Strona główna • Inne

Tajlandczyk na skoczni: "Chcemy wystartować na ZIO 2026"

Choć połączenie Tajlandii ze skocznią narciarską wydaje się mocno egzotycznym pomysłem, to w przeszłości w rywalizacji międzynarodowej w skokach narciarskich startowali już skoczkowie narciarscy tajskiego pochodzenia. Zarówno urodzona w Bangkoku Norweżka Thea Sofie Kleven, jak i Fin Joni Markkanen, który na świat przyszedł w Chiang Mai, nigdy jednak nie podjęli próby reprezentowania kraju swojego urodzenia. Inną ścieżkę zdecydował się za to obrać mieszkający w Finlandii, niespełna 14-letni Korawik Saendee, który niedawno wyrobił licencję FIS w kombinacji norweskiej.


Saendee przyszedł na świat 29 kwietnia 2009 roku w miejscowości Surin. W młodości stracił ojca, a po tym jak kilka lat później jego matka wzięła ślub z obywatelem Finlandii, przeprowadził się do tego kraju. Jego przyjazd do Europy w maju 2019 nie był jednak łatwy, gdyż poprzedziła go aż trzyletnia batalia prawna z fińskim urzędem imigracyjnym, w wyniku której ostatecznie mógł przyjechać do swej nowej ojczyzny.

Młody Tajlandczyk wcześniej siłą rzeczy niewiele wiedział o sportach zimowych – nie dość, że sam nie uprawiał żadnego sportu, to śnieg pierwszy raz w życiu ujrzał dopiero pod koniec 2019 roku, a pierwszy trening na skoczni narciarskiej odbył w lipcu 2020 roku. Jak opowiada jego ojczym, Marko Näremaa, dopiero przeprowadzka dała mu możliwości rozwoju: „Pochodzi z wiejskiego regionu, gdzie nie ma prawie nic. Gdyby nie trafił do Finlandii, sport straciłby duży talent. Korawik jest naprawdę uzdolniony w kilku różnych sportach”.

Po przylocie do Europy Saendee szybko zaczął nadrabiać zaległości, stawiając na wyjątkowo wszechstronny rozwój sportowy. Dość powiedzieć, że obecnie trenuje i startuje w zawodach w ośmiu (!) różnych dyscyplinach sportowych – skokach narciarskich, kombinacji norweskiej, biegach narciarskich, biathlonie, hokeju na lodzie, piłce nożnej, koszykówce i lekkoatletyce. Jego talentem zainteresował się między innymi tajski związek odpowiadający za hokej na lodzie, który zdążył już go zaprosić do reprezentowania tego kraju. W stałym rozwoju sportowym pomaga uczęszczanie do klasy o profilu sportowym, regularnie uprawiającej zimą jazdę na nartach, a główną bazę treningową Tajlandczyka stanowi Lahti.

Sam zawodnik póki co nie chce wybierać jednej dyscypliny, na której chciałby się skupić na wyłączność, czerpiąc radość z treningów różnych sportów. Mimo to Marko Näremaa, odważnie zapowiada jego przyszłość w kombinacji norweskiej: „Latem chcemy wyjechać na obóz treningowy w Norwegii, Korawik potrzebuje też osobistego trenera. W następnym sezonie planujemy wystartować w zawodach FIS Youth Cup, występując w barwach Tajlandii. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i ominą nas kontuzje oraz inne problemy, Korawik chciałby reprezentować Tajlandię na mistrzostwach świata w Norwegii w 2025 roku i zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech w 2026 roku”.

Saendee do tej pory rywalizować mógł wyłącznie na arenie krajowej, gdzie na tle Finów radzi sobie obiecująco – w tegorocznych mistrzostwach Finlandii do lat 16, mimo niespełna 14 lat, zajął 7. lokatę w konkursie skoków narciarskich (pokonując 19 sklasyfikowanych rywali) i 8. w zmaganiach kombinatorów norweskich. W rywalizacji w swojej kategorii wiekowej (do lat 14) ostatniej zimy stawał na podium zawodów z cyklu krajowego pucharu juniorów w kombinacji norweskiej. Jego rekord życiowy osiągnięty został w marcu tego roku w Rovaniemi, gdzie rekordzista Tajlandii w długości skoku narciarskiego uzyskał dystans 87 metrów.

„Tajski Związek Narciarski obiecał nam pomoc w przyszłości, a Korawik ma podpisane umowy z firmami Atomic (dostarczającą narty) i Rex (smary narciarskie), jednak żeby zrealizować nasze cele będziemy potrzebowali więcej partnerów” – cele z pewnością ambitne, a przy ograniczeniu liczby kombinatorów norweskich na igrzyskach szczególnie olimpijskie marzenie jawi się jako wyjątkowo trudne w realizacji. Ale kto wie, może zupełnie nieoczekiwanie to właśnie Tajlandczyk odmieni losy dyscypliny oskarżanej przez MKOl o bycie „zbyt mało światową”?