Geiger i Wellinger wystąpią w austriackiej części TCS
Dla weteranów i do nie dawna filarów reprezentacji Niemiec, Andreasa Wellingera i Karla Geigera, niemiecka część Turnieju Czterech Skoczni nie przyniosła spodziewanego przełamania. Pomimo tego trener Stefan Horngacher postanowił dać im kolejną szansę i zabrał ze sobą do Austrii na konkursy w Innsbrucku i Bishofshofen.
- Od początku było jasne, że podczas Turnieju Czterech Skoczni w ich wykonaniu nie należy się spodziewać niczego wielkiego – powiedział Horngacher o weteranach, którzy w piątek wciąż oddawali skoki treningowe na dużej skoczni olimpijskiej w Garmisch-Partenkirchen – „ale proces jest w toku. Są na dobrej drodze. Teraz liczy się ich rozwój w kierunku Mistrzostw Świata w Lotach Narciarskich i Igrzysk Olimpijskich - poinformował szkoleniowiec.
Andreas Wellinger w niemieckich konkursach TCS zajął 48. i 32. miejsce. – Nie miałem poczucia, że przejeżdżam przez przejście na rozbiegu czysto i płynnie. Najpierw trochę odpuszczam, a potem zostaje już tylko szarpanie i kładzenie się na nartach, bo zdecydowanie za szybko przechodzę do fazy lotu. Na limicie, bez energii i bez nabrania wysokości. Wtedy to po prostu nie może zadziałać - mówił ze smutkiem Andi po pierwszym konkursie cyklu.
Geiger w Oberstdorfie nie przeszedł kwalifikacji, w Garmisch-Partenkirchen był 33. Oprócz dwójki zmagających się z kryzysem formy skoczków w Innsbrucku i Bischofshofen wystąpią także Philipp Raimund, Felix Hoffmann oraz Pius Paschke. Dwaj pierwsi wciąż liczą się w grze o turniejowe podium. Hoffmann zajmuje obecnie czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej, a Raimund szóste.