Strona główna • Słoweńskie Skoki Narciarskie

Czerwona kartka i koniec Turnieju Czterech Skoczni dla Timiego Zajca!

Timi Zajc nie wystąpi w dalszej części 74. Turnieju Czterech Skoczni! Słoweniec nie został dopuszczony do startu w Garmisch-Partenkirchen po kontroli przed pierwszym konkursowym skokiem. Ta decyzja oznacza dla niego czerwoną kartkę i definitywny koniec rywalizacji w niemiecko-austriackich zmaganiach.

To kolejny rozdział sprzętowych problemów Zajca podczas turnieju. W Oberstdorfie, gdzie pierwotnie zajął 2. miejsce, został zdyskwalifikowany po konkursie. Kontrola wykazała, że nogawki kombinezonu były o 3 milimetry za długie. W Ga-Pa sytuacja była bardzo podobna - przekroczenie limitu wyniosło 4 milimetry, co skutkowało niedopuszczeniem do startu w pierwszej serii konkursowej.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami FIS, drugie naruszenie zasad sprzętowych skutkuje otrzymaniem czerwonej kartki, która oznacza, iż Słoweńca nie ujrzymy w dwóch najbliższych konkursach Pucharu Świata. Trener Robert Hrgota nie otrzyma też możliwości wprowadzenia zastępstwa za Zajca - wobec tego Słoweńcy w Innsbrucku i Bischofshofen wystartują w czteroosobowym składzie. W austriackiej części tournee powalczą Domen Prevc, Anze Lanisek, Rok Oblak i Zak Mogel.

W pierwszej serii noworocznego konkursu na Grosse Olympiaschanze wykluczeni za przekroczenie przepisów sprzętowych zostali także Jason Colby i Fatih Arda Ipcioglu.

Aktualizacja - 5.01.2025

Okazało się, że przepisy FIS zostały zinterpretowane inaczej, niż pierwotnie przypuszczano. Co prawda Timi Zajc po otrzymaniu czerwonej kartki nie wystąpił ani w Innsbrucku, ani w Bischofshofen, natomiast reprezentacja Słowenii miała utracić jedno miejsce startowe "w kolejny weekend Pucharu Świata". Jako "weekend" potraktowane zostały wyłącznie zawody w Innsbrucku - wobec czego w Bischofshofen podopieczni Roberta Hrgoty mogą ponownie wystartować w pięcioosobowym składzie. Za wykluczonego Zajca na liście startowej pojawił się Rok Masle.