Strona główna • Austriackie Skoki Narciarskie

Zmieniłeś federację, musisz płacić. Nowy pomysł w Austrii

Narciarska kuźnia talentów, jaką bez wątpienia jest Austria ma powoli dość odpływu zawodników, których wychowała. Tyrolski Związek Narciarski wprowadził zobowiązanie dla sportowców, które nakładałoby na nich konieczność zapłaty odszkodowania w przypadku zmiany federacji. Z problemu zdaje sobie sprawę także Austriacka Federacja Narciarska.

Rekompensata za zmianę barw narodowych spotykana jest w różnych dyscyplinach, takich jak choćby piłka nożna. - Dla nas w Tyrolu to poważny problem - mówi prezes tamtejszego związku narciarskiego Karl Janovsky. - Mamy zdecydowanie największą drużynę narciarstwa alpejskiego i dużą liczbę dzieci z podwójnym obywatelstwem. Co roku zdarza się jeden lub dwa przypadki zmiany barw, więc musimy coś z tym zrobić - podkreśla Janowsky,

Rzecz dotyczy oczywiście nie tylko narciarstwa alpejskiego. W ostatnich latach mieliśmy kilka takich przypadków w obrębie skoków narciarskich. Wielką Brytanię reprezentowała w skokach i kombinacji norweskiej Manon Cooper należąca do klubu SV Bergisel. Alina Buechel trenująca WSV Tschagguns w 2020 roku zaczęła skakać dla Liechtensteinu, reprezentując w ten sposób kraj swojego ojca. Osobny przypadek to Sophie Sorschag, zawodniczka która po konflikcie z rodzimą federacją długo szukała kraju, w którym mogłaby kontynuować karierę skoczkini. Padło na Kosowo, w którym, nota bene, długo nie zagrzała miejsca. W tym roku barwy narodowe zmienił Louis Obersteiner, który w środę po raz pierwszy w karierze, już jako Francuz, zaprezentował się w konkursie głównym Pucharu Świata.

Dyrektor ds. narciarstwa alpejskiego Christian Mitter powiedział w rozmowie z „Tiroler Tageszeitung”: - Zapewniamy młodym sportowcom duże wsparcie finansowe, inwestujemy setki tysięcy euro, dbamy o organizację. A potem, gdy sytuacja się komplikuje lub nie osiągają tak dobrych wyników, jak się spodziewali, po prostu się z nimi żegnamy. To nie może działać w ten sposób. Przejęcie modelu z Tyrolu nie jest nierealne.