Strona główna • Słoweńskie Skoki Narciarskie

Domen Prevc kompletuje dublet w Sapporo... pomimo dużego błędu. „Jestem tylko człowiekiem”

Domen Prevc zwyciężył po raz dziewiąty w tym sezonie oraz osiemnasty w karierze, notując drugą wygraną w PŚ w Sapporo w odstępie mniej niż 24 godzin. Tym razem nie przyszło mu to jednak łatwo. W drugiej serii Słoweniec popełnił wyraźny błąd, lecz mimo wszystko zdołał obronić przewagę nad nacierającym Ryoyu Kobayashim.

- To była trudna walka, zwłaszcza że w drugim skoku popełniłem spory błąd - przyznał Prevc w rozmowie z FIS. - Już na dojeździe byłem zbyt agresywny. Przed skokiem mówiłem sobie, że muszę być spokojny, a mimo to przesadziłem. Na końcu rozbiegu utrzymywałem balans bardziej na palcach niż na całych stopach, przez co nie byłem w stanie wyzwolić mocy w odpowiednim kierunku.

Jak tłumaczył lider klasyfikacji generalnej, skutki były natychmiastowe.

- Narty wyszły zbyt wysoko, lot nie był stabilny i miałem sporo problemów. Na szczęście w drugiej fazie dostałem dużo wiatru pod narty i to pozwoliło mi dolecieć do tych kluczowych metrów - wyjaśniał.

Nic dziwnego, że po lądowaniu Prevc sprawiał wrażenie zaskoczonego końcowym rezultatem.

- Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się aż tak mocnego wiatru pod narty - mówił. - Gdybym zrobił wszystko idealnie, byłaby to naprawdę świetna próba. Ale jestem tylko człowiekiem, popełniam błędy. Tym razem punkty były po mojej stronie. Mam tego pełną świadomość i jestem za to bardzo wdzięczny.

Już w przyszły weekend Prevc stanie przed kolejnym wyzwaniem - mistrzostwami świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie. Choć jego forma wygląda imponująco i jest głównym kandydatem do zdobycia tytułu mistrza globu, sam podchodzi do rywalizacji o medale światowego czempionatu z dużą pokorą.

- Na pewno możemy spodziewać się dużo dobrej zabawy - zapowiadał. - Z drugiej strony cieszę się, że ten błąd wydarzył się właśnie tutaj. To przypomnienie, że trzeba zachować pokorę. Wszystko może się bardzo szybko zmienić i należy zachować pełną koncentrację przy każdym skoku - podsumował.