Tomasiak ponownie w czołowej piątce PŚ. „Chciałoby się więcej”
Kacper Tomasiak ponownie melduje się w ścisłej światowej czołówce! 18-latek wyrównał swoje życiowe osiągnięcie w Pucharze Świata, zajmując 5. miejsce w niedzielnym konkursie w Engelbergu. Choć zameldował się tuż za pucharowym podium, nie ukrywał, że przy tak wygórowanym poziomie rywalizacji trudno o zajmowanie jeszcze wyższych lokat.
Po zawodach w rozmowie z Kacprem Merkiem z Eurosportu Tomasiak przyznał, że emocji na górze skoczni nie brakowało, choć nie były one dla niego niczym nowym.
- Myślę, że stres był, ale na pewno nie jakoś dużo większy niż na przykład w Wiśle. Nie było to kompletnie inne uczucie. Sam skok też był podobny do tego pierwszego, ale niestety to wystarczyło dziś tylko na tyle - powiedział Tomasiak.
Jak dodał, tego dnia na "wietrznej loterii" wylosował całkiem łaskawe losy.
- Udało mi się trafiać na nie najgorsze warunki, szczególnie w kwalifikacjach. W konkursie też nie mogłem jakoś bardzo narzekać. Jeśli chodzi o pozycję, to na tyle te skoki wystarczają - ocenił na antenie Eurosportu.
Mimo wysokiej lokaty polski junior zachował zdrowy dystans i podkreślił, że wciąż widzi przestrzeń do poprawy.
- To są bardzo dobre wyniki, ale wiadomo, że chciałoby się więcej. Myślę, że jeszcze trochę będzie trzeba poczekać i uda się osiągnąć jeszcze lepsze rezultaty - zaznaczył.