo.

- Ja zadaję sobie tylko jedno pytanie: kto będzie tuż za Małyszem, czyli na drugim miejscu (śmiech). A poważnie, to Adam jest w takiej formie, że na podium musi się znaleźć - powiedział w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Heinz Kuttin.

Trener polskiej reprezentacji przyznaje, że uległ urokowi zawodów w Zakopanem: - Po raz pierwszy w życiu do Zakopanego i w ogóle do Polski przyjechałem dwa lata temu jako jeden z trenerów austriackiej drużyny. I nie wierzyłem własnym oczom, to było niewiarygodne... Ci ludzie. Tak uśmiechnięci, radośni, celebrujący każdy skok. To już się nie zdarza nigdzie indziej.

- Nie trzeba być Polakiem, żeby wiedzieć, że to zawody inne niż wszystkie. Tu atmosfera jest najlepsza na świecie. W Willingen też jest kilkadziesiąt tysięcy ludzi, robią niesamowity hałas, ale oni dopingują tylko Niemców. Polscy fani zaczynają party rano, kończą późną nocą. A na skoczni niosą swoim krzykiem wszystkich, dopingują każdego, cieszy ich każdy skok. Ale i ja czuję się inaczej. To nasze miejsce, kibice przyjdą dopingować wszystkich, ale patrzeć będą głównie na Polaków. I musi wygrać Małysz. - stwierdził Kuttin.

A inni zawodnicy? Trener Kuttin liczy przede wszystkim na dobrą postawę Roberta Matei i Mateusza Rutkowskiego:- Robert Mateja powinien być w drugiej dziesiątce. Choć ostatnio skacze niestabilnie. Wzięło się to stąd, że ma pecha, że parę razy przychodziło mu skakać w fatalnych warunkach. Rozregulował się. Ale Wielką Krokiew zna, to jego skocznia. Zadowolony wreszcie jestem z Mateusza Rutkowskiego. Schudł i nie stracił mocy. Liczę, że zdobędzie punkty PŚ, czyli wejdzie do trzydziestki.

Wiadomo już, co kadra polskich skoczków będzie robiła po konkursach na Wielkiej Krokwi:- Poniedziałek będzie wolny. We wtorek lub środę udajemy się do Villach, by trenować na małych skoczniach, może nawet na K-60. Potem wracamy i za tydzień są mistrzostwa Polski na Wielkiej Krokwi. Do Japonii nie lecimy. Następnie pojedziemy na Puchar Świata do Pragelato, gdzie - być może - wystartujemy tylko w konkursie indywidualnym, drużynowy sobie odpuścimy. Ale decyzję w tej sprawie podejmiemy po treningach w Villach - zakończył Kuttin.