Strona główna • Francuskie Skoki Narciarskie

"Wszystkie obozy odbędziemy z kadrą pań" - nowy pomysł na rozwój francuskich skoczków

- Obraz naszej dyscypliny jest taki, że średni wiek światowej czołowej dziesiątki to około 26-27 lat. My mamy młodą drużynę, nasi chłopcy mają potencjał i są bardzo zmotywowani - mówi nowy trener reprezentacji Francji Nicolas Dessum w pierwszej rozmowie po objęciu stanowiska. Były skoczek zamierza zrewolucjonizować proces przygotowawczy do zimy poprzez wspólne treningi z kadrą kobiet.


Jeden z najlepszych zawodników w historii francuskich skoków zdradził, że już w przeszłości składano mu propozycje objęcia funkcji szkoleniowca kadry narodowej. Z różnych powodów jak dotąd odmawiał, dopiero teraz poczuł się gotowy do podjęcia tego, bądź co bądź, niełatwego wyzwania.

- Prawdą jest, że już wcześniej pytano mnie o chęć objęcia tego stanowiska - przyznaje. - Ja nie miałem takich planów. Ale biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, trzeba było się zastanowić, czy dla interesu nas wszystkich nie będzie to właściwy krok. W końcu nadszedł właściwy czas. Musimy nadać sens temu, co robimy. Przede wszystkim musiałem sprawę przedyskutować z rodziną. To był warunek konieczny. Dostałem z domu zielone światło. Moje zaufanie wzbudza Etienne Gouy, nowy dyrektor ds. skoków i kombinacji norweskiej. Mamy dobry projekt. W Courchevel, Chaux-Neuve i Prémanon są świetne struktury treningowe, które wykorzystamy do maksimum. Wszystko jest możliwe.

- Mamy młodą drużynę, chociaż chłopaków jest coraz mniej. Najstarszy urodził się w 2001 roku. Obraz naszej dyscypliny jest taki, że średni wiek światowej czołowej dziesiątki to około 26-27 lat. Nasi chłopcy mają potencjał i są bardzo zmotywowani. Plan jest taki, by startować jak najczęściej w Pucharze Świata. Musimy trzymać się blisko wysokiego poziomu - tłumaczy Dessum. Przez całą ubiegłą zimę francuska kadra startowała wyłącznie w zawodach niższej rangi, nie przystępując ani razu do kwalifikacji do zawodów Pucharu Świata.

Nowością w przygotowaniach będą wspólne treningi kadry męskiej i żeńskiej. Nowy trener wylicza szereg korzyści płynących z takiego rozwiązania. - Istnieją oczywiście względy budżetowe przemawiające za łączeniem drużyny męskiej i kobiecej. Ale nie tylko. Dwie nasze dziewczyny, Julia Clair i Joséphine Pagnier, mają duże doświadczenie i kręcą się w czołówce Pucharu Świata. Chłopcy przyniosą ze sobą swoją pasję. Chcę skorzystać z doświadczenia trenera dziewczyn, Damiana Maitre. Pracujemy zresztą razem od dwóch i pół roku. Jan Matura to także świetny fachowiec, zwłaszcza jeśli chodzi o sprzęt. Wszystkie zgrupowania będziemy odbywać wspólnie, na czterech francuskich skoczniach - zapowiada.

Dessum dodał, że francuska federacja naciska na FIS, by jak najczęściej organizować połączone weekendy Pucharu Świata, podczas których zawodnicy i zawodniczki rywalizowaliby w tej samej lokalizacji. - W tym procesie wspierają nas Norwegowie, dążymy do około dziesięciu wspólnych weekendów rywalizacji. Ważne jest łączenie zasobów obu reprezentacji i transportu. Oczywiście do rozwiązania pozostają jeszcze problemy organizacji i transmisji telewizyjnych.

46-letni Nicolas Dessum jest pierwszym i jedynym francuskim triumfatorem zwodów Pucharu Świata. 22 stycznia 1995 roku zwyciężył w zawodach na Okurayamie w Sapporo. Dwa lata później stanął na drugim stopniu podium w Kupio. Ma w swoim dorobku triumf i łącznie cztery podia w Letnim Grand Prix. Jest trzykrotnym olimpijczykiem. W 1997 roku zajął piąte miejsce na dużej skoczni podczas mistrzostw świata w Trondheim. Na koncie ma też srebrny medal mistrzostw świata juniorów z 1994 roku. Po zakończeniu kariery w latach 2007-2018 prowadził francuską drużynę juniorów. Następnie był odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne w reprezentacji pań.