Strona główna • Japońskie Skoki Narciarskie

Noriaki Kasai zawiedziony, ale nie składa broni. „Zastanawiam się, jak daleko jeszcze mogę zajść”

Noriaki Kasai wciąż nie powiedział ostatniego słowa. 53-letni japoński skoczek narciarski, mimo że nie zdołał wywalczyć miejsca na igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo, zapowiedział kontynuowanie kariery i... celuje już w zimowe igrzyska olimpijskie 2030, kiedy będzie miał 57 lat.

Podczas piątkowych kwalifikacji Pucharu Świata w Sapporo Kasai oddał 110,5-metrową próbę, co dało mu 55. miejsce. W niedzielę na Okurayamie (HS137) wylądował na 112. metrze - ta odległość również nie dała mu awansu do konkursu głównego. Oczywistym było, że te wyniki nie sprawią, iż znajdzie się on w składzie na igrzyska - tym samym oficjalnie zakończyła się jego walka o dziewiąty w karierze start olimpijski. Japońska reprezentacja mężczyzn, która będzie rywalizować na obiektach w Predazzo liczy trzech zawodników - są to Ryoyu Kobayashi, Ren Nikaido oraz Naoki Nakamura.

Po zawodach legendarny zawodnik nie ukrywał rozczarowania, ale jednocześnie zachował optymizm.

- Głęboko w środku czułem, że może się nie udać. Wiedziałem, że moja forma nie jest idealna, ale mimo wszystko miałem nadzieję, że uda się jeszcze coś poprawić - przyznał Kasai.

Choć marzenie o Mediolanie i Cortinie przepadło, Japończyk ani myśli kończyć kariery. Wręcz przeciwnie - już teraz patrzy w przyszłość.

- Jeśli będę w stanie utrzymać dobrą formę, a nawet dojść do tej najlepszej, to naprawdę zaczynam się zastanawiać, jak daleko jeszcze mogę zajść - podkreślił. - Chcę dalej dawać ludziom energię i odwagę. Skoro w tym wieku wciąż mogę to robić, to zamierzam kontynuować.

Kasai wprost zadeklarował chęć walki o start w igrzyskach olimpijskich w 2030 roku, które odbędą się we francuskich Alpach.

- Oczywiście, że chcę w nie celować. Ciekawi mnie, jak bardzo jeszcze mogę się poprawić. Start na igrzyskach w wieku 57 lat - to byłoby coś niesamowitego - dodał.

Inspiracją dla skoczka jest m.in. Kazuyoshi Miura - 58-letni piłkarz, który wciąż występuje w japońskich ligach.

- Skoro „King Kazu” nadal gra i walczy, to ja też chcę iść tą drogą - zaznaczył Kasai.

Legenda japońskich skoków narciarskich od lat przeciera szlaki, którymi nikt wcześniej nie chodził. Siedem rekordów Guinnessa, 579 startów indywidualnych w Pucharze Świata, medale olimpijskie i punkty PŚ zdobywane po pięćdziesiątce - to osiągnięcia trudne do powtórzenia przez kogokolwiek. A jak pokazuje sam Kasai, ostatni rozdział tej historii jeszcze nie został napisany.