„Skoki w miarę na luzie”. Tomasiak najlepszym z Polaków w kwalifikacjach
Kolejny etap rywalizacji w 74. Turnieju Czterech Skoczni ponownie zaowocował dobrymi skokami Kacpra Tomasiaka. W kwalifikacjach do konkursu w Bischofshofen osiemnastolatek zaprezentował się najlepiej z Polaków, zajmując 14. miejsce.
Pierwsze spotkanie młodego zawodnika ze skocznią im. Paula Ausserleitnera (HS142) w Bischofshofen zaczęło się od solidnych skoków treningowych. Tomasiak osiągał kolejno 130,5 i 130 metrów, co dwukrotnie owocowało miejscami w drugiej dziesiątce.
Podobną odległość osiągnął także w kwalifikacjach. 130,5-metrową próbą Tomasiak zapewnił sobie czternaste miejsce, a tym samym pewny awans do finałowego konkursu 74. Turnieju Czterech Skoczni.
– Ten pierwszy skok trzeba było oddać trochę na luzie, bo jeszcze nie bardzo wiedziałem, na co mam zwracać uwagę. Później musiałem już skontrolować te błędy, ale myślę, że moje skoki były dziś w miarę na luzie – mówił Tomasiak, który nie potrafił w pełni jednoznacznie ocenić obiektu, na którym zadebiutował. – Najgorsza nie jest, ale na pewno nie najlepsza – skwitował, pytany o skocznię im. Paula Ausserleitnera.
Choć obiekt w Bischofshofen potrafi zaskakiwać nawet najbardziej doświadczonych zawodników, Polak nie sprawiał wrażenia onieśmielonego.
– Przygotowywałem się, że będzie bardzo dziwnie, więc aż tak mnie to wszystko nie zaskoczyło. Jak na te oczekiwania, to nie było aż tak nietypowo. Nie miałem jakiegoś ogromnego problemu, żeby się tutaj przestawić – stwierdził junior. – Zawsze trzeba samemu przetestować obiekt, bo nawet jeśli inni zawodnicy coś mówią, to czasami to odczucie nie jest dokładnie takie samo, jak u innych – dodał.
W pierwszej serii finałowego konkursu cyklu Tomasiak będzie rywalizował w serii KO w parze z Włochem, Alexem Insamem, który w kwalifikacjach zajął 37. lokatę. Początek zmagań zaplanowany jest na godzinę 16:30, a półtorej godziny wcześniej ma się rozpocząć seria próbna.
Korespondencja z Bischofshofen, Dominik Formela