Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Awans jest, spokoju brak. Dawid Kubacki: „Od dłuższego czasu się męczę”

Kwalifikacje w Innsbrucku przyniosły Dawidowi Kubackiemu awans do konkursu, jednak trudno mówić o przełomie. Indywidualny mistrz świata z 2019 roku zajął 39. miejsce, a jego dzisiejsze skoki były dalekie od optymalnych. Przy niezbyt dobrej dyspozycji trudno o satysfakcję, ale jak zapowiedział - nie składa broni.

Dawid Kubacki do rywalizacji w TCS wrócił po występach w Pucharze Kontynentalnym. - Poza tym, że byłem w Engelbergu na PK, trenowałem też na siłowni, bo skocznia nie była dostępna. Później dowiedziałem się, że wracam na Turniej, co mnie bardzo ucieszyło - relacjonował.

Kubacki nie ukrywał, że sytuacja kadrowa była dynamiczna, a jego powrót nastąpił w ostatniej chwili. - Trudno było się czegokolwiek spodziewać, bo wszystko było bardzo ruchome. Cieszę się, że dostałem tę szansę i chciałbym ją dobrze wykorzystać - podkreślał.

Sama sobota na Bergisel nie należała jednak do łatwych. - Od pierwszego skoku trochę się to nie udawało i się męczyłem, ale skok w kwalifikacjach jak na dzisiaj był najlepszy. Na nim będę się opierał i pracował dalej - zaznaczył.

35-latek zapytany został o to, czy odczuwa się większą presję, gdy walczy się o zwycięstwo w niemiecko-austriackim cyklu, czy gdy głównym celem jest awans do konkursu. - Gdy walczy się o Złotego Orła, wiadomo, na czym się stoi i jak się potrafi skakać. Ja od dłuższego czasu się męczę i nie jest łatwo znaleźć dobrą dyspozycję - przyznał. Jednocześnie zapewnił, że nie zamierza się poddawać. - Nart nie odkładam. Walczę dalej z wiarą, że pojawią się fajne skoki i dam radość sobie, trenerom i kibicom.

Kubacki odniósł się również do ograniczonych możliwości treningowych po zawodach w Engelbergu. - Nie wiem, dlaczego skocznia była niedostępna. Funkcjonowaliśmy w takich realiach i skupiliśmy się na innym treningu - mówił, dodając, że praca na siłowni była wartościowa, choć teraz kluczowe pozostaje „dogadanie się z techniką”.

W konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku Dawid Kubacki zmierzy się ze Słoweńcem Rokiem Oblakiem. Start rywalizacji na Bergisel zaplanowano na niedzielę na godzinę 13:30, zaś o 12:00 ma wystartować seria próbna.

Korespondencja z Innsbrucku, Dominik Formela