Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

„Trzeba iść za ciosem” – Zniszczoł odczarował czołową „10”

Po raz pierwszy tej zimy reprezentant Polski zameldował się w czołowej „10” zawodów z cyklu Pucharu Świata. Mowa o Aleksandrze Zniszczole, który na Muehlenkopfschanze (HS147) finiszował na ósmej pozycji. Dla 29-latka to drugi najlepszy wynik w historii jego startów pośród elity.


– Otworzyłem worek z czołową „10”! Trzeba iść za ciosem i konsekwentnie robić swoje. Patrzeć naprzód, pozytywnie – podkreślił członek Kadry Narodowej A po sobotnich zmaganiach w Hesji.

– Jestem zadowolony, bo te skoki były fajne, oczywiście z lekkim niedosytem, bo zawsze może być lepiej. Kolejny raz w karierze czołowa „10”. Widać, że mnie na to stać, jestem blisko. Nic tylko podtrzymać postęp, który teraz widać – powiedział Aleksander Zniszczoł, który na półmetku zajmował trzecią lokatę.

Konkursowe rezultaty Zniszczoła to 145,5 oraz 130 metrów. – W pierwszej serii było bardzo fajnie. Dopisało mi szczęście i w drugiej fazie lotu miałem sprzyjający wiatr. W finale na pewno było gorzej w powietrzu, bo nie czułem za bardzo pomocy nad bulą. Potem była mniejsza prędkość, coś mnie próbowało na dole złapać, ale nic szczególnego. Skok nie był „czysty”. Był dobry, ale wykonany za bardzo „z tyłu do przodu” – analizuje podopieczny Thomasa Thurnbichlera.

Dla Zniszczoła była to kolejna okazja do zmierzenia się z presją towarzyszącą walce o podium. – Jest dużo łatwiej. To potrzebne, by takich sytuacji było jak najwięcej, bo wtedy mam świadomość tego, jak sobie radzić w takich okolicznościach. Z konkursu na konkurs jest dużo łatwiej – zaznacza.

Najlepsi polscy skoczkowie plasują się w Pucharze Świata na miejscach 24-27, co oznacza, iż w niedzielę zaprezentują się jeden po drugim. – Oby w warunkach była siła… Jak na jednego trafi źle, to na wszystkich… – zwraca uwagę Zniszczoł, który w sobotę wyprzedził w ogólnym zestawieniu Kamila Stocha.

Kwalifikacje do niedzielnych zawodów mają ruszyć o 14:30. Start konkursu zaplanowano na 16:10.