Domen Prevc: moje nogi są już trochę sztywne
Domen Prevc nie zwalnia ani na moment swojego szalonego, triumfalnego pochodu po skoczniach świata. Dziś okazał się najlepszym skoczkiem kwalifikacji do noworocznego konkursu w Garmisch-Partenkirchen.
Pierwszy z dzisiejszych treningów Domen zakończył na szóstym miejscu, w drugim nie wziął udziału. Ale po południu wszystko wróciło na swoje miejsce. Słoweniec uzyskał 139,5 m, co pozwoliło mu zająć pierwsze miejsce z przewagą 4,4 pkt. na Janem Hoerlem.
- Ostatni skok był całkiem w porządku, całkiem niezły, do jutra jest jeszcze kilka rzeczy do poprawy, ale jestem bardzo szczęśliwy. Rano nie czułem się zbyt dobrze, a trening nie był za bardzo udany. Opuściłem drugą serię, chcąc po prostu uporządkować wszystko, co muszę zrobić, aby móc zaprezentować poziom taki, jaki zaprezentowałem po południu - powiedział najmłodszy z braci Prevców.
Na miejscu,w Garmisch-Partenkirchen jest siostra Domena Nika, która dziś wygrała konkurs zaliczany do Turnieju Dwóch Nocy, obecni są także jego dwaj bracia, byli skoczkowie, Cene i Peter. Jakie są plany głównego faworyta do zgarnięcia Złotego Orła na ostatnie godziny 2025 roku?
- Chcę po prostu pozostać zrelaksowany, wyluzowany i jak najwięcej odpocząć, ponieważ jutro czekają nas zawody, a moje nogi są już trochę sztywne. Tak więc chcę odpocząć i być jutro w jak najlepszej formie - odparł lider Turnieju Czterech Skoczni.