Strona główna • Norweskie Skoki Narciarskie

Rodzinny dramat Forfanga. Skoczek stracił ojca

Johann Andre Forfang przystąpi do niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Willingen tuż po osobistej tragedii. W sobotni wieczór, po długiej walce z chorobą nowotworową, w wieku 68 lat zmarł jego ojciec – Hugo Forfang.

Wicemistrz olimpijski z Pjongczangu poinformował o stracie taty w niedzielne przedpołudnie za pośrednictwem mediów społecznościowych, publikując pamiątkowe nagrania i zdjęcia z różnych etapów kariery, przy których obecny był Hugo Forfang.

– Dwa lata temu tata był na Kulm i oglądał mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Z powodu złej pogody nie mógł wrócić do domu, więc wybrał się sam do Willingen. I jaka to była historia. Na zawsze pozostanie to jednym z moich najlepszych wspomnień z tatą – pisze Johann Andre Forfang, nawiązując do dnia, kiedy na oczach ojca ustanowił rekord Muehlenkopfschanze, wygrywając zawody Pucharu Świata po ponad pięciu latach przerwy.

– Wczoraj wieczorem tata spokojnie zasnął po tym, jak przez nieco ponad rok dzielnie walczył z rakiem. Słowa nie są w stanie opisać pustki, jaką po sobie zostawił. Tata był moim bohaterem i moim moralnym kompasem. Jego ostatnim życzeniem było, abym startował w zawodach skoków narciarskich i pojechał na igrzyska olimpijskie. Tak też zrobię – zapowiedział 30-latek, który znalazł się w reprezentacji Norwegii na XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026.

– Dziękuję za wszystko, mój drogi, kochany tato. Spoczywaj w pokoju – dodał Norweg, który w sobotę skakał w rękawiczkach z napisami skierowanymi do swojego ojca.

Johann Andre Forfang przystąpił do niedzielnych kwalifikacji w Willingen. Doleciał w nich do 120. metra i zajął 29. miejsce. Konkurs na Muehlenkopfschanze (HS147) rozpocznie się o 16:00.